Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

FC Grodzisk

Starosarmacja sportem stoi. Piłka? Snooker? A może Formuła 1?

Moderator: Starosarmacja: władze

Obrazek
Starosarmacja: Serwis internetowy  •  Manifest Oświeconego Monarchofaszyzmu  •  Pomoc finansowa  •  Dotacje  •  Praca w Starosarmacji  •  Sport
M O N A R C H O F A S Z Y Z M      T O       P R Z Y S Z Ł O Ś Ć       S A R M A C J I

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 19 wrz 2017, o 10:11

Niestety, z zapowiedzi nowego Trenera nic nie wyszło. Nie mam kompletnie pojęcia co się stało, dlaczego tak wyszło, stąd też nie będę tu na niego pomstował. Ale jest mi najzywczajniej przykro co się stało z drużyną. I nie chodzi o spadek z Ekstraklasy, ponieważ kto wie czy i ja podobnie bym nie skończył. Chodzi o rozwój... a właściwie cofnięcie się w rozwoju. Nie dałem może jakiejś wspaniałej drużyny z apetytami na podium w Ekstraklasie, ale teraz jest gorzej chyba niż było.

Dramat - tak jednym słowem można opisać konsekwencje poprzedniego sezonu. A może nawet lepiej pasowałoby słowo "tragedia".

Spośród 9 zawodników, którzy są w więku do 25 lat, tylko dwóm wzrosły umiejętności; pomocnikowi i napastnikowi. Do tego przy czterech z nich jest minus, na szczęście bez konsekwencji w "cegiełkach".

O dziwo, jednemu 31-latkowi z pomocy umiejętności wzrosły o 1. Podobnie 28-letniemu obrońcy.

Dwóm zawodnikom umiejętności spadły o 2 punkty :!: Obrońcy i napastnikowi. Co prawda są to "wiekowi" piłkarze, ale jednak... Dzięki ich umiejętnościom mogłem znacznie odmładzać skład i nie było kary za zbyt niski wiek danej linii, drużyny. I jeszcze bramkarzowi spadły - o 1.

W podsumowaniu zmiany umiejętności są na -1, ale przez stagnację młodzieży jest jeszcze gorzej.
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez зхао 19 wrz 2017, o 10:21

To wszystko z tęsknoty za WKM.
зхао
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 24 paź 2017, o 11:28

Gdy poprzednio przejmowałem drużynę, też spadła z Ekstraklasy. Ale walczyliśmy niemal do końca. Tym razem spadek był już pewny przed moim powrotem na ławkę.

I to chyba jest przyczyną tego, że chłopaki utracili morale i mimo, iż to dopiero 3. kolejki, niewiele wskazuje na nas jako jednego z faworytów do awansu. Chociaż początek niczego złego nie zapowiadał.

Pierwszy mecz - z FC. ANGSTREM był niesamowitym widowiskiem. Choć nie zaczęło się przyjemnie dla nas, wręcz fatalnie - 1. faul i już żółta kartka dla Guttorma Markena; fakt gra ostro. Ale to nie koniec - gospodarze wyszli na prowadzenie po rzucie wolnym z tego faulu. Na szczęście potem było już tylko lepiej. A w głównej roli, choć nie strzelał bramek, wystąpił Franciszek Iwan. Najpierw w 14. minucie pięknie dośrodkował, wprost na głowę Zygmunta Gladysiewicza i już był remis. W 36. minucie niemal identyczna akcja kapitana i wrzutka na główkę tym razem Anatola Malkiewicza. Do szatni schodziliśmy prowadząc. Po przerwie chłopaki zadali cios niemal nokautujący, po dwóch minutach od rozpoczęcia 2. połowy. Tym razem rolach głównych młodzież - asystujący pomocnik Ottar Nilssen i strzelec bramki: napastnik Alexander Kuhn. Co ciekawe - bramka znowu padła po strzale głową. Po pół godzinie spokojnej gry, gospodarze podnieśli się z desek i strzelili kontaktowego gola. W prowadziło to na moment nerwówkę w naszej grze. Na jakieś 6 minut. Na szczęście mamy wspomnianą na początku parę - znowu Franciszek Iwan dośrodkował, a Zygmunt Gladysiewicz zdobył decydującą bramkę. Znowu główka!

Jednak potem przyszedł mecz w Grodzisku. W 12. minucie straciliśmy Cezarego Tomalę, nasz filar obrony. I niewiele ponad kwadrans Hetman zdobył bramkę z rzutu wolnego; fakt, że z powodu głupiego faulu napastnika. Jak się okazało - jedyną w tym spotkaniu. Przegrana z Wojskowymi podcięła nam skrzydła i w Trizopolis bylismy cieniami samych siebie.

W trzecim meczu ponownie tracimy podstawowego zawodnika w 1. połowy - tym razem napastnik Zélio Miranda doznał ciężkiej kontuzji. Dwie minuty później sędzia podyktował karnego dla gospodarzy i już przegrywaliśmy 0:1. Gospodarze tuż po rozpoczęciu 2. połowy zdali kolejny cios i było 0:2. Krótko potem trener pzeprowadził dwie zmiany, które nawet przyniosły skutek. W 72. minucie wchodzący z ławki doświadczony Bronisław Maciorowski zdobył kontaktowego gola. Niestety na nic więcej w tym spotkaniu nie było nas stać. A gospodarze jeszcze w ostatniej, 92. minucie dobili nas trzecią bramką.

Następna kolejka to bitwa dwóch spadkowiczów. Jednak dwóch jakże przeciwnych biegunów - FC Bullace ma 2 wygrane i remis. Są w sztosie.
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 3 lis 2017, o 14:08

No to chwila oddechu. Z meczu, którego tak się obawiałem, wyszliśmy jednak zwycięsko. Choć nie było łatwo. Mecz wyrównany, a w pierwszej połowie wręcz nudny. Trener zasypiał na stojąco.

Krótko po rozpoczęciu 2. połowy trener dokonał od razu 3 zmian. Niestety na początku nie przyniosło to żadnej wielkiej zmiany, korzyści. Wprost przeciwnie - w parę minut później goście wyszli na prowadzenie. Selekcjoner o mało zawału nie dostał. Na szczęście ostatnie pół godziny należało do nas. Najpierw w 71. minucie Anatol Malkiewicz (po podaniu od Konstantego Malowiejskiego) pięknym strzałem z dysnatnsu pokonał bramkarza przyjezdnych. A w 87. minucie rzut rożny wykonywał Zélio Miranda, doskonale "wrzucając" piłkę pod nogi Anatola Malkiewicza, który ustalił wynik na 2:1.

W jedenastce kolejki znalazł się zdobywca pierwszej bramki dla nas (póki co 100% obecność w tym zestawieniu) oraz trzech graczy z linii obrony.

Kolejny mecz, to wyjazd do Czarnolasu i spotkanie z Powagą. A potem, już w środę, pierwsze spotkanie pucharowe z Margonskimi Końmi. Mam nadzieję, że choć z jednego spotkania wyjdziemy zwycięsko.
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 6 lis 2017, o 08:18

No i znowu porażka... 0:1 z Powagą w Czarnolesie. Tym bardziej bolesna, że cios zadany w ostatniej minucie spotkania. Niby cały mecz przeważaliśmy, ale nie potrafiliśmy tej przewagi nawet akcją bramkową zwieńczyć. Natomiast gospodarze przeprowadzili ich 4, z czego w drugiej połowie tylko jedną... bardzo bramkową
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 9 lis 2017, o 11:46

Pisząc dwa posty wcześniej, że mam nadzieję, że choć z jednego spotkania wyjdziemy zwycięsko, nie spodziewałem się, że będzie to pucharowy! Po ligowej porażce myślałem, że będzie komplet dwóch porażek.

A tu taka niespodzianka! Już w 4. minucie młody napastnik Alexander Kuhn tak dokładnie wykonał rzut rożny, że piłka spadła wprost na nogę niewiele starszego Anatola Malkiewicza, który dał nam prowadzenie. Potem w zasadzie wiele się nie działo w tej części meczu - goście przeprowadzili jedną akcję bramkową, ale bez powodzenia, no i jeszcze żółta kartka dla Romualda Kosarza (ech, ta młodość). W drugiej połowie goście przystąpili do ataku - aż 5 akcji bramkowych, jednak bez skutku. My ograniczyliśmy się do kontrataków i po jednym z nich, krótko po rozpoczęciu połowy, zadaliśmy ostateczny cios. Znowu strzelcem Malkiewicz, tym razem inny młodzik podawał - pomocnik Godfrey Sykes. W świetle takiego rozwoju wydarzeń, trener dał pograć młodszym. Nic już więcej ciekawego w tym spotkaniu się nie wydarzyło.
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 21 gru 2017, o 11:40

Oj, aż tak dawno nic tutaj nie napisałem? No cóż, to postaram się nadrobić zaległości, choć w skrócie.

Wyjazdowy mecz z Margońskimi Końmi, o którym ostatnio pisałem, rozpoczął mini serię - 5 meczów bez porażki. Zresztą ogólnie miniony okres od ostatniego wpisu nie był najgorszy. Ale po kolei.

Po Pucharze przyszedł mecz z Pasterzami, którzy są w wyraźnym kryzysie (0 zwycięstw w lidze). Wynik 2:0 chyba aż tak nie oddaje przebiegu spotkania (9-0 w akcjach), ale nie ma co narzekać. Zwłaszcza, że jednym ze strzelców była nasza młodziutka gwiazda - Godfrey Sykes (22 lata - 9 cegieł, a co by było, gdyby...). Pierwszą bramkę zdobył też nie najstarszy - Zélio Miranda (26 lat); obaj pomocnicy. Ale w roli asystentów wystąpili doświadczeni Zenobiusz Kruszankin (31 l., obrońca) i Franciszek Iwan (34 l., pomocnik). Jak widać - napastnicy nie odegrali większych ról, chociaż Anatol Malkiewicz, prawie jak zwykle, znalazł się w 11 kolejki (grając o 55. minuty!), którą zresztą zdominowaliśmy - 6 piłkarzy. Niestety najstarszy napastnik - Bronislaw Maciorowski (34 l.) doznał poważnej kontuzji.

Następny mecz, to rewanż w Pucharze... i lustrzany wynik. Wygraliśmy 0:2, bo jako goście ;) W roli głównej doświadczony pomocnik - Zygmunt Gladysiewicz (31 l.), który zdobył pierwszego gola i asystował przy drugim. Przy pierwszej bramce asystentem był niezastąpiony F. Iwan. Natomiast drugą bramkę zdobył młodziutki napastnik Przemyslaw Manka (20 l.). W tak silnie obsadzonym Pucharze mieliśmy dwóch zawodników w 11 kolejki (nie było niestety wśród nich głównego aktora meczu). Myślę, że wartymi odnotowania są fakty, że nie było kartek, ani kontuzji.

No i wróciliśmy na ligowe podwórko. A tutaj, przy całym szacunku do JO Kolegi Trenera, jednak wpadka. Remis z Krokodylami z Punty - 1:1; ciekawostka: JO Demollari obstawiał właśnie remis. Pierwsza nie była zbyt ciekawa - po jednej akcji bramkowej i żółtej kartce dla każdej drużyny. Za to już na samym początku drugiej połowy gospodarze wywalczyli rzut karny, który zamienili na bramkę. Ruszyliśmy do odrabiania strat, ale nic nie wychodziło. W końcu w 82. minucie tym razem my wywalczyliśmy rzut karny, który na bramkę zamienił jeden z najlepszych naszych zawodników: Anatol Malkiewicz. Mogliśmy nawet wyjść zwycięsko z tego spotkania, ponieważ 2 minuty później ten sam zawodnik zdobył znowu bramkę, ale niestety sędzia jej nie uznał. I kolejna ciekawostka - i tak mieliśmy 5 graczy w 11 kolejki.

W 1/16 finału spotkaliśmy się ze "starymi znajomymi" - FC Bullace. Mimo, iż w lidze odstajemy, to jednak w Pucharze zdołaliśmy Byki wyeliminować. Zresztą ktoś (JO Demollari?) napisał nawet o klątwie FC Grodzisk, która spadła na Byki. Ale po kolei. Pierwsza połowa pierwszego meczu była dla nas koszmarem. Tuż po rozpoczęciu meczu, w 4. minucie, groźnej kontuzji doznał młodziutki Barnaba Czabanski (20 l.), a 5 minut później kapitan - F. Iwan dostał żółtą kartkę. No ale dobiła nas stracona bramka prawie "do szatni" - w 42. minucie. Druga połowa rozpoczęła się spokojnie. W 55. minucie trener dokonał dwóch zmian, wpuszczając m.in. Z. Mirandę, który już po 4 minutach od wejścia strzelił gola. Niestety sędzia go nie uznał. Na szczęście nie zrobiło to na Delfinach większego wrażenia i dalej cisnęli. Po kolejnych 4 minutach był już remis. W 63. minucie doświadczony pomocnik Tage Skærved (30 l.) zdobył bramkę po podaniu Cezarego Tomali (28 l.). A już w 65. minucie wyszliśmy na prowadzenie, którego nie oddaliśmy do końca spotkania. W rolach głównych A. Malkiewicz (strzelec) i Zygmunt Gladysiewicz (asystent). Tym razem żadnego zawodnika w 11.

Powrót do ligi i jak można się domyślić - przerwanie serii. Słoniki nigdy nie były dla mnie "wygodnym" przeciwnikiem, ale o ile pamiętam - gdy wcześniej prowadziłem Delfiny, to chyba nawet żadna bramka nie padła, ale z Pucharu nas wyeliminowali, po karnych. No i w końcu padła, niestety nie dla nas - przegraliśmy u siebie 0:1. Za to "zdobyliśmy" jedną kontuzję (na szczęście lekką) i żółtą kartkę. Co ciekawe, aż 4 zawodników znalazło się w 11 kolejki.

Rewanż w 1/16 nie był ładnym spotkaniem. Żadna z drużyn nie zdobyła bramki, pięciu graczy zobaczyło żółte kartki (3 naszych), a dwóch odniosło cięższe kontuzje. Choć gospodarze mieli 5 akcji bramkowych, przy naszej 1, to można powiedzieć, że to my kontrolowaliśmy spotkanie - posiadanie piłki 66-34. Ponownie żadnego zawodnika w 11.

Tym razem przyszła kolej na Zenit Vihren, którego pozycja w tabeli wydaje się zaskakująca patrząc na siłę. Na szczęście mecz do przodu - wygraliśmy 1:0. W 27. minucie F. Iwan podał do Christophera Centergrena (25 l., obrońca), a ten zdobył gola. Jak się okazało jedynego. Jeszcze pod koniec 1. połowy B. Maciorowski dostał żółtą kartkę i poza jedną zmianą w 2. połowie, to było wszystko z naszej strony. Goście choć napierali (7 akcji w meczu), nie zdołali pokonać Joëla Boudiera (37 l.), który znalazł się 11 kolejki; tym razem tylko 3 zawodników.

W ćwierćfinale Pucharu spotkaliśmy się z Telewizorkami. I w zasadzie o pierwszym meczu można by więcej nie pisać. Spotkanie nudniejsze niż flaki z olejem. Jedyne co z naszej strony zostało odnotowane w sprawozdaniu ze spotkania, to 3 zmiany; 0 akcji bramkowych przy 2 gości, w posiadaniu też byliśmy gorsi (45-55).

A w lidze rewanż z Zenitem, na wyjeździe. I niestety dla gospodarzy rewanż udany - wygrali 2:0. Poza zmianami, w kronice spotkania zapisaliśmy się żółtą kartką już w 1. minucie(!) - Z. Kruszankin i groźną kontuzją Ch. Centergrena w 65. Ponownie 3 zawodników w 11. i co ciekawe - w tym napastnik A. Malkiewicz; zresztą, że 2 obrońców przy takim wyniku też jest ciekawe.

Rewanż ćwierćfinału, jak można było się spodziewać, dla Telewizorków - zostaliśmy odprawieni z kwitkiem, na którym napisano 1:3 w plecy. Na otarcie łez mieliśmy w 11 kolejki zdobywcę honorowego gola (79. minuta) - A. Malkiewicza; asystował Konstanty Malowiejski (29 l., obrońca). Była to bramka kontaktowa, na 1:2, ale gospodarze 3 minuty potem sprowadzili nas na Ziemię.

No a w lidze przyszedł czas na rewanż ze Słonikami. Jako, że na ich terenie, spodziewałem się, że seria spotkań bez zwycięstwa zostanie przedłużona o 4 mecz. Jakże pozytywnie chłopaki mnie zaskoczyli! Choć JO Trener gospodarzy zaspał, to myślę, że mogę powiedzieć bez przechwałek, że sprawiliśmy największą niespodziankę kolejki (złośliwi pewnie stwierdzą, że Słoniki ;) ). 4:1 u pretendenta do awansu! Posiadanie piłki 61-39, w akcjach 5-1, ale po kolei. W 16. minucie akcję przeprowadzili podobnie, jak w kilku wcześniejszych spotkaniach, Z. Gladysiewicz i A. Malkiewicz - ten drugi zamienił akcję w prowadzenie. Po kolejnych 16 minutach pomocnik Tage Skærved (30 l.) precyzyjnie podał do doświadczonego B. Maciorowskiegio, który zdobył dla nas 2. bramkę. W drugiej połowie trener dał zagrać następnym trzem młodym zawodnikom, ale to doświadczeni odegrali główne role. W tym wspomniany T. Skærved, który asystował przy obu zdobytych w 2. połowie bramkach. Najpierw asystował F. Iwanowi w 76. minucie, a w 89. - A. Malkiewiczowi. Pomiędzy tymi golami, gospodarze zdobyli bramkę kontaktową, ale na nic więcej nie było ich stać tego dnia. W 11 kolejki mieliśmy 5 zawodników; co ciekawe wspomniany asystent Skærved nie zyskał uznania (ocena 14, przy 15-17 wybranych do jedenastki).
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 21 gru 2017, o 11:44

W Pucharze zaszliśmy chyba sporo dalej niż nasz poprzednik. Zaś w lidze obecnie jesteśmy co prawda na 6. miejscu, ale:
1) przez mniejszą liczbę zdobytych bramek od 5. Zenitu,
2) nad strefą spadkową mamy 7 pkt. przewagi,
3) do drugich Byków i trzecich Słoników tracimy 4 pkt.

Oczywiście, że wszystko może się zmienić, ale też, jak już gdzieś pisałem - naszym celem nie jest awans, tylko rozwój. Awans, nawet gdyby jakimś cudem się udał, to byłby dla nas raczej nieszczęściem.
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 4 sty 2018, o 11:35

Humory na koniec roku nie były jakoś szczególne entuzjastyczne. Niby porażka i zwycięstwo, pół na pół, ale... Nie tak to mialo wyglądać.

Jeśli remis na boisku Krokodyli uznać za wpadkę, to czym jest porażka u siebie z nimi? Tak jest - blamażem! 0:2! Jeszcze do tego kontuzja naszego kapitana Franciszka Iwana. Na szczęście lekka, no ale zaburzyła grę i układ sił, gdyż stało się to po kwadransie gry. Na domiar złego - dwie zólte kartki i jedna czerwona (Cezary Tomala - podstawowy gracz). A remis stracony (jak to by brzmiało przed meczem... jaki remis?) w ostatnich dwóch minutach. Tragedia. No ale też trzeba przyznać, że Krokodyle są w sztosie - 5 meczów bez porażki i bez straconej bramki. Mam nadzieje, ze nie bedzięmy ofiarą ich marszu o utrzymanie. Ciekawostka - i tak 3 graczy w jedenastce kolejki: 2 obronców: Zenobiusz Kruszankin (jest w każdej) i Konstanty Malowiejski (stracilismy 2 bramki!) i napastnik Anatol Malkiewicz (nie strzelilismy zadnej!).

Humory trochę poprawiła nam wyjazdowa wygrana z Pasterzami. Choć po klątwie rzuconej na nas przez Trenera Demollariego trochę się bałem - co to będzie na boisku słabszego (na dzisiaj) przeciwnika ;) No ale nie - ani przez chwilę wygrana nie była zagrożona, kontrolowaliśmy całe spotkanie - posiadanie 66-34, szanse 6-1. I tę kontrolę potrafiliśmy przekuć na wygraną 3:0. Zaczynaliśmy z kilku młodzieżowcami, a trener i tak dał szansę kolejnym młodym po przerwie. No i właśnie młody Alexander Kuhn główką zdobył pierwszego gola, a asystował mu weteran F. Iwan. Niestety na kolejne bramki przyszło widzom czekać ponad godzinę. Najpierw do głosu doszli... obrońcy: Konstanty Malowiejski podał z rzutu wolnego do Christophera Centergrena, a ten zamienił podanie na drugą bramkę dla Delfinów. Wynik zamknął ten, który umożliwił jego otwarcie - F. Iwan, tym razem jako strzelec, po podaniu Tage Skærveda. Ten ostatni jeszcze na koniec zarobił głupią żółtą kartkę, no ale sędzia był z najwyższej półki (S9, H9), więc i tak się nam upiekło; zwłaszcza, że gospodarze zarobili 4. W jedenastce kolejki 4 graczy - obrońcy: Zenobiusz Kruszankin (jak zawsze), Konstanty Malowiejski (8. raz), wspomniany bohater meczu F. Iwan (5. raz) i napastnik Anatol Malkiewicz (11. raz).
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: FC Grodzisk

Postprzez Hugo 4 sty 2018, o 12:31

To nie koniec wieści piłkarskich. Na początku listopada postanowiłem dołączyć do Ligi Królewskiej. Jako... jakżeby inaczej - FC Grodzisk. I przyznam, że póki co jest zaskakujaco dobrze. Wylosowana drużyna gigantem nie była, a radzimy sobie wręcz bardzo dobrze. Choć podejrzewam, że więcej takich losowych drużyn w tym sezonie jest w Brązowej Dywizji (najniższy szczebel rozgrywek). No ale zostawmy innych. Zaczęliśmy od dwóch porażek w sparingach w sumie niczego nam nie mówiły, ponieważ pierwszy sparingpartner... nie istnieje, a drugim był klub ze Złotej Dywizji (choć te 0:6 i tak bolało).

Potem w lidze powolutku sie rozkrecalismy. Na początek skromne zwycięstwo 1:0, ale za to na wyjeździe. Potem niestety porażka u siebie 0:2, choć wielkiej ujmy nam nie przynosi, ponieważ z liderem Dywizji. Później przyszły dwa remisy - bezbramkowy na wyjeździe z KS Geldberg, który jest tuż za nami w tabeli, i 2:2 z Republikanami (no, ich Rezerwami) u siebie. Znowu zwyciestwo, nawet dwa - u znajomych Pasterzy sięgnęliśmy po 5 bramek, nie tracąc żadnej, a u siebie wygraliśmy 2:0 z Kotwicą Fer. Znów porażka, choć z wiceliderem - Zoltą Gwiazdą Gagariny, więc można było się spodziewać, ale 1:4 jednak zabolało. I wreszcie przyszła ładna seria - od czterech kolejek jestesmy niepokonani! Ale po kolei. Najpierw wymęczone u siebie 1:0 z Wiatrem Vetitum; trzeba tu zaznaczyć, że sędzia nie uznał przyjezdnym bramki! Jako, że to był koniec pierwszej rundy, to wyjazdem do Vetitum zaczynaliśmy rundę rewanżową - jechaliśmy pełni obaw, a tu niespodzianka! Zaskakująco łatwe 3:0. Wreszcie przyszedł czas na rewanż z Gagarinami. Choć w domu, to z wiceliderem mogło być różnie. Ale udało się zrewanżować - wygraliśmy 2:1.

Z jedenastką kolejki nie jest aż tak dobrze, jak w SLP, ale też nie jest tragicznie. Na lidera wybija się Paul Douglas, obrońca (podobnie jak w SLP), który był 9 razy w jedenastce. I jest jeszcze Steven Dennison, także obrońca, który był w tej jedenastce 7 razy. Pozostali to pojedyncze nominacje.

No i po jesteśmy obecnie na 4. miejscu, tracąc 1 pkt do trzecich Republikanów i dwa do wspomnianego wicelidera. Aż się boję, żebyśmy nie awansowali, bo chłopakom sodówka do głowy uderzy, a punkty, to chyba na swieżakach będziemy w Srebrnej zbierać. Ale tak na poważnie, to myślę, że nam to nie grozi - drużyny z miejsc 6-9 wyraźnie odstają od reszty, więc ta seria w większości stąd się wzięła.
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Avatar użytkownika
Sejm Księstwa Sarmacji
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Korona Księstwa Sarmacji
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Sportowe życie Starosarmacji

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron