Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Ustawa Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Miejsce debat nad projektami ustaw i uchwał

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez Laurencjusz 21 lis 2014, o 20:54

zbbrow napisał(a):
Misza Kaku napisał(a):Nie neguję zmian oraz nie określam obecnej sytuacji, stwierdziłem jedynie, że GiS przeprowadził w tej sprawie doskonały eksperyment kalkując przepisy KS, a niewiele brakowało aby wyszła z niego śmierć GiS - w przeciągu miesiąca, dwóch?

Dlatego właśnie potrzebujemy osób aktywnych, bo inaczej przychodzi ktoś i wypisuje takie dziwaczne tezy jak Twoja!

Rattus napisał wszystko co trzeba, dzięki. Wracając do meritum to rozwiązanie jest kompromisem - namiestnik dalej musi być aktywny i jeśli chce zatrudniać nieaktywnych, jego wola. I fakt, może to czasem ułatwić sprawę zwłaszcza przy nowych mieszkańcach nieoswojonych jeszcze z forum.


Podtrzymuję i popieram wyżej przedstawione stanowisko Rattusa i Premiera GiS
Z wyrazami szacunku,

(-) Laurẽt Gedeon I
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
Rada Ministrów
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez Helwetyk 21 lis 2014, o 22:24

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Wybory do Sejmu może i opierają się w znacznym stopniu na kryterium towarzyskim, ale niewątpliwie nie miały charakteru losowego. Ustaw też nie pisze generator.

Chyba trochę nie na temat?

Na temat, ale zaczepnie. :-)

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Nadal — nie jest to dyskusja o funkcjonariuszach publicznych, a o twórcach. Nie mieszajmy porządków.

A właśnie, że mieszajmy! Rektor TIH, Lord Lingwista oraz Królewski Radca Prawny są funkcjami publicznymi i tak ma pozostać. W przyszłości do tego grona może dołączyć również Lord Inkwizytor.

Tyle, że moja krytyka w niewielkim, o ile w ogóle jakimkolwiek, stopniu odnosi się do wspomnianych przez Ciebie stanowisk. Jeżeli Rektor TIH czy Lord Lingwista zaprzestanie aktywnej obecności w Sarmacji przez choćby i pół roku, jedynym skutkiem będzie to, że nie powstaną nowe prace w instytucjach naukowych. Jeżeli zniknie przewodniczący parlamentu, szef rządu prowincji, minister odpowiedzialny za sprawy nowych mieszkańców, minister odpowiedzialny za dysponowanie funduszami, minister odpowiedzialny za serwis internetowy i aktualizację profilu w DSG, starosta miejscowości — tę listę można by rozwijać… — odbije się to bezpośrednio na społeczności lub administracji prowincjonalnej.

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Na podstawie jednej, niewątpliwie wyjątkowej osoby, chciałbyś formułować przepisy o charakterze powszechnym?

Cały czas Ci tłumaczę, że takich osób jest więcej.

Tyle, że wskazałeś jedną, aktywną w latach 2006 i, być może, 2007.

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Proszę uprzejmie, oto świeżo wyciągnięte statystyki Forum Centralnego za rok 2014 — liczba wypowiedzi ogółem w danym miesiącu.

Cały czas w ten sam sposób manipulujesz danymi, żeby pasowały do Twojej tezy. Pokaż identyczne zestawienie za 2013 rok!

Ależ proszę uprzejmie! Średnia za styczeń–grudzień 2013 r. wyniosła 2683. Średnia pod rządami obecnej ustawy o obywatelstwie to 3507, czyli wzrost na poziomie 30%. W odniesieniu do okresu zapaści (styczeń–kwiecień 2014 r.), jest to wzrost na poziomie 256%. Dla porządku przypomnę, że moim stanowiskiem jest to, że między innymi dwóm kluczowym reformom (Sejmowi Walnemu i ogólnosarmackiemu wymogowi aktywności funkcjonariuszy) zawdzięczamy się odbicie od dna, a Ty uparcie bronisz tezy, że nie miały one żadnego wpływu na poprawę sytuacji.

Obrazek

Załączam arkusz kalkulacyjny, gdyby ktoś miał ochotę dokonać weryfikacji lub pobawić się liczbami.

aktywnosc-fc.xlsx
(10.49 KiB) Pobrane 13 razy


zbbrow napisał(a):Wracając do meritum to rozwiązanie jest kompromisem — namiestnik dalej musi być aktywny i jeśli chce zatrudniać nieaktywnych, jego wola. I fakt, może to czasem ułatwić sprawę zwłaszcza przy nowych mieszkańcach nieoswojonych jeszcze z forum.

Zbyszku, w którym miejscu to rozwiązanie stanowi kompromis? Z wyłączeniem jednego, jedynego namiestnika (tak, jakby na barkach jednej osoby w ogóle mogła spoczywać cała prowincja), ta ustawa „przywraca stare”.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez A0014 21 lis 2014, o 22:46

Ja to widzę tak, w ostatnich dniach lipca 2013 weszła Ustawa Sejmu nr 180 o zmianie niektórych ustaw pod kątem praw i wolności obywatelskich zmieniająca zasady liczenia aktywności. I tu w zasadzie większych zmian aktywności nie zanotowano pomimo zmiany widełek etc. Ale też nie taki był tego cel i pomimo straszenia nic się wielkiego nie stało.
Aktywność zaczęła drastycznie spadać od momentu wywołania konfliktu wewnętrznego z MW i była niska praktycznie do zakończenia unii - nikt w tym "syfie" uczestniczyć nie chciał. Mówię o patowej sytuacji, która powstała, gdzie wylano tony pomyj.
(—) Misza Korab-Kaku
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
A0014
Królestwo Teutonii
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez A0014 21 lis 2014, o 22:55

Doprecyzowując. Patowość sytuacji wynikała z tego, że aktywni rządzący skonfliktowali się z MW, który miał bardzo aktywnych obywateli(w TOP). Po czym obie te grupy nie miały ochoty się odzywać i powstał. Doszły też osoby, do których zaliczałem się i ja - nie mający chęci brać udziału w tej całej akcji(swoje zdanie wyraziłem może parę razy) ale aktywność zdecydowanie ograniczyłem.
(—) Misza Korab-Kaku
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
A0014
Królestwo Teutonii
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez Kwazi 22 lis 2014, o 00:49

Helwetyk napisał(a):Jeżeli Rektor TIH czy Lord Lingwista zaprzestanie aktywnej obecności w Sarmacji przez choćby i pół roku, jedynym skutkiem będzie to, że nie powstaną nowe prace w instytucjach naukowych. Jeżeli zniknie przewodniczący parlamentu, szef rządu prowincji, (...) — tę listę można by rozwijać… — odbije się to bezpośrednio na społeczności lub administracji prowincjonalnej.

Sam potwierdzasz, że istnieją różne stanowiska, wobec których należy stosować różne kryteria oceny ich pracy
(w tym szkodliwości braku tej pracy).

Umożliwienie prowincjom definiowania własnych, elastycznych kryteriów jest głównym powodem zgłoszenia przez Stronnictwo Federalne projektu ustawy, który tutaj omawiamy.

Helwetyk napisał(a):Tyle, że wskazałeś jedną, aktywną w latach 2006 i, być może, 2007.

Prosiłeś o przykład, więc go podałem. A - w woli ścisłości - Mariusz służył Sarmacji do 2008 roku.
Oprócz niego był Krzyś Wróbel, który również szczególnie dużo się nie wypowiadał w miejscach publicznych.

Teutonii przez wiele miesięcy służył diuk Abraxas, który w tym czasie nie specjalnie był aktywny w przestrzeni publicznej (działał jako adwokat i doradca - zza kulis). A u schyłku swego v-życia, kiedy był pracowitym i rzetelnym sędzią, mógłby mieć problem ze spełnieniem dzisiejszych kryteriów aktywności (pisał raz na 2 miesiące obszerny artykuł).
[zwracam uwagę, że w tym roku mieliśmy kilku sędziów "aktywnych" w rozumieniu ustawy o obywatelstwie, ale nieaktywnych w miejscu pracy - w Trybunale Koronnym]

Oczywiście, jest też wiele osób, które pracowało za kulisami nie zajmując żadnych konkretnych funkcji publicznych - jak np. JKW Łukasz August. Ale jeżeli ktoś ma ochotę na sformalizowany stołek, to czy nie warto mu go dać?

