Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Debata nielegislacyjna o regencji

Dział urzędowy Sejmu

Moderator: Sejm: Marszałek

Debata nielegislacyjna o regencji

Postprzez Prokrustes 5 kwi 2021, o 18:55

Wysoki Sejmie,

Pośród wielu kiepskich spraw którymi zajmujemy się Sejmie brakuje tej zasadniczej - której luki trzeszczą co krok. Czy jestem obecnie prawnym regentem ? Czy Książę pisząc kilka postów po 3 miesiącach nieaktywności, kończy regencję ? Kiedy można rozpocząć regencję jak Książe znika lub olewa ? Porozmawiajmy o tym.

Problem 1

Co kończy regencję ?

Obecnie przyjęte jest, że jakakolwiek wypowiedź. Książę może nawet nie wiedzieć czy jest Księciem ani czy jest jakiś Regent. Może nie mieć nawet intencji sprawowania swoich obowiązków.

Uważam, że regencję powinno kończyć stosowne postanowienie opublikowane w Dzienniku Praw.
Względnie być może jakaś "magiczna" formułka do wypowiedzenia w miejscu publicznym. Coś w stylu...

My, ........, kończymy tę beznadziejną regencję i przejmujemy władzę nad światem.


Problem 2

Co zaczyna regencję ?

Uważam, że przyjęte regulacje są zbyt ślamazarne. Pomijając oczywistą sytuację świadomego powołania Regenta czekamy i czekamy odliczając do faktycznej nieaktywności w systemie.

Uważam, że decyzja o obwieszczeniu regencji mogłaby być znacznie szybsza i w zasadzie nie wymagać żadnej kwalifikowanej przyczyny. Nie trzeba nieaktywności definiować żeby wszyscy wiedzieli, że Książę nieaktywny jest.

Regencję mógłby zaczynać Sejm w wyniku jednogłośnej uchwały.
Względnie zgody obydwu Namiestników i 2/3 Sejmu.

Problem 3

Kto regentem ?

Obecnie bycie regentem jest powiązane z pełnieniem innego urzędu. Ma to różne wady...
1. Zmienność osoby piastującej urząd Regenta nie oparta merytorycznymi potrzebami
2. Zrzucenie roli Regenta na osobę która pełni inne kluczowe zadania a być może i osobę która też jest półaktywna

Uważam, że Regenta mógłby wskazywać Sejm (przy udziale Namiestników). Tak samo mógłby zamienić Regenta na inną osobę gdyby była taka potrzeba.

===

Oczywiście oczami wyobraźnie widzę taki scenariusz, że Książę kończy regencję a zły Sejm i Namiestnicy siłą powołują Regenta... i tak w kółko. Ale jest to scenariusz mało prawdopodobny. A jeżeli miałby mieć miejsce to chyba jednak stałbym po stronie Sejmu - i niech sobie ping pong trwa ale z pewnością w takiej sytuacji uruchomiona by została inna procedura odwoławcza.
Prokrustes
Diuk Athos
Markiz Awary Sarmackiej
Posłaniec Starych Bogów
... bo śmierć to nie koniec ...
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Rada Ministrów
Sejm Księstwa Sarmacji
Starosarmacja
 

Re: Debata nielegislacyjna o regencji

Postprzez VAT 5 kwi 2021, o 22:58

Rozumiem, że mówimy tylko o Regencji z art. 11 ust. 1 pkt 2 Konstytucji. No więc tak:

Prokrustes napisał(a):Co kończy regencję ?


Pytanie powinno być inaczej zadane, gdyż kluczowym jest tu nie tyle, kiedy regencja się kończy i jak się kończy (prawo jest tutaj nieprecyzyjne i można byłoby pewnie lansować różne koncepcje), ale to, do jakiego momentu Regent sprawować może władzę książęca. Drugie zagadnienie zostało bardzo precyzyjne określone.

Otóż zgodnie z art. 11 ust. 1 Regenci - czy to powołani przez Księcia, czy to wskazani w Konstytucji funkcjonariusze - sprawują władzę 'podczas nieobecności Księcia lub w przypadku opróżnienia tronu książęcego'. Mamy więc dwie przesłanki jasno określone w prawie i jedna z nich musi istnieć by Regent mógł rządzić. Nas interesuje głównie nieobecność Księcia i prawo znowu bardzo jasno (acz bardzo niepraktycznie) określa, kiedy ta nieobecność się kończy:

Art. 11 ust. 5 Nieobecność Księcia uznaje się za zakończoną wraz z publikacją przez Księcia w systemach informatycznych Księstwa Sarmacji pierwszej wypowiedzi od czasu rozpoczęcia nieobecności.


Od momentu ustania nieobecności Księcia funkcjonariusz, o którym mowa w art. 11 ust. 1 pkt. 2, nie ma już legitymacji do wykonywania władzy książęcej. Kropka.

Jednocześnie jednak może tą legitymację odzyskać bardzo szybko! Jeśli bowiem wiemy, że zryw aktywności księcia był właśnie li tylko zrywem i Książę dalej będzie nieobecny, a Książę nie powołał on Regenta w trybie art. 11 ust. 1 pkt 1, to nie ma przeszkód, żeby funkcjonariusz, o którym mowa w art. 11 ust. 1 pkt 2, wydał (nie czekając 14 dni) kolejne obwieszczenie, o którym mowa w art. 11 ust. 4 pkt 2 i kontynuował regencję.

Odpowiadając na inne pytanie. Regencję w przypadku nieobecności księcia można rozpocząć niezwłocznie po powzięciu informacji o nieobecności Księcia. Konstytucja nie przewiduje żadnego minimalnego terminu i dopuszcza regencję w przypadku każdej nieobecności, przy czym jasne jest, że musi to być nieobecność w jakiś sposób utrudniającą funkcjonowanie państwa i że oceniając, która nieobecność uzasadnia rozpoczęcie regencji, a która nie, należy wykazać się rozsądkiem.

Prokrustes napisał(a):Uważam, że regencję powinno kończyć stosowne postanowienie opublikowane w Dzienniku Praw.
Względnie być może jakaś "magiczna" formułka do wypowiedzenia w miejscu publicznym. Coś w stylu...

My, ........, kończymy tę beznadziejną regencję i przejmujemy władzę nad światem.


To jest słuszne założenie de lege ferenda , ale nie szedłbym aż w DP (potrafię sobie wyobrazić zamach stanu, gdzie Książę będzie chciał sprawować władzę książęca a zostanie pozbawiony dostępu do DP). Wystarczające byłoby stosowne oświadczenie w systemach informatycznych Księstwa (a więc czy to na forum, czy na ćwirku, czy w formie artykułu).

Prokrustes napisał(a):
Problem 2

Co zaczyna regencję ?

Tutaj się nie zgodzę. Procedura jest łatwa i szybka.

Regencję zaczyna oświadczenie funkcjonariusza publicznego wskazanego w Konstytucji. Oświadczenie powinno być wydane w ciągu 48 h od chwili zaistnienia przesłanki uprawniającej do tymczasowego sprawowania władzy książęcej (swoją drogą ten termin to jakieś kuriozum i błąd legislacyjny. Co się niby stanie, jak wyda 72 h po ziszczeniu się przesłanki, hm?)

Przesłanka jest zaś nieobecność Księcia. Każda. Nie musi ona trwać 14 dni. Może trwać równie dobrze 2 dni. Istotne jest, jak się wydaje, tylko to żeby mieć świadomość że będzie to nieobecność jakoś tam dolegliwa dla państwa, a więc np. długotrwała, albo taka, która może utrudnić funkcjonowanie państwa.

Uważam, że decyzja o obwieszczeniu regencji mogłaby być znacznie szybsza i w zasadzie nie wymagać żadnej kwalifikowanej przyczyny. Nie trzeba nieaktywności definiować żeby wszyscy wiedzieli, że Książę nieaktywny jest.


Dokładnie tak obecnie jest. Procedura jest szybka i nie wymaga kwalifikowanej przyczyny. Fakt, że się z tego nie korzysta, albo korzysta asekuracko, wynika wyłącznie z nieumiejętności wykładni konstytucji albo właśnie - nadmiernego asekuranctwa w obawie np. o to, żeby TK, który nie umie czytać Konstytucji tego nie uwalił.

Regencję mógłby zaczynać Sejm w wyniku jednogłośnej uchwały.
Względnie zgody obydwu Namiestników i 2/3 Sejmu.


Niepraktyczne. Regencja ma być czymś, co szybko może załatać w systemie nieobecność Księcia. Oczekiwanie aż Sejm wyda jednogłośną uchwałę, albo Namiestnicy się na to zgodzą, to skutek dokładnie odwrotny.

Kto regentem ?


Ja uważam, że Regenta powinien wskazywać Książę. Najlepiej dwóch (I i II preferencji) spośród aktywnych obywateli. Właśnie te osoby powinny obejmować regencję. W przypadku braku takiego wskazania, obecny system jest wg mnie ok. Tutaj powtórzę to co wyżej - tworzenie jakiejś dziwacznej procedury, w której Sejm i Namiestnicy będą debatować nad osobą Regenta, to wprowadzanie jakiegoś zupełnie niepraktycznego rozwiązania, które nie będzie odpowiadało na główną potrzebę Regencji - możliwości szybkiego powołanie zastępcy Księcia w sytuacji, gdy nieobecności Księcia jest dotkliwa dla państwa.
/-/ VAT
Avatar użytkownika
Rada Ministrów
Starosarmacja
 

Re: Debata nielegislacyjna o regencji

Postprzez Prokrustes 6 kwi 2021, o 23:10

IHS napisał(a):To jest słuszne założenie de lege ferenda , ale nie szedłbym aż w DP (potrafię sobie wyobrazić zamach stanu, gdzie Książę będzie chciał sprawować władzę książęca a zostanie pozbawiony dostępu do DP). Wystarczające byłoby stosowne oświadczenie w systemach informatycznych Księstwa (a więc czy to na forum, czy na ćwirku, czy w formie artykułu).


Ok, czyli jest to pierwszy wniosek z tej debaty.

Dokładnie tak obecnie jest. Procedura jest szybka i nie wymaga kwalifikowanej przyczyny. Fakt, że się z tego nie korzysta, albo korzysta asekuracko, wynika wyłącznie z nieumiejętności wykładni konstytucji albo właśnie - nadmiernego asekuranctwa w obawie np. o to, żeby TK, który nie umie czytać Konstytucji tego nie uwalił.


Problem bierze się chyba również z tego, że ta furtka (w przypadku niepowołania) dziwnie wygląda przy umieszczonym obok warunku 14 dni. Więc być może wnioskiem drugim jest przeredagowanie tego przepisu konstytucji (teraz gdy już wiemy, że nie będzie rewolucji konstytucyjnej)

podczas nieobecności trwającej dłużej niż 14 dni lub w przypadku niepowołania Regenta przez Księcia


Ja uważam, że Regenta powinien wskazywać Książę. Najlepiej dwóch (I i II preferencji) spośród aktywnych obywateli. Właśnie te osoby powinny obejmować regencję. W przypadku braku takiego wskazania, obecny system jest wg mnie ok. Tutaj powtórzę to co wyżej - tworzenie jakiejś dziwacznej procedury, w której Sejm i Namiestnicy będą debatować nad osobą Regenta, to wprowadzanie jakiegoś zupełnie niepraktycznego rozwiązania, które nie będzie odpowiadało na główną potrzebę Regencji - możliwości szybkiego powołanie zastępcy Księcia w sytuacji, gdy nieobecności Księcia jest dotkliwa dla państwa.


Opcja 1 jest dobra w dobrej sytuacji. Zgaduję, że obecnie takimi Regentami byłaby Adelina Petarda i Albert Felimi-Liderski. Dowodzi to według mnie, że Sejm powinien mieć możliwość wpłynięcia na zdefiniowaną ścieżkę regencji. Możliwość być może a nie obowiązek.

Namaszczenie awaryjnego Regenta przez Księcia traktowałbym jako dobry obyczaj. Kierując się dobrym obyczajem Sejm mógłby takiego Regenta klepnąć nadpisując standardową ścieżkę regencji. Sejm mógłby również wskazać Regenta spoza puli gdyby zaistniała taka potrzeba. Czyli .... domyślny mechanizm jak teraz ale z furtką dla pełnej elastyczności.

Czy wymaga jakiegoś doprecyzowania to jak osoba z kolejki regencyjnej może spasować i przekazać ten zaszczyt dalej ? Czy też samo przez się jest zrozumiałem, że po prostu odmawia i kolejna osoba się podejmuje ?
Prokrustes
Diuk Athos
Markiz Awary Sarmackiej
Posłaniec Starych Bogów
... bo śmierć to nie koniec ...
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Rada Ministrów
Sejm Księstwa Sarmacji
Starosarmacja
 

Re: Debata nielegislacyjna o regencji

Postprzez VAT 7 kwi 2021, o 09:53

Prokrustes napisał(a):Problem bierze się chyba również z tego, że ta furtka (w przypadku niepowołania) dziwnie wygląda przy umieszczonym obok warunku 14 dni. Więc być może wnioskiem drugim jest przeredagowanie tego przepisu konstytucji (teraz gdy już wiemy, że nie będzie rewolucji konstytucyjnej)


Całkowicie się zgadzam, że przepis ma formę mało intuicyjną, jest zgmatwany i przez to zły. Należy go zmienić (jak wiele innych bezsensownych przepisów w sarmackim systemie prawnym), ale najpierw trzeba ustalić kierunek, w którym ma to iść tzn.:
1) zachowujemy obecne status quo, czyli: nieobecność <14 - Książę może powołać Regenta; nieobecność >14 lub brak powołania Regenta przez księcia w sytuacji nieobecności wprawdzie krótszej niż 14 dni, ale uciążliwej dla funkcjonowania państwa - regencję obejmuje funkcjonariusz publiczny;
2) określamy, że do 14 dni nieobecności regenta może powołać tylko Książę, a dopiero po 14 dniu może nim być funkcjonariusz publiczny;
3) przyjmujemy dowolną inną zasadę.

Prokrustes napisał(a):Opcja 1 jest dobra w dobrej sytuacji. Zgaduję, że obecnie takimi Regentami byłaby Adelina Petarda i Albert Felimi-Liderski. Dowodzi to według mnie, że Sejm powinien mieć możliwość wpłynięcia na zdefiniowaną ścieżkę regencji. Możliwość być może a nie obowiązek.


I tak i nie. To, że w szczególnej sytuacji z jaką mieliśmy do czynienia z Khandem być może by to nie wypaliło, nie znaczy, że w 90% innych sytuacji nie okazałoby się pomocne. Pamiętajmy, że zgodnie z moją propozycją "dyżurny" kandydat na Regenta musiałby być wskazywany z puli aktywnych obywateli, tzn. musiałby być również aktualizowany, jeśli status danego namaszczonego by się zmienił.

Osobiście jestem przeciwny temu, żeby Sejm wskazywał Regenta w sytuacji, gdy Książę jest w stanie to zrobić, albo zatwierdzał każdorazowo regenta wskazywanego przez Księcia. Dlaczego? Bo osłabia to władzę Książęcą i jego pozycję czyniąc urząd mało atrakcyjnym. Ponadto, rodzi to pole do konfliktów, złośliwości i pokazywania sobie wzajemnie "kto tu rządzi". Uważam, że Książe powinien mieć prawo wybrać osobę, której ufa i która będzie kontynuowała obraną przez niego linię i żaden Sejm czy inny organ nie powinien mieć nic do tego, o ile tylko kandydat na Regenta będzie aktywny.
Prokrustes napisał(a):Czy wymaga jakiegoś doprecyzowania to jak osoba z kolejki regencyjnej może spasować i przekazać ten zaszczyt dalej ? Czy też samo przez się jest zrozumiałem, że po prostu odmawia i kolejna osoba się podejmuje ?


Wymaga zdecydowanie, bo to jest całkowicie niejasne. Wiemy, że spośród funkcjonariuszy publicznych, którzy mogą objąć Regencję, pole position należy do Marszałka Sejmu. Pojawia się więc pytanie - kiedy możliwość ta przechodzi na kolejną osobę? Nie wydaje się, żeby funkcjonariusz stojący "wyżej w kolejce" mógł "świadomie" odmówić objęcia regencji i tym samym zrzec się tego zaszczytu na rzecz osoby będącej "dalej w kolejce". Jest to bowiem jego ustawowy obowiązek i jego chciejstwo czy niechciejstwo nie ma żadnego znaczenia. Zostają więc następujące sytuacje:
1) gdy dany urząd jest nieobsadzony, lub
2) gdy jest wprawdzie obsadzony, ale dany funkcjonariusz sam jest nieobecny, albo
3) jest obecny lecz pozostaje z jakichś powodów bierny i nie składa oświadczenia o objęciu regencji.

Wszystko fajne, tylko teraz pojawia się pytanie: co się dzieje jeśli regencję obejmuje osoba będąca niżej w kolejce, a pojawia się nagle osoba będąca wyżej? Takich pytań można w obecnym systemie mnożyć dużo. Obłęd. Ro radykalnego uproszczenia.
/-/ VAT
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Rada Ministrów
Starosarmacja
 


Powrót do Sejm

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 4 gości