Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Czy jestem jeszcze księciem?

To tutaj dyskutujemy o polityce, gospodarce, sprawach naszego państwa oraz całego mikroświata

Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez Piotr_II_Grzegorz 15 mar 2021, o 23:51

Jak w temacie. Miałem duże, nieoczekiwame problemy zdrowotne (helwetyk może potwierdzić). Wszedłem na stronę KS po raz pierwszy od bardzo dawna. Sytuacja uległa poprawie. Przepraszać nie będę, bo nie miałem wyboru.
(—) Piotr II Grzegorz,
książę Sarmacji, król Hasselandu, pan w Grodzisku, suweren Armerii, Athos, Baraniego Pola, Gellonii, Mirii, Morvanu, Nowicji, Sangii, Tropicany, Trzyczaszkowa, Wagarii oraz Złotego Wybrzeża
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez Prokrustes 16 mar 2021, o 00:03

Tak, Jest Wasza Książęca Mość w dalszym ciągu Księciem.
Trwają przygotowania do referendum odwoławczego :twisted:
Prokrustes
Diuk Athos
Markiz Awary Sarmackiej
Posłaniec Starych Bogów
... bo śmierć to nie koniec ...
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Rada Ministrów
Prefektura Sarmacji
Sejm Księstwa Sarmacji
Starosarmacja
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez Antoni 16 mar 2021, o 00:22

Czy jestem jeszcze księciem?


A czuje się tak WKM? Po trzech miesiącach bez żadnej informacji zwrotnej do grupy kilkudziesięciu osób? Chyba każdy jest w stanie zrozumieć nieobecność spowodowaną prywatnymi problemami, ale - nie wiem jak inni - ja nie rozumiem całkowitego odcięcia się od Sarmacji i jej społeczności, nie rozumiem braku możliwości poświęcenia dosłownie kilku minut - jak teraz, w momencie kiedy pojawiło się już realne zagrożenie utraty Książęcej Godności - i poinformowania Sarmatów i Sarmatek o tym, co dzieje się z ich Księciem.

Co dalej, WKM?
mgr net. Antoni Kacper Burbon-Conti
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Dwór Jego Książęcej Mości
Starosarmacja
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez Brunon Krasnodębski 16 mar 2021, o 00:35

Antoni napisał(a):Po trzech miesiącach bez żadnej informacji zwrotnej do grupy kilkudziesięciu osób? Chyba każdy jest w stanie zrozumieć nieobecność spowodowaną prywatnymi problemami, ale - nie wiem jak inni - ja nie rozumiem całkowitego odcięcia się od Sarmacji i jej społeczności, nie rozumiem braku możliwości poświęcenia dosłownie kilku minut - jak teraz, w momencie kiedy pojawiło się już realne zagrożenie utraty Książęcej Godności - i poinformowania Sarmatów i Sarmatek o tym, co dzieje się z ich Księciem.


W punkt.

Antoni napisał(a):Co dalej, WKM?


Cóż, referendum i tak się odbędzie - chyba że WKM znajdzie 30 sekund na opublikowanie aktu abdykacji, coby nie być drugim Księciem zdjętym z Tronu. Bo, szczerze mówiąc, innego wyniku sobie nie wyobrażam.
/-/ dr net. Brunon Krasnodębski, prof. AN
Prorektor Akademii Neksjalistycznej
Dyrektor Instytutu Prawa Akademii Neksjalistycznej
Dyrektor Książęcej Biblioteki Naukowej
Prezes Oak Entertainment
Avatar użytkownika
Królestwo Hasselandu
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez Bocian 16 mar 2021, o 01:30

Antoni napisał(a): (...)ja nie rozumiem całkowitego odcięcia się od Sarmacji i jej społeczności, nie rozumiem braku możliwości poświęcenia dosłownie kilku minut(...)


Abstrahując od politycznej sytuacji, stagnacji w Księstwie oraz przesłanek do odwołania Księcia, to jednak podchodząc do tego całkiem poważnie jestem w stanie zrozumieć jak ktoś (szczególnie w obecnych, pandemicznych okolicznościach) nie jest w stanie z przyczyn zdrowotnych znaleźć czas na wirtualną zabawę.
Obrazek Obrazek
Avatar użytkownika
Starosarmacja
Dobry Obywatel
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez von Thorn-Janiczek 16 mar 2021, o 01:38

Bocian napisał(a):
Antoni napisał(a): (...)ja nie rozumiem całkowitego odcięcia się od Sarmacji i jej społeczności, nie rozumiem braku możliwości poświęcenia dosłownie kilku minut(...)


Abstrahując od politycznej sytuacji, stagnacji w Księstwie oraz przesłanek do odwołania Księcia, to jednak podchodząc do tego całkiem poważnie jestem w stanie zrozumieć jak ktoś (szczególnie w obecnych, pandemicznych okolicznościach) nie jest w stanie z przyczyn zdrowotnych znaleźć czas na wirtualną zabawę.


Myślę, że Antoniemu nie chodzi o czas na wirtualną zabawę, tylko na kilka minut na napisanie jasnego stanowiska "co się dzieje/co dalej" dla grupy kilkudziesięciu osób, które w jakiś tam sposób są zależne. :)
Namiestnik Starosarmacji
Burmistrz Feru
Dowódca Wojsk Bojowych KSZ
Dowódca Bazy Sił Powietrznych w Punta

ppłk KSP hr. Bartosz von Thorn-Janiczek herbu Groty
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Sejm Księstwa Sarmacji
Starosarmacja
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez Prokrustes 16 mar 2021, o 08:45

Sytuację można różnie odbierać i wszelkie reakcje są zrozumiałe. Jeżeli JKM będzie chciał jednak zawalczyć o powrót to referendum jest ciągle najlepszym, choć nie idealnym, sposobem na restart zaufania.

Oczywiście zestawianie realnych problemów z nieobecnością w KS to zawsze grząski temat. I tak jak my musimy rozumieć, że KS nie jest najważniejsze to tak samo JKM powinien rozumieć jaki jest odbiór społeczny takiego zapadnięcia się pod ziemię. Liczę na kulturalna wymianę zdań - jeżeli miałoby do wymiany zdań dojść.
Prokrustes
Diuk Athos
Markiz Awary Sarmackiej
Posłaniec Starych Bogów
... bo śmierć to nie koniec ...
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Rada Ministrów
Prefektura Sarmacji
Sejm Księstwa Sarmacji
Starosarmacja
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez VAT 16 mar 2021, o 09:36

Cieszę się z powrotu Księcia. To czego oczekuję, to jasna deklaracja ze strony Jego Książęcej Mości, czy czuję się na siłach by dalej nosić monarszą mitrę.

Co do głosu @BrunonKrasnodebski to uważam, że jest dalece nie na miejscu. Po pierwsze to, czy Książę zostanie zdjęty z tronu, jest decyzją Sarmatów, a nie Pana Ministra i ja osobiście nie wyobrażam sobie, żeby do tego (tzn. złożenia z tronu) doszło w sytuacji, gdy Książę zadeklaruje, że chce działać dalej na rzecz KS.

Sarmacja to zabawa, a o powodach nieobecności Księcia wiedział każdy, dosłownie KAŻDY kto zadał sobie tyle trudu by o nie zapytać. Nie wiem czego jeszcze oczekujecie? Że Książę przedstawi Wam historię choroby, albo że będzie przepraszał za to, że REALNIE (helloł, jest życie realne oprócz wirtualnego, nieporównywalnie ważniejsze, polecam nieraz nim pożyć) jego stan zdrowia nie pozwalał mu usiąść do kompa i napisać co u niego? Naprawdę nie macie w sobie choćby tyle empatii żeby potrafić sobie wyobrazić, że są sytuacje LOSOWE, które powodują, że człowiek nie ma zasobów (zdrowotnych, emocjonalnych, rodzinnych itd.) na wirtual? I nie ma zasobów żeby tak po prostu siąść i napisać te kila zdań?

Przepraszam, ale pisanie czlowiekowi, który wraca po chorobie, że ma abdykować, albo zostanie zdjęty z tronu to jest SKURWYSYŃSTWO i najgorszy sort człowieczeństwa - zarówno wirtualnego jak i realnego. Nie wiem, na ile Pan Minister się z tym skurwysyństwem identyfikuje, a na ile ta chamska wypowiedź była jedynie mocnym podszeptem złych emocji, zrodzonych z frustracji, że być może nie uda się Panu Ministrowi w najbliższym czasie zrealizować ambicji politycznych, które miał marzenie zrealizować, ale tak czy inaczej, wypowiedź jest poniżej jakiegokolwiek poziomu.

Nie wiem zresztą czy tylko ja, ale widzę w tej całej sytuacji z referendum coś niesmacznego. Widzę coś niesmacznego w fakcie, że inicjatorem referendum jest osoba, która była konkurentem do Tronu Księcia, a po elekcji znikła tak samo jak Książę, na tak samo długo, a pierwszą aktywnością po jej powrocie, było złożenie wniosku o referendum dot. opróżnienia tronu z powodu długotrwałej nieobecności Księcia.

Ufam w mądrość Sarmatów. Ufam w to, że Sarmaci mają zarówno klasę polityczną, jak i klasę jako ludzie. Ufam, że tak samo jak ja, zdają sobie sprawie, że jeśli @piotrIIgrzegorz chce być dalej księciem, to sam fakt, że pokonał chorobę i znalazł w sobie siłę by wrócić jest wystarczającym powodem by dać mu drugą szansę. Dlaczego? Bo to są po prostu ludzie i naturalne odruchy podczas zabawy. Bo tak należy zrobić i tak robią ludzie na poziomie. Ale też dlatego, że zmiana Księcia nic nie zmieni. Bo problemem aktywności nie był brak Księcia. Bo NIKT, ani @Antoni ani @JanuszekvHP ani @BrunonKrasnodebski nie ma potencjału by być lepszym Księciem, natomiast osoby, które taki potencjał mają, np. @Prokrustes, @Helwetyk, @piwniczak czy @AFvTD, ani nie pchają się do Mitry, ani nie inicjują wniosku o odwoływanie obecnego Księcia.

Nie wiem czy @piotrIIgrzegorz chce dalej być Księciem. Nie wiem też, czy sarmackie bagno Go na tym tronie utrzyma jeśli dojdzie do referendum. Patrząc dookoła mam wątpliwości, nie wiedząc do końca, czy jestem jeszcze w Sarmacji, czy już w Bialenii. Apeluje jednak o empatię. Tylko i aż o empatię.
/-/ VAT
Avatar użytkownika
Rada Ministrów
Starosarmacja
Dobry Obywatel
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez Antoni 16 mar 2021, o 10:51

W zasadzie miałem więcej już głosu w tym wątku nie zabierać - wyraziłem swoje obawy co do odpowiedniego podejścia Jego Książęcej Mości do nieobecności czy braku przekazania jakiejkolwiek informacji o trwającej czy też nie władzy książęcej. Oczekiwałbym raczej odpowiedzi samego zainteresowanego, który zadał pytanie wyjściowe do tego wątku, co i jak dalej widzi i czy planuje powrót do działalności w Sarmacji, czy też ten wątek jest próbą ochrony własnego honoru po podjęciu decyzji przez sarmackich Obywateli o przeprowadzeniu referendum ws. opróżnienia tronu książęcego.

Zdaje się, że jeszcze do wczorajszego popołudnia nieoficjalny przekaz od Jego Książęcej Mości poprzez pośredników i wiszące w przestrzeni publicznej półzdania brzmiał: nie planuję powrotu do działalności w Sarmacji. Jeżeli ktoś był w posiadaniu wiedzy odmiennej - chętnie się o tym dowiem. Przez trzy miesiące Książę był niedostępny dla Sarmacji i Sarmatów. Jak już mówiłem w poprzedniej wypowiedzi - realne życie i jego problemy są i zawsze powinny być na pierwszym miejscu ponad sprawami wirtualnymi i tzw. "zabawą", w której wszyscy bierzemy udział. I, jak zdaje mi się, nie to jest przedmiotem wątpliwości co do sprawowania dalszej władzy przez JKM. Przedmiotem jest, a przynajmniej powinno być, brak jakiegokolwiek zainteresowania Sarmacją, brak wyrażenia szacunku wobec całej społeczności sarmackiej i przekazania chociażby niewielkiej informacji o tym, co się dzieje z najważniejszą osobą w Sarmacji. Nie oczekiwałbym tego po tygodniu czy dwóch, ale od ostatniego znaku jakiejkolwiek aktywności JKM minęły trzy miesiące. Czy poświęcenie 5 czy 10 minut przez trzy miesiące (chociażby aby napisać akt abdykacji w obliczu braku dalszej możliwości sprawowania władzy książęcej) dla ludzi, którzy zaufali komuś, to naprawdę tak duży wysiłek, nawet w obliczu problemów zdrowotnych, rodzinnych czy jakichkolwiek innych związanych z życiem prywatnym? Być może każdy ma inne standardy, ale każdy powinien odznaczać się minimalnym poziomem szacunku do osób, które mu zaufały.

Jaśnie Wielmożny @VHS, nie dam się wciągnąć w emocjonalne dywagacje na temat tego czy ktoś jest lepszy, ktoś jest gorszy, czy może ktoś jest skur(...) czy nie, bo wydaje mi się, że nie o tym w tym momencie jest ten wątek. Wątek jest o tym, że w dniu złożenia wniosku o przeprowadzenie referendum po trzymiesięcznej nieobecności nagle i niespodziewanie pojawia się Książę, który pyta, czy jest jeszcze księciem. Wątek być może byłby zabawny, gdyby nie to, że rzeczywiście władza książęca stoi u progu załamania.

I oczywiście JWP ma rację - decyzję podejmą sarmaccy Obywatele (chyba że dojdzie do wcześniejszej abdykacji) i swoją mądrością podejmą decyzję, czy lepszym dla Sarmacji jest Książę niedoskonały, ale obecny czy doskonały i nieobecny.

Odnosząc się natomiast do personalnych zarzutów (czy aby na pewno to miejsce do tego?) - przypominam tylko, że w czasie sprawowania kanclerskiej władzy i napotkania na swojej drodze przeszkód w życiu prywatnym, obowiązki przekazałem swojemu zastępcy, a gotowy do powrotu byłem chwilę po przejęciu władzy przez swojego następcę, ale skorzystałem z przerwy w sprawowaniu jakiegokolwiek urzędu na regenerację i powrót teraz, aby wrócić do działania na pełnych obrotach w odróżnieniu od Księcia, którego władza książęca jest nieprzerwana i trwa nadal.
mgr net. Antoni Kacper Burbon-Conti
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Dwór Jego Książęcej Mości
Starosarmacja
 

Re: Czy jestem jeszcze księciem?

Postprzez VAT 16 mar 2021, o 11:53

@Antoni
Antoni napisał(a):Jaśnie Wielmożny @VHS, nie dam się wciągnąć w emocjonalne dywagacje na temat tego czy ktoś jest lepszy, ktoś jest gorszy, czy może ktoś jest skur(...) czy nie, bo wydaje mi się, że nie o tym w tym momencie jest ten wątek. Wątek jest o tym, że w dniu złożenia wniosku o przeprowadzenie referendum po trzymiesięcznej nieobecności nagle i niespodziewanie pojawia się Książę, który pyta, czy jest jeszcze księciem. Wątek być może byłby zabawny, gdyby nie to, że rzeczywiście władza książęca stoi u progu załamania.


To nie są emocjonalne dywagacje, a stwierdzenie faktu. Zresztą moje dywagacje nie dotyczyły wypowiedzi Wielmożnego a Pana Ministra, który w mojej ocenie dalece przekroczył limes dobrego smaku i zachował się w sposób właściwy dla - wyzutych z ludzkich uczuć i żywiących się niedolą innych - piwniczaków. Tak czy inaczej, ten wątek jest właśnie od tego żeby rozmawiać. Rozmawiać o tym, jaką przyszłość Sarmacji widzimy i czy naprawdę składanie Księcia z tronu w momencie gdy ten chce powrócić (o ile chce - tutaj czekam na wypowiedź @piotrIIgrzegorz) jest właśnie tym, w co powinniśmy ładować naszą energię. Moim zdaniem nie jest, a kampania, która rozstała rozpętana służy tylko temu żeby Wielmożny albo @BrunonKrasnodebski mogli startować w elekcji. Tylko właśnie - po co?

Antoni napisał(a):I oczywiście JWP ma rację - decyzję podejmą sarmaccy Obywatele (chyba że dojdzie do wcześniejszej abdykacji) i swoją mądrością podejmą decyzję, czy lepszym dla Sarmacji jest Książę niedoskonały, ale obecny czy doskonały i nieobecny.


@piotrIIgrzegorz nie jest Księciem doskonałym, ale JEST KSIĘCIEM. Jest Księciem, który miał wizję, której realizacje storpedowały jego problemy zdrowotne.

Wielmożny zdaje się nie rozumie jednej podstawowej rzeczy. Nie rozmawiamy o tym, czy Książę powinien mieć przyzwolenie społeczne na dalszą nieaktywność. To jest poza dyskusją, że jeśli Książę nie zamierza być aktywny, to powinien abdykować. Książę musi być aktywny. Koniec, kropka.

Dyskusja toczy się o to, czy jeśli Książę zadeklaruje, że pokonał problemy zdrowotne i da radę powrócić do normalnej aktywności, to czy nie należy dać mu drugiej szansy. Moim zdaniem należy, wręcz trzeba, bo tego wymaga elementarna przyzwoitość.

Aktywność Księcia w ciągu ostatnich miesięcy nie była spowodowana Jego fanaberią, kaprysem, obrażeniem się na kogoś. Książe nie podróżował przez te 3 miesiące po Karaibach, ani nie podrywał dziewczynek z penisami w kurortach Tajlandii. BYŁ CHORY, a choroba zmogła go na tyle, że nie miał możliwości napisać . Czego nie rozumiecie? Nikt nie krytykuje Wielmożnego za to, że złożył Wielmożny wniosek o referendum, bo działał Wielmożny na podstawie informacji, które mieliśmy wczoraj (inna sprawa czy ja wracając po kilkumiesięcznej nieobecności złożyłbym taki wniosek - ale to już Wielmożnego decyzja, nie ingeruję w nią). Natomiast jeśli Książę wrócił i chce działać, ma na to siłę, to sytuacja na DZISIAJ diametralnie się zmieniła i należy odpowiedzieć sobie na pytanie, czy referendum dalej ma sens i jest odpowiednim instrumentem na tu i teraz. Czy naprawdę nie można poczekać z nim miesiąc i dać szansy Księciu na to, żeby wrócił do aktywności i dał tym rękojmię wszystkim zaniepokojonym?

Przeprowadzanie referendum teraz, w sytuacji gdy Książę może potencjalnie wrócić, rzucanie Mu w twarz, że ma abdykować, to jest ni mniej ni więcej tylko karanie Księcia za to, że był chory. Mówienie: "Ok, ciężka choroba ciężką chorobą, ale przecież można było napisać dwa zdania". No nie, widocznie k***a nie można było, skoro Książę nie napisał.

Wielmożny i @BrunonKrasnodebski chcecie tu i teraz ukarać Księcia za nieaktywność spowodowaną chorobą. Tu i teraz. Natychmiast. Pytam się więc dlaczego? Chcecie kandydować w elekcji? Jeśli się nie uda i Książę nie abdykuje to znikniecie? Próbuje po prostu zrozumieć, co powoduje, oprócz własnych ambicji, że nie chcecie dać Księciu, który wraca po chorobie, nie wiem, dwóch tygodni na udowodnienie, że może być aktywny jak przed zniknięciem...

Antoni napisał(a):przypominam tylko, że w czasie sprawowania kanclerskiej władzy i napotkania na swojej drodze przeszkód w życiu prywatnym, obowiązki przekazałem swojemu zastępcy, a gotowy do powrotu byłem chwilę po przejęciu władzy przez swojego następcę, ale skorzystałem z przerwy w sprawowaniu jakiegokolwiek urzędu na regenerację i powrót teraz, aby wrócić do działania na pełnych obrotach w odróżnieniu od Księcia, którego władza książęca jest nieprzerwana i trwa nadal.


No tak, ale jakie to ma znaczenie? Książę był chory. Gdyby to Wielmożny wygrał elekcję i zapadł się pod ziemię z powodu choroby, a to Khand nawoływał obecnie do odwołania Wielmożnego, byłbym tak samo przeciwny. To, z jakiego powodu Wielmożny zniknął z Sarmacji i dlaczego pojawił się teraz, albo dlaczego podjął takie wybory a nie inne, to jest suwerenna decyzja Wielmożnego, którą szanuję. Mówimy jednak o kimś innym. Mówimy o Księciu, który był chory a Sarmacja czekała na jego powrót 3 miesiące i akurat teraz, gdy Książę wreszcie wrócił, nie może z jakichś przyczyn poczekać jeszcze dwóch tygodni, tylko wzywa monarchę do abdykacji. Natychmiastowej. Nie żadne tam ludzkie: "Zajebiście, że jesteś, opowiadaj jakie masz plany", albo "Co się z Tobą działo, chcesz dalej być Księciem, dasz radę?", albo "Jak zdrowie, już lepiej?", ani nawet "Słuchaj, wiemy, że zdrowie zdrowiem, ale musimy porozmawiać, czy to dalej ma sens", tylko "K**WA ABDYKUJ! JUŻ!"....

Antoni napisał(a):brak wyrażenia szacunku wobec całej społeczności sarmackiej


Ale dał się wypowiedzieć Wielmożny Księciu, czy jego zachowanie podyktowane było rzeczywiście brakiem szacunku? Czy może Wielmożny to po prostu wie? A może Wielmożny tak domniemywa bo nie dopuszcza innej możliwości? Ja nie wiem jak było, ale przed ferowaniem wyroków dałbym się wypowiedzieć zainteresowanemu...

Jak na razie jedyny ewidentny przejaw braku szacunku, który zaobserwowałem, ocierający się o złamanie roty przysięgi obywatelskiej, to zachowanie Ministra Sprawiedliwości...
Ostatnio edytowano 16 mar 2021, o 12:08 przez VAT, łącznie edytowano 1 raz
/-/ VAT
Avatar użytkownika
Rada Ministrów
Starosarmacja
Dobry Obywatel
 

Następna strona

Powrót do Państwo i świat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

cron