Helwetyk napisał(a):W odniesieniu do okresu zapaści (styczeń–kwiecień 2014 r.), jest to wzrost na poziomie 256%.

No już się tak nie rozpędzaj. Po pierwszym kwartale tego roku - istotnie - zanotowaliśmy wzrost, ale o 156%.
Muszę nawet przyznać, że Ustawa o obywatelstwie miała w tym skokowym wzroście swój udział. Flejm, który ona wywołała, wyprodukował kilkunastostronnicowy temat na forum (i kilka pomniejszych eventów).

Tendencja wzrostowa trwała do sierpnia, kiedy widać wyraźne maksimum, wytworzone głównie przez tony spamu, który - owszem - zawdzięczamy przepisom Twojego autorstwa. Ale przepisy te nie znajdują się w żadnej z dwóch ustaw, którymi byłeś łaskaw się pochwalić, tylko w tej trzeciej, o której jakoś dziwnie nie wspominasz.

Helwetyk napisał(a):Dla porządku przypomnę, że moim stanowiskiem jest to, że między innymi dwóm kluczowym reformom zawdzięczamy się odbicie od dna. Ty uparcie bronisz tezy, że nie miały one żadnego wpływu na poprawę sytuacji.

Ja nigdzie nie napisałem, że nie miały żadnego wpływu. Ja twierdze, że ich wpływ jest niewielki (i na pewno nie decydujący) w porównaniu do czynników losowych (w tym pozasarmackich). I żeby było jasne - ten wpływ dostrzegam przede wszystkim w Sejmie Walnym (dzięki któremu ludzie o politycznych ambicjach nie siedzą w lodówce przez całą kadencję) oraz w Rankingu Prowincji (który produkuje na szczęście nie tylko spam).

Ustawa o obywatelstwie ma natomiast istotny wpływ przede wszystkim na stan Twojej świadomości.

___________________________________meritum_____________________________________

Skoro wierzysz statystyce polegającej na porównywaniu prostych estymat, to spójrz poniżej.

1. liczba wypowiedzi w okresie czerwiec-sierpień = 13232
2. liczba wypowiedzi w okresie wrzesień-listopad = 8360

Podczas trwania obydwu tych okresów obowiązywały wszystkie 3 wymienione ustawy.
Ponieważ są to okresy o równej długości, mogę je porównać bezpośrednio - nie licząc średniej.

13232 - 8360 = 4872

Mamy tutaj spadek liczby wypowiedzi o ok. 4880 (wiem, że listopad się jeszcze nie skończył).
Różnica ta jest dość niepokojąca, bo stanowi ponad 50% liczby wypowiedzi w bieżącym okresie.

A teraz spróbuj - bez emocji - odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego tak się dzieje?
Kristof Stanislau Mihael Kvazi (T0005)
NIE Jaśnie Oświecony
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez zbbrow 22 lis 2014, o 01:30

Helwetyk napisał(a):Zbyszku, w którym miejscu to rozwiązanie stanowi kompromis? Z wyłączeniem jednego, jedynego namiestnika (tak, jakby na barkach jednej osoby w ogóle mogła spoczywać cała prowincja), ta ustawa „przywraca stare”.

Kompromis pomiędzy obecnym rozwiązaniem, a tym o co proszą ci, którym to przeszkadza. Kwazi potwierdzi, że jestem jak najbardziej ZA trzymaniem wymagania aktywności. Niemniej po dłuższym czasie i obecnym premierowaniu zrozumiałem, że jest to czasem nieco irytujące. Też mieliśmy w GiS sytuację z jednym młodszych mieszkańców, który robi swoje raz na dłuższy czas, ale nic poza tym. Namiestnik dalej musi być aktywny i tu nie ma mowy o zmiane.
Zbyszko Gustolúpulo
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
zbbrow
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez Helwetyk 22 lis 2014, o 14:33

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Jeżeli Rektor TIH czy Lord Lingwista zaprzestanie aktywnej obecności w Sarmacji przez choćby i pół roku, jedynym skutkiem będzie to, że nie powstaną nowe prace w instytucjach naukowych. Jeżeli zniknie przewodniczący parlamentu, szef rządu prowincji, (...) — tę listę można by rozwijać… — odbije się to bezpośrednio na społeczności lub administracji prowincjonalnej.

