Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Rozmyślania Rodiona

Rozmyślania Rodiona

Postprzez Andrzej Swarzewski 18 lut 2019, o 21:43

Rodion Grutin urodził się w 2035 roku. Właśnie dziś 18 lutego 2084 obchodzi 49. urodziny. Jego dziadek był prezydentem Federacji Brodryjskiej, wybitnym przywódcą tego kraju. Jego ojciec był już mniej znaczącą postacią, ale jako pułkownik wziął udział w wojnie nordacko-sarmackiej w 2040 roku, a później wszedł nawet w skład parlamentu osłabionej Brodrii. A on jest zarządcą Venomanii, niewielkiej wysepki u brzegu Anatolii, która dawniej była lennem Andrzeja Swarzewskiego, przyjaciela jego dziadka. Dlaczego się tu znalazł? Jako jeden z niewielu Brodryjczyków zbrojnie przeciwstawił się Federacji Pollinu, a po upadku Brodrii walczył w szeregach abachaskiego wojska aż do 1973 roku. Dzisiaj Rodion był człowiekiem przegranym.
Siedząc w swoim gabinecie w Kancelarii Elektorskiej (w latach 20. Andrzej Swarzewski uzyskał tytuł szlachecki elektora i wybudował sobie nową rezydencję) spogląda monumentalny pomnik dawnego właściciela i jego żony, Carycy Brodrii Aleksandry Izabelli Dostojewskiej-Swarzewskiej. Myśli o nich i o swoim dziadku. Zastanawia się nad dobudowaniem jego pomnika tuż obok. Wszakże Władimir przyjaźnił się z tą parą.
Po chwili bierze do ręki gazetę i czyta o abachaskich piratach, którzy niedawno splądrowali port w Apfelbaumstadt. Być może znał ich w czasie Ostatniej Wojny, może walczyli we wspólnych bitwach przeciwko Federacji Pollinu. Może nie powinien był oddawać się w ręce bialeńskich żołnierzy, tylko walczyć aż do śmierci?
Jest już po 17, Kancelaria zrobiła się pusta. Rodion przechadza się na wieżę, wszakże nie ma nic do roboty, a widok morza zawsze go uspokaja. Zdaje mu się, że w oddali bieli się żagiel. Czy to abachaska flaga?

[Myślę, że teraz na scenę mogą wejść już abachascy piraci. A pozostali uczestnicy RPG mogą stworzyć podobne wątki o swoich postaciach.]
Andrzej Swarzewski
Avatar użytkownika
 

Re: Rozmyślania Rodiona

Postprzez Jan Sapieha 20 lut 2019, o 12:37

Bezrobotni, w beznadziei pod pokładem, jeńcy z Apfelbaumstadt czekali. Normalnie o tej porze kapitan Ilicz miał w zwyczaju indoktrynować ich politycznie. Nieoczekiwanie tym razem się nie zjawił. Nie orientowali się że okręt zakotwiczył w venomańskim porcie i trwają przygotowania do wyjścia na ląd. Nie widzieli jak kapitan pieczołowicie czyści swój surdut, wsuwa buty z wysoką cholewą i wykonuje masę innych czynności pozwalających godnie prezentować się na spotkaniu z Rodionem Grutinem. Wczorajszej nocy zamknięci na klucz w spiżarni wraz towarzyszem Remigliuszem opracowywali strategię. Rano puścili gońca z listem.

Drogi Towarzyszu Rodionie ,
Nadszedł czas zapłaty za doznaną krzywdę! Czas powrotu tego co podstępnie zostało nam odebrane!
Unia polliońska, nierządnica drymlandzka nie ujawni planów ciemnych,
jak zbije Nordatę, ludzi biednych, unia Nordatę rada zgnieść !
Aby przeciwdziałać i podjąć odpowiednie środki zapraszamy na statek

Towarzysz Remigliusz
Kap(niewyraźnie)licz
Janek Sapieha
Jan Sapieha
 

Re: Rozmyślania Rodiona

Postprzez Remigiusz L. 20 lut 2019, o 13:23

Remigio de Oro Pulido dopiął ostatni guzik munduru. Lada chwila należało się spodziewać odpowiedzi od Rodiona Grutina. Już za chwilę dowiedzą się czy nordacki caudillo pożegnał się już z nadzieją, czy też zachował cojones i raz jeszcze ruszy w bój przeciw przeklętej Federacji.

Tej nocy ułożyli wraz z Ilią list do Grutina. A właściwie to Remigio ułożył, bo ten abachaski prymityw sam z siebie nie skleciłby nawet dwóch zdań. Jednak Tropicańczyka martwiło, czy Grutin zdoła zrozumieć i docenić poetycką formę listu. Wszak tu, na Nordacie, próżno było szukać ludzi cywilizowanych, nawet wśród najświetniejszych rodzin kontynentu. Tak, Remigio zdecydowanie upadł zbyt nisko. Współpracował z ludźmi, których jego przodkowie traktowali z najwyższą pogardą, przez stulecia traktując ich wyłącznie jako cel łupieżczych wypraw. Ale cóż, takie nastały psie czasy, a Tropicana sama się nie wyzwoli spod federacyjnego jarzma. Należało zainstalować Grutina w Brodrii, a potem z nordackimi bagnetami powrócić na ojczystą wyspę.

Dźwięk z zewnątrz przerwał jego rozmyślania. Czyżby to już nadeszła odpowiedź? A może sam Grutin przybył na okręt? Nie namyślając się długo, Remigio wyszedł na pokład, by osobiście się przekonać.
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Namiestnik Starosarmacji
El Dictatore del Distrito de Tropicana
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Rozmyślania Rodiona

Postprzez Andrzej Swarzewski 20 lut 2019, o 21:52

Rodion Grutin długo zastanawiał się jak zareagować na list od Remigio de Oro Pulido. Bał się prowokacji. Zdawał sobie sprawę, że zesłanie do Venomanii nie jest najgorszym, co może spotkać go ze strony Ministerstwa Miłości. Zapalił kolejne cygaro z La Palmy i stwierdził, że nie ma nic do stracenia. Może umrzeć na tej zapomnianej przez Boga wyspie za 20 lat na raka płuc, albo walczyć o swoje ideały. I zdobyć władzę nad ziemią przodków lub umrzeć jako bohater w walce o multipolarny mikroświat.
"Za kilka dni w Port Arthurberg nad Cieśniną Bialeńską odbędzie się spotkanie przywódców Wielkiej Trójki. Konkretna data jest utajniona. Nie mogę się z wami jeszcze spotkać, ale znam osobę, która chętnie wam pomoże. Anastazja Dostojewska-Swarzewska przebywa w Venomanii. Znając słabość nowych władców świata do starej arystokracji, jestem prawie przekonany, że jest w stanie dowiedzieć się czegoś więcej. Ten szczyt to dobry moment na uderzenie. R.G."
Andrzej Swarzewski
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 


Powrót do Venomania 2084

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość