Strona 1 z 1

Miałem sen…

PostNapisane: 9 gru 2018, o 00:57
przez anglov
Drodzy Teutończycy,

chciałbym opowiedzieć Wam sen, jaki mi się przyśnił dzień po mojej abdykacji. Objawił mi się w nim Cesarz Jakob, który przekazał mi następujące słowa: „Spocznij synu Teutońskiej Ziemi. Przodkowie są z Ciebie dumni”. Wtem Cesarz pstryknął palcami i znaleźliśmy się w sali chwały. Na ścianach, obok obrazów innych zasłużonych pojawił się mój wizerunek. „Twoje czynie nie zostaną zapomniane” – kontynuował – „Jednak… Nadciąga wróg. Spocznij synu Teutońskiej Ziemi. Przodkowie są z Ciebie dumni”.

Wtem Cesarz zniknął, a sam pojawiłem się w Świątyni Loży Rycerzy Teutońskich w Eltdorfie. Gdy rozejrzałem się, zauważyłem, że wszystko jest przygotowane do koronacji, ale panowała złowroga cisza, a oprócz mnie nie było nikogo. Wtem, niszcząc zamknięte dotąd wrota, objawiła się bestia: ogromny wąż. Z przeraźliwym sykiem wił się w kierunku Ołtarza. Swym ogromnym cielskiem owinął się wokół Czterech Filarów. Zacieśnił uścisk i z łoskotem zniszczony został Frieden. Hałas i niszczejąca konstrukcja Świątyni tylko zachęciła Bęstię do dalszego niszczenia. Podobnie padły więc Wissenschaft i Freiheit. Wąż owijał się dalej wokół Wahrheit.

Ja jednak zacząłem uciekać. Gdy mimo gruzu spadającego z walącej się konstrukcji świątyni, biegłem, kierując się do wyjścia, zauważyłem przed sobą inną postać. Krzyknęła coś do mnie, jednak słowa do mnie nie dotarły. Spojrzałem za siebie. Ogromna kolumna, podtrzymująca sklepienie zaczęła przewalać się wprost na mnie. Nie miałem szans jej uniknąć. I gdy już miało nastąpić uderzenie… Zbudziłem się.


Teutończycy. Poprzez głosowanie w Senacie, zdecydowaliście, iż odbierzecie przyszłym naszym władcom prawo do posługiwania się seniorskim tytułem przeto dając mi do zrozumienia, iż nie jest wolą Waszą, bym sam go posiadał. Nie chcecie oddać choćby tego małego szacunku, dając ten tytuł dla naszych byłych władców, miast tego czcić wolicie choćby Piotra Mikołaja, oprawcę z czasów Teutońskiego Maja.

Moi drodzy. Osądzi nasz Historia. Zrozumiałem, że mój sen jest czymś więcej, niż zwykłym koszmarem. Nadciąga wróg. Daleko gorszy od tego, z którym przyzwyczailiśmy się mierzyć. Ten wróg jest w nas samych. Jednakże… To nie jest już moja wojna.

Wobec tego, zgodnie z wolą Teutończyków, publicznie wyrzekam się tytułu Króla-Seniora Teutonii.

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 9 gru 2018, o 06:42
przez Vladimir
anglov napisał(a):[...] Nie chcecie oddać choćby tego małego szacunku, dając ten tytuł dla naszych byłych władców, miast tego czcić wolicie choćby Piotra Mikołaja, oprawcę z czasów Teutońskiego Maja.


Głupoty prawicie Andrzeju diuku Fryderyku! Wierutne bzdury! Po co nam tylu królów w stanie spoczynku? Co my z nimi mamy zrobić? Wciąż okazywać im szacunek i cześć, używając królewskich tytułów?

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 9 gru 2018, o 09:41
przez kaxiu
(...) przeto dając mi do zrozumienia, iż nie jest wolą Waszą, bym sam go posiadał.

Cóż, jest to wyraźna nadinterpretacja. Nie bez powodu zmiana miała miejsce w okresie Regencji. Twierdzenie, że intencją kogokolwiek, było cokolwiek komukolwiek zabierać - wobec ogromnej tradycji ochrony praw nabytych (zainteresowanych odsyłam chociażby do debaty w przedmiocie ustawy o tzw. przepadzie) nie może się ostać. Nowa Konstytucja nie ma mocy wstecznej i niczyją intencją to nie było. Na marginesie - pod rozwagę czytających pozostawiam pomysł, aby w chwili abdykacji Senat w drodze uchwały abdykantowi nadawał zwyczajowy, bardziej spersonalizowany tytuł - stosownie do jego największych osiągnięć w czasie władania.

Nie chcecie oddać choćby tego małego szacunku, dając ten tytuł dla naszych byłych władców, miast tego czcić wolicie choćby Piotra Mikołaja, oprawcę z czasów Teutońskiego Maja.

Ekhm. Biorąc pod uwagę, że za zmianą stoi moja skromna osoba, to powyższe zdanie można rozpatrywać co najwyżej w charakterze kabaretu. Żaden Teutończyk o zdrowych zmysłach obywatela Romańskiego nie tytułuje i nie darzy żadną estymą. Wśród wariatów również zdecydowana większość zamykana jest z zupełnie innych powodów.

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 9 gru 2018, o 11:22
przez VAT
Mam pytanie. Jaki skutek ma w praktyce to, że WKW się zrzeknie nic nie znaczącego tytułu mającego znaczenie jedynie grzecznościowe?

Czy będą jakieś sankcje za to, że mimo zrzeczenia się, ktoś będzie nadal zwracał się do WKW per WKW?

Dla mnie osobiście kwestia jest absurdalna. Zarówno prawne regulowanie, komu tytuł ów przysługuje, jak również zrzekanie się go, a wreszcie proszenie sarmackiego oprawcy by łaskawie ów tytuł uznał lub następnie zatwierdził to, że ktoś się go zrzekł.

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 10 gru 2018, o 22:56
przez AJ Piastowski
Nikt nie oczekiwał od WKW zrzekania się tytułu. Historia, zwłaszcza u nas jest pielęgnowana na najwyższym poziomie i panowanie WKW zostanie należycie w niej zapisane. Trochę pochopna decyzja, ale szanuję.

kaxiu napisał(a):Na marginesie - pod rozwagę czytających pozostawiam pomysł, aby w chwili abdykacji Senat w drodze uchwały abdykantowi nadawał zwyczajowy, bardziej spersonalizowany tytuł - stosownie do jego największych osiągnięć w czasie władania.


I to jest w zasadzie dobry pomysł, który mi się podoba.

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 10 gru 2018, o 23:05
przez anglov
Na przyszłość sugeruję przemyśleć konsekwencje własnych decyzji.

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 10 gru 2018, o 23:16
przez AJ Piastowski
anglov napisał(a):Na przyszłość sugeruję przemyśleć konsekwencje własnych decyzji.


Konsekwencję nie godziły bezpośrednio w WKW. Proszę nie zrzucać winy na demokratyczny wybór dokonany przez senatorów w tym również i mój głos. Podtrzymuję swoją wcześniejszą decyzję o której słuszności jestem przekonany.

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 11 gru 2018, o 00:29
przez anglov
W takim razie proszę nie zwracać się do mnie per WKW, tak jak czyni to diuk von Lichtenstein, skoro podtrzymujecie swoją opinię. Bądźmy konsekwentni.

Re: Miałem sen…

PostNapisane: 11 gru 2018, o 22:10
przez Hetman_Gotfryd
Nie przyjmuję do wiadomości WKW, decyzji o wyrzeczeniu się tytułu Króla-Seniora Teutonii.
Jak słusznie zaważono w trakcie tej dyskusji, nad waszym "pomysłem o zrzeczeniu się tytułu"; że to nadinterpretacja, decyzji senatu. Zatem sen,snem ale jak sami widzicie; dla nas dalej jesteś Królem- Seniorem. Podoba mi się pomysł Arcyksięcia, o specjalnym tytule dla waszej osoby- jako wyrażenie wdzięczności za posługę, oraz podkreślenie waszych zasług dla Ojczyzny.