Sam potwierdzasz, że istnieją różne stanowiska, wobec których należy stosować różne kryteria oceny ich pracy
(w tym szkodliwości braku tej pracy).

Oczywiście, stanowiska. Problem pojawia się w momencie, gdy dane stanowisko uznaje się za funkcję publiczną. Wtedy, istotnie, podlega przepisom ustawy. Ale — nie musi. Jeżeli posługiwanie się terminem „funkcja publiczna” ma tak fundamentalne znaczenie, można wprowadzić uzupełniająco termin „funkcji publicznej szczególnego znaczenia”, gdyby robiło to jakąkolwiek różnicę.

Kwazi napisał(a):Umożliwienie prowincjom definiowania własnych, elastycznych kryteriów jest głównym powodem zgłoszenia przez Stronnictwo Federalne projektu ustawy, który tutaj omawiamy.

Nie, nie jest. Prowincje już obecnie mogą (i zawsze mogły) definiować swoje kryteria. Przepisy ogólnosarmackie stanowią jedynie minimum; dodajmy, bardzo niewymagające.

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Tyle, że wskazałeś jedną, aktywną w latach 2006 i, być może, 2007.

Prosiłeś o przykład, więc go podałem. A — w woli ścisłości — Mariusz służył Sarmacji do 2008 roku. Oprócz niego był Krzyś Wróbel, który również szczególnie dużo się nie wypowiadał w miejscach publicznych. Teutonii przez wiele miesięcy służył diuk Abraxas, który w tym czasie nie specjalnie był aktywny w przestrzeni publicznej (działał jako adwokat i doradca — zza kulis). A u schyłku swego v-życia, kiedy był pracowitym i rzetelnym sędzią, mógłby mieć problem ze spełnieniem dzisiejszych kryteriów aktywności (pisał raz na 2 miesiące obszerny artykuł).

Pozwolisz, że tym razem oszczędzę sobie archiwistyki. Mam nieco inne wspomnienia, ale zupełnie nie mam ochoty na przeszukiwanie listy dyskusyjnej i forum…

Kwazi napisał(a):Zwracam uwagę, że w tym roku mieliśmy kilku sędziów „aktywnych” w rozumieniu ustawy o obywatelstwie, ale nieaktywnych w miejscu pracy — w Trybunale Koronnym

Zwracam uwagę, że organ nadzorczy nie do końca wypełnił (i wypełnia) swoją rolę. Wicehrabiemu Kawowemu należy stwierdzić utratę funkcji, naboru na wakujące (obecnie, dwa wakujące) funkcje asesorów nie było, a przepisy zarówno o procedurze odwołania z urzędu, jak i zastępowaniu organów Trybunału Koronnego w przypadku ich bezczynności, były dość liberalnie stosowane…

Kwazi napisał(a):Oczywiście, jest też wiele osób, które pracowało za kulisami nie zajmując żadnych konkretnych funkcji publicznych — jak np. JKW Łukasz August. Ale jeżeli ktoś ma ochotę na sformalizowany stołek, to czy nie warto mu go dać?

To zależy od tego, czy owe „danie stołka” nie będzie miało negatywnych skutków dla osób trzecich lub społeczności.

Kwazi napisał(a):Tendencja wzrostowa trwała do sierpnia, kiedy widać wyraźne maksimum, wytworzone głównie przez tony spamu, który — owszem — zawdzięczamy przepisom Twojego autorstwa. Ale przepisy te nie znajdują się w żadnej z dwóch ustaw, którymi byłeś łaskaw się pochwalić, tylko w tej trzeciej, o której jakoś dziwnie nie wspominasz.

Ponieważ, przy całym moim czarnowidztwie, tutaj wykazałem się wyjątkowym optymizmem. Nadal uważam ranking prowincji za wartościowy, co do zasady, projekt. Co więcej, nadal sądzę, że można byłoby punktować aktywność forów prowincjonalnych — przy minimum dobrej woli po stronie punktowanych to całkiem niezły wskaźnik tego, czy prowincja żyje. Wątki tego rodzaju zniechęciły mnie jednak w stopniu wystarczającym, by osobiście trzymać się od tematu na bezpieczną (dla nerwów) odległość.

Masz jednak rację, że można byłoby pokusić się o próbę „odliczenia” wypowiedzi będących pochodną rankingu. Mam silne przypuszczenie, że dałoby to wynik zbliżony do sąsiadujących miesięcy (w lipcu ustawy o rankingu jeszcze nie było), ale nie mam możliwości dokonania stosownych obliczeń, tutaj już mnie automat nie wyręczy.

Kwazi napisał(a):A teraz spróbuj — bez emocji — odpowiedzieć sobie na pytanie: dlaczego tak się dzieje?

Spam rankingowy się „uspokoił”, a parę najbardziej aktywnych osób z różnych powodów zawiesiło lub ograniczyło aktywność. Nadal nie zmienia to ogólnego obrazu, że z ilościowego punktu widzenia obecne przepisy są skuteczniejsze od wcześniejszych. To są okresy, które należy porównywać.

Myślę, że to dobry moment na uwagę natury ogólnej. Nikt nie grałby w grę, w której po jednym kliknięciu pojawia się komunikat „wygrałeś”. Elementy wyzwania i wysiłku muszą być, w rozsądnych ilościach, obecne. A ta ustawa…?
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez Kwazi 22 lis 2014, o 15:46

Helwetyk napisał(a):Problem pojawia się w momencie, gdy dane stanowisko uznaje się za funkcję publiczną.

Należy domniemać, że stanowisko jest funkcja publiczną, jeżeli istnieje dzięki przepisom prawa powszechnie obowiązującego (bo wyjątków od tej reguły w KS jest naprawdę niewiele).

Cytując Wikipedię, osoba pełniąca funkcję publiczną to między innymi:
  • członek organu samorządowego,
  • osoba zatrudniona w jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi, chyba że wykonuje wyłącznie czynności usługowe,
  • inna osoba, której uprawnienia i obowiązki w zakresie działalności publicznej są określone lub uznane przez ustawę lub wiążącą umowę międzynarodową.
Z tego wynika, że pracujący na zapleczu grafik nie pełni funkcji publicznej, ale już Lord Lingwista czy Królewski Radca Prawny - jak najbardziej.

Helwetyk napisał(a):Jeżeli posługiwanie się terminem „funkcja publiczna” ma tak fundamentalne znaczenie, można wprowadzić uzupełniająco termin „funkcji publicznej szczególnego znaczenia”, gdyby robiło to jakąkolwiek różnicę.

A potem zastanawialibyśmy się, czy dana funkcja publiczna ma "szczególne znaczenie". Lepiej nie kombinować.

Helwetyk napisał(a):Prowincje już obecnie mogą (i zawsze mogły) definiować swoje kryteria. Przepisy ogólnosarmackie stanowią jedynie minimum; dodajmy, bardzo niewymagające.

Stronnictwo Federalne opowiada się za tym, aby samorządy i tylko samorządy definiowały to minimum wobec własnych funkcjonariuszy. Ale ponieważ w tym postulacie jesteśmy osamotnieni, zdecydowaliśmy się na rozwiązanie kompromisowe, które ma zrealizować zaproponowana przez nas nowelizacja Ustawy o obywatelstwie.

Gdybyśmy mieli samodzielną większość, art. 6 Ustawy o obywatelstwie prawdopodobnie brzmiałby tak:
"Wyłącznie obywatele mają prawo do sprawowania funkcji publicznych". I tyle.

Helwetyk napisał(a):Mam nieco inne wspomnienia, ale zupełnie nie mam ochoty na przeszukiwanie listy dyskusyjnej i forum…

Ciekawe kto z nas ma lepszą pamięć?

Helwetyk napisał(a):
Kwazi napisał(a):Ale jeżeli ktoś ma ochotę na sformalizowany stołek, to czy nie warto mu go dać?
To zależy od tego, czy owe „danie stołka” nie będzie miało negatywnych skutków dla osób trzecich lub społeczności.

Ty martw się o potencjalne negatywne skutki w prowincji, którą zamieszkujesz, a martwienie się o KT zostaw Teutończykim.

