Strona 1 z 2

Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 18:53
przez Natasha
Dzisiaj jest ochydny dzień.

Pomyślała Natasha. Cały dzień nie wychodziła z domu. Siedziała pod kocem i popijała ciasto herbatą. Było dziwnie- pierwszy raz nie spotkała się z nikim w ciągu dnia.

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 20:43
przez Pawel Linde
Nagle zabrzęczał telefon na stole niedbale ułożony. Wpatrywała się w niego i zastanawiała się, czy odebrać od razu czy sprawdzić jak długo ten ktoś będzie próbował rozładować jej komórkę dzwoniąc dość natarczliwie.

Dzwonił numer jej nieznany, więc strach umalował się z lekka na jej twarzy. Dylemat w jej głowie zaczęty, tak jak i ten dzień niezbyt dobrze zaczęty.

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 21:02
przez Natasha
Nagle zirytowana dźwiękiem telefonu odebrała
-Halo, kto mówi?- zapytała

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 21:12
przez Pawel Linde
Nagle z słuchawki odezwał się mężczyzna i rzekł do niej pytająco.

-Czy z Panią Nataszą? Dlaczego Pani nie odbiera?

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 21:33
przez Natasha
-Nie znam pana, kim pan jest?-zadziwiona zapytała

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 22:38
przez Pawel Linde
Mężczyzna w słuchawce się nieco zdziwił, że rudowłosa kobieta nie poznała jego głosu.

-Parę lat temu zamordowano dwójkę dzieci w pobliskim lesie. Ich ciał nie znaleziono. Słyszałem, że może Pani mi pomóc. Nieistotne są nasze personalia. Co Pani na to?

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 23:36
przez Natasha
-Jak mam panu pomóc?-zapytała
-Ale jak mam z panem pracować muszę wiedzieć z kim pracuje-dodała.

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 7 maja 2021, o 23:48
przez Pawel Linde
-Nie mogę zdradzać swoich personaliów przez telefon. Proszę się ze mną spotkać. Proszę iść zwyczajnie po bułki i inne zakupy. Ja Panią rozpoznam. Jak się spotkamy, powiem więcej szczegółów. Tu chodzi o moje i Pani v-życie.

Mówiąc to mężczyzna w słuchawce się rozłączył.

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 8 maja 2021, o 00:21
przez Natasha
Było późno, ale Natasha posłuchała nieznajomego mężczyzny i poszła na małe zakupy, i tak miała je zrobić, i czekała co dalej się wydarzy.

Re: Co się dzieje u Natashy?

PostNapisane: 9 maja 2021, o 21:08
przez Pawel Linde
Obrazek

Ulica nie była zbyt zatłoczona.Idący zaglądali do witryn sklepowych w celu zobaczenia towarów, które są w zasięgu ich wzroku, ale niekoniecznie zasobności finansowej.

Dzień mijał jak co dzień.

Na tej ulicy było słychać powoli nadchodzący zgiełk od księgarni i kawiarni po piekarnie i warzywniaki. Ludzie się schodzili i schodzili w celu zakupienia czy to dobrej książki czy to świeżo wypiekanych specjałów z piekarni.

Wszystko się odbywało w jak najlepszym porządku, kiedy nagle do piekarni wchodzi rudowłosa kobieta chcąca kupić parę bułek. Sprzedawczyni się uśmiechnęła, obsłużyła klientkę bardzo uprzejmie i zaraz po jej wyjściu otrzymała telefon z zapytaniem.


-Czy brożka na jej ubraniu była w kształcie motyla?

Sprzedawczyni odpowiedziała twierdząco i mężczyzna w słuchawce od razu się rozłączył.

Wtedy już wiedział, że to ona, a raczej ta brożka, którą ona nosiła i postanowił pójść za rudowłosą kobietą do jej miejsca zamieszkania. Szedł krokiem naturalnym tak, żeby nie wzbudzać podejrzeń. Nagle zauważył, że kobieta szuka kluczy w swojej torebce i zaraz będzie wchodziła do bramy kamienicy. Wtedy mężczyzna udał, że zapomniał kluczy czekając aż kobieta otworzy bramę jednocześnie rozpoczynając rozmowę na temat jej brożki w kształcie motyla.

-Dzień dobry. Przepraszam najmocniej, ale mam problem, bo zostawiłem klucz od bramy w mieszkaniu, a niedawno kupiłem tutaj mieszkanie i jeszcze nie mam nawyku zabierania kluczy od bramy. Czy mogłaby Pani mi pomóc wejść? Przy okazji, bardzo ładna brożka, proszę Pani. Rzadko już spotkać takie.