Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Konferencja márivarska

Pan lokacji: JKM Konrad Jakub. Stolica: Eslimar

Re: Konferencja márivarska

Postprzez Laurencjusz 7 mar 2019, o 21:59

Wasza Królewska Mość!
Baridajki i Baridajczycy!


Czas ucieka, a my nie posuwamy się zbytnio do przodu. podsumujmy więc fakty. Mam nadzieję, że coś w końcu ruszymy,a przy okazji tych rozmów nauczymy się tego, że tak naprawdę Baridasowi potrzebni jesteśmy My wszyscy, bo nasz kraj zawsze był krajem ludzi o różnych poglądach i ciekawych pomysłach. Przy tym nie mógł bym dodać, że ten tygiel ludzi rożnych pomysłów i pasji był też krajem ludzi walczących o idee i dobro wspólne.

Sumując sprawy, które ostatnio się wydarzyły:

1. WKM niedawno stwierdził, że ma "na ukończeniu" propozycję prawną legalizacji stosunków między Sarmacją, a Baridasem. Teraz czytam, że trzeba przekonać Sejm, Sarmatów, zmienić prawo w Baridasie i że nie jesteśmy pewni składu Sejmu itp. plus 2 tony innych kłód pod nogami. Pytam więc i co z tego? mamy czekać aż skład Sejmu nam przypasuje i niby skąd (chyba z rękawa) wyciągnąć naszą propozycję, a wcześniej nagle dostosować nasze prawo. To jakaś utopia. więc róbmy coś, bo nigdy tej sprawy nie załatwimy. Niech w końcu WKM opublikuje to co ma (no chyba, że to był blef)? Jak będziemy mieć akt prawny, który z naszej perspektywy będzie dobry dla Baridasu i będą tam zawarte relacje Baridasu z władzami centralnymi Sarmacji to przynajmniej będziemy mogli z resztą Sarmacji, a w tym z Księciem rozpocząć dyskusję, a tak nie mamy nic.

Według mnie jak w tym traktacie (lub akcie prawnym o innej może bardziej oryginalnej nazwie) będzie jasno napisane, że główne władze centralne takie jak Sejm, Trybunał Koronny, Rząd oraz Książe będą głównymi osobami/instytucjami reprezentującymi Baridas na zewnątrz tj. zostaniemy w Sarmacji usankcjonowani na prawach bardzo zbliżonych do praw prowincji to raczej nie powinno być większych problemów.

Trzeba przypomnieć o co tak naprawdę walczyliśmy gdy dążyliśmy do tego by Książe nie był Królem Baridasu. Walczyliśmy (przynajmniej ja o to walczyłem) by Książe jako Król nie wchodził nam "z butami" w nasze wewnętrzne prawo i zbytnio nie udzielając się w sprawy kraju kazał poprawiać to czy owo. Wcześniejsi Władcy Sarmacji, że się tak wyrażę "się nie sadzili" i de facto rządził każdy pełniący urząd Wicekról, a Król-Książe zawsze godził się na wszelkie propozycje Wicekróla i dlatego przez tyle lat było dobrze tj. tak jak chcieliśmy. To ostatni Książe-Król pod przykrywką "niby reform zmierzających do zwiększenia naszej autonomii" zaczął wcinać się we wszystko i tak naprawdę jedyną przynajmniej na początku pozytywną rzeczą, którą pamiętam było nadanie przywileju lennego. Dodam, że Książe-Król zaraz po nadaniu przeze mnie lenna zmienił te przepisy by lenno mógł nadawać tylko Król (czytaj on sam).

Wszyscy przecież wiemy, że Baridas jest cząścią składową większego organizmu, którym jest Sarmacja i chyba nikt z nas nie bierze pod uwagę tego, że Baridas w 100% będzie niepodległy i niezależny od Sarmacji. Kto myśli inaczej niech to napisze.

Biorąc powyższe pod uwagę zapytuję jeszcze raz, w czym problem i dlaczego nie da się rozpocząć procedury, która doprowadzi nas docelowo do dokonania stosownych regulacji prawnych? Ja nie widzę przeszkód i myślę, że nie ma co liczyć na cud albo chować głowę w piasek. Z problemem trzeba się zmierzyć.

2. Proszę o oficjalne wyjaśnienie obecnego statusu wicekróla, bo nie bardzo rozumiem sensu powierzenia tych obowiązków, a fakty są takie:

a) w dniu 25.02.2019 r. zostałem powołany na wicekróla.
b) z początku myślałem, że to żart, więc napisałem:
Laurencjusz napisał(a):Wasza Królewska Mość, zacznę od tego, że zgodnie z prawem oraz ze względu na brak obywatelstwa baridajskiego nie mogę być urzędnikiem państwowym, bo żadnego prawa stanowić nie mogę.

WKM mi odpisał:
Konrad Jakub napisał(a):Prawa Kardynalne stoją wyżej niż reszta praw. Edykty mają moc Praw Kardynalnych. Możecie być wicekrólem i nim jesteście.

WKM napisał, że ta nominacja związana jest z jego abdykacją i w akcie powołania zaznaczył: "powierzam mu wszystkie bez wyjątku uprawnienia królewskie. Wicekról zachowuje urząd w przypadku abdykacji Króla, do czasu objęcia tronu przez następcę." Minęło 10 dni, więc zapytam - jakie uprawnienia dostałem, bo według mnie żadne?
Czy ta nominacja była potrzebna? Komu miała służyć skoro wszystko przecież zawsze można ująć w akcie abdykacji?

3. Liczę, że WKm odniesie sie do słów Wielmożnego Premiera, które pozwoliłem sobie wytłuścić.
AFvTD napisał(a):
Jeśli w tym względzie się nic nie zmieni to uważam, że samo zaproszenie do negocjacji z jednej strony, a z drugiej pisanie że WKM wszystko co zrobił uważa za słuszne to żaden postęp i żadna negocjacje. Skoro jest tak świetnie to po co to spotkanie?


Po to, żeby dowiedzieć się, co Baridajczykom nie pasuje w działaniach JKM Konrada Jakuba. Żeby można było zmienić to, idąc na ustępstwa. Bądźmy szczerzy, przez ostatnie kilka tygodni (miesięcy) decyzje w większości były podejmowane przez JKM. Jeżeli któreś mają zostać cofnięte, to JKM. Jeżeli któreś mają pozostać, to JKM. Jaka aktywność była poza hejtem skierowanym w stronę JKM?

4. Skoro WKM zaproponował to spotkanie, a z drugiej strony pisze, że wszystko co zrobił jest ok. Proszę, więc to jeszcze raz dobitnie wyartykułować, bo jak dla mnie tymi słowami to tylko można się rozstać, bo wbrew Królowi nie zamierzam dalej walczyć o nic. Taka walka z osobą o nieograniczonej władzy w stosunku do poddanych jest dla mnie bez sensu i nie służy krajowi. Poza tym nie zamierzam szukać tylu ludzi by za ich pomocą usunąć Króla z tronu i przejąć władzę. Formalne to da się zrobić, ale pożytku dla Baridasuz tego nie będzie. Nie chcę zmiany Króla, a jego wyrozumiałości, roztropności, umiejętności pojednania i chcę zobaczyć w końcu takiego władcę, na którego głosowałem, a nie figuranta, który po prostu jest oraz uważa, że wszystko co zrobił jest takie jakie powinno być i takie powinno być.


Baridas sáno alta!
Fare Aryon!

(-) Laurencjusz MaHi at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Rada Ministrów
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez AFvTD 8 mar 2019, o 16:34

WKM

O ile nie twierdzę, że powinniśmy się wstydzić, że takiego traktatu jeszcze nie ma, o tyle uważam, że obywatele powinni wziąć udział w tworzeniu go. Jeżeli nie jest tak, jak mówił JO Laurencjusz, że to tylko blef. Nawet jeżeli mielibyśmy nie móc go teraz uchwalić, o tyle lepiej, aby był przygotowany, aniżeli próbować go przyjąć dopiero, kiedy będziemy mieli odpowiednich ludzi w Sejmie. Taki będzie można przedstawić władzom sarmackim później - jak będziemy mieli wymierne szanse na przyjęcie go. No i tutaj zaprzeczę pewnemu stwierdzeniu. Mamy posłów w Sejmie. Co prawda nie jest to wystarczająca większość (w końcu ja jestem posłem!). Posłem jest jeszcze Erik, który niedawno również zamieszkał w Almerze (co prawda, nadal aktywniej działa w Hasselandzie (tak jak ja)), więc możliwe, że wspierałby sprawę Baridajską. Dodatkowo zarówno władzom Baridasu, jak i władzom centralnym powinno zależeć na przyjęciu takiego traktatu. Jest WKM członkiem (a nawet prezesem) Ponadnarodowego Bloku Monarchistycznego, który otrzymał aż 3 mandaty... Więc jakim cudem nie mamy zaplecza w Sejmie. Jest WKM Kanclerzem Księstwa Sarmacji, więc tutaj też nie powinniśmy napotkać kłody. JKM Piotr III Łukasz powinien niedługo wrócić do Księstwa (urlop się chyba skończył), natomiast już chyba nawet go widziałem przy wniosku o obywatelstwo. Więc poza przepychanką pomiędzy Trybunałem i Sejmem nie widzę przesłanek, aby takowy traktat nie został przyjęty.

JO Laurencjuszu

Nie całość wypowiedzi jest skierowana do mnie, więc pozwolę sobie odnieść się jedynie do ostatniego akapitu. Jeżeli nie zależy JO na abdykacji, czy zrzuceniu JKM z tronu, to dlaczego nadal upiera się JO przy tym, że rozmowy nie mają sensu? Jeszcze tak niedawno staliśmy przed całkowitą stagnacją władzy (brak Króla, brak Premiera). Czy nie możesz po prostu jeszcze raz podsumować tego, co było pisane w różnych miejscach w jeden prosty, żołnierski postulat, co trzeba zmienić, co chcesz, czego nie chcesz, co ci się nie podoba? Zaproponowałem własne zmiany już wcześniej - teraz twoja kolej. Jak chcesz coś zmienić, to powiedz, że właśnie to chcesz osiągnąć. No chyba, że wy diuku również blefujecie i chcecie abdykacji JKM...
magister net Alfred Fabian hrabia von Tehen-Dżek
Baridajczyk z pochodzenia,
Zoolog z powołania.
Avatar użytkownika
Dobry Obywatel
Królestwo Hasselandu
Królestwo Baridasu
Sejm Księstwa Sarmacji
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez Julian FER 8 mar 2019, o 16:34

Wasza Królewska Mość!
szanowne Baridajki i Baridajczycy!

Inną, być może prostszą, możne łatwiejszą do realizacji, a może i nie tak łatwą, ale według mnie potrzebną jest zaległa koronacja.

Jak dla mnie, koronacja to przedsięwzięcie wymagające zbiorowego wysiłku, bo bardzo wiele rożnych rzeczy trzeba przecież przygotować, by wyszło z tego coś fajnego. To możne być jeden ze sprawdzianów tego, czy nadal coś wspólnie potrafimy zrobić i czy jesteśmy się w stanie wspierać.

Liczę na Wasze opinie lub jakieś inne propozycje wspólnych działań.


Fare Aryon!
(-) Julian markiz Fer at Atera
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez Führanka 8 mar 2019, o 18:59

Dzień dobry,

W sumie czytając całą tą dyskusję mam trochę wrażenie, że za bardzo nie wiemy jakie król powinien mieć kompetencje, jakie chcemy żeby miał w stosunku do księcia sarmacji oraz do Baridasu. Pierwszym co przyszło mi do głowy jest to, że ciągle jesteśmy zawieszeni między monarchią absolutną a próbą zdemokratyzowania tego ustroju. Nigdy do końca lina nie została przeciągnięta w jedną, bądź w drugą stronę. Co prawda Rada posiada wiele uprawnień(w tym możliwość detronizacji króla) lecz z drugiej strony król "może uchylić bądź zmienić wszystkie akty prawne Królestwa oraz decyzje pozostałych organów Królestwa;". Jako republikanin apeluję do zastanowienia się nad reformami, oczywiście w ramach monarchii.

Przejdźmy do konkretów:

1)Co do traktatu to nie widzę przeciwwskazań aby Rada przedstawiła swoją propozycję traktatu królowi, chętnie wezmę udział w dyskusji nad formą tego traktatu. Niech Sarmacja będzie sobie zabetonowana, jednak niech będzie widać, że my chcemy i dążymy do realizacji postawionych przed nami celów.

2) Bardzo dobrym pomysłem jest jak już wcześniej zauważono "Niech zmiana Praw Kardynalnych wymaga zgody Rady Królestwa" - bardzo celne spostrzeżenie. Zgodzę się, że mimo iż Król nie nadużywał swoich uprawnień to aktualny zapis jest bardzo niebezpieczny.

3) Kwestia koronacji, no trochę głupio nie sądzicie?

Trochę chaotyczny mi ten post wyszedł. Mam w sumie dziś trochę weny i czasu, a padła prośba o przedstawienie swoich propozycji zmian to to uczynię.

Traktat z Sarmacją:
- Sarmacja kieruje polityką zagraniczną i wojskową
- Wspólna polityka gospodarcza, jednakowa waluta
- Urzędy centralne są urzędami sarmackimi, natomiast nie mogą one ingerować w sprawy wewnętrzne Baridasu
- Władza w Baridasie jest sprawowana według zapisów w Prawach Kardynalnych/Konstytucji
- Odrębne wojsko? - > tutaj nie jestem pewien czy jest sens.

Moja propozycja Ustawy Zasadniczej:

Władze:
- Naród jest suwerenem i jedynym źródłem władzy
- Przedstawicielami narodu są: "Zgromadzenie Ludowe"* i Król
- Władza ustawodawcza należy do "Zgromadzenia Ludowego"
- Władza wykonawcza i sądownicza należy do Króla
*nazwa robocza

Zgromadzenie Ludowe:
- składa się z jednej izby
- w skład Zgromadzenia wchodzi każdy obywatel baridajski, który zamieszkuje w Baridasie minimum trzy miesiące oraz jest zapisany do KGB(?)
- traci się prawo do udziału w Zgromadzeniu w momencie utraty obywatelstwa baridajskiego oraz w momencie nie wzięcia udziału w trzech głosowaniach z rzędu(utrata tymczasowa np. 3 miesięczna)
- król jest traktowany jako jeden z członków Zgromadzenia, jednak nie przysługują mu z tego tytuły żadne przywileje
- rada podejmuje decyzje większością głosów

Władza wykonawcza:
- Król podpisuje uchwalone ustawy
- Król posiada prawa weta zwieszającego, ustawa przeznaczona do ponownego rozpatrzenia tym razem do zatwierdzenia potrzebuje większości 3/4 głosów.

Władza sądownicza: - zdaję sobie sprawę, że wymusza to utworzenia nowego kodeksu karnego. *
- sprawy wewnętrzne rozstrzyga Król
*Jeśli sprawa dotyczy spraw spoza Królestwa Baridasu to powinna być kierowana do Trybunału sarmackiego

Wiem, chaotycznie. No ale coś napisałem. Potem może przedstawię szkice ustaw.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez Laurencjusz 8 mar 2019, o 21:15

Wasza Królewska Mość!
Wielmożny Premierze!

W związku z tym, że stanowisko Króla w kluczowej dla mnie sprawie, o której pisałem już tyle razy, że nie mam zamiaru ponownie pisać ścian tekstu jest niezmienne to nie ma sensu go powtarzać. W krótkich żołnierskich słowach wspomnę tylko, że proponowany przez JKM system władzy jest dla mnie nie do przyjęcia, a jak widać się też nie sprawdza.

Mniejsza o to, bo gdybym teraz chciał o to kruszyć kopię to bym do tego stołu nie siadał. Jeśli Król jest tak uparty to ja teraz ustąpię, bo teraz ważniejsze dla mnie jest to by ten kraj nie upadł, niż to, że Król nie che się zreformować. Kiedyś jeszcze wrócimy do tego tematu.

AFvTD napisał(a):JO Laurencjuszu

Nie całość wypowiedzi jest skierowana do mnie, więc pozwolę sobie odnieść się jedynie do ostatniego akapitu. Jeżeli nie zależy JO na abdykacji, czy zrzuceniu JKM z tronu, to dlaczego nadal upiera się JO przy tym, że rozmowy nie mają sensu? Jeszcze tak niedawno staliśmy przed całkowitą stagnacją władzy (brak Króla, brak Premiera). Czy nie możesz po prostu jeszcze raz podsumować tego, co było pisane w różnych miejscach w jeden prosty, żołnierski postulat, co trzeba zmienić, co chcesz, czego nie chcesz, co ci się nie podoba? Zaproponowałem własne zmiany już wcześniej - teraz twoja kolej. Jak chcesz coś zmienić, to powiedz, że właśnie to chcesz osiągnąć. No chyba, że wy diuku również blefujecie i chcecie abdykacji JKM...


Co dalej. Myślę, że teraz najważniejsza jest aktywność i to by się przynajmniej odrobinę można było porozumieć oraz ze sobą współpracować zamiast się kłócić.

Propozycja koronacji jak dla mnie oczywiście powinna być rozważona.

Myślę, że można zacząć od bardzo prostych pomysłów np. od stworzenia Baridajskiej Ligi i próby integracji na boisku. Do tego można dodać opisy meczów na forum. Oczywiście można zająć się też czymś innym. Jestem otwarty na wszelkie propozycje, które pomogą się nam zintegrować. Od czegoś trzeba zacząć i jeśli inni się zechcą wypowiedzieć, zaangażować lub przedstawić własne propozycję to może jakoś wyjdziemy z tego impasu.

Fare!

(-) Laurencjusz diuk MaHi at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Rada Ministrów
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez KJAF 8 mar 2019, o 21:37

Zacznę od końca, najpierw od postu Firanki. Przy czym odpowiedzi będą podzielone według tematu, nie autora.

Co do propozycji zmian ustrojowych z tego postu, to trzeba pamiętać o rozróżnieniu na to co wpisujemy w Dziennik Praw, i na praktykę. W praktyce ustrój obecny wygląda mniej więcej tak, jak przedstawiono w propozycji. Król przecież nie uchylił chyba nigdy u nas jakiegoś aktu tak sam z siebie czy w żaden inny sposób nie skorzystał z tak twardych możliwości. Zgromadzenie Ludowe już jest, tylko że zwie się Radą Królestwa. Można ją zreformować w ten sposób, żeby potrzebny był staż obywatelski (prywatnie jestem za), ale koniec końców można śmiało powiedzieć, że Zgromadzenie już mamy. I ma prawo ustawodawcze. Ma też de facto prawo do stanowienia nawet Praw Kardynalnych — przecież ostatnie poprawki były konsultowane w Radzie. Jedna uzyskała większość i przeszła, druga nie, więc upadła.

Nie w tym jest problem tylko w tym, że Radę/Zgromadzenie Ludowe się marginalizuje i w pewien sposób demonizuje. Kiedy Rada uchwaliła jedne z miany w PK a drugie odrzuciła, to za każdym razem były głosy że "została przejęta" albo że zmiany i tak były złe i ich być nie powinno - nawet jeżeli większość Baridajczyków się opowiedziało za nimi.

Jeżeli zmienimy nazwy, to obawiam się takich samych narracji, jak do tej pory. Przykładowo, przedstawiam coś Zgromadzeniu Ludowemu do uchwalenia. Zgromadzenie uchwala zmiany w Prawach Kardynalnych. Po czym dowiadujemy się, że "Zgromadzenie Ludowe zostało przejęte, a zmian być nie powinno" mimo tego, że większość jest za i "żebym się nie zasłaniał Zgromadzeniem Ludowym bo nie o to chodzi" i że "jest totalitaryzm".

Więc pytanie podstawowe — serio spodziewamy się czegoś więcej po tej zmianie? Jeżeli tak, to czemu skoro w praktyce te zasady już obowiązują, są demonizowane i marginalizowane?

Jak dla mnie, to nie ma problemu żeby przyjąć ustrój który został zaproponowany. Tylko że miejmy wszyscy świadomość, że w praktyce to jest zmiana na to samo, co jest, a zmieniają się tylko nazwy. Jeżeli mechanizmy demokratyczne do tej pory były sprowadzane do roli totalitaryzmów, to nie spodziewam się, żeby to w jakiś sposób rozwiązało problem.

Pamiętajmy też o tym, ze to co jest proponowane, było niedawno w Teutonii. Co z tym zrobili? Wypieprzyli w cholerę, jako rozwiązanie złe i niesprawdzające się. Teutonia swój obecny ustrój oparła o… ustrój, jaki mamy obecnie w Baridasie. Teraz słyszę od nich głosy, że oni brali przykład z nas, a my się cofamy w rozwoju i kopiujemy to, co oni niedawno spalili jako pomysły głupie. Starosarmacja i Bialenia też ma system podobny do naszego. Jeżeli 3/4 Sarmacji podążą drogą, w jaką tutaj jestem krytykowany, to jednak warto się zastanowić, czy serio problem leży w ustroju. Według mnie — nie. Co sami pośrednio przyznają moi krytycy, pisząc, że zmiany w Dzienniku Praw nie dają żadnej korzyści. Więc czemu zaczynamy dyskusję od zmian w DP?

Jeżeli jednak stoimy przy sankcjonowaniu rzeczywistości, to może jednak w duchu obecnych tradycji? Dlaczego Radę zastępować Zgromadzeniem Ludowym? Prościej i szybciej będzie po prostu dodać tam stwierdzenia, że członkiem Rady jest Baridajczyk, który posiada obywatelstwo od przynajmniej trzech miesięcy, że Król nie jest jej członkiem i tak dalej.