Helwetyk napisał(a):Nadal uważam ranking prowincji za wartościowy, co do zasady, projekt.

Co do zasady - SF również. W końcu poparliśmy tę ustawę i nie widzimy pilnej potrzeby jej nowelizacji.

Helwetyk napisał(a):Masz jednak rację, że można byłoby pokusić się o próbę „odliczenia” wypowiedzi będących pochodną rankingu. Mam silne przypuszczenie, że dałoby to wynik zbliżony do sąsiadujących miesięcy...

Całkiem możliwe. Jeżeli założymy, że większa część spamogennego efektu rankingu przeminęła, możemy odnosić się do sumarycznej liczby wypowiedzi z ostatnich 3 miesięcy, którą podałem wyżej. Otóż jest ona niższa niż w okresie styczeń-marzec 2013. Nie sądzę jednak, abyśmy z tego powodu mieli wzorować się na przepisach, które wówczas obowiązywały.

Helwetyk napisał(a):Spam rankingowy się „uspokoił”, a parę najbardziej aktywnych osób z różnych powodów zawiesiło lub ograniczyło aktywność.

Właśnie te "różne powody" nazywam pozasarmackimi czynnikami losowymi. Mogę udowodnić, że one zawsze są bardzo istotne, a czasem nawet mają charakter decydujący.

Warto też zauważyć, że zeszłej zimy - oprócz niefortunnych czynników losowych - mieliśmy do czynienia z wycofaniem się jednej z prowincji z naszej wspólnej przestrzeni publicznej, co miało dalsze następstwa (np. KT straciło bardzo aktywnego Regenta, którzy przeniósł się sami-wiecie-gdzie).

Helwetyk napisał(a):Nikt nie grałby w grę, w której po jednym kliknięciu pojawia się komunikat „wygrałeś”. Elementy wyzwania i wysiłku muszą być, w rozsądnych ilościach, obecne.

Owszem. Przypominam tylko, że osoby mniej aktywne tracą - podobnie jak w grach MMO - względem innych graczy. Mniej zarabiają pieniędzy, otrzymują mniej wsi lennych i odznaczeń, przegapiają emisje znaczków itd.

Na koniec dodam: Król Teutonii punktów za aktywność pozasystemową nie rozdaje za darmo.
Kristof Stanislau Mihael Kvazi (T0005)
NIE Jaśnie Oświecony
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez Kwazi 23 lis 2014, o 12:57

Wysoka Izbo!

Chciałem zgłosić pewną poprawkę (a w zasadzie autopoprawkę) do naszego projektu ustawy:
Na końcu ust. 3 dodaje się zdanie: "Utratę funkcji przez Marszałka Sejmu, Kanclerza oraz Namiestnika prowincji stwierdza Książę".

(poprawka polega na dopisaniu Kanclerza do listy funkcji, których aktywność kontroluje Książę)

Jest to "drobnostka" nie związana bezpośrednio z meritum omawianej tu nowelizacji, ale w potencjalnych czarnych godzinach może uratować kanclerza przed niezręcznością stwierdzenia utraty własnej funkcji.
Kristof Stanislau Mihael Kvazi (T0005)
NIE Jaśnie Oświecony
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Ustawy Sejmu o zmianie ustawy o obywatelstwie

Postprzez Helwetyk 23 lis 2014, o 14:26

Kwazi napisał(a):Należy domniemać, że stanowisko jest funkcja publiczną, jeżeli istnieje dzięki przepisom prawa powszechnie obowiązującego (bo wyjątków od tej reguły w KS jest naprawdę niewiele). Cytując Wikipedię […].

Realne rozwiązania w naszym przypadku nie są dobrym punktem odniesienia. Wiele stanowisk (celowo posługuję się ogólniejszym terminem) w administracji prowincjonalnej, w przeciwieństwie do administracji realnej, nie ma bezpośredniego przełożenia na sytuację prawną osób trzecich. Zwłaszcza kryterium „[samego] zatrudnienia w jednostce organizacyjnej dysponującej środkami publicznymi” wydaje się nazbyt pojemne, biorąc pod uwagę to, jak wąsko są definiowane „czynności usługowe”.

