Strona 3 z 9

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 12 cze 2017, o 15:45
przez Remigiusz L.
W meczu z Lavivą Fer Piraci znów zaskakiwali. W pierwszej połowie tworzyli okazje niemal co minutę i wydawało się, że nic ich nie powstrzyma przed zdobyciem bramki, ale wspaniała postawa ferskiego bramkarza i zwykły pech wystarczyły. Tymczasem gospodarze wykorzystali swoją jedyną szansę w meczu i w 43. minucie objęli prowadzenie.
W drugiej połowie Piraci wyszli nieco wzmocnionym składem. Od razu podeszli do gry agresywnie, gdyż trener zagwarantował im, że jeśli przegrają, to wszyscy zostaną przeciągnięci pod kilem. Na rezultaty nie trzeba było długo czekać i w 59. minucie bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego Baxter Gordon wyrównał wynik. To dodało gościom skrzydeł. W 71. minucie po podaniu z rzutu rożnego Erland Rosjenberg dał Piratom prowadzenie,a w doliczonym czasie Stewart Dowell, który w tym meczu zmarnował niezliczoną ilość okazji, wykorzystał wreszcie tę ostatnią.
​Dzięki temu zwycięstwu Piraci wspięli się na czwarte miejsce i zrównali się punktowo z drugim i trzecim. Tak więc w następnym meczu ligowym z BP Almerą mamy realną szansę przebicia się do grupy awansowej. Wcześniej jednak czeka nas rewanż pucharowy z Wilkami z Eriki. Mamy zapas trzech goli strzelonych na wyjeździe, więc zawodnicy pierwszego składu będą podczas tego meczu odpoczywać.

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 16 cze 2017, o 19:45
przez Remigiusz L.
Zgodnie z przewidywaniami rewanż z Wilkami z Eriki przebiegł lekko, łatwo i przyjemnie. W 15. minucie wynik otworzył Dionizy Pekalski. W 31. i 33. gole zdobył Erland Rosjenberg. W dalszej części meczu zawodnicy skupili się na tym co Piraci lubią najbardziej, czyli na maltretowaniu przeciwników i zwalaniu na nich całej winy. Tak więc tuż przed końcem pierwszej połowy rozgrywający Wilków, Vlastimir Dabovic został kontuzjowany. Jednak w czasie przerwy trener gospodarzy wytłumaczył sędziemu jak było naprawdę, w rezultacie niedługo po wyjściu na murawę żółte kartki otrzymali dwaj gracze Wilków - Vujatovic i Dresevic. Zaraz potem kontuzji doznał Laza Glumac.
By nieco pocieszyć mocno pokiereszowanych gości, Piraci pozwolili im strzelić bramkę honorową w 78. minucie. Tak więc wynik rozgrywanego drugim składem dwumeczu wyniósł 6-1. O dziwo, wreszcie ktoś docenił, kto naprawdę pracuje w tym zespole i jedyną osobą, która znalazła się w jedenastce kolejki był trener Remigiusz.
Tym samym Piraci wywalczyli awans, zaraz im jednak zrzedły miny, gdy okazało się, że w drugiej rundzie staną naprzeciw Republikanów Scholandia. No cóż, puchar chyba jednak nie będzie nasz :P

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 18 cze 2017, o 20:24
przez Remigiusz L.
Mecz z BP Almerą o dziwo minął bezproblemowo. Baridanie nie stworzyli ani jednej okazji! Jedynym szkopułem była tradycyjność już nieskuteczność ataku oraz przekupiony sędzia, który w 24. minucie nie uznał bramki Baxtera Gordona. Na szczęście w 50. minucie Stewart Dowell zdołał o dziwo strzelić celnie i zdobył jedyną w tym meczu bramkę. Tym samym Piraci zajęli trzecie miejsce w lidze. Trener Remigiusz przeszedł sam siebie i obronił tytuł menedżera kolejki, po raz pierwszy w karierze zdobywając pięć gwiazdek!
Jak już wspominałem w środę gramu z Republikanami. Nie liczymy na wiele, więc szansę na zdobycie wyjątkowego doświadczenia dostaną juniorzy. Miejmy nadzieję, że kontuzji nie będzie.
Po Republikanach czeka nas dalsza seria meczy na szczycie. Najpierw szansa na drugie miejsce, czyli mecz z Hetmanem Grodzisk. Następnie starcie z obecnym liderem, czyli Powagą Czarnolas.

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 17 lip 2017, o 15:24
przez Remigiusz L.
Mecz z Mieczami z Zollern przebiegał dosyć leniwie, upływając pod znakiem nieudanych szturmów gospodarzy na piracką bramkę oraz fauli gości, którzy podczas spotkania zebrali do kolekcji dwie żółte kartki. Wobec tego po przerwie trener Remigiusz zmienił grających majtków na pełnoprawnych członków załogi, co szybko się opłaciło, gdyż w 54. minucie, po podaniu z rzutu wolnego Baxtera Gordona, piłkę do siatki gospodarzy wpakował kapitan Piratów - Waldemar Truściński.
Mimo, że większość decyzji trenera Piratów została przewidziana przez przeciwnika, udało się zwyciężyć, a nawet otrzymać tytuł trenera kolejki. Tym samym w połowie sezonu Piraci powrócili na trzecie miejsce w tabeli. Jak długo się utrzymają? Z tym może być różnie, gdyż BP Almera traci do nas tylko dwa punkty i na pewno łatwo nie odpuści. Pozostaje liczyć na to, że w rewanżu Miecze z Zollern nie przylecą na Tropicanę po nic oprócz większej liczby straconych goli oraz stratę pieniędzy na ochronę, gdyż trwa junta :)

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 1 sie 2017, o 13:43
przez Remigiusz L.
Niestety, ostatnie mecze nie były dla Piratów udane. Najpierw towarzyski mecz z Osadzonymi, który, mimo że Piraci grali pierwszym składem, zakończył się porażką 1-0. Następnie trener, nieco zbyt optymistycznie, postanowił szkolić majtków w meczu z Loardią Auterra, co skończyło się godną pożałowania porażką 3-0. Co gorsza, podczas tego meczu Piraci nie zdołali stworzyć ani jednej sytuacji.

Mimo tej przegranej Piratom udało się utrzymać trzecie miejsce, ale znajdują się w czarnoleskim potrzasku. W sobotę będą musieli zmierzyć się z Powagą Czarnolas, okupującą od dłuższego czasu pierwsze miejsce w tabeli. Z drugiej strony potrzasku Czarny Las Czarnolas traci do Tropicańczyków zaledwie jeden punkt.

A oto wypowiedź trenera Remigiusza podczas konferencji prasowej:
- Obawiam się, że gdybyśmy chcieli awansować w tym sezonie za wszelką cenę, nasza walka byłaby bardzo rozpaczliwa, a zwycięstwo wątpliwe. Wobec tego, choć awans nadal jest dla nas celem, będziemy skupiać się raczej na ogrywaniu juniorów. W tym celu rozpoczynamy rozgrywanie meczów towarzyskich. Odbyło się już spotkanie z Osadzonymi, jutro będziemy grać z FC Bullace, w planach mamy jeszcze mecze z Krokodylami i Betonem Eldorat, ale nie wysłaliśmy na razie propozycji trenerom tych klubów. Podsumowując, jest wysoce prawdopodobne, że w następnym sezonie Piraci nadal będą w Drugiej Klasie, ale z dużo lepszym zespołem.

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 9 paź 2017, o 11:18
przez Remigiusz L.
Piraci po kiepskiej końcówce poprzedniego sezonu wykorzystali przerwę na wzmocnienia. Sprowadziliśmy dwóch pomocników. Ku radości trenera obaj świetnie się spisali w swym debiucie z Sailor Ferem.
Pierwsze minuty meczu upłynęły pod znakiem bezskutecznych szarży Piratów na bramkę gości. Wreszcie, w 22. minucie, Stewart Dowell wyszedł sam na sam z bramkarzem, sprawnie dokonując egzekucji i otwierając wynik. Na odpowiedź przybyszów z kontynentu nie trzeba było długo czekać. W 36. minucie Brandon Ware strzałem z dystansu pokonał Ilyę Todię. Do szatni piłkarze zeszli z całkowicie otwartym i niepewnym wynikiem
Już minutę po końcu przerwy się to zmieniło. Doskonałą główką zdobył bramkę znów Dowell rozpoczynając istny koncert goli (w większości własnych). Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 6-1, z czego pięć bramek zdobył Dowell, jedną debiutant - Juliano Mokinho, zaś drugi nowy nabytek Piratów, Halvorsrud, zaliczył dwie asysty, ale niestety także kontuzję.
W ten sposób Piraci już na starcie zdobyli pozycję lidera II Klasy i miejmy nadzieję, że ją utrzymają do końca sezonu.

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 9 paź 2017, o 19:20
przez rybczak
Awansujecie w końcu?

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 9 paź 2017, o 19:55
przez Remigiusz L.
rybczak napisał(a):Awansujecie w końcu?

Jeśli Krokodyle spadną :P

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 9 paź 2017, o 20:51
przez rybczak
A to się akurat może szybko zdarzyć :p

Re: Piraci z Tropicany

PostNapisane: 1 lis 2017, o 22:13
przez Remigiusz L.
Piratom nie najlepiej się ostatnio powodzi. Najpierw minimalna przegrana z Vienną, później łomot jaki spuścili nam na Spacerniaku więźniowie specjalnej troski z Grodziska, a teraz KS Gerandum pozbawiło nas perspektyw gry w tym sezonie w Pucharze.
Jaka jest przyczyna tego załamania zespołu? Trener? We wszystkich meczach tego sezonu utrzymywał konsekwentnie poziom czterech gwiazdek. Zawodnicy? Tak, tu rzeczywiście widać problemy. Stewart Dowell po strzeleniu pięciu goli w meczu z Sailorem jakby się zaciął. Juliano Mokinho nie spełnia na razie pokładanych w nim oczekiwań. Co najgorsze zaś, stanowiąca dotąd chyba najlepszą formację Piratów obrona zmaga się z ogromnym spadkiem formy. Należy też nadmienić, że dotychczasowe mecze nasz klub grał z dużą obecnością juniorów w składzie, co też mogło wpłynąć na jego dyspozycję. Paradoksalnie jest to jedyny plus, bo nasi majtkowie dynamicznie się rozwijają.
Jakie z tego wnioski? Forma zawodników powoli się pojawia, do drugiego miejsca tracimy zaledwie dwa punkty, tak więc Piraci wciąż są w grze. Jak to się skończy? Zobaczymy.