Strona 2 z 3

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 16 lip 2018, o 14:09
przez leszcz
Inauguracyjny remis z Aniołami pozostawia nas w mieszanych uczuciach.
Z jednej strony sumarycznie cegłowo byliśmy bodaj najlepszym zespołem w tej kolejce, graliśmy mądrze, zamknęliśmy Anioły na ich połowie. Z drugiej dobra postawa drużyny nie zaowocowała ani przedostaniem się jakiegokolwiek gracza do jedenastki kolejki, ani, co gorsza, bramkami. Zwłaszcza, że rywal był osłabiony po czerwonej kartce. Znów zawodzi więc atak, a my nie potrafimy przekonująco rozpocząć sezonu.

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 5 sie 2018, o 13:19
przez leszcz
Mecze z Synami od kilku sezonów przybierają ten sam obrót. Dwa autobusy w bramkach, ale to z wandejskiego wybiegają zawodnicy, by stworzyć te dwie-trzy sytuacje. Jedna nawet kończy się bramką, ale nieuznaną przez sędziego. I tak kończy się remisem.
Tym razem było podobnie, nawet bramka wpadła, choć czarnolesianie próbowali zaskoczyć rywali stawiając na długie podania do przodu. Nic to nie dało. 0-0.
- Chwilami zastanawiam się, jak my ugraliśmy te dwa tytuły - stwierdził kwaśno Valeriano Taddei. - Synowie absolutnie dominują - dodał.
Po czterech kolejkach FCC ma cztery punkty, żadnego zwycięstwa i jedną strzeloną bramkę.
Nieoficjalnie wiemy, że trener Leszczyński dziś rano odbył długie spotkanie z Radą Komandytariuszy, Komplementariuszy i Weredyków [RKKW]. - Już samo to, że ściągnęli go z łóżka przed południem, pokazuje że sprawa jest poważna - zawyrokował Freddie Potts. Rada zapowiedziała wydanie oświadczenia w najbliższych dniach.

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 2 wrz 2018, o 20:04
przez leszcz
FCC odpadło z pucharu z trzecioklasową Polonią. W lidze remisujemy z Hrabiami na Arena auf Schwarzwald.

Porażka FCC z Polonią Czarnolas w fazie eliminacyjnej pucharu wstrząsnęła piłkarskim światkiem. Różnica klas nie miała znaczenia, dwa remisy, w tym bramkowy na stadionie FCC, okazały się zwycięskie dla rywali.
- Nie doceniliśmy przeciwnika - przyznał trener Leszczyński. - Od kilku sezonów, dzięki konsekwentnej grze i wysokiemu rozstawieniu, w początkowych fazach ogrywaliśmy juniorów. Tak było i teraz, ale to nie wystarczyło na Polonię. Niech was nie zwiedzie trzecioligowa afiliacja tej drużyny, jak już ktoś zauważył, mają ekipę na środek ekstraklasowego zaplecza. A trener wykazał się świetnym instynktem, przeczytał nasze zamiary. Na poziomie taktycznym pokazał ogromne umiejętności, które sprawiają, że należy go umieścić wśród objawień sezonu. Za jakiś czas jeszcze o Polonii usłyszymy - mówił szkoleniowiec FCC. - Kibiców i sympatyków naszego zespołu przepraszam za naszą postawę. Nie pokpiliśmy sprawy, po prostu podeszliśmy do pucharu bez podniesionej gardy, a potem nie udało nam się nadrobić strat - dodał.

Tymczasem w lidze znów niedosyt. FCC remisuje z Hrabiami. - Znów będę chwalił trenera rywali, ale to trenerowi Demollari nie jest potrzebne. Dość, że prowadzi zespół o klasę słabszy cegłowo, a walczymy jak równy z równym - mówił trener Leszczyński. - Tego by nie było, gdyby nie rozczarowująca postawa naszej ofensywy. Przyznaję, czasem gramy zbyt zachowawczo, jednak przebieg sezonu w lidze i nasze gorzkie doświadczenie w pucharze pokazuje, że wystawienie się na ciosy oznacza tylko straty - mówił trener.
- Kibice muszą się uzbroić w cierpliwość. Nowe pokolenie piłkarzy musi okrzepnąć, starsi muszą zrobić im nieco miejsca. Dwa, trzy sezony i wrócimy do walki o najwyższe cele - skomentował Valeriano Taddei, asystent trenera i legenda FCC.

Z dobrych wieści - w lidze pozostajemy niepokonani i tracimy zaledwie dwa punkty do lidera.

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 2 wrz 2018, o 20:36
przez Ludwik Tomović
Mimo tego niedosytu, gratuluję osiągnięć ligowych!

PS. Czy byłaby możliwość podesłania jakieś klubowego gadżetu?
Skoro bywam na Waszych meczach, to chciałbym kibicować w barwach FCC :D

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 10 lis 2018, o 11:58
przez leszcz
- Listopad mial byc miesiacem spokojnej, leniwej przebiezki do konca sezonu, ze znacznym udzialem naszej mlodziezy. A tymczasem walczymy o tytul - powiedzial trener Leszczynski na konferencji przed wienczacym sezon meczem z Aniolami. - Otóz nie przeslyszeliscie sie, drodzy panstwo. Walczymy o tytul - podkreslil.
- No jak ma nie walczyc - usmiechnal sie zawadiacko Freddie Potts. - Kibice by go znienawidzili.