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Jeżeli posługiwanie się terminem „funkcja publiczna” ma tak fundamentalne znaczenie, można wprowadzić uzupełniająco termin „funkcji publicznej szczególnego znaczenia”, gdyby robiło to jakąkolwiek różnicę.

A potem zastanawialibyśmy się, czy dana funkcja publiczna ma "szczególne znaczenie". Lepiej nie kombinować.

Ja akurat zmian nie proponuję. :-)

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Prowincje już obecnie mogą (i zawsze mogły) definiować swoje kryteria. Przepisy ogólnosarmackie stanowią jedynie minimum; dodajmy, bardzo niewymagające.

Stronnictwo Federalne opowiada się za tym, aby samorządy i tylko samorządy definiowały to minimum wobec własnych funkcjonariuszy.

Ustawa dopuszcza sytuację, w której szef rządu lub przewodniczący parlamentu prowincji ani razu w miesiącu nie wypowiada się w miejscach publicznych. Już abstrahując od argumentów statystycznych (o czym niżej), jest to zwyczajnie niesłuszne, demoralizujące i uderzające w efekt sprzężenia zwrotnego. Ogólnosarmackie minimum już teraz jest ustalone w sposób praktycznie najniższy z możliwych.

Kwazi napisał(a):Ty martw się o potencjalne negatywne skutki w prowincji, którą zamieszkujesz, a martwienie się o KT zostaw Teutończykim.

Martwię się o każdego nowego mieszkańca, którego stracimy przez to, że trafi do martwej prowincji. Nie gra roli to, czy dyskutujemy tu o Baridasie, Gellonii i Starosarmacji, Sclavinii czy Teutonii.

Kwazi napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Masz jednak rację, że można byłoby pokusić się o próbę „odliczenia” wypowiedzi będących pochodną rankingu. Mam silne przypuszczenie, że dałoby to wynik zbliżony do sąsiadujących miesięcy...

Całkiem możliwe. Jeżeli założymy, że większa część spamogennego efektu rankingu przeminęła, możemy odnosić się do sumarycznej liczby wypowiedzi z ostatnich 3 miesięcy, którą podałem wyżej. Otóż jest ona niższa niż w okresie styczeń-marzec 2013. Nie sądzę jednak, abyśmy z tego powodu mieli wzorować się na przepisach, które wówczas obowiązywały.

Gdyby w sierpniu przyjąć średnią z lipca i września, za okres maj–listopad dałoby to średnią na poziomie 3120 wypowiedzi (średnia miesięczna za rok 2013 wyniosła 2683). Nie rozumiem, dlaczego za punkt odniesienia przyjmujesz akurat okres styczeń–marzec 2013 r. zamiast całego roku?

Kwazi napisał(a):Właśnie te „różne powody” nazywam pozasarmackimi czynnikami losowymi. Mogę udowodnić, że one zawsze są bardzo istotne, a czasem nawet mają charakter decydujący.

Ależ one zawsze są bardzo istotne, a czasem nawet mają charakter decydujący. W kontekście samorządowym, wystarczyłaby nieobecność dwóch osób, aby Gellonia i Starosarmacja się „zapadła”. Pytaniem jest, czy wolno postawić tezę, że nawet z uwzględnieniem tych czynników (niekoniecznie pozasarmackich, zauważ — czasami ludzie zaprzestają aktywności z całkowicie wewnątrzsarmackich pobudek), w szerszym ujęciu, obecne rozwiązania lepiej służą rozumianej ilościowo aktywności, czy też nie. Moim zdaniem odpowiedź jest twierdząca. I tyle.

Kwazi napisał(a):Owszem. Przypominam tylko, że osoby mniej aktywne tracą — podobnie jak w grach MMO — względem innych graczy. Mniej zarabiają pieniędzy, otrzymują mniej wsi lennych i odznaczeń, przegapiają emisje znaczków itd.

Moim skromnym zdaniem, element wyzwania jest nawet już teraz zbyt niski.

Kwazi napisał(a):Na koniec dodam: Król Teutonii punktów za aktywność pozasystemową nie rozdaje za darmo.

Zapewne, ale almerski wirus zawsze może dotrzeć do Srebrnego Rogu. Mamy atrakcyjne połączenia…
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sala obrad

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron