Strona 1 z 1

[WO] Biesiada na pamiątkę adopcji syna

PostNapisane: 12 wrz 2021, o 16:51
przez Federico
Obrazek


W zamku rodu Adertis właśnie rozpoczynała się wielka Biesiada, z okazji pierwszej adopcji przez Seniora rodu. W sali postawione były ogromne stoły z dużą ilością jedzenia. Zaproszona została cała szlachta i arystokracja Księstwa Sarmacji.

Obrazek

Zamkowy zegar wybił godzinę siódmą wieczorem, co oznaczało rozpoczęcie uroczystości.

Re: [WO] Biesiada na pamiątkę adopcji syna

PostNapisane: 19 wrz 2021, o 21:15
przez Federico
Na biesiadzie grała głośna muzyka. Wszyscy tańczyli, bawili się, zajadali. W pewnym momencie Senior rodu podszedł do mównicy, dał znak DJ żeby ściszył muzykę i wypowiedział nieniejsze słowa:

DOMUM HABEMUS NOVAM PERSONAM! VIVAT ADERTIS!

Po czym pokazał zgromadzonym niniejszy akt


Obrazek


Witaj w rodzie! - powiedział Federico do Henryka

Re: [WO] Biesiada na pamiątkę adopcji syna

PostNapisane: 20 wrz 2021, o 14:36
przez Henryk
Dziękuję Ci Ojcze. To wielki zaszczyt, być częścią rodu Adertis. Będę dobrym synem i mam nadzieję, że Ty będziesz dla mnie dobrym Ojcem. Chciałbym wznieść toast za dobrą przyszłość naszej rodziny.

Re: [WO] Biesiada na pamiątkę adopcji syna

PostNapisane: 20 wrz 2021, o 15:07
przez AFvTD
I ja też tam byłem
Zupę jadłem, wódkę piłem
A co tam widziałem
W gulaszu utopiłem


Gratuluję! Mam nadzieję, że wasz ród będzie rósł w siłę i spokojnie przechodził przez zawirowania losu.

Re: [WO] Biesiada na pamiątkę adopcji syna

PostNapisane: 20 wrz 2021, o 15:13
przez Fatima
Cóż za piękne dni adopcji mamy w ostatnim czasie! Gratuluję! Toast za Was!
Wypiła w geście wspomnianego toastu kieliszek wina.

Re: [WO] Biesiada na pamiątkę adopcji syna

PostNapisane: 20 wrz 2021, o 17:23
przez Laurẽt
Toastu z tak przedniej nie godzi się pominąć. A zatem niech Rodzina się powiększa, a rod umacnia swe fundamenty. Wszystkiego najlepszego. Zdrówka.
Laurent wzniósł kielich i wnet opróżnił go do samego dna ;)

Re: [WO] Biesiada na pamiątkę adopcji syna

PostNapisane: 25 wrz 2021, o 16:35
przez Henryk
Coś biedne to przyjęcie. W sumie niby to pierwsza oficjalna adopcja, a tak naprawdę to druga. I właśnie z tego powodu, to była dla mnie czysta formalność. :D