Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

W tym dziale zarchiwizowano niesklasyfikowane materiały

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez KazHamilton 22 lut 2016, o 16:11

Wysoki Trybunale,

W związku z wezwaniem do objaśnienia powodu nazwania mojego wiersza „Haiku dla pachnących pupą siusiaczków”, oświadczam co następuję:

Wybrana nazwa była nawiązaniem do fizyczności sztuki w Ciuad de Bravo, jej męskiej i zdecydowanej natury a także dowolności interpretacji seksualności jakie zawsze w ramach tego miasta zaznawałem i które nieodłącznie przeplatało się z szeroko pojętym obrazem politycznym całego rejonu.

Oświadczam również, że tytuł ten nie miał na celu obrazy lub ujmowania wartości stronie wstępnej Księstwa Sarmacji. Był to artykuł wyrażający moje aktualne przemyślenia, i jego tytuł w mojej opinii nie zawierał rażących wulgaryzmów pozwalających na zmianę tytułu.

Z wyrazami szacunku,

Kazelot Hamilton
Kazelot Hamilton

NO! Kierwa.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez Daniel J. Tauer-Krak 23 lut 2016, o 21:15

Chciałbym poinformować o możliwości zgłaszania chęci do zabrania głosu w tej sprawie wszystkich uprawnionych. O chęci zabrania głosu w tej sprawie prosiłbym poinformować za pomocą Poczty Konnej w ciągu 48 godzin od poinformowania o możliwości zgłaszania chęci osób uprawionych do zabrania głosu.



(—)Daniel Ragnar Cesare Ezio baron da Firenza
Książę Słowacji,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez Daniel J. Tauer-Krak 26 lut 2016, o 17:52

Udzielam głosu Podprefektowi Generalnemu Poważnemu Don Madowi. Na wypowiedzenie się w powyższej sprawie w ciągu 48 godzin od udzielenia głosu.



(—)Daniel Ragnar Cesare Ezio baron da Firenza
Książę Słowacji,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez Don 26 lut 2016, o 18:15

Wysoki Trybunale,

jak już wcześniej podniesiono, zebraliśmy się tutaj za sprawą artykułu o nieszczęsnym tytule "Haiku dla pachnących pupą siusiaczków", którego to autorem jest Kazelot kaw. Hamilton.

Ów autor ukarany został karą 3 dni pozbawienia wolności (osadzono) oraz karą grzywny w wysokości 10 000Ⱡ (grzywny nie pobrano za pomocą wymuszonego przelewu).
Podstawą prawną był art. 44 ust. 2 Kodeksu Sprawiedliwości. Uprawnienie do takiego działania, przysługuje mi na podstawie art. 5 ustawy o prefektach.

Za co? Ze smutkiem zauważam, że głosy oburzenia, wzniośle komentujące moją decyzję, koncentrują się tylko na jednym – na tytule. Niestety pomija się tutaj pozostałą część decyzji Prefektury. Porządkując, na tę karę złożyły się przede wszystkim następujące rzeczy:
- używanie wyrazów, których ze względu na zwyczajowo przyjęte normy nie należało się spodziewać oraz mogących wywołać oburzenie ze strony otoczenia. Mowa tu o wyrazach "pupa" i "siusiaczki".
- używanie w miejscu publicznym wyrazów powszecnie przyjętych za wulgarne – tutaj "wpierdala".
- ponadto, autor samodzielnie edytował tytuł, pomimo mojej interwencji. Przypomnę, że w tym zakresie uznanie mojej decyzji za niewłaściwą należeć powinno do Prefekta Generalnego lub Trybunału Koronnego, a nie autora owego artykułu.
Miało również miejsce usunięcie artykułu ze strony głównej, co podyktowane było powyżej opisanym zachowaniem autora artykułu oraz zachowaniem, które miało miejsce bezpośrednio po tym, co przedstawia poniższy zrzut ekranu.

Obrazek


Teraz pozwolę sobie zacytować oryginalną treść wypowiedzi:

kultura jak kurwa
wypina sie tam
gdzie najwiecej chujow



Podnoszona jest również przez niektórych sprawa ograniczania wolności słowa. Proszę jednak zwrócić uwagę na fakt, że kaw. Hamilton nie zdecydował się na ponowną publikację swojego dzieła. Istotnym jest również fakt, że nikt nie ingerował w jego treść, a ingerowałem jedynie w sam tytuł. Tytuł ów, wyświetlany jest zawsze na stronie głównej. Strona główna Księstwa Sarmacji to nasza wizytówka. Lico nasze. Zapach pieczonego chleba, który ma zwabić do konsumpcji. Na tę stronę trafiają nie tylko Sarmaci. Trafiają tu również osoby całkowicie niezwiązane z Księstwem, ba, trafiają również osoby, które nigdy z mikronacjami nie miały styczności. Czy chcemy ich witać w ten sposób? Czy chcemy sugerować, że ktokolwiek jest tu "siusiaczkiem" i pachnie "pupą"? Idąc dalej, czy na pewno chcemy czytać pod dziełem sztuki same wulgaryzmy? Czy potrzebujemy takiej reprezentacji? To wbrew pozorom nie mówi nic o autorze tych słów. Mówi to wszystko o nas samych, o Sarmatach, że tolerujemy takie zachowanie.


Pełnomocnik kaw. Hamiltona podnosił okoliczności utworzenia wspomnianego wyżej art. 44 ust
2 Kodeksu Sprawiedliwości, jakoby jego celem "była ochrona społeczeństwa przed uczuciem dyskomfortu związanego z publikacją treści nacechowanych silnymi emocjami (tzw. „flejmem”). "

Przytoczę teraz treść art. 44 ust. 2 Kodeksu Sprawiedliwości:
1. Zabronione pod groźbą kary więzienia do trzech dni jest zachowanie w miejscu publicznym, jakiego wśród konkretnych okoliczności, ze względu na przyjęte zwyczajowo normy, nie należało się spodziewać, wywołujące lub mogące wywołać oburzenie ze strony otoczenia.


Mając na uwadze powyższe, sądzę, że normą przyjętą na stronie głównej Księstwa Sarmacji jest: przejrzystość i czytelność tematów, nieużywanie tylko wielkich liter, nieużywanie wulgaryzmów. Nie, wbrew temu, co niektórzy mówią nie uważam słów "pupa" i "siusiaczek" za wulgaryzmy. Gdyby były zawarte w treści dzieła sztuki, niemiałbym nic przeciwko. Jednakże jak wspomniałem wcześniej, tytuł widnieje na stronie głównej i należy mieć na uwadze, że może ów tytuł wywołać oburzenie ze strony otoczenia.

Biorąc pod uwagę wszystkie wyżej wymienione argumenty, wydaje się słusznym oddalenie wniosku dotyczącego zawieszenia wykonywania kary więzienia. Pozostanie kaw. Hamiltona wtedy na wolności, mogłoby poskutkować eskalacją napięcia, rozbudzeniem niepotrzebnych komentarzy, co mogłoby doprowadzić do dalszego wyrażania się w wulgarny sposób, który nie tylko nie przystoi osobie z godnością kawalera, ale nie przystoi, by tolerować to jako wypowiedź w miejscu publicznym – nawet, jeżeli autor tych słów był długo nieobecny w Księstwie Sarmacji. Niestety w Prefekturze nie słyszałem jeszcze o kontratypie powracającego. Poprzez swą słowną agresję w komentarzach, kaw. Hamilton nie zasłużył w moich oczach na łagodniejszy wymiar kary, stąd jej wysokość.


"Uzasadnienie wyroku TK jest bezwartościowe - nie zawiera ani opisu stanu faktycznego ani uzasadnienia prawnego, odnoszącego się do tego, co napisała obrona. "


Pozwolę sobie tylko przypomnieć, że taki już urok mikronacyjnych aktów prawnych. Zawsze będą niedoskonałe. Zawsze będzie nam mało i jednocześnie zawsze będziemy dążyli do tego, by były jak najbardziej lapidarne, by nie przysparzały kłopotu ani w lekturze, ani w stosowaniu. Nie mamy tu do czynienia z "realową" procedurą, a ustawa o Trybunale Koronnym mówi jedynie:

Art. 7. [Wydanie i wykonanie orzeczenia]
1. Orzeczenie Trybunału Koronnego zapada większością głosów, przy udziale co najmniej dwóch osób*, w terminie 7 dni od zamknięcia rozprawy.
2. Orzeczenie jest prawomocne z chwilą ogłoszenia.


Kaw. Hamilton oświadczył, że "tytuł ten nie miał na celu obrazy lub ujmowania wartości stronie wstępnej Księstwa Sarmacji"
Zapomniał tylko wyjaśnić, jaką formą sztuki było jego rzucanie wulgaryzmami.
(-) Don Mad
exKonsul Sclavinii, #kolejnywrednyPrefekt

A fructibus eorum cognoscetis eos.

Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez Daniel Chojnacki 26 lut 2016, o 20:43

Wysoki Trybunale,

do uznania Trybunału zostawiam, czy istnieje konieczność ustosunkowania się do niektórych twierdzeń prefekta (tych, które wykraczają poza formę felietonu). W takim wypadku wnoszę o wezwanie.
Daniel Chojnacki książę-senior, hrabia Przepadu
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez Daniel J. Tauer-Krak 27 lut 2016, o 16:31

Wzywam pełnomocnika/osobę odwołującą się do ustosunkowania się do twierdzeń prefekta, które "wykraczają poza formę felietonu" w ciągu 48 godzin.



(—)Daniel Ragnar Cesare Ezio baron da Firenza
Książę Słowacji,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez Daniel J. Tauer-Krak 1 mar 2016, o 12:02

Zamykam rozprawę. Wyrok zostanie wydany po naradzie członków składu orzekającego



(—)Daniel Ragnar Cesare Ezio baron da Firenza
Książę Słowacji,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Re: Kazelot Hamilton – odwołanie od decyzji Prefekta

Postprzez Daniel J. Tauer-Krak 4 mar 2016, o 21:12

Eldorat, 4 Marca 2016 roku.

Obrazek

Wyrok
w imieniu Księstwa Sarmacji

Trybunał Koronny w składzie:

  • Daniel Ragnar Cesare Ezio da Firenza — Przewodniczący Składu Orzekającego,
  • Ivan von Lichtenstein — Asesor Trybunału Koronnego,
po rozpoznaniu odwołania od decyzji prefekta Dona Mada złożonego przez Kazelota Hamiltona postanawia: podtrzymać wyrok wcześniejszego składu orzekającego w całości.


U Z A S A D N I E N I E


Prefekt postąpił zgodnie z art. 44 ust. 1 Kodeksu Sprawiedliwości, który brzmi następująco „Zabronione pod groźbą kary więzienia do siedmiu dni jest:używanie wyrazów wulgarnych w miejscu publicznym” słowa takie jak „pupa” i „siusiak” mogły wywołać oburzenie części społeczeństwa. Wyeksponowanie tych słów w tytule artykułu naruszało normy przyjęte w Ksiestwie Sarmacji, takie jak estetyczność, przejrzystość i nie wulgarność treści pojawiającej się na stronie główniej Księstwa. Mamy tutaj zatem do czynienia z naruszeniem art. 44 ust. 2 Kodeksu Sprawiedliwości, który brzmi następująco „Zabronione pod groźbą kary więzienia do trzech dni jest zachowanie w miejscu publicznym, jakiego wśród konkretnych okoliczności, ze względu na przyjęte zwyczajowo normy, nie należało się spodziewać, wywołujące lub mogące wywołać oburzenie ze strony otoczenia.” Ponadto odwołujący się używał słów powszechnie przyjętych za wulgarne w miejscu publicznym tj."wpierdala" i tym samym ponownie narusza wyżej wymieniony Art. 44 ust. 1 Kodeksu Sprawiedliwości, wzmacnia to również słuszność decyzji prefekta i prawidłowość wyrok wcześniejszego składu orzekającego Trybunału Koronnego.

Odwołujący się pomimo interwencji Prefekta, samodzielnie i uporczywie edytował tytuł swojego artykułu. Również zachowanie autora mające miejsce w komentarzach pod artykułem jest co najmniej niestosowne, gdyż używał słów powszechnie uznanych za wulgarne w wyniku czego, Prefekt był zmuszony usunąć ów artykuł ze strony głównej Księstwa Sarmacji. Podczas trwania i w związku z tą sprawą podnoszona była kwestia ograniczania wolności słowa, jednakowoż Trybunał Koronny zauważa iż, czynności podjęte prefekta były odpowiednie do czynów popełnionych przez odwołującego się. Prawdą jest, że sztuka w XXI wieku jest dość liberalna, niemniej prawo jest prawem. Dura lex, sed lex. Tak właśnie jest w tym przypadku, musimy stosować się do prawa i uznawać je za dobro wyższe, niż sztuka. Tym bardziej, że sztuka obecnie może być wszystkim. Niemniej czy naprawdę chcemy odstraszać przyszłych mieszkańców wulgarną treścią, taką jak zamieścił ją odwołujący się?

Strona główna jest bez wątpienia wizytówką naszego państwa i bardzo ważnym jest, aby nie pojawiały się na niej treści uznawane za wulgarne lub budzące oburzenie społeczeństwa. Nawet tego, które nas tylko i wyłącznie czyta. Natomiast "odwołujący się" tworzący sztukę przez używanie wulgaryzmów, mógł w przypadku braku użycia radykalnych środków, dalej eskalować napięcie za pomocą wulgarnego języka. Obrona argumentowała iż, Prefekt nie przedstawił konkretnych dowodów. Niemniej podczas jego (Prefekta) wypowiedzi przedstawił motywy swojego zachowania i proces w jakim nastąpiło wymierzenie kary, które w ocenie Trybunału były zgodne z prawem.

Kolejną kwestią jest zwrot kosztów pełnomocnika, który wielokrotnie już przewijał się w różnych rozprawach. Raz koszty najęcia pełnomocnika byłby zwracane w innej rozprawie, zaś koszty pełnomocnika nie byłby zwracane. Trybunał nie znajduje żadnego przepisu mówiącego, iż należy koszt usług pełnomocnika zwrócić. Z drugiej strony jednak to nie jest sprawa, w której mamy oskarżonego i oskarżyciela. Kwestia odwołania w opinii Trybunału nie wymagała ustanowienia pełnomocnika.

Biorąc pod uwagę wszystko powyższe, należało orzec jak w sentencji.
Książę Słowacji,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
 

Poprzednia strona

Powrót do Archiwum ogólne

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości