Strona 2 z 2

Re: Cisza...

PostNapisane: 15 lut 2019, o 18:59
przez Januszek vH-P
Cóż sytuacja nieciekawa, w sumie prawo nam nie pomaga.

Re: Cisza...

PostNapisane: 15 lut 2019, o 19:07
przez Seweryn
Zastosujcie koncepcję prawa naturalnego i tyle.

Re: Cisza...

PostNapisane: 15 lut 2019, o 19:08
przez Januszek vH-P
Będzie się działo.

Re: Cisza...

PostNapisane: 15 lut 2019, o 20:04
przez Piotr Paweł I
Spokojnie, żadnego dramatu nie ma, od jutra będziemy mieć p.o. Lorda Szambelana, a co dalej - zobaczymy.

Re: Cisza...

PostNapisane: 16 lut 2019, o 09:51
przez Eddard Noqtern
Seweryn napisał(a):
Eddard Noqtern napisał(a):Dwór nie podejmuje żadnych działań. Jak w takiej sytuacji mamy się zaangażować? A jak ma się pojawić nowy obywatel?


Jak się zaangażować? Normalnie. Z tego co widzę, w Hasselandzie cenzura nie panuje i można pisać posty, prowadzić narrację i wykonywać inne czynności. Absencja władzy to co prawda problem, ale też nie powód, żeby nic nie robić i czekać na gotowe. A czy władzę przejmie Wielmożny Alfred, czy Poważany Januszek lub ktokolwiek inny znaczenia nie ma. Jak obywatele nie będą działać, to każdy się w końcu zirytuje i rzuci stołkiem, mogąc trafić kogoś rykoszetem.


Nie zgodzę się. Moim zdaniem za aktywność w Państwie powinny odpowiadać jednak osoby na najwyższych stanowiskach inicjując różne wydarzenia, akcje itp. Ja przynajmniej zawsze starałem się w ten sposób w przeszłości działać.

Re: Cisza...

PostNapisane: 16 lut 2019, o 09:56
przez Seweryn
Eddard Noqtern napisał(a):Nie zgodzę się. Moim zdaniem za aktywność w Państwie powinny odpowiadać jednak osoby na najwyższych stanowiskach inicjując różne wydarzenia, akcje itp. Ja przynajmniej zawsze starałem się w ten sposób w przeszłości działać.


Życzę miłej wegetacji z takim podejściem. Może wyłączymy od razu stronę Księstwa, bo Książę jest na przymusowym urlopie i jako organ władzy państwowej nic obecnie nie robi?

Re: Cisza...

PostNapisane: 16 lut 2019, o 11:58
przez Jarosław Wawrzyniak
Jeśli Pan Seweryn myśli że będę reagował na każdego jego posta, to chyba z czymś się pozamieniał na rozumy, cli to najbardziej prawdopodobne i zabawne jednocześnie. Ponadto nie jest w moim kręgu zainteresowań bo wolę kobiety, więc myślenie o mnie nie ma sensu panie Seweryn. Ponadto z moich obserwacji Pan Seweryn zaniemógł z ostatnią aktywnością na forum Hasselandu więc tezy "prawne" wskazane :D .

Re: Cisza...

PostNapisane: 16 lut 2019, o 12:00
przez Piotr Paweł I
Można by dojść do wniosku, że władze w ogóle nie są potrzebne. Jeśli wystarczą sami obywatele, to można ustalić, że Księciem Sarmacji jest np. Emeryk XVI - całkowicie wirtualny, a Lordem Szambelanem Królestwa Hasselandu np. Antiofenes Hirekszput, też całkiem wirtualny. Podobnie z ministrami i lordami...
...ja zdecydowanie uważam, że władza w mikronacji powinna inspirować i aktywizować. Jeśli sama jest nieaktywna, to całe wirtualne państwo zamiera. Bo mikronacja = wirtualne państwo, a kluczowym elementem państwowości jest posiadanie władz i to działających. Inaczej mamy albo klub dyskusyjny o nazwie "państwo", albo jakiś pozór nie wiadomo czego.
Oczywiście, obywatele powinni działać i niezależnie od władz, ale jak władze nie działają, to już fatalnie.

Re: Cisza...

PostNapisane: 16 lut 2019, o 12:22
przez Kolo
Ja natomiast zgodzę się z JKW Regentem. Musimy pracować jak jeden organizm, choć co prawda władze Królestwa powinny odpowiadać za inicjowanie większości inicjatyw w prowincji, o tyle jednak nie możemy sobie pozwolić na to aby procent inicjatyw centralnych/administracyjnych wynosił więcej niż 70% ogólnej liczby inicjatyw i aktywności w kraju. Brak władzy samej w sobie nie stanowi u nas żadnego poważniejszego problemu, zwłaszcza że jesteśmy chyba najmniej zbiurokratyzowaną częścią sarmackiego społeczeństwa, to brak kreatywności i chęci do podjęcia jakichkolwiek działań na polu narracyjnym, widać to doskonale na przykładzie fiaska akcji humanitarnej w Cyberii i "budowie" nowej dzielnicy Angemont - wszystko to zainicjowalem sam i nie był mi do tego potrzebny urząd Lorda Szambelana. Myślę, że w naszych warunkach rząd narracyjny mógłby się sprawdzić tak jak np. w Volkianie (prowincji Federacji Nordackiej), w którym działał przez jakiś czas dość prężnie na polu narracji rząd złożony tylko z jednej osoby i kilku narracyjnych postaci.