Strona 1 z 1

Urlop w Sarmacji

PostNapisane: 5 sie 2020, o 07:37
przez Piotr Paweł I
Zbulwersowała mnie wczorajsza dyskusja pod moim artykułem "Klonowy liść i skośne oczy". Jaśnie Wielmożna Joanna Izabela skrytykowała mnie za rzekomo obraźliwe użycie słowa "skośne oczy", a w dalszej dyskusji dowodziła, że skoro jestem za stary (i na dodatek uparty), to nie zrozumiem, że ma rację. Cytuję: "w pewnym wieku próba nauczenia nowych rzeczy, szczególnie u osoby cechującym się nadmiernym uporem, nie przyniesie efektów".
Słowa Jaśnie Wielmożnej są prostym i oczywistym przypadkiem ageizmu. Co więcej, Jaśnie Wielmożna zamiast przeprosić za niemiłe słowa, brnęła dalej, dowodząc, że "naturalnym procesem jest starzenie się mózgu, co przeszkadza w przyswajaniu nowych informacji im starsi jesteśmy tym gorzej".
W istocie rzeczy powinienem pójść z tym do Trybunału Koronnego. Ale nie chcę przejmować metod, stosowanych przez miłośników sądzenia się. Tak naprawdę wypowiedzi Jaśnie Wielmożnej w zasadniczy sposób przechyliły wskazówki osobistego barometru wskazującego chęć lub niechęć do obecności w Księstwie Sarmacji. I ja, podobnie jak i inni, wielokrotnie mówiłem, że w mikronacjach jest się dla przyjemności. Jak przyjemności nie ma - po co tu być. Tym niemniej od odejścia z KS powstrzymuje mnie jedno: Hasseland. Żal porzucić kraj, który się współtworzyło, nawet, jeśli jest to kraj wirtualny.
Skoro tak - biorę urlop w Sarmacji, ale pozostanę w Hasselandzie. Oczywiście, mam niemiłą świadomość, że Jaśnie Wielmożna będzie tu zaglądać, a może nawet dowodzić, że jako osoba nie najmłodsza mam zdecydowanie gorsze możliwości robienia czegokolwiek - albo wymyśli coś innego, co trudno mi teraz przewidzieć. No cóż, jakoś to przeżyję.
Tym niemniej nie będę pojawiał się poza Hasselandem, nie zamierzam pisać na Ćwirku, nie będę obecny na Discordzie, z nadzieją, że Jaśnie Wielmożna i osoby jej podobne o mnie zapomną.