Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Grupa D: Sarmacja - La Palma - runda rewanżowa...

XIII V-Mundial w Księstwie Sarmacji! Zapraszamy do wspólnej zabawy!

Grupa D: Sarmacja - La Palma - runda rewanżowa...

Postprzez Cudzoziemiec 1 21 paź 2015, o 18:37

Dziś zakończyła się faza grupowa V-Mundialu rozgrywanego na arenach Baridasu i Sclavinii. Rozgrywki wchodzą w rozstrzygającą fazę - przed nami ćwierćfinały, kolejne mecze rozgrywane już w systemie pucharowym.

Jak sobie radziła Sarmacja? W ośmiu rozegranych spotkaniach zwyciężaliśmy 5 razy, zremisowaliśmy 1 raz, przegraliśmy 2 spotkania. Strzeliliśmy łącznie 17 bramek, straciliśmy tylko 5 (to trzeci wynik spośród wszystkich 20 drużyn, Samban stracił 0 bramek!, Dreamland 4) - nasz bilans bramkowy wyniósł +12, zdobyliśmy 16 punktów i tym samym wygraliśmy grupę D!

Nasz pierwszy mecz rozegraliśmy z La Palmą. Nieoczekiwanie i bardzo zaskoczeni pregraliśmy 0:2. Ta porażka nas mocno otrzeźwiła. Była także sygnałem, że ten mundial nie będzie dla nas łatwy. Drużyna wydawała się nie być gotowa do zmagań na najwyższym poziomie.

"Nie mam pojęcia... patrzę i patrzę, oglądam powtórki, analizuję... mimo znacznej przewagi naszej ofensywy stworzyliśmy tylko 1 sytuację bramkową - to cholernie mało! Tak się nie da wygrać. Ale o co chodzi? nie mam pojęcia... damn it!" - mówił po tym spotkaniu selekcjoner Von Thorn.

Drugi mecz, po tygodniu przerwy, rozegraliśmy z Parlandią. Trening i odpoczynek, a także lepsze rozpracowanie przeciwnika pozwoliło nam na znaczącą wygraną - aż 5:0. Parlandzka drużyna ostatecznie, mimo dość realnych szans na awans, zakończyła mundial na ostatnim miejscu w grupie D. W swoim ostatnim spotkaniu rozgrywanym dziś przegrała z Abachazją 2:3.

Von Thorn w znacznie lepszym nastroju po tym meczu powiedział: "Denerwowałem się do ostatnich chwil. Towarzyszyło mi takie uczucie jakbym stanąć miał przed egzaminatorem z Prawa Sarmackiego, znanym w całym kraju profesorem Paragrafem, i wiedział, że nie jestem dostatecznie przygotowany... odetchnąłem po pierwszym golu. Z każdym kolejnym było tylko lepiej."

Trzeci mecz zagraliśmy z Al Rajnem. To był nasz pierwszy, i jak się okazało jedyny, remis w fazie grupowej. 1:1 - takim wynikiem zakończyło się spotkanie z piłkarzami Sułtanatu.

Pierwszą rundę gier zakończyliśmy niezbyt okazałym zwycięstwem z Abachazją. Wygraliśmy 2:0, a spotkanie to zaliczone zostało to najnudniejszych na mundialu.

"Nasza forma wciąż nie jest optymalna. Potrzebujemy czasu by drużynę doprowadzić do pożądanego poziomu. Przejmując ją tuż przed mundialem było ciężko. Teraz powoli jest coraz lepiej. Dziś dobrym dla nas wynikiem zakończył się mecz Parlandii (wygraliśmy z nią) z Al Rajnem (zremisowaliśmy), w którym Ci pierwsi dokopali bez dyskusyjnie Synom Wielbłądów". - selekcjoner Von Thorn dość realnie ocenił stan drużyny, a słowa te wzbudziły u niektórych komentatorów niepokój.

Runda rewanżowa rozgrywała się, jak to zwykle bywa w odwrotnej kolejności. Z każdym kolejnym spotkaniem rosły emocje i każdy scenariusz był możliwy. Pierwszy mecz rundy rewanżowej rozegraliśmy zatem z Abachazją, i tym razem wygraliśmy znacząco aż 4:0. Abachazja do tego momentu była dość słabą drużyną, po tym meczu nagle zaczęła odnosić spektakularne zwycięstwa. Von Thorn po spotkaniu mówił:

"Nudne to spotkanie było jak flaki z olejem. Ale zwycięstwo było nam potrzebne bardzo bardzo mocno. Dzięki niemu, oraz niespodziewanej (aczkolwiek mocno pożądanej) przegranej Al Rajnu umocniliśmy się na drugiej pozycji w tabeli. Mamy tyle samo punktów co prowadząca La Palma, tyle, że oni mają o jeden mecz więcej do rozegrania. W tej kolejce pauzowali. Jestem dobrej myśli. Forma i siła teamu rośnie i nie powiniśmy odpaść z tej rundy. W niedzielę gramy na swoich warunkach z Al Rajnem - dołożymy wszelkich starań by pokazać im kto tu rządzi"

No i właśnie... kolejny mecz z Al Rajnem przegraliśmy. Równie nieoczekiwanie jak ten pierwszy mecz z La Palmą. Sułtanat pokonał nas 1:2 i zgotował tym prawdziwą burzę w sztabie szkoleniowym drużyny narodowej Księstwa Sarmacji. Spotkanie to było wyrównane, ale to nie wystarczyło.

Po Al Rajnie przyszło rewanżowe spotkanie z Parlandią. Na szczęście udało się ich pokonać ponownie, tym razem 2:0. Spotkanie nie porywało, ale liczyły się 3 punkty.

"Bardzo cieszymy się z tego wyniku. Nie braliśmy pod uwagę innego rozstrzygnięcia, musieliśmy to spotkanie wygrać. La Palma na szczęście również swój mecz wygrała i dzięki temu zachowujemy bezpieczną przewagę nad goniącym nas Al Rajnem. Dzięki temu teoretycznie możemy przegrać kolejne spotkanie, chociaż oczywiście zrobimy wszystko by do tego nie doszło". - selekcjoner Sarmatów nie krył zadowolenia, ale i lekkiego niepokoju. Następna kolejka, kiedy my pauzowaliśmy, miała rozstrzygnąć kto awansuje do ćwierćfinałów. I udało się! Przed kolejnym, rewanżowym spotkaniem z La Palmą, Sarmaci już byli pewni awansu. Ale niektórym zamarzyło się żeby KS dokonało awansu z pierwszego miejsca w grupie. By tego dokonać musieliśmy pokonać La Palmę różnicą co najmniej dwóch bramek.

Spotkanie z La Palmą rozegraliśmy w dniu dzisiejszym. To było ostatnie spotkanie i drużyna przystąpiła do niego bardzo skoncentrowana. Po naszej stronie była forma, wyszkolenie, ale to La Palma była gospodarzem i liderem tabeli. Sarmaci wyszli na boisko w nietypowym ustawieniu. Tylko 3 obrońców, 4 pomocników i 3 napastników. Selekcjoner Von Thorn postawił wszystko na jedną kartę. I OPŁACIŁO SIĘ! Pokonaliśmy La Palmę 2:0 i strąciliśmy ich z pierwszego miejsca w tabeli wygodnie się na nim rozsiadając! Oba teamy zakończyły fazę grupową ze zdobyczą 16 punktów, ale lepszy bilans bramkowy dał pierwsze miejsce nam!

W spotkaniu wyraźną przewagę mieli Sarmaci (61:39 w posiadaniu piłki, 6-2 w szansach strzeleckich), Palmowi bronili się znakomicie - bramkę grodziło aż 5 zawodników. To było jednak najlepsze spotkanie Księstwa rozegrane podczas fazy grupowej. Oceny poszczególnych formacji powalają - obrona 13 (wobec 11 La Palmy), pomoc 12 (wobec 9 La Palmy) i aż 17! w ataku (wobec ... 9 La Palmy). Bramki zdobyli: w 55 minucie Patrick Duffy, asystował mu Mairthin Sheridan, oraz w 86 minucie Winston Purse po pięknym wrzucie z kornera przez Nicolo Banchessiego.

"Udało się! Awansujemy do 1/8 z pierwszego miejsca w tabeli, co oznacza, że zagramy najprawdopodobniej z Królestwem Teutonii! To będzie wspaniałe widowisko. Drugą opcją jest mecz z Królestwem Bantu. Ważne dla nas jest to, że w ćwierćfinałach na pewno nie trafimy na Saban, Wandystan ani Dreamland. Każda inna drużyna jest w naszym zasięgu. Wypłaciliśmy dziś naszym zwodnikom potężną premię - za to wspaniałe spotkanie i piękny awans. Trochę się tego nie spodziewaliśmy, ale cieszymy się jak wandejskie dzieci z cukierków!" - selekcjoner Von Thorn w szampańskim nastroju i w takt "Sarmatnicy" rzucił nam biegnąć do swoich zawodników na wspólną fetę.

W sumie zagraliśmy z (na pierwszym miejscu KS):
  • La Palmą - wynik dwumeczu 2:2 (3 punkty)
  • Parlandią - wynik dwumeczu 7:0 (6 punktów)
  • Al Rajnem - wynik dwumeczu 2:3 (1 punkt)
  • Abachazją - wynik dwumeczu 6:0 (6 punktów)
Naszym kibicom dziękujemy za wszelkie okazane nam wsparcie! Liczymy na Was bardziej już w czasie najbliższego meczu!
Avatar użytkownika
 

Powrót do XIII V-Mundial - Baridas i Sclavinia

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość