Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Króla

Zarchiwizowane wątki urzędowe

Moderator: Królestwo Baridasu: władze

Obrazek

A V I X  A R Y O S S Á
R A D A   K R Ó L E S T W A

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Delfina Kierkeller 15 kwi 2018, o 14:17

Konrad Friedman napisał(a):Ad meritum — no właśnie, bądźmy poważni.

Problem w tym, że już 19 marca stwierdziliśmy, że warunkiem rozpoczęcia rozmów jest podpisanie quasi "listu intencyjnego" czy też "umowy przedwstępnej", gdzie nakreślimy kierunki zmian i usankcjonujemy proces transformacji. Dokument ten zapowiadałem od tygodnia.

Że Król w zasadzie dopiero dzisiaj w przemówieniu określił że zamierza przekazać koronę — trudno. Na pewno nie można pisać, że uchwała pojawia się mimo obietnicy, skoro de facto została zapowiedziana na długo przed nią.

I absolutnie nie zgadzam się z tym, że to jest "dublowanie" słów. Po pierwsze ze względu na powyższe, po drugie — z powodów, jakie opiszę później.

Dwa, co wicekrólowa rozumie poprzez dreptanie w miejscu? A gdzie mamy iść? Co to znaczy że król przekaże koronę? To nie jest kwestia ściągnięcia jej z głowy i przekazania do innych rąk — to jest cały, trudny proces transformacji ustrojowej, renegocjacji aktu Unii i dwustronnych umów, gdzie zaangażowane będą oprócz Króla i organów lokalnych — Sejm Sarmacji, Rada Ministrów z Kanclerzem, a być może i Trybunał Koronny.

Może nie jest tego WKW świadoma, ale w zasadzie musimy wystąpić i wstąpić do Sarmacji na nowo. Proszę zobaczyć ile czasu trwały i jak przebiegały negocjacje akcesyjne Hasselandu do Sarmacji, a potem sobie uświadomić, że my musimy zrobić w zasadzie to samo.

Ale w jaki sposób? Na jakich warunkach i jaki status ma mieć nowy Baridas? Żeby gdzieś pójść, trzeba wiedzieć gdzie. Ustalić między sobą do czego zmierzamy. I to właśnie robimy tym projektem — ustalamy Baridas protektoratem Sarmacji, regulujemy kwestię obsadzenia tronu w elekcji, nowych stosunków z Sarmacją, relacji na linii centrala - Baridas, pozycję ustrojową nowego Królestwa, a także tymczasowe uprawnienia w dziedzinie legislatywy i egzekutywy.

Jak to można nazwać dreptaniem w miejscu? Co można jeszcze głębiej zrobić? Póki co WKW sypie mowami motywacyjnymi, z których nie wynika nic. Z naszej strony, przekładamy cel do którego dążymy. Dla mnie jest to jak najbardziej poważne.

Odpowiadając zaś JKMości — urlop i posłuchanie rady doradców w kwestii spuszczenia z tonu, nic nie dał. My ciągle pamiętamy i czujemy jak atmosfera gotowała się jeszcze nie tak dawno. Zostałem oskarżony o chodzenie na privach i szkalowania monarchy, działanie na czyjąś szkodę, stwierdzono, że mi nie ufacie.

Reszta Baridajczyków została potraktowana podobnie — jedni zostali oskarżeni o niszczenie Baridasu, innym sugerowano choroby psychiczne, grożono odebraniem tytułów. Mogę spytać ponownie — jak można pół Baridasu posądzić o brak zaufania, a potem budować porozumienie? Serio pytam, nie złośliwie.

Nie tak dawno temu twardo odsuwano jakiekolwiek propozycje Baridajczyków. Wciąż pamiętamy słowa, że czasy się zmieniły i jest nowy Król, więc można olać zdanie reszty. Bo teraz WKM jest królem i mamy to sobie zakodować. I to też były wymuszenia i narzucanie własnej woli. Ilu wicekrólów czy królów-seniorów było aktywnych w rozmowie, tylu zostało olanych i zjechanych.

I sami sobie obecną pozycję wybraliście. Na zmianę podejścia nabierają się w zasadzie tylko ci, którzy w Baridasie są ponownie od zaledwie kilku dni, co zresztą widać w tej debacie. Dlatego obietnice obietnicami, a pragmatyczność mówi, że wierzymy tylko temu, na co mamy papier.

Tym bardziej, że na powitanie dostajemy kolejne kłamstwo — "To nie jest projekt, który obiecano. To jest projekt dalece od tamtej obietnicy ladujacy.".

Tak? Wobec tego przeanalizujmy.

1. Jego Królewska Mość zobowiązuje się i przyrzeka, że złożyć raczy koronę baridajską i zrzeknie się godności królewskiej, na zasadach określonych poniżej.

11 kwietnia, WKM:

W toku rozmów, o których wspomniałem wyżej uzgodniliśmy, iż w możliwie prędkim czasie wypracujemy rozwiązanie umożliwiające Baridajkom i Baridajczykom własnego Króla. Że gdy tylko to nastąpi zrzeknę się korony Królestwa i pozostanę, w myśli traktatu Unii i Aktu unii, opiekunem Królestwa, protektorem Królestwa, gwarantem Królestwa.


2. Królestwo Baridasu zostanie protektoratem Księstwa Sarmacji. Każdoczesnemu Księciu Sarmacji, przysługiwać będzie tytuł Protektora Baridasu.

Z tej samej wypowiedzi, ciąg dalszy:

Że gdy tylko to nastąpi zrzeknę się korony Królestwa i pozostanę, w myśli traktatu Unii i Aktu unii, opiekunem Królestwa, protektorem Królestwa, gwarantem Królestwa


W tym moja wypowiedź z 19 marca, gdzie pisałem że taki tytuł zaproponujemy:

I tym sposobem, żeby na przyszłość nie robić problemu podobnego w Teutonii, tytuł Króla mógłby być zastąpiony inną, ceremonialną nazwą, typu protektor Baridasu, zwierzchnik czy coś podobnego stylu — gdzie poza tym tytułem, na szczeblu lokalnym, Książę nie miałby żadnej realnej władzy w Królestwie.


3. Tron baridajski będzie od ten czas obsadzany na zasadach określonych przez Baridajczyków.

To wynika samo przez się, z faktu zrzeczenia się korony. Chyba nie trzeba udowadniać, że chęc wyboru własnego króla, implikuje fakt… wyboru własnego króla. Ale żeby wszędzie były twarde argumenty, cytowana w punkcie pierwszym wypowiedź Króla, raz jeszcze:

W toku rozmów, o których wspomniałem wyżej uzgodniliśmy, iż w możliwie prędkim czasie wypracujemy rozwiązanie umożliwiające Baridajkom i Baridajczykom własnego Króla.


4. Baridas zachowa w Sarmacji uprawnienia i zadania prowincji.

Moja wypowiedź z 22 marca:

2. Król nadal zręcznie unika jasnej deklaracji. Znowu obiecuje, że z nami porozmawia i się zastanowi. Naiwnie liczę, że to tylko przeoczenie, więc dopytam ponownie — czy Król zamierza abdykować w Baridasie, na warunkach takich, że Baridas pozostaje w Sarmacji i ma prawa takie same jak inne prowincje, a sam Książę Sarmacji nie ma żadnych uprawnień w Baridasie z mocy sprawowanego urzędu?


5. Królestwo Baridasu i Księstwo Sarmacji zwiążą się taką samą mutatis mutandis umową i unią jak dotychczas, jednocześnie zastępując unię personalną, unią między oboma krajami.

Z artykułu w Kuryerze, dnia 17 marca:

Kwestia oddania korony i renegocjacji stosunków baridajsko-sarmackich na takich samych mutatis mutandis zasadach jak dotychczas, to przecież kwestia bez różnicy dla Sarmacji jako kraju, tak samo jak i dla jej pozostałych prowincji.


Do tego, moja wypowiedź z dnia 19 marca:

Ponawiam pytanie w związku z tym, że Naród w zdecydowanej większości oczekuje zastąpienia unii personalnej, unią między państwami — przychylicie się temu czy nie?


Odpowiedź Króla z tego samego dnia:

Przychylamy się.


6. Do czasu obsadzenia na nowo tronu królewskiego, Król zobowiązuje się do powoływania i odwoływania Wicekróla według wskazań Rady.

19 marca - z wypowiedzi na forum, kiedy Król zapytał jakie są nasze propozycje:

Jeżeli będzie pewność, że deklaracje nie są jedynie blefem, otwiera to szereg możliwości. (…) Można też wtedy zastanowić się nad rozwiązaniem krótkoterminowym i doraźnym, w postaci otwarcia Baridajczyków na kwestię powołania Wicekróla wskazanego przez Naród. Można pominąć (przynajmniej czasowo) zagadnienie wyboru Wicekróla przez bezpośrednie głosowanie, skoro docelowo jego mianowanie przejąłby już nowy Król.


Ciekawa wypowiedź Króla na ten temat:

Oczekiwaną jest zmiana zasad wyłaniania Wicekróla Baridasu — dziś Wicekrólem zostaje osoba mianowana przez Króla — rozumiemy, że Komitet oczekuje zmiany procedury na demokratyczną, i przychylamy się do tego.


7. Do czasu o którym mowa w części szóstej, Król przyzna Radzie możność uchwalania prawa baridajskiego bez wymogu uzyskania sankcji.

Pytanie króla z tej samej wypowiedzi co uprzednio:

Oczekiwaną jest zmiana zasad działania Rady Królestwa — dziś ma ona uprawnienia do wydawania ustaw, uchwał, uniwersałów i w zasadzie stanowią ją zainteresowani zasiadaniem w niej aktywni obywatele Baridasu — jakie zmiany są niezbędne, i na jakim poziomie, by Rada sprawnie zaczęła pełnić rolę legislatywy?


Powyższe jest zapewne w nawiązaniu do mojej wypowiedzi z dnia 16 marca:

2) Rada nadal nie ma możliwości uchwalania żadnego prawa. Może tylko wydawać rozporządzenia (które mają mylną nazwę "uniwersałów"). Rozporządzenia, bo definicję mają toczka w toczkę taką samą jak one — wydawane są na podstawie i w granicach ordonansu. Czyli tak samo jak rozporządzenie względem ustawy. Czyli to Król łaskawie ustala co może sobie robić Rada, a jak zmieni zdanie (umowa na gębę to super gwarancja przecież), to wszystko idzie do kosza;

3) Rada ani Baridajczycy nie mają prawa prawa ustalać własnego ustroju — prawa kardynalne wydaje tylko król (nawet nie wicekról). Czyli nada opieramy się na słownym przyrzeczeniu że coś możemy zrobić, gdzie i tak przecież wprost określono, że "w miarę możliwości" to będzie realizowane;


8. Promesa niniejsza podlega publikacji w Dzienniku Praw Księstwa Sarmacji.

Dlaczego pomysł tego dokumentu, który podlega publikacji w DP? Kwestia zaufania — wyjaśniałem powyżej. Kwestia tego, że rzekomo nikt się tego nie spodziewał — 22 marca:

Jeżeli jakimś cudem doczekamy się wreszcie odpowiedzi, a jeszcze większym cudem, będzie ona pozytywna, będę forsował propozycję spisania tej deklaracji na papierze, podpisu jej Króla i reprezentującego Radę — jej przewodniczącego, a następnie publikację umowy w Dzienniku Praw. Obietnice słowne, czy nawet poczynione gdzieś na forach, mają dla mnie (dla nas?) wartość równą garści ołówków z Ikei, a dlaczego tak jest — wyjaśnił Diuk Gustolúpulo.


Wobec powyższej argumentacji, proszę jeszcze raz zastanowić się nad poniższymi słowami:

To nie jest projekt, który obiecano. To jest projekt dalece od tamtej obietnicy ladujacy.


Kłamać trzeba umieć.

Dalej — To jest projekt, który w najmniejszym stopniu nie analizuje sytuacji prawnej, i nie bierze jej pod uwagę.

Oczywiście że bierze, z tym że jest to dokument który, uwaga, nie wywołuje żadnych skutków prawnych. Promesa ma z punktu widzenia prawa, ważność równą zero. To nie jest dokument, który swoją treścią cokolwiek zmienia, więc nie analizowano całości przebiegu transformacji, a jedynie nakreślono kierunek zmian. Reszta jest do negocjacji, a to jest jedynie wstępna mapa drogowa. Po co więc papier, który nic nie wnosi? Bo jak pisałem wielokrotnie — jeżeli mam wierzyć obietnicom, to takim spisanym urzędowo i poświadczonym "notarialnie".

Całe dwa miesiące przedstawiamy swoje stanowisko i do czego dążymy. Mimo to, przed chwilą kompendium i usystematyzowane postulaty Baridajczyków, zostały skwitowane stwierdzeniem, że nie jest to "projekt który obiecano". Jeżeli więc porozrzucane w różnych zakątkach Sarmacji wypowiedzi, zaledwie po kilu tygodniach są już zapominane i odkładane w kąt, to chcemy jednego, zwięzłego dokumentu, wraz z podpisami i publikacją w DP — żeby nie było późniejszych okazji do kwestionowania propozycji Baridajczyków i udawania, że było inaczej niż się dogadywaliśmy.

Czy jest to wymuszenie? Primo, jest to projekt poddany debacie w Radzie, którego treść się zmieni a własne stanowisko może przedstawić każdy. Secundo, jest to projekt który przedstawia stanowisko Rady. Król oczekuje deklaracji Baridajczyków i przedstawienia jasnych postulatów — więc to robimy. Jak pisałem, to są jedynie postulaty, gdzie WKM ma się jasno określić, czy je akceptuje czy nie, a nie gotowe akty które zmieniają cokolwiek w kwestii formalnej. Tertio, w kwestii komentarza o uwłaczaniu szacunku i wymuszeniach, w perspektywie tego co się ostatnio działo w Baridasie, zachowam milczenie.

Jeżeli doczekamy się złożenia obietnicy na piśmie, w postaci podpisania dokumentu który wypracowujemy w tej chwili wszyscy Baridajczycy — będziemy mogli przejść do właściwych negocjacji i pisaniu faktycznych aktów prawnych. I w toku przyszłej dyskusji, wszyscy wspólnie, łącznie z Królem i Wicekrólem, a także odpowiednimi władzami centralnymi, będziemy koordynować i stawiać kroki ku nowemu Baridasowi.


RCA napisał(a):Jeśli sposobem Wielmożnego na rozmowy ma być rzucanie oskarżeń i zarzucanie mi kłamstwa to nie wiem jak wyobrażacie sobie osiągnięcie jakiegokolwiek porozumienia. Chyba, że nie o porozumienie chodzi, ale nie chcę wierzyć, że to coś bardziej przyziemnego.

Mogę zrobić takie samo zestawienie, i pokazać kiedy wprost pisałem, że temat korony nie jest odrzucany. Tylko po co? Wszystko jest na forum. A udowadnianie sobie kto co kiedy powiedział nie posuwa nas naprzód. Macie co chcieliście, przestańcie dreptać w miejscu i idźmy naprzód. Ja do rozmowy jestem gotowy, jestem otwarty. Wychodzi na to, że Wy nie.

Kompromis i porozumienie to trudna sztuka. Zaczyna się od szacunku, kończy na wypracowaniu stanowisk. Nie zaczynajcie od okazywania pogardy, bo nigdzie w ten sposób nie zajdziemy. Liczę na wycofanie tego projektu, który jest właśnie pogardliwy, i skupienie się na wypracowaniu rozwiązań posuwających nas naprzód właśnie.


Te dwie wypowiedzi zestawione ze sobą i ich jakość daje wiele do myślenia.
Dlaczego JKW nie zbije tez Jaśnie Wielmożnego? Dlatego, że kontrargumentów po prostu brak - gdyby istniały, JKW nie omieszkałby w żadnym wypadku wytknąć wszystkich nieścisłości z odpowiednio złośliwym komentarzem. Zamiast tego zbywa fakty okrągłymi gadkami o braku szacunku, pustych deklaracjach o otwartości i robieniu kroków naprzód... Retoryka z filmów wojennych klasy B albo socrealistycznych plakatu, niestety - pozbawiona treści. Równie dobrze można by było napisać "Idźcie za głosem serca" albo "Jin tan tintaj po pepej pa"...
Zagłuszanie pustki nic nieznaczącymi deklaracjami i stwarzanie pozorów dyskusji nie może zadziałać w takiej sprawie i na tym forum.
~Susanne Delfina Kierkeller-Friedman von Willenfeld-Buddus z domu at Atera,
Baridajka, Minister Kultury Księstwa Sarmacji, Posłanka na Sejm LVI kadencji, była redaktor naczelna Herolda i Pisarz Królestwa Baridasu
dyrektor Galerii Delfiny Kierkeller.
Obrazek
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Helwetyk 16 kwi 2018, o 12:10

Jaśnie Wielmożny Panie Markizie!

Hohenzollern napisał(a):Tu mi się wydaje że nie chodzi o kurtuazje, ale o coś innego. Pod przykrywką referendum próbuje się tylną furtką do Baridasu ściągać ludzi którzy kiedyś działali na tle naszej ojczyzny, bądź Królów Seniorów (ostatni wpis w ROB). Nie mówię że to źle, wręcz dobrze dla Baridasu, o ile intencje przybywających tu są szczere, pragną działać na rzecz Baridasu. Gorzej jeżeli jest to zwykła zagrywka polityczna, mająca na celu przyniesienie krótkotrwałych korzyści dla obecnego monarchy [podkr. moje — HR] — wtedy by to nie pokazywało sprytu, lecz po prostu po raz kolejny pokazało prawdziwe oblicze. A osoby te po referendum zrobią wypisy z ROB, oraz aktywności w Baridasie? Zobaczymy jak się to potoczy.

Aby nie było żadnych niedomówień — uważam się za opozycję zarówno wobec Jego Królewskiej, jak i Jego Książęcej Mości. Wniosek o wpis do rejestru złożyłem po dłuższym namyśle. Ostatecznie przeważyło to, że z najwyższym niepokojem przyglądam się procesowi — nie wątpię, że powodowanemu jak najlepszymi intencjami — mimowolnego podkładania beczki prochu pod Baridas, któremu przed laty poświęciłem chyba zauważalną ilość czasu i pracy i na którego długoterminowej pomyślności mi zależy. Nie zamierzam kryć się z tym, że perspektywa mojego dołączenia do grona obywateli jest kilkuletnia; jeżeli pozostanę na bieżąco aktywny w Baridasie, to nie dlatego, że takie założenie poczyniłem w chwili składania wniosku.

Mam pełną świadomość tego, że cytowane wielokrotnie wypowiedzi Jego Królewskiej Mości nie pomagają w niniejszej debacie; podejrzewam zresztą, że gdyby nie one, nie miałaby ona miejsca w pierwszej kolejności. Na tyle jednak, na ile mogę i na ile jest to możliwe, apeluję o to, aby nie utożsamiać osoby z urzędem. Królestwo Baridasu nie zawierało unii z Jego Królewską Mością Robertem Fryderykiem, a z Księstwem Sarmacji, i nie stoi przed zero-jedynkowym wyborem pomiędzy stanem obecnym, który ani nie jest do utrzymania, ani nie jest pożądany, a propozycją Wielmożnego Pana Przewodniczącego, która między wierszami zakłada, że — moim zdaniem, zdecydowanie zbyt — wiele rzeczy przebiegnie dokładnie tak, jak powinno.

W obecnym konflikcie zależy mi przede wszystkim na jednym — na zachowaniu unii, ponieważ wierzę, że leży ona w interesie całej rzeczypospolitej sarmackiej. Nie przez miesiąc czy pół roku, ale przez najbliższe lata.
ObrazekObrazekObrazek
(—) Helwetyk książę-diuk Romański,
Marszałek Sejmu, b. dyrektor Mennicy Eldorackiej, były funkcjonariusz publiczny
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
Królestwo Baridasu
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Konrad Jakub 17 kwi 2018, o 17:49

Nikt nie utożsamia osoby z urzędem. Pomysły renegocjacji Unii pojawiały się jeszcze za panowania poprzedniego Króla. Z tym, że Jego osobowość i podejście do Królestwa, skutecznie schładzały te nastroje i powodowały, że w zasadzie obecny stan mógł jeszcze trwać. Jednak od dawna też dyskutowało się o tym, że winniśmy mieć własnego Króla. Z powodów różnych, w tym również takich, że byliśmy pod tym względem samorządem "upośledzonym", gdzie fakt posiadania Króla na którego nie ma się wpływu, był powszechnie powodem do śmiechów z Baridasu, poza jej granicami.

Zmiana na tronie jedynie zdecydowanie przyśpieszyła ten proces i spowodowała, że odbywa się w tym nerwowym klimacie. Z punktu widzenia strony centralnej, jest bez różnicy kto jest królem, skoro wiążemy się na takich samych zasadach i reszta zależności zostaje bez zmian. No chyba że chodzi o względy prestiżowe czy honorowe, ale te polityczne i faktyczne, w zasadzie nie istnieją.

Właśnie przez te nieutożsamianie osoby z urzędem, warto te zmiany przeprowadzić — skąd wiadomo, że kolejny król (w rozumieniu - Książę Sarmacji) nie dołoży do pieca jeszcze bardziej? W ten sposób, że Baridas w ogóle będzie się chciał odłączyć? Godność królewska, jako abstrakcyjny organ, jest nie do przewidzenia. WKW też zakłada, że wszystko przebiegnie tak jak jest to planowane, a może być przecież tak, że następca będzie wobec Baridasu jawnym ciemiężcą.

Skoro Królestwo nie zawierało unii z Robertem Fryderykiem, tylko Sarmacją, to chce mieć Unię z Sarmacją, nie z Robertem Fryderykiem. Nad wyraz proste.

Przy okazji może wyjaśnijmy pewne kwestie — sugeruje się, że Baridas sam się zgodził na obecny stan rzeczy w momencie akcesu; "widziały gały co brały"; było powszechnie wiadome, i była zgoda na to, że Król będzie administrował prowincją.

Jest to oczywiście bzdura. Za Aktem Unii z Baridasem:

Quarto:


Wolność baridajską szanując i pragnąc niezmienioną zachować, postanawiamy obywatelom baridajskich prawo wybierania gubernatora przyznać. (…)


Jak widać, z czasem pojawił się regres, nie progres. Już w momencie dołączenia do Sarmacji, Baridas miał prawo do samodzielnego wyboru namiestnika.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Trybunał Koronny
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Helwetyk 18 kwi 2018, o 13:31

Konrad Friedman napisał(a):Zmiana na tronie jedynie zdecydowanie przyśpieszyła ten proces i spowodowała, że odbywa się w tym nerwowym klimacie. Z punktu widzenia strony centralnej, jest bez różnicy kto jest królem, skoro wiążemy się na takich samych zasadach i reszta zależności zostaje bez zmian. No chyba że chodzi o względy prestiżowe czy honorowe, ale te polityczne i faktyczne, w zasadzie nie istnieją.

Ten nerwowy klimat mnie właśnie niepokoi.

Uważam, że punktem wyjścia powinno być zagadnienie nierozerwalności unii, przez co rozumiem, że powinna ona stanowić część porządku konstytucyjnego rzeczypospolitej sarmackiej lub posiadać analogiczne, odpowiednio silne umocowanie. Jak dotąd, tę nierozerwalność gwarantowała unia personalna. Zaproponowana formuła zakłada w tym zakresie potężne niedopowiedzenie, ponieważ z jednej strony, owszem, Baridas ma „zachowa[ć] uprawnienia i zadania prowincji”, ale z drugiej, Baridas jest i pozostaje odrębnym państwem, więc nawet jeżeli promissum będzie aktem rangi konstytucyjnej, to — jak każdy inny akt tej rangi — może ulec zmianie. To dokładnie mam na myśli, pisząc o „beczce prochu”; obawiam się o to, że zaproponowane rozwiązanie będzie tak samo trwałe, jak unia z Wandystanem. Gdzie, w przeciwieństwie do Wandystanu pod koniec unii, na pomyślności Baridasu mi zależy.

Moje drugie zastrzeżenie jest takie, że uważam zaproponowaną nomenklaturę — protektorat — za niezbyt szczęśliwą i brzmiącą niewiele lepiej od kolonii. Biorąc pod uwagę to, że obywatele baridajscy są obywatelami sarmackimi, wobec czego posiadają w rzeczypospolitej sarmackiej pełnię praw politycznych, uważam, że należy użyć sfomułowania, które będzie lepiej oddawało charakter unii. Jeżeli problemem jest tutaj „kraj Korony”, naturalnym zamiennikiem wydaje się w tym kontekście „kraj Rzeczypospolitej”. To już kwestia czystej symboliki, ale, jak sądzę, niepozbawionej znaczenia na przyszłość.

Moje trzecie zastrzeżenie jest takie, że nie należy w ogóle poruszać tematu umowy międzynarodowej, ponieważ jedyną umową łączącą oba państwa, która co do zasady pozostaje w mocy, jest Traktat Unii, który może i powinien pozostać niezmieniony co do przecinka — traktat, który, dodajmy, już teraz, razem z Ustawą o Królestwie Baridasu, stanowi podstawę najzupełniej realnej unii łączącej Królestwo Baridasu i Księstwo Sarmacji. Wszystkie podlegające ratyfikacji postanowienia Aktu Unii zostały zrealizowane już dawno temu, wobec czego jego współczesna wartość ma charakter wyłącznie archiwalny.

W pozostałym zakresie jest dla mnie oczywiste, że Baridajczycy powinni móc wybierać głowę państwa oraz stanowić prawo na dokładnie tych samych zasadach, co mieszkańcy innych krajów rzeczypospolitej. Mam, oczywiście, zastrzeżenia wobec wybierania monarchy, ale to temat na odrębną dyskusję. Moje stanowisko najlepiej wyrażają w tym kontekście dwa słowa — „wolałbym nie” — ale to, czy Baridas zdecyduje się ostatecznie na nową monarchię, czy nie, jest w moim przekonaniu drugorzędne, a wobec unii jako takiej — czwartorzędne.

Konrad Friedman napisał(a):Jak widać, z czasem pojawił się regres, nie progres. Już w momencie dołączenia do Sarmacji, Baridas miał prawo do samodzielnego wyboru namiestnika.

Rzeczony regres nastąpił jeszcze za czasów mojego panowania — archaiczny (i nie mam tu na myśli klimatu, a to, że był projektowany pod najpopularniejszą wówczas rozdzielczość 1024×768 pikseli ;-)) wygląd serwisu internetowego Baridasu jest pozostałością po moich osobistych rządach, będących z kolei następstwem kolapsu.
ObrazekObrazekObrazek
(—) Helwetyk książę-diuk Romański,
Marszałek Sejmu, b. dyrektor Mennicy Eldorackiej, były funkcjonariusz publiczny
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
Królestwo Baridasu
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Konrad Jakub 18 kwi 2018, o 20:59

1) Promissum nie jest aktem rangi konstytucyjnej. Ba, nie jest aktem żadnej rangi i nie wywołuje jakichkolwiek skutków prawnych.

2) Kwestia nazewnictwa i tytulatury, to kwestia czysto techniczna. Lub inaczej — jak najbardziej może ulec zmianie w toku debaty.

3) Jeżeli nie będzie potrzeby zmiany traktatu, to nikt tego oczywiście nie będzie forsował.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Trybunał Koronny
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Konrad Jakub 19 kwi 2018, o 21:34

Wysoka Rado,

przedłużam pierwsze czytanie o pięć dni, tj. do końca 23 kwietnia.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Trybunał Koronny
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Julian FER 21 kwi 2018, o 10:38

Wasza Książęca Wysokość!

Mimo wielkiego szacunku pozwolę sobie nie zgodzić się z treścią, którą WKW pozwolił sobie skierować do nas. W mojej subiektywnej opinii po raz pierwszy od chwili gdy Baridas jest związany z Sarmacją nastąpiła zmiana na tronie książęcym, która nie da się porównać do zmian poprzednich. Lekceważący stosunek obecnego Króla Baridasu do społeczeństwa i kolejne kreowanie Wicekróla bez zachowania tradycji jego wyboru ( nie mówiąc o tym, że żaden z nich nie wnosi prawie nic w życie codzienne) oraz wielokrotne "opluwanie" nas Baridajek i Baridajczyków to precedens, którego skutki mamy obecnie w śladowej aktywności.
Helwetyk napisał(a):Ten nerwowy klimat mnie właśnie niepokoi.

Uważam, że punktem wyjścia powinno być zagadnienie nierozerwalności unii, przez co rozumiem, że powinna ona stanowić część porządku konstytucyjnego rzeczypospolitej sarmackiej lub posiadać analogiczne, odpowiednio silne umocowanie. Jak dotąd, tę nierozerwalność gwarantowała unia personalna. Zaproponowana formuła zakłada w tym zakresie potężne niedopowiedzenie, ponieważ z jednej strony, owszem, Baridas ma „zachowa[ć] uprawnienia i zadania prowincji”, ale z drugiej, Baridas jest i pozostaje odrębnym państwem, więc nawet jeżeli promissum będzie aktem rangi konstytucyjnej, to — jak każdy inny akt tej rangi — może ulec zmianie. To dokładnie mam na myśli, pisząc o „beczce prochu”; obawiam się o to, że zaproponowane rozwiązanie będzie tak samo trwałe, jak unia z Wandystanem. Gdzie, w przeciwieństwie do Wandystanu pod koniec unii, na pomyślności Baridasu mi zależy.


WKW, nerwowy klimat mógł niepokoić na początku zaistnienia tej sytuacji. Teraz to już raczej dramat. Jak Sam WKW zauważył Baridas jest odrębnym państwem, wiec proszę go nie porównywać do prowincji sarmackich i nie proponować podobnyc regulacji prawnych jak dla prowincji.
Helwetyk napisał(a):Moje drugie zastrzeżenie jest takie, że uważam zaproponowaną nomenklaturę — protektorat — za niezbyt szczęśliwą i brzmiącą niewiele lepiej od kolonii. Biorąc pod uwagę to, że obywatele baridajscy są obywatelami sarmackimi, wobec czego posiadają w rzeczypospolitej sarmackiej pełnię praw politycznych, uważam, że należy użyć sfomułowania, które będzie lepiej oddawało charakter unii. Jeżeli problemem jest tutaj „kraj Korony”, naturalnym zamiennikiem wydaje się w tym kontekście „kraj Rzeczypospolitej”. To już kwestia czystej symboliki, ale, jak sądzę, niepozbawionej znaczenia na przyszłość.