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 15 gru 2018, o 20:32
przez leszcz
Mecze FCC z Bullace są już pewną tradycją. Od kilku sezonów siła czarnoleskich cegieł ściera się z rozumem bullacowskiej taktyki. Z ostatnich starć wciąż górą wychodzi siła. Za każdym razem przewaga jest jednak mniejsza, a nie brakowało i niespodzianek. Tym razem jednak FCC wygrał u siebie 1-0.
- Nie tylko komentatorzy i kibice, ale i sami rywale po meczach z Bullace mają do nas pretensje, że wygrywamy - mówił na pomeczowej konferencji trener Leszczyński. - Bo jak to? Tak wspaniale dobrali taktykę! Tak nas przeczytali! A przegrywają. Otóż te mecze, nie wiem czy zauważyliście, są do bólu przewidywalne. Bullace odpuszcza środek pola i próbuje zbijać nasze największe atuty. Nam nie pozostaje nic innego jak, zresztą zgodnie z podręcznikiem x11, na swoje atuty stawiać. W rezultacie mamy zderzenie siły i, powiedzmy, sprytu. Spryt biorę w nawias, bo i my dobrze wiemy, co zagra Bullace, a Bullace dobrze wie, co zagramy my. Pytanie pozostaje otwarte - czy górą okażą się nasze atuty czy ich zgrany fortel. Jak na razie wciąż, minimalnie, wygrywamy, choć za moment rywale na tyle urosną, że te mecze w końcu będą mogły wyglądać inaczej - tłumaczył trener. - Na razie mamy trzy punkty i tego nikt nie podważy - skwitował.

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 15 gru 2018, o 20:36
przez Januszek vH-P
Gratuluję!

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 13 sty 2019, o 17:52
przez leszcz
- Kiedy grając w pierwszej klasie dorabiałem w Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Czarnolesie, jak wybiło w zbiorniku na jogurt, mówiliśmy: pełna koagulacja. Do dziś nie wiem, co to znaczy, ale mecz ze Świeckimi to była pełna koagulacja – stwierdził po meczu FCC – Synowie Wandy Freddie Potts. FCC wygrało 3-0.

Wygrało to zresztą eufemizm. Bailey, Babiński, Mashiter, Streich, Cangemark, Cordeiro, Behrmann i trener Leszczyński w jedenastce kolejki. Bramki Cangemarka, Cordeiro i Behrmanna. Osiem sytuacji strzeleckich. 55 proc. posiadania piłki. Jedna jedyna szansa Świeckich.

- To był pogrom – stwierdził po meczu trener Michaelus.

- To był pogrom – stwierdził po meczu trener Leszczyński. - Nie spodziewałem się tego, gdy Świeccy wyszli pięcioma pomocnikami byłem pełen obaw. Ale udało się. W pełni kontrolowaliśmy spotkanie. Po raz pierwszy tak pewnie wygrywamy ze Świeckimi. Ale apeluję o spokój, liga jeszcze nie jest na półmetku, a przed nami mnóstwo trudnych spotkań. Wygraliśmy bitwę, ale wojna się toczy. Pełna koncentracja, pełna determinacja – tonował nastroje.

Tymczasem nie tylko na trybunach, ale i w całym Czarnolesie rozlega się nowa przyśpiewka:

Na Centralnym cichosza,
Po Sosnowcu cichosza,
Nie ma już Mosleya
i Pżepżechowicza.

Niektórzy nawet zgryźliwie śpiewali „Pżepżechowicz” przez „rz”.

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 13 sty 2019, o 18:10
przez Zombiakov
Zadziwiające i fenomenalne spotkanie.
Niby taka słaba formacja ofensywna a pogrom.

Re: FC Czarnolas

PostNapisane: 16 sty 2019, o 20:18
przez leszcz
Za niespelna 4 godziny bedziemy potykac sie z RVT w 1/8 Pucharu Sarmacji.

Jak to zgrabnie ujal trener Demollari, dla takich spotkan sie zyje. Zeby zmierzyc wlasne sily w starciu z najlepszym trenerem w lidze. Który przed sezonem ze skladem pretendujacym co najwyzej do srodka tabeli do ostatniej chwili walczyl o trofeum, który od dwóch sezonów bezlitosnie pozbawia nas zludzen o zdobyciu pucharu. Cóz, pycha i brak respektu nie beda naszymi grzechami dzis wieczorem ;););)

Dzisiejsze spotkanie to pierwszy takt pilkarskiej uczty. Trzy mecze z Hrabiami w lidze i pucharze to wyzwanie tak wielkie, ze przeradza sie w przyjemnosc.

Trener Demollari obawia sie niestrawnosci po boczku i jogurcie. Na wszelkie dolegliwosci polecamy kukulice. Czarnoleska, rzecz jasna.

***

FCC w pierwszym meczu 1/16 finału Pucharu Sarmacji pokonał RVT Hrabiego Ruhnhoff 5-0.

Egzekucja dokonała się między 80. a 84. minutą, kiedy trzy bramki zdobył, główką, efektownym wyjściem sam na sam i po rożnym, Max Behrmann.

Wynik otworzył jednak Francis Mann pięknym strzałem z dystansu już w 5. minucie.

Jeszcze podczas szalonych pięciu minut Behrmanna publiczność reagowała ekstatycznie. Kiedy w 90. minucie wynik ustalił Cangemark, trybuny ucichły.

- Mamy wygrywać, a nie upokarzać - kręcił głową po meczu trener Leszczyński. - Dziękuję za piękną grę rywalom i widzimy się w sobotę na Stadionie Rycerskim - dodał.