Strona 1 z 19

Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 10 paź 2018, o 18:29
przez Jan Sapieha
ZAPRASZAM, ZAPRASZAM

Obrazek

Po pracowitym dniu złap drugi oddech,
Brak pomysłów ? Nie szkodzi może tutaj znajdziesz wenę.
Nie bardzo ? To może chociaż coś do wypicia ?


Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 10 paź 2018, o 18:38
przez Bajtuś
Oj, przydałoby się posiedzieć, posłuchać dobrej muzy i nie myśleć o niczym :P

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 10 paź 2018, o 20:16
przez Hetman_Gotfryd
Bardzo fajne i przytulne miejsce ;) na pewno tam zawitam jak tylko wybiorę się do was w odwiedziny.

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 11 paź 2018, o 01:46
przez Antoni
Stawiam kolejkę dla wszystkich gości! A niech się bawią!

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 11 paź 2018, o 12:27
przez Jan Sapieha
Dobra kolejka nie jest zła. Zdrowie Waszmości !

Nie pamiętam dokładnie czy dysponujemy jeszcze mapą Bialenii ? Dużo łatwiej opisywać regiony gdy ma się właściwy podgląd na lokacje.Sam posiadam takową autorstwa Krzysztofa Razerblade, tyle że akurat jest ona na starym komputerze którym wywiozłem na działkę. Jeżeli ktoś z Was jest w posiadaniu takiej mapy proszę o kontakt.

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 11 paź 2018, o 13:04
przez Antoni
Oficjalne mapy znajdują się na naszej stronie głównej: https://bialenia.org.pl/biuletyn/kartografia.

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 11 paź 2018, o 16:52
przez Niegosław___Sarewicz
Placem Zielonym im. Dżamahiriji Libijskiej, drzewiej po prostu Placem Zielonym, niespodziewanie dla wielu powoli wędrował człowiek zwany przez Sarmatów Salvadorem van der Saarem i takoż też samemu się nazywający, jeżeli mowa o ich krainie, a właściwie - krainach. Teraz jednakowoż egzystował w krainie bialeńskiej, i choć niedawno dokonano już oficjalnego przyłączenia Bialenii do Sarmacji, to nadal można było zauważyć pewną odrębność w elementach takich jak kultura, architektura, czy nawet wygląd tutejszych ludzi.

Do czasu... Wszystko staje się błotem, wszystko staje się miazgą, z której później na nowo wyrasta gęsta, kupiastego koloru maź bez możliwości oddechu... - pomyślał Salvadore.

Wtem jego oczom ukazał się krzykliwy, niemalże straszący napis: ZAPRASZAM, ZAPRASZAM. Był to szyld wywieszony przed tzw. "Centrum Gastronomiczno-Handlowym u Janka", jak to dostojnie ów Janek (tak? a może kto inny, tylko się podszywa?) nazwał swój przybytek, w którym oferował niby "coś do wypicia", ale tak naprawdę nie wiadomo było, czym się to całe Centrum zajmuje i czym w ogóle jest. Nie zważając na to, Salvadore wkroczył pewnie do środka, witając się z zebranymi, chociaż nadal tak właściwie nie wiedział, czy to faktycznie są ludzie, zwierzęta wyglądające jak ludzie, czy może jedynie twory jego imaginacji; zjawy mamiące wzrok swoim widokiem...

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 12 paź 2018, o 11:11
przez Jan Sapieha
Stojący w oddali Janek odkłonił się, miarkując że ma przed sobą postać nietuzinkową. Miał dobrą pamięć do twarzy ale tej nie potrafił sobie przypomnieć.Kierując swe oblicze w stronę jegomościa rzekł tak oto:

" Wiadomym wszak jest ino człek podróżny narażon bywa na okropieństwa traktu,
temuż zaradzić ni zdoła owa ciepła kapota ni kij sękaty jeno co do podpierania służy,
Kędy drogi prowadzą wędrowca nie zapytuje, wszak naści miejsca u nas by kulasom dać wytchniecie
Zatem ni turbuj się zacny poczciwcze o wikt i opierunek albowiem ten zapewni ci ma gospoda, centrum znaczy sie.

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 12 paź 2018, o 16:28
przez Niegosław___Sarewicz
Salvadore podszedł szybkim krokiem do jegomościa, który to zwał się Jankiem, a o którym, sam nie wiedząc właściwie skąd, wiedział, że na nazwisko ma "Sapieha". Podobnież odpowiedział mu zwięzłym w treści wierszem białym:

Z wiktu i opierunku jam raczy skorzystać, skoroś waść tyleż gościnny, aby to zapewnić
Nie zabawi jednakowoż jam tu długo
Czas ruszać tam, gdzie słońce nie dociera
bowiem lamperetki jużem w posiadaniu...
Centrum, a właściwie to, żeby tak gadkę począć,
Centrum czego? I w centrum czego?
Skoroś tak sobie waść przybytek nazwał...?

Re: Centrum Gastronomiczno-Handlowe u Janka

PostNapisane: 13 paź 2018, o 16:44
przez Jan Sapieha
Janek ręką wskazał krzesło i po chwili widziano ich razem jak przy jednym stoliku gwarzyli przyjaznie ze sobą. W międzyczasie zaserwowano lokalny przysmak jakim w tych okolicach jest gorąca zupa rybna. Sapieha jadł powoli od czasu do czasu zerkając z nad talerza parującej zupy na siedzącego naprzeciw kompana. W kłębach pary zmieniająca się rzeczywistość stawała się jeszcze bardziej nierealna a pikanterii dodawał fakt odpowiednio dobranych przypraw w zupie. Janek widząc że posiłek dobiegł końca, wstaje i gnąc w dłoniach czapkę tak oto powiada :
Czy nie moglibyście drogi Salvadore oddać mi pewnej przysługi? Co noc czycha tu nas zmartwienie i aż boje się pomyśleć co to z nami będzie ... Biada nam ... Gdy noc nadchodzi coś od strony lasu wyje niemiłosiernie i spać nie daje a co gorsza klientów płoszy. Sami się tym nie zajęliśmy lecz gdybyście wy zechcieli uratować centrum, nagroda was nie ominie. Za rozwiązanie problemu z hałasem zapłacę Waści 500 It.