Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Likwidacja Teutonii

Miejsce rozmów na wszelkie tematy z Teutonią związane — powitania, pytania, projekty obywatelskie.

Moderator: Królestwo Teutonii: władze

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez VAT 8 sie 2018, o 11:05

anglov napisał(a):Nim ustąpiłem z Tronu, dokonałem stosownej analizy sytuacji wewnętrznej, zakładający opcję zatopienia teutońskich wysp i wyzwolenia Loardii, a sam projekt Teutonii przekazanie do archiwum.


WKW, bez przesady, nie idźmy w ekstrema. Teutonia jest mało aktywna, ale kiedy, poza czasami naprawdę zamierzchłymi, była bardzo aktywna? To jest kraina aktywna skokowo, a większość roku czuwająca, pogrążona w dostojnym pół-śnie. Jesteśmy jak ten lew, który śpi większość dnia, co najwyżej leniwie podniesie się co jakiś czas i przejdzie się tam i z powrotem, tylko po to, żeby znowu ułożyć się do snu. Nie oznacza to jednak, że lew nie żyje. Wejdź do klatki lwa, a od razu usłyszysz jego groźny pomruk . Spróbuj zabrać mu pożywienie, a skoczy i odgryzie Ci głowę. Tak samo jest z nami - czuwamy, ale nie oznacza to że jesteśmy bierni - i już wiele osób w Sarmacji przekonało się, że lepiej mieć dobre stosunki z tą pozornie uśpioną Teutonią bo inaczej nie da się na dłuższą metę rządzić Sarmacją.

Mówiąc szczerze, ja się z takim stanem rzeczy (aktywności w naszej krainie) oswoiłem już wiele lat temu i nie do końca wyobrażam sobie by nagle mogło być inaczej. Wynika to z wielu kwestii, m.in. ze średniej wieku naszych obywateli, która wynosi grubo ponad 20 lat (proszę mnie poprawić, jeśli się mylę) i jakoś nie widzę tego żeby bez młodych (a tych w ogóle jest jak na lekarstwo w całym mikroświecie) nagle jakikolwiek system sprawił, że staniemy się bardziej aktywni i będziemy mieć więcej wolnego czasu.

Powyższe, nie oznacza jednak, że należy rozważać wyłącznie Teutonii i mówiąc szczerze, jestem zszokowany jako Teutończyk, że już drugi przedstawiciel Rodu o tym wspomina. Zawsze byłem wierny teutońskim ideałom i Rodowi, będąc wobec niego lojalnym, nawet jeśli konkretne decyzje wydawały mi się kontrowersyjne, natomiast, zupełnie szczerze, jeśli ktokolwiek podjąłby decyzję, za plecami ogółu Teutończyków, o tym, żeby Teutonię wyłączyć, byłby w moim odczuciu zdrajcą. Nie ma bowiem zupełnie takiej potrzeby. Teutonia nie jest mniej aktywna niż bywała w przeszłości. Nie jest mniej aktywna niż niektóra państwa wirtualne, które trwają od wielu lat - choćby Ciprofloksja. Reasumując - opcji likwidacji Teutonii w ogóle nie powinniśmy brać pod uwagę.


anglov napisał(a):Tutaj też wynik był pozytywny, z oceną wyłonienia kandydatur przedstawiających różne wizje Teutonii.


No dobra, grajmy w otwarte karty. Arcyksiążę Wojciech powinien zostać nowym Królem Teutonii o ile tylko by zechciał, natomiast, nie oszukujmy się, ma już swoje lata i z aktywnością u niego słabo (choć i tak całkiem nieźle w porównaniu do innych).

Inne kandydatury to: Vladimir - sam deklaruje, że nie planuje obecnie wracać do zabawy w Teutonię, poza tym, z aktywnością u niego też mocno skokowo; Carmen - nieaktywna i raczej aktywna nie będzie ze względu na kierunek, w którym się kształci; Slavik - nie zrozumcie mnie źle, mam duży szacunek do tego co robi w TIH i wiem, że byłby przyzwoitym królem (tzn takim, który robi to co do króla należy), ale nie podołał w TK, nie pociągnął tematów takich jak organizacja Mundialu w Teutonii, no więc też nie byłby raczej żadną wartością dodaną dla Kraju dzierżąc w ręku berło Królestwa; Adam - w zasadzie najlepsza według mnie kandydatura, tylko też pytanie jak u niego z aktywnością, a poza tym, nie wiem, czy w trakcie elekcji znalazłby poparcie większości. Jest jeszcze Albert - ale nie wiem, czy by chciał, a i u niego z aktywnością słabo.

Generalnie wypowiedziałem się na irc i powtórzę teraz. Jedyną osobą, która według mnie stanowiłaby wartość dodaną i zmianę jakościową na tronie Królestwa, byłby Sukces, który jednak kandydować nie może.


anglov napisał(a):Nieskromnie rzecz ujmując – uważam, że nie ma obecnie w Teutonii, która przez tyle czasu co ja, byłaby w stanie aktywnie zarządzać,


Zgadzam się w całej rozciągłości. Natomiast, pytanie, na ile jest to kwestia systemu, takiego czy innego, a na ile czynników obiektywnych takich jak np. wiek obywateli teutońskich i związane z tym poważne deficyty czasu.

System namiestnikowski też nie sprawi, że ludzie będą mieli 10 lat mniej, ale ma dwa duże plusy: 1) kadencyjność, 2) brak takiego brzemienia jak w przypadku Króla (korona ciąży i paraliżuje; widać to choćby po Robercie Fryderyku, który był bardzo wyrazistym mężem stanu, a gdy został Księciem, zachowywał się jakby odebrało mu rozum i instynkt polityczny). Ma też jeden minus - Namiestnik jest mniej prestiżowy niż Król. Dla mnie to żaden argument, ale pamiętam, że gdy Sukces rozpoczął kiedyś debatę na temat tego, by koronę zarezerwować jedynie na członków Rodu, a osoby spoza niego rządziły jako namiestnicy, to takie głosy (o braku prestiżu) pojawiały się wśród prominentnych Teutończyków.


anglov napisał(a):Jestem przekonany, że na bazie samego prawa, to ktoś inny niż Król, urząd kadencyjny z mocy prawa, zastępowany wyłącznie w drodze konieczności przy opróżnieniu stanowiska, winien pełnić taką funkcję. Brak takiej konieczności przywróci nas do sytuacji „Królu, rób wszystko”. Tutaj więc nie jestem przekonany do propozycji Vanderleia.


Tylko, że w mojej ocenie w reformie chodzi o to by system maksymalnie uprościć. Taki duopol władzy wykonawczej - Król, Lord Koadiutor - jest sztuczny, niepraktyczny, nielogiczny i powoduje, że odpowiedzialność za sprawstwo w państwie się rozmywa. Dlatego proponowałem by całość władzy wykonawczej scedować na Króla, który, jeśli widziałby taką potrzebę ,dobierałby sobie ludzi, nadawał im jakieś fajnie brzmiące stanowiska, delegował na nich kompetencje i miał w tym całkowicie wolną rękę. Nie widzę też problemu, żeby taki system funkcjonował z Namiestnikiem zamiast Króla.


anglov napisał(a):Uważam również, że nie jest potrzebny nam Senat.


Ja natomiast uważam, że jest potrzebny. Narracyjnie, dla tworzenia klimatu. Senat, do którego wchodzą obywatele teutońscy i który jest emanacją Narodu. Senat i obecność w nim stanowi tożsamość Teutonii. Inna sprawa, że - tak jak mówiłem - ograniczyłbym drastycznie jego rolę w codziennym funkcjonowaniu. Scedowałbym prawodawstwo na Króla/Namiestnika, Senatowi dałbym jedynie jakieś kompetencje audytu, przy czym obwarowałbym to koniecznością zebrania kwalifikowanej większości, na zasadzie, że Senat może uchylić głupie prawo, ale żeby to zrobić wszyscy Teutończycy muszą się zjednoczyć (myślę, że 3/5 pełnego składu Senatu to minimum). Poza tym Senat miałby funkcje doradcze, ceremonialne, narracyjne.


kaxiu napisał(a):Jednakże nie uważam, że powinniśmy zaniechać wyboru Króla, bądź pozbywania się go z naszego ustroju. Jestem przekonany, że to co powoduje, że jeszcze istniejemy w Mikroświecie, jest przywiązanie do Historii i Tradycji. Sądzę, że gdyby nie to, podzielilibyśmy losy Gellonii i innych historycznych krain w Starosarmacji. Specyficzna narracja jest u nas bardzo istotna i moim zdaniem Król powinien mieć taką właśnie rolę – zapewniającą stabilność narracyjną i ustrojową Teutonii, ale też na przykład utrzymanie serwera. Taki tron mógłby być wtedy nawet – zgodnie z ostatnimi propozycjami – związany z Rodem Cesarskim, bądź działający w oparciu o rody rządzące.


To jest kwestia bardzo indywidualna, bo dla mnie monarchiczna Teutonia to Cesarstwo, a jedyny monarcha, którego uosabiam z duchem Teutonii to JCM Jakob. Potem zaś Teutonia to dla mnie Marchia i Namiestnicy. Królestwo to etap o wiele późniejszy i jakoś tam dla mnie osobiście obcy. Dlatego, moim zdaniem, powrót do czasów Marchii i przywrócenie urzędu Namiestnika który rządziłby z woli Narodu w zastępstwie Cesarza/Króla, np. czekając na czasy, gdy Teutonia znowu będzie mogła być wolna, to po pierwsze ciekawa narracja i klimat (naturalnie pojawiają się tu skojarzenia z Władcą Pierścieni i Gondorem), której Królestwo nigdy nie zapewniało, ale też powrót do naszej tożsamości.

anglov napisał(a):Na koniec dodam, że bardzo podobne wnioski wyciągnął jeden z potencjalnych kandydatów na tron, w prywatnej rozmowie ze mną, w momencie gdy akurat miałem wolną chwilę


Jeśli ktoś jest kandydatem do tronu, a do tego ma jakąś koncepcję, to przede wszystkim powinien się ujawnić w tym wątku. Myślę bowiem, że o kandydowaniu oraz wizji, potencjalni kandydaci powinni przede wszystkim rozmawiać z suwerenem, którym w obecnej sytuacji jest Naród.


Carmen Laurent napisał(a):Przenioslabym cięzar bycia namiestnikiem na Lorda Koadiutora z Rada mu do pomocy wbieranego kadencyjnie ale zostawilabym instytucjw kroła, który mialby pewne uprawnienia ale ciągnalby tez wartość narracyjn i bylby symbolem Teuonczyków. Senat jak wszyscy powyżej bym wyrzucila.Obecnie jestem poza granicami, a pisanie z telefonu mi średnio idzie, wjęc pozwolcie, ze jakies większe rozpisanie sie zostawie po powrocie.


Proszę wybaczyć, że zacznę od końca, ale czy to ostatnie zdanie ma sugerować, że to Pani jest owym kandydatem do tronu, o którym wspomniał JKW Andrzej Fryderyk?

Powiem wprost - dla mnie Lord Koadiutor to jest nikt. To jest urząd, który się skompromitował instytucjonalnie swoją biernością przez lata funkcjonowania. Jako Teutończyk, w ogóle nie jestem przywiązany ani do nazwy ani do koncepcji tego urzędu. Wiem, że to są kwestie pewnego podejścia, ale czy w mikronacjach właśnie nie o podejście przede wszystkim chodzi? Do tego bardzo niejasny i niepraktyczny jest dla mnie podział obowiązków między Króla a LK. Oczywiście, można to zmienić i uporządkować, tylko po co wtedy taki Król, który nie będzie miał władzy? Jak już pisałem powyżej - jestem za maksymalnym uproszczeniem i scedowaniem całej władzy wykonawczej w jednych rękach.

Co do Senatu to proszę nie pisać, że wszyscy powyżej chcą jego wyrzucenia bo ja nie chcę, a i JKW Regent - o ile dobrze interpretuję jego słowa - nie chce.
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste

Obrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Trybunał Koronny
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez kaxiu 8 sie 2018, o 16:45

No dobra, grajmy w otwarte karty. Arcyksiążę Wojciech powinien zostać nowym Królem Teutonii o ile tylko by zechciał, natomiast, nie oszukujmy się, ma już swoje lata i z aktywnością u niego słabo (choć i tak całkiem nieźle w porównaniu do innych).

Przyznam, takie wypowiedzi zaspokajają moją próżność - jednak brak czasu nie jest głównym powodem braku woli kandydowania. Owszem, Królem chętnie bym został - ale wątpię by moja osoba w jakikolwiek sposób ubogaciła Teutonię. Nie lubię i nie nadaję się do papierkowej rozmowy. Zamiast dialogu wolę konfrontację itd. Przy obecnej aktywności byłbym gwoździem do trumny. Paradoksalnie jako Regent mogę dla Teutonii znacznie więcej zrobić. A też nie jest to ani pierwszy, ani zapewne ostatni raz jak mija mnie teutońska korona.

Co do aktywności - nie jest tak samo jak zawsze. Owszem, bywało równie do dupy, ale to nie powód żeby nie widzieć problemu. Bywało często też znacznie lepiej.

Natomiast co do wątku o zmianach - wydaję mi się, że przynajmniej co do Senatu mamy zgodę - organ jest zbędny. Pozostaje pytanie, czy usuwać, czy zmieniać. Osobiście pozostawiłbym go jako folklor, co już chyba wcześniej pisałem.

Jeśli chodzi o Króla - wyraźnie widać podział, który sprowadza się do odpowiedzi na pytanie "Czy Król jest niezbędnym elementem naszej tradycji?". Liczę, że pojawią się dalsze wypowiedzi, które nas nakierują cóż z tym stolcem królewskim zrobić.

Pozostaje kwestia lorda koadiutora - tutaj w pełni zgadzam się z przedmówcą, co też już pisałem. Organ jest zbędny, bez sensu itd. A już sama nazwa zniechęca, żeby go piastować.

I wreszcie kwestia elekcji - poza przekonaniem, że moja osoba może uczynić cuda - podzielam raczej pogląd Vanderleia. Nie umniejszając wszystkim potencjalnym kandydatom - w mojej ocenie jeżeli tu i teraz rozpocznę zgromadzenie elektorów - będzie to festiwal na poziomie wyboru sołtysa. Nie dlatego, że potencjalni kandydaci są wybrakowani - tylko dlatego, że na chwilę obecną jako państwo jesteśmy w całości wybrakowani, brakuje nam aktywności, tożsamości (cóż za ironia) i jakiegokolwiek pomysłu na to co dalej. Zapewne z trudem zgłosi się dwóch kandydatów, z czego jeden, żeby w ogóle były wybory. W to, że będzie jakiś czarny koń wyścigu na dzień dzisiejszy nie wierzę.

I nie mam ochoty od tej sytuacji umyć rąk. Wprawdzie moje działanie może zakrawać na swego rodzaju zamach na koronę - ale po pierwsze - głosów oburzenia nie słyszę (czego autentycznie żałuję), a po drugie w moim głębokim wewnętrznym odczuciu - lata służby na rzecz Teutonii dają mi legitymizację do tego, aby "niezwłocznie" interpretować szerzej niż się powinno.

Liczę, że uda się Nam wszystkim doprowadzić możliwe szybko do takiej sytuacji, aby elekcja nie stanowiła jedynie chwalenia dwóch kandydatów bez wyrazistego pomysłu co dalej, lecz zapewniła nam jakieś widowisko - oparte i na osobowościach i na planach co do przyszłości Teutonii.
Wojciech Hergemon
Miejsce pobytu: Bieszczady.

Dobrym gospodarzem jest nie ten, kto w rok garścią zboża zapełni spichlerz, lecz ten, kto w rok garścią monet zapełni skarbiec ~John Keynes

Dajcie biednemu worek złota, a nabawi się przepukliny, dajcie bogatemu, a gospodarka rozkwitnie ~John Keynes
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez von Lichtenstein 8 sie 2018, o 21:01

Rozważał ktoś scenariusze z modelem eksperymentalnym, w którym po prostu brakuje "głowy państwa" sensu stricto?

Owszem, można zakładać, że możni w Senacie Królestwa poprzez brak konsensusu sprowadzą na Kraj paraliż - ale czy przerośnie on skalą obecny letarg? Z drugiej zaś strony, czy Król czy Namiestnik - w ostrych napadach realiozy usypia kraj w nie mniejszym stopniu.

Osobiście - bardzo dobrze wspominam Marchię. Zaczynałem podówczas swoją przygodę w Teutonii. Myślę jednak, że powrót do tamtej formuły de facto niczego w KT nie zmieni. Siłą tamtego czasu były nie względy ustrojowe, ale demografia, znaczniejsza liczba aktywnych obywateli. Nie trwoniłbym teraz narracyjnego prestiżu, tj. statusu Królestwa - zwłaszcza po zjednoczeniu, na rzecz powrotu do poprzednich rozwiązań. Prawdopodobnie skończy się tak, jak każdy kosmetyczny remont, marazmem po krótkim boomie.

Niezależnie od przyszłej drogi, z całą stanowczością powinniśmy chronić nasz dorobek historycznych i narracyjnych doświadczeń. Teutonia zawsze tym stała, a pamięć o wydarzeniach - zwłaszcza u emerytów szybko się zaciera w prozie realnego życia. Z łezką w oku wraca się do kronik i archiwów, w których wspomnienia choć w naszej w pamięci zatarte, tam nadal, pomimo syntetycznej formy - żyją.
Michael ik Lihtenštán,
úr Gewerded Kong ik Teutonies
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez kaxiu 8 sie 2018, o 21:16

Rozważał ktoś scenariusze z modelem eksperymentalnym, w którym po prostu brakuje "głowy państwa" sensu stricto?

Owszem, można zakładać, że możni w Senacie Królestwa poprzez brak konsensusu sprowadzą na Kraj paraliż - ale czy przerośnie on skalą obecny letarg? Z drugiej zaś strony, czy Król czy Namiestnik - w ostrych napadach realiozy usypia kraj w nie mniejszym stopniu.

Ćwiczyliśmy to kiedyś w Ciprofloksji. Urząd Króla, który nie ma żadnych uprawnień i oparcie ustroju na możnych. Trudno powiedzieć, czy to ustrój, czy pech, ale przed zmianami było więcej aktywnych osób.
Wojciech Hergemon
Miejsce pobytu: Bieszczady.

Dobrym gospodarzem jest nie ten, kto w rok garścią zboża zapełni spichlerz, lecz ten, kto w rok garścią monet zapełni skarbiec ~John Keynes

Dajcie biednemu worek złota, a nabawi się przepukliny, dajcie bogatemu, a gospodarka rozkwitnie ~John Keynes
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez Carmen Laurent 8 sie 2018, o 23:40


Powiem wprost - dla mnie Lord Koadiutor to jest nikt. To jest urząd, który się skompromitował instytucjonalnie swoją biernością przez lata funkcjonowania. Jako Teutończyk, w ogóle nie jestem przywiązany ani do nazwy ani do koncepcji tego urzędu. Wiem, że to są kwestie pewnego podejścia, ale czy w mikronacjach właśnie nie o podejście przede wszystkim chodzi? Do tego bardzo niejasny i niepraktyczny jest dla mnie podział obowiązków między Króla a LK. Oczywiście, można to zmienić i uporządkować, tylko po co wtedy taki Król, który nie będzie miał władzy? Jak już pisałem powyżej - jestem za maksymalnym uproszczeniem i scedowaniem całej władzy wykonawczej w jednych rękach.

Co do Senatu to proszę nie pisać, że wszyscy powyżej chcą jego wyrzucenia bo ja nie chcę, a i JKW Regent - o ile dobrze interpretuję jego słowa - nie chce.

Lord Koadiutor jezeli dac mu wiecej obowiazkow formalnych moze dobrze wspołpracowac z krolem i odciązyc go. Kroł nie bylby marionetką, po prowtu mialby mnien obowiązków przez co mozna by bylo to ladniej pociagnac narracyjnie. Co smieszniejsze chcecie zachowac senat, który tak naprawďe tylko jest przeszkadzaczem w ustabawianiu prawa, a symbol Króla, który ma byc symbolem teutonczyków i ich wladca zastąpić jakimś namiestnikiem, ktory jak sami mowiliscie będzie mial mniejszy prestiż. Osobiscie jezeli zmiana zostanie wprowadzona w zycie, to nie zamierzam swojego sarmackiego zycia prowadzic w Teutonii bo nie chce będe patrzec na to jak sami sie obdzieramy z aspektow narracyjnych i "prestizowych". Dodatkowo przekreslacie caloksztalt tego nad czym pracowal JKW Andrzej Fryderyk, nad tym aby wyrobic silna monarchie, monarchie ktora bedzie duma Teutonii.
(-)Carmen Laurent
Lady Koadiutor KT
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Teutonii
Rada Nauki
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez Hetman_Gotfryd 9 sie 2018, o 20:40

Piszę z telefonu to pewnie nie wszystko mi się zmieści.
Zacznę od konkretu z mojej strony, zamierzam walczyć o tron. Nie zależnie od tego co wybierzemy, czy wariant obecny czy np lorda protektora itp.
W mojej ocenie ta funkcja ( Króla) powinna być połączona z funkcją Marszałka Senatu. Sam senat bym utrzymał w obecnej formie senatorskiej- spełniasz wymogi to masz mandat.
Tytuł lorda Koadiutora bym zmienił np na Kasztelana (luźna sugestia) i dał mu większe prawa administracyjne. Bolączką sytemu i sprawowania funkcji jest nadmiar papierologi. Wiem bo mam to na co dzień w KSZ...
A od czasu Rolanda nie mamy sprawnego administratora w tej materii.
Duet Król -Koadiutor powinien się wzajemne uzupełniać i mieć podobne atrybuty do rządzenia w państwie
Tytuł Namiestnika mi nie podchodzi - jakoś mi się źle kojarzy.
Czeka nas zmiana konstytucji , regulaminu senatu i ponowna ratyfikacją umowy z Grodziskiem.
Co do tego co zmienić to trudno w tym momencie określić dobry kierunek. Rozmawiamy i zgoda jest co do tego że zmiany są bardzo potrzebne. Tylko diabeł tkwi w szczegółach, podstawą musi być zapewnienie dopływu nowych obywateli. Skorzystajmy z sytemu wypłat za wypowiedzi jak w Konsulacie. To dobry krok by przyciągnąć uwagę do nas.
Wiem ze jest tu kilka spaw na raz, ale inaczej się nie da. Oraz mało konkretów ale od czegoś muszę zacząć.
Oraz dziękuję VAT za fajna laurkę mojej osoby :D
Gotfryd Slavik diuk de Ruth
HETMAN WIELKI KSZ
h.Czarna Lilia
Palatyn Ruhnhoff
Diuk Kamiennego Brzegu
Rektor Teutońskiego Instytutu Historii
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Teutonii
Dobry Obywatel
Rada Nauki
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez Remigiusz L. 9 sie 2018, o 21:25

Nieśmiało się wtrącę w kwestii nazewnictwa. Nie wiem jak to było przed Królestwem, ale może skoro Marchia, to zamiast Namiestnika używać tytułu "Margrabia"? To oczywiście tylko nazwa, ale myślę, że brzmi fajniej, bardziej teutońsko i bardziej prestiżowo niż jakiś tam "Namiestnik" :)
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Namiestnik Starosarmacji
El Dictatore del Distrito de Tropicana
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Książę Sarmacji
Dobry Obywatel
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez Helwetyk 9 sie 2018, o 21:32

Remigiusz L. napisał(a):Nieśmiało się wtrącę w kwestii nazewnictwa. Nie wiem jak to było przed Królestwem, ale może skoro Marchia, to zamiast Namiestnika używać tytułu „Margrabia”? To oczywiście tylko nazwa, ale myślę, że brzmi fajniej, bardziej teutońsko i bardziej prestiżowo niż jakiś tam „Namiestnik” :)

Ta smutna refleksja, gdy ludzie już nie pamiętają „Janosika”… (Tak, wiem, murgrabia).
ObrazekObrazekObrazek
(—) Helwetyk książę-diuk Romański,
Marszałek-Senior Sejmu, Konsul Sclavinii, król-senior Baridasu,
dyrektor Mennicy Eldorackiej, były funkcjonariusz publiczny
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Kościół Diuczej Wiary
Królestwo Baridasu
Konsulat Sclavinii
Dobry Obywatel
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez Remigiusz L. 9 sie 2018, o 21:57

A tam nie był przypadkiem burgrabia (choć nie będę się spierał, Janosika oglądałem dawno temu)?

Myślałem bardziej o margrabi jako tytule zwierzchników marchii w państwie Franków i Pierwszej Rzeszy ;)

EDIT: Faktycznie, "murgrabia". Jednak nie o ten urząd mi chodziło, tylko j.w. ;)
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Namiestnik Starosarmacji
El Dictatore del Distrito de Tropicana
Obrazek
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Książę Sarmacji
Dobry Obywatel
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: Likwidacja Teutonii

Postprzez Yennefer 10 sie 2018, o 12:42

Ja to widzę tak:

Elekcja- wybór Vladimira a Króla Teutonii, odwołanie wszystkich z urzędów, zdelegalizowanie Kwaziego, zamknięcie Teutonii, abdykacja. Wszystko w max 2 dni :D Vlad ja nadal pamiętam Twoje śmieszki ;)
Obrazek(-)Yennefer v-hr. Heach
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Życie Teutonii [Úr Teutonienlejb]

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kaxiu i 0 gości