Traktat z Sarmacją — nie jestem zwolennikiem prowadzenia publicznych rozmów z Sarmacją, tak samo jak na etapie negocjacji przedstawiania gotowych propozycji które już mamy. W ten sposób się rozmów dyplomatycznych nie prowadzi. Możemy zbierać publicznie pomysły, zastanawiać się czego chcemy, przedstawić dokument już gotowy, na końcu go jakoś głosować w referendum — ale negocjacje wszystkich razem pospołem, i przedstawianie kilkudziesięciu kolejnych wersji umowy, to pomysł chybiony politycznie.

Serio mam pokazywać gotowy dokument, żeby coś Wam udowodnić? Trzeba pamiętać, że poza satysfakcją, nie zyskamy tym nic, a jedynie stracimy. Nie będę tłumaczył czemu i zdam się na inteligencję rozmówców. Po prostu, w ten sposób się tych spraw nie załatwia.

Tak samo jak wciąż nie zgodzę się z zarzutem, że to idzie za wolno i trzeba robić wszystko teraz bo "co z tego". Chcemy skończyć jak Bialenia? Kto ma nam wydawać zgodę na ratyfikację, skoro Sejm jest sparaliżowany? Ja nie mówię o czekaniu aż będzie skład marzeń jeżeli chodzi o posłów, ale o to, że póki co Sejm nie może uchwalić zwykłej ustawy. Ja rozumiem krytykę względem mnie, ale nie rozumiem czemu wymuszane jest na mnie załatwienie sprawy w sposób, w jaki należy tego unikać. Może moja praca w Baridasie według krytyków nie jest dobrze oceniana, ale jednak co do centrali i tego, co zrobić, jak i kiedy, to chyba możemy się wszyscy zgodzić z tym, że spośród wszystkich tu obecnych mam największe doświadczenie co do spraw politycznych w centrali. Nie da się teraz, jak i nie dało się wcześniej dokończyć tej sprawy. Pozostaje uwierzyć, albo się nie zgadzać.

Tak samo jak ja nie zgadzam się z tym, że "przecież jestem ja posłem, i jeszcze tutaj mamy posła" i tak dalej, więc można głosować. Polecam link który podałem wcześniej. Kto jak kto, ale posłowi jednak wypada się orientować w obecnej sytuacji i wiedzieć, że żadne głosowanie w Sejmie - czy nowe, czy nawet byłe - nie jest w pełni rozstrzygnięte, jeżeli chodzi o jego zwykła ważność.

Przestrzegam przed takimi tekstami że należy robić to na pałę "bo co z tego". Spójrzcie na Bialeńczyków i ich traktat pisany na kolanie i wprowadzany dopychając go drugim kolanem. Wszystko wskazuje na to, że niedługo się z nami pożegnają - i to decyzją samych Sarmatów, którzy taką opcję wybrali w referendum. Nie wspominając o tym, że pół Sarmacji obecnie nie działa przez tę sprawę. Chcemy iść ich drogą? Ja nie. To są trudne sprawy, napisanie tekstu jest trudną sztuką prawniczą, a jego doszlifowanie i dopięcie jest jeszcze trudniejsze. Jak ktoś myśli, że to się robi tak iż się robi burzę mózgów na forum, pisze do Księcia i Sejmu, a potem głosuje i już — pozostaje mi pogratulować naiwności.

Zostaje problem tego, że mogę blefować i nie mieć napisane niczego. Jest bardzo prosty sposób żeby pokazać, że się mylicie. Jak pisałem, publicznie tekstu nie przedstawię. Ale skoro jest Premier i Wicekról (o tym, dlaczego urząd wicekróla istnieje i jest obsadzony - napiszę później). Mogę przedstawić obecną wersję do Waszego wglądu, pod oczywiście warunkiem, że tekst nie przejdzie do opinii publicznej. Wtedy napiszecie na forum przed wszystkimi, czy blefowałem, czy jednak mam już praktycznie gotowca.

Co do wytłuszczonego tekstu do tłumaczenia — wydaje mi się, że to jest sugestia, że decyduje o wszystkim ja, a Premier miał pokazywane palcem co ma robić. Jeżeli tak został ten cytat odebrany, to oświadczam, że został odebrany źle — co mam nadzieje Premier potwierdzi.

Tak samo jak źle zostały zrozumiane słowa, że wciąż uważam że mam w pewnych kwestiach rację więc nie będę dyskutował. Nie chodzi w tym o nic innego niż o to, że skoro to ja coś robiłem źle, to jak mam sam osobiście przedstawiać projekt zmian w Baridasie? Jak mam pisać czego się oczekuje od Króla, czego chcecie od Króla, gdzie Król powinien ustąpić i co powinien zmienić? Przecież nie siedzę w Waszych głowach.

Dlatego jak pisałem - skoro była krytyka moich działań, to proszę o jej zebranie w kupę i przedstawienie swoich postulatów. Moje pomysły były złe? No to proszę o ich krytykę i przedstawienie zmian. Mam sam swoje pomysły recenzować i się dzielić w tym wątku oceną swoich rządów? Proszę rozróżniać słowa które dają do zrozumienia, że chcę usłyszeć co jest źle w tym co robię i trzeba poprawić, z tym, że nie będę nic zmieniał. Tego drugiego nie powiedziałem.

Więc jeszcze raz - skoro "moje 5 minut minęło" i trzeba zacząć słuchać ludzi (jakkolwiek nie zgadzam się z tym, że rzekomo tego nie robiłem do tej pory) — no to właśnie czekam na te głosy z propozycjami.

Pozycja Wicekróla jest natomiast jasna — jest taki urząd jak Wicekról i został prawidłowo mianowany. Edykty są Prawami Kardynalnymi. W Prawach Kardynalnych jest wzmianka o urzędzie Wicekróla i jego obowiązkach. Jednocześnie połączono akt generalny z aktem indywidualnym mianowania na ten urząd, jest to jednocześnie akt konstytutywny. Nie każdy ma wiedzę prawniczą żeby to zrozumieć, więc pozostaje uwierzyć na słowo. Nie musi być tak, że najpierw piszemy że jest urząd Wicekróla a potem osobno na niego mianujemy kogoś z nazwiska, można to połączyć.

Może jako ciekawostkę napiszę, że w podobny sposób odbyło się przekazanie władzy przez Radę Regencyjną Józefowi Piłsudskiemu i podobnie potem sam siebie mianował Tymczasowym Naczelnikiem Państwa, gdzie w swoim dekrecie utworzył takie stanowisko i jednocześnie napisał, że sam się na niego mianuje.

Oczywiście na dłuższą metę wpisz się Wicekróla wprost do Praw Kardynalnych. Ale na tym etapie, skoro mamy zmieniać system głębiej, to nam to absolutnie wystarcza.

Koronacja — zwlekałem z tym przez kilka powodów. Pierwszy - na początku chciałem poczekać ten miesiąc dłużej na Delfinę, która jest przecież Królową. Miała być. Jak się okazało, jednak nie dała rady. Wypadałoby koronować nas dwoje, więc opóźnienie miesiąca wynikło z tego powodu. Potem przyszła kwestia spraw ważniejszych — było prawo potrzebujące pilnej interwencji, były kwestie początkowych relacji z Sarmacją, była sprawa obsadzenia podstawowych urzędów. Nie było więc na to czasu. Na końcu zaś nie chciałem koronacji w atmosferze wystąpień antykrólewskich. I nie widzę sensu takich działań i teraz. Jeżeli mamy robić koronacje, czyli symbol jedności państwa i poparcia jego władz, robić w warunkach takich jak teraz, to lepiej jej nie robić wcale. A przynajmniej ja nie chcę takich uroczystosci, gdzie dostanę wiązankę o tym, że jestem taki i taki. Lepiej już chyba abdykować niz robić takie kabarety.

Nie będzie więc koronacji, dopóki się nie dogadamy. Jak się nie dogadamy, będzie abdykacja, więc koronacje na dni przed abdykacjami są niepoważne.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez Führanka 8 mar 2019, o 23:48

To prawda, że proponowane przeze mnie zmiany są zmianami kosmetycznymi, co już Wasza Wysokość zauważył, jednak jest kilka zapisów, które mi po prostu nie odpowiadają. Chociażby, że władza pochodzi od króla(powinna wg. mnie od narodu) i że ziemia do tego właśnie króla należy.

Mam wrażenie, że moja propozycja została lekko źle odebrana. Nigdzie w moich postach nie padają oskarżenia o totalitaryzm czy o złe skonstruowanie funkcjonowania Rady, po prostu przedstawiłem swoją luźną wizję. :)
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez KJAF 9 mar 2019, o 00:05

Akurat nie Was stawiałem jako autora użytych przeze mnie cytatów ;)

Póki co myślę, że mimo wszystko — niezależnie od tego, kto akurat panuje — wolą większości jest jednak zostanie przy monarchii. Ponadto, problem jest w ułożeniu stosunków między nami. Więc jednak dobrze byłoby się skupić na absolutnych podstawach — odcinanie się od monarchofaszyzmu w ogóle i wprowadzanie republikańskich zasad (chociażby czysto symbolicznych) to temat na inną dyskusję. Dlatego skupiłbym się faktycznie na tym, kto rządzi ziemiami Baridasu, a nie, do kogo ta ziemia należy czysto fabularnie i ceremonialnie.

Żeby nie być źle zrozumianym — kiedy mamy pacjenta na stole, lepiej zadbać o to, żeby oddychał, a dopiero potem debatować nad tym, czy lepiej mu w krótszych, czy w dłuższych włosach. Dlatego proponuję w ogóle pominąć kwestie o których mówicie (te symboliczne zapisy bez większego praktycznego znaczenia), żeby nam się nowe ognisko nieporozumień nie rozpalało. Naprawmy pierwej monarchię, potem debatujmy, czy republika nie byłaby lepsza.
Avatar użytkownika
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez Julian FER 9 mar 2019, o 11:37

Wasza Królewska Mość!
Bracia i Siostry Baridajczycy!

W nawiązaniu do tego cytatu chciałbym poniżej zapytać i mam nadzieję, że też nie zostanę źle zrozumiany.
Konrad Jakub napisał(a):Żeby nie być źle zrozumianym — kiedy mamy pacjenta na stole, lepiej zadbać o to, żeby oddychał, a dopiero potem debatować nad tym, czy lepiej mu w krótszych, czy w dłuższych włosach. Dlatego proponuję w ogóle pominąć kwestie o których mówicie (te symboliczne zapisy bez większego praktycznego znaczenia), żeby nam się nowe ognisko nieporozumień nie rozpalało. Naprawmy pierwej monarchię, potem debatujmy, czy republika nie byłaby lepsza.

Z jednej strony WKM nie uważa, że zmiany w funkcjonowaniu władzy nie są potrzebne, bo taki system sprawdza się w prowincjach Sarmacji, a z drugiej pisze o naprawie monarchii. Stanowisko WKM i wicekróla w sprawie monarchii to dwa całkiem różne pomysły. Każdy a Was uważa, że jego pomysł jest lepszy. Pomysł WKM jest realizowany od koronacji i efekty są widoczne. Niby jak to ma być robione, bo ciężko to wszystko jakoś logiczne poukładać?

Ponawiam wiec swoją propozycję, o której już tu pisałem. Zajmijmy się aktywnością i wzajemną współpracą.
(-) Julian markiz Fer at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Konferencja márivarska

Postprzez KJAF 10 mar 2019, o 00:13

Nie bardzo rozumiem pytanie - pytacie, jaki mam plan na naprawę monarchii?

Jak pisałem, nie uważam nadal, żeby problemem był ustrój, jak i nie uważam, żeby głębsze zmiany były potrzebne, albo żeby w czymkolwiek pomogły. Jednocześnie, wbrew temu co się w tym wątku czasami pisało, jak będzie wola większości na grzebanie w ustroju, to nie będę się rzucał na ziemię jak Rejtan. Stąd czekam na propozycje i uwagi. Większość będzie za zmianami, to zmienię, większość będzie za tym żebym odszedł, to odejdę. Tylko jeżeli już na siłę chcemy grzebać w Prawach Kardynalnych, to jak wspominałem — proponuję zmieniać tak, żeby jeszcze została monarchia, bez wprowadzania cichaczem republiki.

Z drugiej zaś strony, nawet zostawiając obecny ustrój jak jest, czy raczej jego fundamenty, i tak można wprowadzić pomniejsze zmiany. Część zasugerował hrabia Alatriste — np. wymóg trzech miesięcy stażu obywatelskiego, żeby być członkiem parlamentu. Ja bym się ku temu przychylił.

Można zrobić ewolucję, a nie od razu rewolucję. Zreformować to co mamy, bez potrzeby robienia zmiany od samych fundamentów, jak ostatnio.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Hrabstwo Márivar

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość