Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świata


Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez Guedes de Lima 12 maja 2020, o 09:10

Tytuł: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie mikroświata
Autor: Guedes de Lima
Data: 12 maja 2020 r.
Wydarzenie: Kongres Znawców Rzeczy Niepotrzebnych



Szanowni Państwo,

Dziękuję, że mogę zabrać głos na tak niepotrzebnym nikomu wydarzeniu jakim jest Kongres Znawców Rzeczy Niepotrzebnych. Przechodząc do tematu:

Definicja słowa rausz według Słownika Języka Polskiego PWN oznacza „lekkie odurzenie lub podniecenie wywołane alkoholem”. Tą samą definicję znajdziemy w annałach sarmackiego i sclavińskiego językoznawstwa. Niniejsze wystąpienie traktuje na temat wpływu stanu wskazującego na wyobraźnię, która kształtuje rys postaci, którą kreujemy w wirtualnym świecie. Nie jest bowiem żadnym novum, że szklaneczka zacnego trunku wpływa korzystnie na percepcję i odczucia związane z otaczającą nas rzeczywistością. Rzeczywistością, która z perspektywy pełnoletniego mieszkańca mikroświata, który spędził w wirtualnej rzeczywistości wiele długich lat, nie rzadko przedstawia się w ciemnych barwach.

Na przykładzie sclavińskich tradycji browarniczych można stwierdzić, że tęsknota za lekkim rauszem jest czymś co trapi nie jednego mikronautę. Zaczynając więc od produktu wprost z Browaru Eldorat, piwa „Eldorackie Smogowe” (woltaż 8,8%) mającego wyczuwalną nutę pyłowo-smogowo-spalinową, możemy zauważyć jednoznacznie bezpośrednie nawiązanie do najmocniejszych alkoholi tego segmentu, dostępnych w rzeczywistości. Bycie na cyku po kilku sztukach „Eldorackiego Smogowego” przyczyniło się do niezapomnianych projektów, budujących aktywność Konsulatu Sclavinii, wykraczających daleko poza ramy legislatury, lecz wykształcających relacje (w pewnym sensie) międzyludzkie. Taki sam mechanizm możemy dostrzec bardzo często podczas spontanicznych spendów ze znajomymi w tzw. plenerze.

Innym przykładem trunku o zacnym woltażu, bo aż na poziomie 9% jest piwo „Kotwickie Mocne” wytwarzane na bazie wody z basenu portowego w mieście Nowy Kotwicz. Towarzyszy mu doskonale znane hasło „z pasji zrodzone”. Właśnie ta pasja i zamiłowanie do stanu lekkiego rauszu przełożyła się wśród wielu z nas na trwanie na służbie polskiego mikroświata. Można by rzec z butelką w ręku, będącą symbolem siły mikronauty, niczym młot w rękach Thora. „Kotwickie Mocne” to wzorcowy przykład sclavińskiego browarnictwa. Nuta smakowa tak różna od partii, gdyż ciężko utrzymać jednolity bukiet w tak zmiennym środowisku jakim są wody basenu portowego. Stąd też, znajdziemy w nim raz posmak oleju maszynowego, a raz nasz język zetknie się z rybimi nutami dalekomorskich wypraw kutrów rybackich.

Naukowo udowodnione zostało (przez ameryka… sclavińskich naukowców), że bez odpowiednich używek i odpowiedniego ich użytkowania, mikroświat w oczach przeciętnego mikronauty przedstawia się szaro i bez jakiegokolwiek sensu. Sens, kolory wirtualnego świata i pomysły kształtują się dopiero w momencie zetknięcia naszego podniebienia z trunkiem. Takim jak chociażby stworzone według zakonnej receptury „Klasztorne Mocne”, ważone przez zakonników z Krasnegostoku. Swój woltaż na poziomie 9,9% zawdzięcza sandałom przełożonego zakonu ojca Gaudentego wrzucanym do kadzi przy okazji ważenia każdej partii piwa. Kiedy dodamy do tego, iż rozlewane jest butelek o pojemności 750 ml, jasnym jest, że czeka na nas wyborna i pobożna zarazem uczta.

Mikroświat na trzeźwo jest trudny do przeżycia. Towarzyszy mu widmo upadku (tak, to o którym mikronauci rozpisują się odkąd jestem w wirtualnym półświatku – a to już trzynasty rok). Poza tym nie dostrzegamy w nim ciekawego, psioczymy na brak systemu gospodarczego, brak nowych obywateli i brak nowych wyzwań potęgujących doznania. Pijmy więc! Lekki rausz Sarmatów w służbie Księstwa to wspólne dobro. Albo pokłócimy się do reszty albo odzyskam radość i satysfakcję z tego, że nadal tu jesteśmy.

Niniejszy referat powstał na lekkim rauszu. Inaczej jego powstanie nie byłoby możliwe.

Dziękuję.


Obrazek
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk
Właściciel Unicorn Media Corporation

Obrazek

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Avatar użytkownika
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez Jul 12 maja 2020, o 11:10

Dziękujemy za świetny wykład!

Nasuwają mi się 2, w zasadzie 3 pytania. By mikroświat nie był taki monotonny - czy ważniejsze jest, by to twórcy byli na rauszu czy odbiorcy?
Guedesie, jaki trunek jest Twoim ulubionym? I co było "wspomagaczem" przy tworzeniu tego wykładu?
Juliette Altrimenti
Avatar użytkownika
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez Guedes de Lima 12 maja 2020, o 11:45

Jul napisał(a):By mikroświat nie był taki monotonny - czy ważniejsze jest, by to twórcy byli na rauszu czy odbiorcy?


Moje doświadczenia jasno wskazują, że i twórcy i odbiorcy. Sam będąc twórcą nie raz wspomagam się zacnym trunkiem, tak by mieć wenę do pisania. Będąc odbiorcą, większą uwagę skupiam na treści lub działaniach innych, mając obok siebie "coś" dobrego. Uważam, że racjonalne ilości są zgodne ze stwierdzeniem, że wszystko jest dla ludzi.

Jul napisał(a):Guedesie, jaki trunek jest Twoim ulubionym? I co było "wspomagaczem" przy tworzeniu tego wykładu?


Idąc za klasykiem: "Ja po zagranicznych koniakach to choruję, a Polska wódka smakuje mi niezmiennie". Niemniej jednak swego czasu stałem się prawdziwym fanem czystej wódki z Estonii (konkretniej Aviator) ale również białoruskiego Bulbashu. Na codzień jednak nie wypada być aż na takim rauszu więc pozostaję wierny tradycji piwowarskiej. Można więc rzec, że piwo to moje paliwo.

Niniejszy wykład tworzyłem przy albańskiej brandy, którą swego czasu dostałem od teściowej... nie polecam. :lol:
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk
Właściciel Unicorn Media Corporation

Obrazek

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Avatar użytkownika
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez AJ Piastowski 12 maja 2020, o 11:46

Guedes de Lima napisał(a): Swój woltaż na poziomie 9,9% zawdzięcza sandałom przełożonego zakonu ojca Gaudentego wrzucanym do kadzi przy okazji ważenia każdej partii piwa.


I powiedzenie wieje sandałem nabiera nowego znaczenia :D
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez Guedes de Lima 12 maja 2020, o 12:11

AJ Piastowski napisał(a):
Guedes de Lima napisał(a): Swój woltaż na poziomie 9,9% zawdzięcza sandałom przełożonego zakonu ojca Gaudentego wrzucanym do kadzi przy okazji ważenia każdej partii piwa.


I powiedzenie wieje sandałem nabiera nowego znaczenia :D


Tak, zdecydowanie. Swoją drogą ojciec Gaudenty serdecznie pozdrawia. :)
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk
Właściciel Unicorn Media Corporation

Obrazek

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez kaxiu 12 maja 2020, o 12:25

Najlepsze moje wirtualne przemówienia powstawały pod wpływem :D.
Wojciech Hergemon
Prezes Giełdy Papierów Wartościowych w Srebrnym Rogu
Avatar użytkownika
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez Guedes de Lima 12 maja 2020, o 12:47

kaxiu napisał(a):Najlepsze moje wirtualne przemówienia powstawały pod wpływem :D.


Jakość = nietrzeźwość. :mrgreen:

Szanowni Państwo, kolejny żywy przykład potwierdzający mój punkt widzenia.
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk
Właściciel Unicorn Media Corporation

Obrazek

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez leszcz 12 maja 2020, o 13:02

a pamiętacie komosińskiego jak porobiony chodził po ircu?

EDIT: choć i diuczessa karolina miała chyba piękny występ, który ostatecznie jest gdzieś w GQ.
Henryk ex-ciast. Leszczyński
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
Starosarmacja
 

Re: Skłonności do lekkiego rauszu w służbie wirtualnego świa

Postprzez Guedes de Lima 12 maja 2020, o 14:24

GQ


Taka piękna inicjatywa i chyba też zapomniana już. :roll: Ileż tam perełek jest. Olaboga.
GUEDES DE LIMA h. SZACHOWNICA
Ojciec Założyciel - Dumny Sclavińczyk
Właściciel Unicorn Media Corporation

Obrazek

"Rzeczpospolita Sclavinii i Trizondalu to był najbardziej nieodpowiedzialny projekt w historii mikroświata". - Piotr von Thorn-Cetnarovich, Prezydent Rzeczpospolitej Sclavińskiej.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Następna strona

Powrót do Centrum Konferencyjne w Almerze

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość