Strona 1 z 1

Nostalgia

PostNapisane: 20 maja 2021, o 19:40
przez Sorcha
Sorcha weszła na strych po lekko spróchniałej drabinie.
Był półmrok, zapaliła lampę naftową, którą znalazła obok sporego kufra z napisem "Tak drzewiej bywało".
Widok wielkich pajęczyn nie był jej straszny, nie takie mroczne miejsca widziała, ostrożnie otworzyła wieko kufra, które z piskiem ukazało wnętrze bogate w zapiski i przedmioty lat minionych.

Na pierwszym planie leżało pudełko, otworzyła i ciepło zrobiło się jej na sercu.
Na podniszczonej kartce papieru dawny malarz zostawił świadectwo, że nie była sierotą.
Obrazek przedstawiał ojca w bogato zdobionym przyodziewku, a pod zdjęciem napis "Namiestnik prowincji Gellonia. Jedyne słońce Gellonii wraz z córką."
Łza zakręciła się w oku, to już tyle lat...
Niestety niedane jej było się długo cieszyć rodzinną atmosferą.

Patrząc na meble, które pamiętają dawne czasy, zauważyła zakurzone księgi, pamiątki i drobne bibeloty, każdy coś przypominał,
każdy opowiadał jakąś historię z przeszłości.
W pewnej chwili usłyszała skrzypnięcie drzwi na dole, zeszła ze strychu, aby zobaczyć, kto ją nawiedza w tak odległym miejscu.

Re: Nostalgia

PostNapisane: 28 maja 2021, o 18:15
przez Sorcha
Po raz kolejny zostałam uśmiercona, jak można przeczytać w oficjalnych doniesieniach:
"Tej nocy znaleziono ciało Złodziejki, Sorchy Raven, w jednej z grodziskich rzek. Zrządzenie losu, wpływ opatrzności, a może zwykły przypadek?..."
Nadeszła chwila, aby po raz kolejny wstać z grobu i się odrodzić, już nie pamiętam, który to raz przywracam się do życia.
Od zamierzchłych czasów umierałam i wstawałam z grobu.
Jestem wiedźmą, nie tak łatwo mnie zabić.
Kolejny czas, jaki dostałam od Matki Natury i Ojca Czasu pragnę wykorzystać dobrze, nie zmarnuję ani minuty.
Niestety ze względu na wiek oraz ilość wskrzeszeń nie będę miała już siły łazić na rogatki i zwodzić młodzieńców, ale zawsze mogę straszyć po nocach w zamku lub w ferskim lesie.
Do zobaczenia na rozdrożach dróg w czasie pełni Księżyca :)

Obrazek

Re: Nostalgia

PostNapisane: 17 sie 2021, o 20:32
przez Laurẽt
W związku z natłokiem wielu spraw na dworze książcycm i w prefekturze Laurent krążył między Ferem, a Grodziskiem i coraz częściej w międzyczasie szukał odpoczynku w ciemnym borze. Nocne wędrówki dawały mu odrobinę wytchnienia od zgiełku miejskiego życia. Poza tym liczył na to że uda mu się spotkać uroczą Wiedźmę, której czary tak bardzo cenił. Z nadzieją patrzył w gwiazdy i liczył, że Wiedźma niedługo wróci z urlopu wypoczęta i dalej będzie czarować. :)