Strona 1 z 2

Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 3 lip 2018, o 08:14
przez Leviu Baicç
Szanowni Państwo,

Jakiś czas temu w wątku Almersko-Złotogrodzkiego Uniwersytetu Lingwistycznego zaproponowałem stworzenie nowego języka, któremu na wczesnym etapie kreacji nie chciałem przypisywać (czy też narzucać) nazwy i miejsca pochodzenia. Po ostrożnym namyśle chciałbym poprosić Szanownych Sclavińczyków o zgodę na nazwanie wspomnianej mowy językiem eldorackim (lingua eldorèza) – lub być może nawet językiem sclavińskim (lingua icçlavinèza) – i zaprosić Was do jej współtworzenia. Proszę również władze Konsulatu Sclavinii o przyjęcie w przyszłości tego języka za symboliczny język urzędowy, jeżeli taka będzie wola Wasza.

Lacç Dura ula Oltima Xotçeàta!
[laʃ ˈdura ula ˈoltima xotʃeˈata]
Niech Trwa Ostateczna Krucjata!

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 4 lip 2018, o 18:02
przez Marceli
Szanowny Panie,
Otóż jak Pan sam zaznaczył - cytuję - język należy do grupy romańskiej ale chciałbym, żeby były w nim też inne wpływy, np. baridajskie czy teutońskie. Język sclaviński to język narodowy, więc siłą rzeczy nie może być multilinguą, musi być odrębny i wyraźnie genetyczny. Analiza przyjętych przez Pana założeń morfologicznych, fleksyjnych i składniowych nasunęła mi identyczną myśl jak Namiestnikowi Starosarmacji - widać w tym języku też pewne wpływy tropicańskiego (czyli w nieistniejącym realu hiszpańskiego).

Doceniam Pańską pracę i zaangażowanie, ale ciężko będzie to wszystko połączyć w całość i wpisać w genezę języka sclavińskiego. Może jako gwara eldoracka byłoby to logicznie wytłumaczalne zjawisko - po zbliżeniu ze Starosarmacją nastąpiły migracje ludności i stąd wpływy tropicańskiego, ale to za mało na język sclaviński. Oczywiście zaznaczyć muszę, że jest to moja prywatna opinia, a tym samym nie jest to stanowisko uczelni przygotowane przez Konwent Akademii czy zdanie Rektora, o które zawsze może Pan wystąpić oficjalnie w Rektoracie. Być może Senat jako reprezentant wszystkich obywateli byłby najwłaściwszym adresatem Pańskiej propozycji.


Z wyrazami szacunku,

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 4 lip 2018, o 18:47
przez Remigiusz L.
Ale bycie językiem narodowym nie wyklucza zapożyczeń z innych języków. Przykładowo w polskim mamy przecież silne wpływy niemieckiego, rosyjskiego, francuskiego, łaciny, a w sferze religijnej nawet irańskiego. Tak więc Sclavinia, znajdująca się od wieków w sąsiedztwie Sarmacji i blisko Teutonii i Baridasu mogła łatwo nasycić swój język wpływami z tamtejszych języków.

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 4 lip 2018, o 18:56
przez Marceli
Ależ oczywiście! Przenikanie się języków to rzecz naturalna, ale w tym przypadku pierwsze wrażenie jest jednoznaczne - przecież to tropicański, a nie sclaviński. :ugeek:

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 5 lip 2018, o 08:16
przez Leviu Baicç
Szanowny Panie Marceli,

przedstawiona przeze mnie propozycja jest o tyle różniąca się od tropicańskiego, że obie mowy można w najlepszym przypadku zakwalifikować do wspólnej rodziny językowej. Proszę zwrócić uwagę na silnie "spolszczoną" fonetykę języka – tropicański nie ma samogłosek nosowych, a samogłoski nosowe w "moim" języku brzmią bardziej "polsko" niż "francusko" (np. wyraz meutçe brzmi niemal identycznie jak pol. męczę), 's' oraz 'll' brzmią odpowiednio jak pol. 'ś' oraz 'ź' (np. wyraz ejellènte można w bardzo zbliżony fonetycznie sposób zapisać po polsku: edieziente/edzieziente). Nie wspominam już o bardzo uproszczonym systemie fonotaktycznym, który narzuca liczne przejścia fonetyczne/protetyczne, np. poropocisìn zamiast propocisìn, poroto zamiast port...

Inne niuanse języka, o których jeszcze nie zdążyłem się rozpisać, to daleko różny system gramatyczny od tego charakterystycznego dla języków romańskich (więcej aglutynacji niż fleksji, zredukowany system czasów, wprowadzenie trybów) oraz słownictwo (wprowadzenie do słownika wyrazów etymologicznie a priori).

Konkludując niniejszy post, zaproponowany przeze mnie język jest w najwyższym stopniu odrębny i wyraźnie genetyczny.

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 10 lip 2018, o 16:40
przez Leviu Baicç
Szanowni Państwo,

Do końca bieżącego tygodnia postaram się przedstawić Państwu dokument zawierający większość zasad gramatycznych, wymowy i słowniczek proponowanego przeze mnie języka. Jeżeli jednak stałoby się tak, że nie zdołam przedstawić wszystkiego, to poinformuję z wyprzedzeniem o opóźnieniu lub o opublikowaniu materiału w wersji niepełnej.

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 13 lip 2018, o 13:43
przez Leviu Baicç
Szanowni Państwo,

z przykrością informuję o opóźnieniu w wydaniu wyżej wymienionego opracowania o jeden tydzień. Powodem są sprawy realowe, które nie pozwalają mi się zająć Sarmacją w stopniu takim, jaki bym oczekiwał. Przepraszam za opóźnienie.

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 12 paź 2018, o 15:35
przez Guedes de Lima
Ileż to już prób na przestrzeni lat podejmowano by utworzyć język sclaviński. Ja osobiście nigdy nie negowałem tego pomysłu, ale też nie byłem specjalnym zwolennikiem. Zawsze uważałem, że w Sclavinii o wiele więcej jest do zrobienia na innych płaszczyznach niż lingua.

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 12 paź 2018, o 16:29
przez Ludwik Tomović
A w końcu był wydany ten dokument o którym mowa powyżej?

Re: Lingua eldorèza ou icçlavinèza?

PostNapisane: 4 lis 2018, o 10:00
przez Verwaltung
Autor został zainfekowany przez realiozę i dokumentu nie wydał. Akurat na v-języki, moim zdaniem, szkoda czasu.