Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Króla

Zarchiwizowane wątki urzędowe

Moderator: Królestwo Baridasu: władze

Obrazek

A V I X  A R Y O S S Á
R A D A   K R Ó L E S T W A

Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Króla

Postprzez KJAF 11 kwi 2018, o 19:52

Baridajczycy,

na początku przepraszam za niedotrzymanie pierwotnych terminów złożenia poniższego projektu uchwały, ale pochłonęła mnie praca w centrali.

Niniejszym przekładam projekt uchwały Rady w kwestii wystosowania do Króla dokumentu do podpisu, będącego promesą zrzeczenia się tronu i przekazania korony Narodowi. Uzasadnieniem niech będzie chęć uzyskania obietnicy pomyślnego załatwienia kwestii wyboru nowego monarchy, bezpośrednio na papierze Dziennika Praw. Obietnica to nadal tylko obietnica, ale w ten sposób uzyskujemy coś mocniejszego niż umowa "na gębę", o której z czasem się zapomina i kwestionuje czego tak właściwie dotyczyła.

Jeżeli uzyskamy bezpośrednie zobowiązanie do przekazania korony, będziemy mogli rozpocząć dalszą wędrówkę ku zmianom. Bez przekonania się, że warto wyruszać w drogę, nie ma sensu czegokolwiek planować.

Drugim członkiem Rady który składa podpis pod niniejszym projektem uchwały jest Wielmożny Kristian wicehrabia Arped, który potwierdzi to w swojej wypowiedzi poniżej.


My,
Oświecona Rada Królestwa Baridasu


w składzie

[skład]

dążąc do zwiększenia samorządności Królestwa,
mając na uwadze budzące się nastroje demokratyczne,
czując powiew zmian i wolę Obywateli do stanowienia o losie własnej Ojczyzny,
czyniąc pierwszy krok ku niezależności od woli panującego nam monarchy,


WYSTĘPUJĄC W IMIENIU NARODU BARIDAJSKIEGO

A P E L U J E M Y

DO JEGO KRÓLEWSKIEJ MOŚCI ROBERTA FRYDERYKA

żeby ten zatwierdzić raczył
tekst aktu niniejszym przez Radę Królestwa przedłożony.

Oświecona Rada upoważnia ponadto jej Przewodniczącego do reprezentowania Rady w ramach rokowań z Jego Królewską Mością, w sprawie przyjęcia postanowień niniejszej Uchwały i ich późniejszej realizacji.

***

P R O M I S S U M

Króla Baridasu
Roberta Fryderyka

złożone

N A R O D O W I B A R I D A J S K I E M U

reprezentowanemu przez Oświeconą
RADĘ KRÓLESTWA
w osobie Jej przewodniczącego
nn


Primo

Jego Królewska Mość zobowiązuje się i przyrzeka, że złożyć raczy koronę baridajską i zrzeknie się godności królewskiej, na zasadach określonych poniżej.

Secundo

Królestwo Baridasu zostanie protektoratem Księstwa Sarmacji. Każdoczesnemu Księciu Sarmacji, przysługiwać będzie tytuł Protektora Baridasu.

Tertio

Tron baridajski będzie od ten czas obsadzany na zasadach określonych przez Baridajczyków.

Quarto

Baridas zachowa w Sarmacji uprawnienia i zadania prowincji.

Quinto

Królestwo Baridasu i Księstwo Sarmacji zwiążą się taką samą mutatis mutandis umową i unią jak dotychczas, jednocześnie zastępując unię personalną, unią między oboma krajami.

Sexto

Do czasu obsadzenia na nowo tronu królewskiego, Król zobowiązuje się do powoływania i odwoływania Wicekróla według wskazań Rady.

Septimo

Do czasu o którym mowa w części szóstej, Król przyzna Radzie możność uchwalania prawa baridajskiego bez wymogu uzyskania sankcji.

Octavo

Promesa niniejsza podlega publikacji w Dzienniku Praw Księstwa Sarmacji.



Dano w Stołecznym Mieście Cracofii, dnia … 2018 roku




KRÓL

nn


PRZEWODNICZĄCY RADY

nn
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Promissum króla

Postprzez Kristian Arped 11 kwi 2018, o 20:20

Potwierdzam, oczywiście.
Obrazek

K+N+B 2017

Obrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Promissum króla

Postprzez Laurencjusz 11 kwi 2018, o 20:50

Podpisuję.

(-) Laurencjusz MaHi at Atera
Diuk i Pan w Gidenie
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Promissum króla

Postprzez Jul 11 kwi 2018, o 21:09

Baridajczycy,

Bądźmy poważni. Król już się do tego zobowiązał, publicznie zadeklarował chęć zrzeczenia się Korony. Idźmy więc głębiej, dalej. Przygotujmy się na odbiór insygniów zamiast znów dreptać w miejscu wymagając, by Król dublował swoje słowa. Jedyną różnicą pomiędzy tym, co się stało a tym, co tu czytamy, jest osobą Wicekróla. Zapewniam Was, że gramy do tej samej bramki. I tak, możemy dalej stać i domagać się powtórnych zapewnień z jego strony. Ale naprawdę, możemy iść dalej, ruszyć z miejsca.
Juliette Alatriste
Avatar użytkownika
 

Re: Promissum króla

Postprzez RCA 11 kwi 2018, o 21:22

Obietnicę składałem już nie raz, ani nie dwa. Jeśli moje publicznie dane słowo nic dla wnioskodawcy nie znaczy, to zastanawiam się, w jaki sposób chce budować porozumienie jakiekolwiek? Serio pytam, nie złośliwie.

Porozumienia zaczynają się od wzajemnego szacunku. To co wnioskodawca przedłożył uwlacza szacunkowi w każdy możliwy sposób.

To nie jest projekt, który obiecano. To jest projekt dalece od tamtej obietnicy ladujacy. To jest projekt, który w najmniejszym stopniu nie analizuje sytuacji prawnej, i nie bierze jej pod uwagę. To w końcu projekt, który wymusza. W jaki sposób zamierzacie osiągnąć cokolwiek trwałego robiąc takie rzeczy?

Analizę sytuacji związanej z korona przedloze w toku dyskusji na forum Rady. Uwagi które tam się znajdą muszą zostać rozstrzygnięte nim znajdą jakiekolwiek trwałe zmiany. Ambicja to jedno, a prawo to drugie.

Osobną kwestią jest zapowiadane referendum. Omowie z Wicekrolowa jego przyspieszenie i organizacje, tak by możliwie prędko uzyskać odpowiedzi na nurtujące nas pytania o kierunek zmian. Coś czego zabrakło w całym procesie do tej pory.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Promissum króla

Postprzez KJAF 11 kwi 2018, o 22:05

Przede wszystkim proszę o poszanowanie porządku i powstrzymanie się od przeprowadzania debaty, przed jej formalnym rozpoczęciem.

Zwołuję posiedzenie Rady Królestwa i rozpoczynam pierwsze czytanie projektu uchwały. Potrwa ono do końca dnia 18 kwietnia, tj. 7 dni.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez KJAF 11 kwi 2018, o 23:33

Ad meritum — no właśnie, bądźmy poważni.

Problem w tym, że już 19 marca stwierdziliśmy, że warunkiem rozpoczęcia rozmów jest podpisanie quasi "listu intencyjnego" czy też "umowy przedwstępnej", gdzie nakreślimy kierunki zmian i usankcjonujemy proces transformacji. Dokument ten zapowiadałem od tygodnia.

Że Król w zasadzie dopiero dzisiaj w przemówieniu określił że zamierza przekazać koronę — trudno. Na pewno nie można pisać, że uchwała pojawia się mimo obietnicy, skoro de facto została zapowiedziana na długo przed nią.

I absolutnie nie zgadzam się z tym, że to jest "dublowanie" słów. Po pierwsze ze względu na powyższe, po drugie — z powodów, jakie opiszę później.

Dwa, co wicekrólowa rozumie poprzez dreptanie w miejscu? A gdzie mamy iść? Co to znaczy że król przekaże koronę? To nie jest kwestia ściągnięcia jej z głowy i przekazania do innych rąk — to jest cały, trudny proces transformacji ustrojowej, renegocjacji aktu Unii i dwustronnych umów, gdzie zaangażowane będą oprócz Króla i organów lokalnych — Sejm Sarmacji, Rada Ministrów z Kanclerzem, a być może i Trybunał Koronny.

Może nie jest tego WKW świadoma, ale w zasadzie musimy wystąpić i wstąpić do Sarmacji na nowo. Proszę zobaczyć ile czasu trwały i jak przebiegały negocjacje akcesyjne Hasselandu do Sarmacji, a potem sobie uświadomić, że my musimy zrobić w zasadzie to samo.

Ale w jaki sposób? Na jakich warunkach i jaki status ma mieć nowy Baridas? Żeby gdzieś pójść, trzeba wiedzieć gdzie. Ustalić między sobą do czego zmierzamy. I to właśnie robimy tym projektem — ustalamy Baridas protektoratem Sarmacji, regulujemy kwestię obsadzenia tronu w elekcji, nowych stosunków z Sarmacją, relacji na linii centrala - Baridas, pozycję ustrojową nowego Królestwa, a także tymczasowe uprawnienia w dziedzinie legislatywy i egzekutywy.

Jak to można nazwać dreptaniem w miejscu? Co można jeszcze głębiej zrobić? Póki co WKW sypie mowami motywacyjnymi, z których nie wynika nic. Z naszej strony, przekładamy cel do którego dążymy. Dla mnie jest to jak najbardziej poważne.

Odpowiadając zaś JKMości — urlop i posłuchanie rady doradców w kwestii spuszczenia z tonu, nic nie dał. My ciągle pamiętamy i czujemy jak atmosfera gotowała się jeszcze nie tak dawno. Zostałem oskarżony o chodzenie na privach i szkalowania monarchy, działanie na czyjąś szkodę, stwierdzono, że mi nie ufacie.

Reszta Baridajczyków została potraktowana podobnie — jedni zostali oskarżeni o niszczenie Baridasu, innym sugerowano choroby psychiczne, grożono odebraniem tytułów. Mogę spytać ponownie — jak można pół Baridasu posądzić o brak zaufania, a potem budować porozumienie? Serio pytam, nie złośliwie.

Nie tak dawno temu twardo odsuwano jakiekolwiek propozycje Baridajczyków. Wciąż pamiętamy słowa, że czasy się zmieniły i jest nowy Król, więc można olać zdanie reszty. Bo teraz WKM jest królem i mamy to sobie zakodować. I to też były wymuszenia i narzucanie własnej woli. Ilu wicekrólów czy królów-seniorów było aktywnych w rozmowie, tylu zostało olanych i zjechanych.

I sami sobie obecną pozycję wybraliście. Na zmianę podejścia nabierają się w zasadzie tylko ci, którzy w Baridasie są ponownie od zaledwie kilku dni, co zresztą widać w tej debacie. Dlatego obietnice obietnicami, a pragmatyczność mówi, że wierzymy tylko temu, na co mamy papier.

Tym bardziej, że na powitanie dostajemy kolejne kłamstwo — "To nie jest projekt, który obiecano. To jest projekt dalece od tamtej obietnicy ladujacy.".

Tak? Wobec tego przeanalizujmy.

1. Jego Królewska Mość zobowiązuje się i przyrzeka, że złożyć raczy koronę baridajską i zrzeknie się godności królewskiej, na zasadach określonych poniżej.

11 kwietnia, WKM:

W toku rozmów, o których wspomniałem wyżej uzgodniliśmy, iż w możliwie prędkim czasie wypracujemy rozwiązanie umożliwiające Baridajkom i Baridajczykom własnego Króla. Że gdy tylko to nastąpi zrzeknę się korony Królestwa i pozostanę, w myśli traktatu Unii i Aktu unii, opiekunem Królestwa, protektorem Królestwa, gwarantem Królestwa.


2. Królestwo Baridasu zostanie protektoratem Księstwa Sarmacji. Każdoczesnemu Księciu Sarmacji, przysługiwać będzie tytuł Protektora Baridasu.

Z tej samej wypowiedzi, ciąg dalszy:

Że gdy tylko to nastąpi zrzeknę się korony Królestwa i pozostanę, w myśli traktatu Unii i Aktu unii, opiekunem Królestwa, protektorem Królestwa, gwarantem Królestwa


W tym moja wypowiedź z 19 marca, gdzie pisałem że taki tytuł zaproponujemy:

I tym sposobem, żeby na przyszłość nie robić problemu podobnego w Teutonii, tytuł Króla mógłby być zastąpiony inną, ceremonialną nazwą, typu protektor Baridasu, zwierzchnik czy coś podobnego stylu — gdzie poza tym tytułem, na szczeblu lokalnym, Książę nie miałby żadnej realnej władzy w Królestwie.


3. Tron baridajski będzie od ten czas obsadzany na zasadach określonych przez Baridajczyków.

To wynika samo przez się, z faktu zrzeczenia się korony. Chyba nie trzeba udowadniać, że chęc wyboru własnego króla, implikuje fakt… wyboru własnego króla. Ale żeby wszędzie były twarde argumenty, cytowana w punkcie pierwszym wypowiedź Króla, raz jeszcze:

W toku rozmów, o których wspomniałem wyżej uzgodniliśmy, iż w możliwie prędkim czasie wypracujemy rozwiązanie umożliwiające Baridajkom i Baridajczykom własnego Króla.


4. Baridas zachowa w Sarmacji uprawnienia i zadania prowincji.

Moja wypowiedź z 22 marca:

2. Król nadal zręcznie unika jasnej deklaracji. Znowu obiecuje, że z nami porozmawia i się zastanowi. Naiwnie liczę, że to tylko przeoczenie, więc dopytam ponownie — czy Król zamierza abdykować w Baridasie, na warunkach takich, że Baridas pozostaje w Sarmacji i ma prawa takie same jak inne prowincje, a sam Książę Sarmacji nie ma żadnych uprawnień w Baridasie z mocy sprawowanego urzędu?


5. Królestwo Baridasu i Księstwo Sarmacji zwiążą się taką samą mutatis mutandis umową i unią jak dotychczas, jednocześnie zastępując unię personalną, unią między oboma krajami.

Z artykułu w Kuryerze, dnia 17 marca:

Kwestia oddania korony i renegocjacji stosunków baridajsko-sarmackich na takich samych mutatis mutandis zasadach jak dotychczas, to przecież kwestia bez różnicy dla Sarmacji jako kraju, tak samo jak i dla jej pozostałych prowincji.


Do tego, moja wypowiedź z dnia 19 marca:

Ponawiam pytanie w związku z tym, że Naród w zdecydowanej większości oczekuje zastąpienia unii personalnej, unią między państwami — przychylicie się temu czy nie?


Odpowiedź Króla z tego samego dnia:

Przychylamy się.


6. Do czasu obsadzenia na nowo tronu królewskiego, Król zobowiązuje się do powoływania i odwoływania Wicekróla według wskazań Rady.

19 marca - z wypowiedzi na forum, kiedy Król zapytał jakie są nasze propozycje:

Jeżeli będzie pewność, że deklaracje nie są jedynie blefem, otwiera to szereg możliwości. (…) Można też wtedy zastanowić się nad rozwiązaniem krótkoterminowym i doraźnym, w postaci otwarcia Baridajczyków na kwestię powołania Wicekróla wskazanego przez Naród. Można pominąć (przynajmniej czasowo) zagadnienie wyboru Wicekróla przez bezpośrednie głosowanie, skoro docelowo jego mianowanie przejąłby już nowy Król.


Ciekawa wypowiedź Króla na ten temat:

Oczekiwaną jest zmiana zasad wyłaniania Wicekróla Baridasu — dziś Wicekrólem zostaje osoba mianowana przez Króla — rozumiemy, że Komitet oczekuje zmiany procedury na demokratyczną, i przychylamy się do tego.


7. Do czasu o którym mowa w części szóstej, Król przyzna Radzie możność uchwalania prawa baridajskiego bez wymogu uzyskania sankcji.

Pytanie króla z tej samej wypowiedzi co uprzednio:

Oczekiwaną jest zmiana zasad działania Rady Królestwa — dziś ma ona uprawnienia do wydawania ustaw, uchwał, uniwersałów i w zasadzie stanowią ją zainteresowani zasiadaniem w niej aktywni obywatele Baridasu — jakie zmiany są niezbędne, i na jakim poziomie, by Rada sprawnie zaczęła pełnić rolę legislatywy?


Powyższe jest zapewne w nawiązaniu do mojej wypowiedzi z dnia 16 marca:

2) Rada nadal nie ma możliwości uchwalania żadnego prawa. Może tylko wydawać rozporządzenia (które mają mylną nazwę "uniwersałów"). Rozporządzenia, bo definicję mają toczka w toczkę taką samą jak one — wydawane są na podstawie i w granicach ordonansu. Czyli tak samo jak rozporządzenie względem ustawy. Czyli to Król łaskawie ustala co może sobie robić Rada, a jak zmieni zdanie (umowa na gębę to super gwarancja przecież), to wszystko idzie do kosza;

3) Rada ani Baridajczycy nie mają prawa prawa ustalać własnego ustroju — prawa kardynalne wydaje tylko król (nawet nie wicekról). Czyli nada opieramy się na słownym przyrzeczeniu że coś możemy zrobić, gdzie i tak przecież wprost określono, że "w miarę możliwości" to będzie realizowane;


8. Promesa niniejsza podlega publikacji w Dzienniku Praw Księstwa Sarmacji.

Dlaczego pomysł tego dokumentu, który podlega publikacji w DP? Kwestia zaufania — wyjaśniałem powyżej. Kwestia tego, że rzekomo nikt się tego nie spodziewał — 22 marca:

Jeżeli jakimś cudem doczekamy się wreszcie odpowiedzi, a jeszcze większym cudem, będzie ona pozytywna, będę forsował propozycję spisania tej deklaracji na papierze, podpisu jej Króla i reprezentującego Radę — jej przewodniczącego, a następnie publikację umowy w Dzienniku Praw. Obietnice słowne, czy nawet poczynione gdzieś na forach, mają dla mnie (dla nas?) wartość równą garści ołówków z Ikei, a dlaczego tak jest — wyjaśnił Diuk Gustolúpulo.


Wobec powyższej argumentacji, proszę jeszcze raz zastanowić się nad poniższymi słowami:

To nie jest projekt, który obiecano. To jest projekt dalece od tamtej obietnicy ladujacy.


Kłamać trzeba umieć.

Dalej — To jest projekt, który w najmniejszym stopniu nie analizuje sytuacji prawnej, i nie bierze jej pod uwagę.

Oczywiście że bierze, z tym że jest to dokument który, uwaga, nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Promesa ma z punktu widzenia prawa, ważność równą zero. To nie jest dokument, który swoją treścią cokolwiek zmienia, więc nie analizowano całości przebiegu transformacji, a jedynie nakreślono kierunek zmian. Reszta jest do negocjacji, a to jest jedynie wstępna mapa drogowa. Po co więc papier, który nic nie wnosi? Bo jak pisałem wielokrotnie — jeżeli mam wierzyć obietnicom, to takim spisanym urzędowo i poświadczonym "notarialnie".

Całe dwa miesiące przedstawiamy swoje stanowisko i do czego dążymy. Mimo to, przed chwilą kompendium i usystematyzowane postulaty Baridajczyków, zostały skwitowane stwierdzeniem, że nie jest to "projekt który obiecano". Jeżeli więc porozrzucane w różnych zakątkach Sarmacji wypowiedzi, zaledwie po kilu tygodniach są już zapominane i odkładane w kąt, to chcemy jednego, zwięzłego dokumentu, wraz z podpisami i publikacją w DP — żeby nie było późniejszych okazji do kwestionowania propozycji Baridajczyków i udawania, że było inaczej niż się dogadywaliśmy.

Czy jest to wymuszenie? Primo, jest to projekt poddany debacie w Radzie, którego treść się zmieni a własne stanowisko może przedstawić każdy. Secundo, jest to projekt który przedstawia stanowisko Rady. Król oczekuje deklaracji Baridajczyków i przedstawienia jasnych postulatów — więc to robimy. Jak pisałem, to są jedynie postulaty, gdzie WKM ma się jasno określić, czy je akceptuje czy nie, a nie gotowe akty które zmieniają cokolwiek w kwestii formalnej. Tertio, w kwestii komentarza o uwłaczaniu szacunku i wymuszeniach, w perspektywie tego co się ostatnio działo w Baridasie, zachowam milczenie.

Jeżeli doczekamy się złożenia obietnicy na piśmie, w postaci podpisania dokumentu który wypracowujemy w tej chwili wszyscy Baridajczycy — będziemy mogli przejść do właściwych negocjacji i pisaniu faktycznych aktów prawnych. I w toku przyszłej dyskusji, wszyscy wspólnie, łącznie z Królem i Wicekrólem, a także odpowiednimi władzami centralnymi, będziemy koordynować i stawiać kroki ku nowemu Baridasowi.
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Jul 12 kwi 2018, o 01:16

W wypowiedzi z 19 marca nigdzie nie ma mowy o pisemnej deklaracji w tej formie, jaka jest zaproponowana. Moim zdaniem, dzisiejsza deklaracją Króla mieści się w interpretacji Twej wypowiedzi, Wielmożny.

Kolejna kwestia, że projekt miał ujrzeć światło dzienne pod koniec zeszłego tygodnia. Nie było żadnej informacji o poślizgu czasowym. Projekt wypłynął dopiero dziś, parę godzin po oświadczeniu Króla. Przypadek?

Rozmowy przy okrągłym stole trwają niemal miesiąc. Zamiast konkretnych deklaracji dominują w niej przepychanki. Mam świadomość tego, że przejęcie korony wymaga przygotowań. Dlatego nie marnowałabym czasu na wymaganie od Króla ponownych, zbieżnych oświadczeń (przecież się teraz już nie wycofa). W zamian chciałabym już zacząć z Wami główkować nad tym, jak zmienić prawo.
Juliette Alatriste
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez KJAF 12 kwi 2018, o 01:32

Kolejna kwestia, że projekt miał ujrzeć światło dzienne pod koniec zeszłego tygodnia. Nie było żadnej informacji o poślizgu czasowym. Projekt wypłynął dopiero dziś, parę godzin po oświadczeniu Króla. Przypadek?


Tak.

Jak wicekrólowa myśli, że akty prawne się pisze w pięć minut w przerwie między zajęciami, to poczekam na własne propozycje czegokolwiek. Dnia 10 kwietnia, o godzinie 9.01, napisałem na slacku KNB:

przepraszam, centrala mnie pochłonęła
jutro w Radzie przedłożę mapę drogową proponowanych zmian


Kiedy wicekról zaczyna rządy od insynuowania podłości, to nie jest najlepiej. Smutno, że wicekrólowa podąża tą samą drogą co Król. Chociaż przecież sama dołączyła do tej korespondencji na Slacku.

Rozmowy przy okrągłym stole nie trwały, bo jak pisano na początku — odrzucono tę propozycję. Dlaczego tak było, jest wyjaśnione. Rozmowy pod wątkami dotyczacymi federalizacji, przyszłości Baridasu, paktu stabilizacyjnego, rejestracji KNB czy w wiadomości na PK, trwały jeszcze dłużej i były wcześniej. Przeczytanie wątku o tym stole nic WKW nie daje.

Gdzieś ustalono warunki zmian? Bo jeżeli nie, to nie można mówić o tym, że się z ich nie można wycofać. Nie da się wycofać z czegoś, czego się nie potwierdziło. A treści aktu i obietnice poczynione przez Króla nie są zbieżne. Dowód? Sama wypowiedź Króla — To nie jest projekt, który obiecano. To jest projekt dalece od tamtej obietnicy ladujacy. Skoro jedno i drugie jest tożsame, to skąd te słowa?
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Jul 12 kwi 2018, o 03:12

Konrad Friedman napisał(a):Jak wicekrólowa myśli, że akty prawne się pisze w pięć minut w przerwie między zajęciami, to poczekam na własne propozycje czegokolwiek.

Hmm.. Akurat pamiętam, co z Wielmożnym robiłam w nocy z niedzieli na poniedziałek [^^] i o Waszych planach na jakże ciężki poniedziałek na uczelni.

Sądzę, że rozmowy takiego kalibru powinny być prowadzone na forum dostępnym dla wszystkich Baridajczyków, zaś bazowanie na ekstra portalach jest nie fair. Ilu Baridajczyków jest w takiej sytuacji, gdy ma dostęp tylko do niepełnych informacji?

Z chęcią poczekam na wypowiedzi reszty Baridajczyków.
Juliette Alatriste
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Następna strona

Powrót do Archiwum Rady

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości

cron