Jak wyżej już napisałem obecna umowa Sarmacji i Baridasu wymaga zmiany. Nazwa protektorat to tylko jeden z wielu przykładów do zastosowania.
Helwetyk napisał(a):Moje trzecie zastrzeżenie jest takie, że nie należy w ogóle poruszać tematu umowy międzynarodowej, ponieważ jedyną umową łączącą oba państwa, która co do zasady pozostaje w mocy, jest Traktat Unii, który może i powinien pozostać niezmieniony co do przecinka — traktat, który, dodajmy, już teraz, razem z Ustawą o Królestwie Baridasu, stanowi podstawę najzupełniej realnej unii łączącej Królestwo Baridasu i Księstwo Sarmacji. Wszystkie podlegające ratyfikacji postanowienia Aktu Unii zostały zrealizowane już dawno temu, wobec czego jego współczesna wartość ma charakter wyłącznie archiwalny.

Jak powyżej, jeszcze raz podkreślę, że Traktat Unii to akt, w który należy zerwać i wprowadzić w życie nowy. Zastąpić należy przede wszystkim te dwa ustępy:


1.Baridas przekazuje kompetencje władz państwowych organom władzy państwowej Księstwa Sarmacji.
2.Zakres przekazanych kompetencji określają przepisy prawa państwowego Księstwa Sarmacji.


przy najmniejszym wysiłku na coś w tym stylu:


1.Baridas przekazuje kompetencje władz państwowych z wyjątkiem władzy Króla organom władzy państwowej Księstwa Sarmacji.
2.Zakres przekazanych kompetencji określi umowa między Księstwem Sarmacji, a Baridasem.


Helwetyk napisał(a): W pozostałym zakresie jest dla mnie oczywiste, że Baridajczycy powinni móc wybierać głowę państwa oraz stanowić prawo na dokładnie tych samych zasadach, co mieszkańcy innych krajów rzeczypospolitej. Mam, oczywiście, zastrzeżenia wobec wybierania monarchy, ale to temat na odrębną dyskusję. Moje stanowisko najlepiej wyrażają w tym kontekście dwa słowa — „wolałbym nie” — ale to, czy Baridas zdecyduje się ostatecznie na nową monarchię, czy nie, jest w moim przekonaniu drugorzędne, a wobec unii jako takiej — czwartorzędne.


Baridajczycy jak widać to na razie mogą sobie pogadać, a Król chowając głowę w piasek myśli, że sprawa sama sie rozwiąże. Efekt tego jest taki, że Baridas przestał się rozwijać, a jak znam życie to zjawisko będzie przyklepane nam Baridajczykom.

Pytam, więc Króla i Wiecekrólową (namaszczoną przez JKM 11 kwietnia chyba tylko po to by Król miał oparcie) - ile jeszcze?
(-) Julian markiz Fer at Atera
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Laurencjusz 21 kwi 2018, o 11:53

WKM,
WKW,
Szanowni,

tyle razy sprawa była już poruszana, że ciężko coś dodać, a jak też można zaobserwować niewiele to daje. Czas chyba na głosowanie, bo nie ma co liczyć na JKM i jego złożenie baridajskiego tronu.
Obrazek

(-) Laurencjusz diuk Ma Hi at Atera GIDENA
Ostatni Wicekról Baridasu.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Konrad Jakub 21 kwi 2018, o 12:20

Teoretycznie tak, ale czekam na jakieś propozycje w kwestii protektoratu. Nie ukrywam, że umieściłem tę nazwę czysto roboczo, licząc na jakieś pomysły. Na razie nie mamy żadnej sensownej kontrpropozycji, a przynajmniej nie została ona zaproponowana w sposób formalny.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Trybunał Koronny
 

Re: Zwołanie Wysokiej Rady w sprawie Uchwały — Promissum Kró

Postprzez Laurencjusz 21 kwi 2018, o 13:27

To może tak po prostu "terytorium Baridasu", czy bardziej wzniośle "imperium baridajskie". W sumie żadna różnica, ale jakiś wyróżnik może jednak trzeba znaleźć. Równie dobrze możne być mocarstwo.
Obrazek

(-) Laurencjusz diuk Ma Hi at Atera GIDENA
Ostatni Wicekról Baridasu.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum Rady

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość