Strona 1 z 7

Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 6 sie 2018, o 14:52
przez kaxiu
Po ponad 10 latach przerwy stery Teutonii wróciły w moje ręce. Powyższe sprawia, że czuję potrzebę podzielenia się kilkoma refleksjami i proszę Was o wypowiedzenie się w niniejszym wątku (głosy spoza Teutonii, ba nawet gellońskie, są także mile widziane).

Tytuł wątku jest nieprzypadkowy - bo naprawdę zastanawiałem się, czy moją rolą powinno być przeprowadzenie elekcji, czy też raczej zamknięcie drzwi na głucho i podjęcie starań zmierzających do archiwizacji Królestwa. Dumanie zazwyczaj prowadzi do wniosku, że trzeba znaleźć inną drogę.

Jestem bowiem głęboko przekonany, że po prostu przeprowadzenie elekcji mija się z celem. Już widać, że impreza będzie słaba, pozbawiona prestiżu i raczej nic u nas nie zmieni. A jest nie tyle źle, co fatalnie. Nie tak powinna wyglądać elekcja w Teutonii...

I teraz pozwolę sobie przejść do sedna. Nie będę rozpisywać się jak źle jest, czy ktoś w ogóle jest temu winny, a jeśli tak to w jakim stopniu jestem to także ja. Parę słów o rozstajach, na których moim zdaniem się znaleźliśmy.

Możemy:

a) nic nie robić, machnąć szybko elekcję, kogoś wybrać i niech on się martwi - co jak już pisałem jest samo w sobie przybijaniem wieka do trumny,

b) zorganizować secesję, która jak wiemy ma trochę zwolenników - moim zdaniem jednak w obecnych okolicznościach zapewni nam szybki koniec,

c) dokonać rewolucji ustrojowej - czy to na koniec coś da, to nie wiadomo, ale logika podpowiada, że nam nie zaszkodzi,

d) spróbować stworzyć nową, wspólną i ciekawą narrację - moim zdaniem łączącą jakoś tradycję i przyszłość.

Powyższe punkty w określonych konfiguracjach można łączyć.

Co do ustroju - tutaj wypowiadam się już nie jako regent (póki co), lecz prywatnie. Królestwem i stanowiskiem Króla w dłuższej perspektywie strzeliliśmy sobie w kolano. Wprowadziliśmy w ten sposób całkowity zastój w naszej polityce wewnętrznej. Owszem jest stabilnie, ale to stan stabilny ciężki.

Zastanówcie się co przy naszym obecnym ustroju oferujemy: a) nowym mieszkańcom, b) komuś spoza, c) samym sobie. Moim zdaniem we wszystkich kategoriach bardzo niewiele. Jedyny liczący się urząd to lord koadiutor, który ma kupę roboty, a nie ma prestiżu. Sama nazwa zresztą już wskazuje, że to przydupas Króla.

Senat w obecnej formie również nas ogranicza. To zresztą paradoks - z jednej strony mamy Króla, a z drugiej bawimy się w pełną demokrację. W rezultacie nikt za nic nie odpowiada - co najwyżej w pewnym stopniu Król, ale trudno oczekiwać, że ktoś będzie miesiącami dmuchać w gwizdek naszej aktywności.

Moim zdaniem - tron należy przenieść do muzeum, z senatu uczynić folklor lokalny, a w miejsce tego stworzyć przejrzysty, kadencyjny system. Czyli jest ktoś, kto za to odpowiada i ma odpowiednią ilość władzy.

Narracyjnie sugerowałbym wprowadzenie urzędu Namiestnika z kilkumiesięczna kadencją. Zawsze można powiedzieć, że po panowaniu ostatniego Króla z Rodu wróciliśmy do formuły namiestnikowskiej (nie chodzi mi tutaj o deprecjonowanie osób spoza rodu - tylko po prostu wymiksowanie się z obecnego systemu z twarzą). Namiestnik w przeciwieństwie do dawnych czasów - nie władał by w imieniu Księcia KS, tylko Króla KT.

Warto też zastanowić się nad naszą narracją. Obecnie mamy rozdźwięk. Trochę narracji narodowej, która sporej części już nie bawi, trochę narracji sarmackiej i dużo nijakiej. Nowej formuły potrzebujemy jak tlenu.

Wiem że post jest przydługi, ciepło itd. - ale proszę wszystkich zainteresowanych o wypowiedź, a najlepiej dyskusję.

Być może zamiast wybierać nowego Króla warto rozwalić nasz ustrój i stworzyć nowy.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 7 sie 2018, o 03:09
przez Vladimir
Do każdego z powyższych przedsięwzięć (oprócz likwidacji) potrzeba chętnych osób. Czy jest ktoś, to podjąłby się reform ustrojowych, budowania nowej narracji etc., etc.? Ja obecnie tylko obserwuję i nie mam ochoty na zabawę.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 7 sie 2018, o 07:02
przez kaxiu
Vladimir napisał(a):Do każdego z powyższych przedsięwzięć (oprócz likwidacji) potrzeba chętnych osób. Czy jest ktoś, to podjąłby się reform ustrojowych, budowania nowej narracji etc., etc.? Ja obecnie tylko obserwuję i nie mam ochoty na zabawę.

Już sam fakt, że się wypowiedziałeś stanowi sukces i świadczy, że ktoś jeszcze żyje...

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 7 sie 2018, o 09:19
przez Helwetyk
kaxiu napisał(a):[…] machnąć szybko elekcję, kogoś wybrać i niech on się martwi — co jak już pisałem jest samo w sobie przybijaniem wieka do trumny […]

To będzie spojrzenie biurofaszystowskie, ale… „Konstytucja może zostać zmieniona w trybie właściwym dla uchwalania ustaw organicznych. Senat przyjmuje ustawy organiczne większością głosów nie mniejszą niż 3/5 wszystkich senatorów. Nową konstytucję lub ustawę o zmianie konstytucji uznaje się za uchwaloną wyłącznie po podpisaniu jej przez Króla”. Z tym zastrzeżeniem:

kaxiu napisał(a):Narracyjnie sugerowałbym wprowadzenie urzędu Namiestnika z kilkumiesięczna kadencją. Zawsze można powiedzieć, że po panowaniu ostatniego Króla z Rodu wróciliśmy do formuły namiestnikowskiej (nie chodzi mi tutaj o deprecjonowanie osób spoza rodu — tylko po prostu wymiksowanie się z obecnego systemu z twarzą). Namiestnik w przeciwieństwie do dawnych czasów — nie władał by w imieniu Księcia KS, tylko Króla KT.

…poważnie zastanowiłbym się nad powrotem do marchii — czy w większym stopniu po linii nowego otwarcia, czy w większym stopniu po linii powrotu do czasów największej świetności, rzecz wtórna. Nie zakładałbym jednak, że przeniesienie odpowiedzialności z jednego jednoosobowego urzędu na inny jednoosobowy urząd okaże się wystarczające. Chyba wszystkie, oprócz Hasselandu, prowincje opierają się na emerytach, więc pytanie brzmi raczej, jak na powrót włączyć ich jak najszersze grono w życie Teutonii. I czy jest obecnie ktoś, rzeczonym emerytem niebędący, kto byłby w stanie to zrobić.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 7 sie 2018, o 10:01
przez kaxiu
To będzie spojrzenie biurofaszystowskie, ale… „Konstytucja może zostać zmieniona w trybie właściwym dla uchwalania ustaw organicznych. Senat przyjmuje ustawy organiczne większością głosów nie mniejszą niż 3/5 wszystkich senatorów. Nową konstytucję lub ustawę o zmianie konstytucji uznaje się za uchwaloną wyłącznie po podpisaniu jej przez Króla”.

O tym wiem, ale jeżeli będzie wola reform, wszystko przegłosowane itd., to zawsze można zrobić elekcję tylko po to, aby ktoś podpisał ustawę.
…poważnie zastanowiłbym się nad powrotem do marchii — czy w większym stopniu po linii nowego otwarcia, czy w większym stopniu po linii powrotu do czasów największej świetności, rzecz wtórna. Nie zakładałbym jednak, że przeniesienie odpowiedzialności z jednego jednoosobowego urzędu na inny jednoosobowy urząd okaże się wystarczające. Chyba wszystkie, oprócz Hasselandu, prowincje opierają się na emerytach, więc pytanie brzmi raczej, jak na powrót włączyć ich jak najszersze grono w życie Teutonii. I czy jest obecnie ktoś, rzeczonym emerytem niebędący, kto byłby w stanie to zrobić.

Owszem, ale jednak system namiestnikowski - zwłaszcza jeżeli go uczynimy kadencyjnym - daje wszystkim - w tym i nowym - więcej możliwości "prestiżowego" działania. Narracja Królewska sprawia, że splendor przysługuje Królowi - a jednocześnie brakuje nam odpowiednich możliwości konfiturowych, żeby to choć trochę wynagrodzić. Może się mylę - ale z mojej perspektywy potencjalny nowy mieszkań prowincji patrząc na ustrój KT i zastanawiając się kim tu może zostać dojdzie do wniosku, że w zasadzie nikim. Jedyny liczący się urząd to Król, który może władać latami - czyli z perspektywy internetowej rozrywki - wiecznie.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 7 sie 2018, o 10:27
przez Helwetyk
kaxiu napisał(a):[…] Jedyny liczący się urząd to Król, który może władać latami — czyli z perspektywy internetowej rozrywki — wiecznie.

I to jest jeden z powodów (choć: nie główny), dla których głośno zastanawiam się, czy nie lepiej z narracji królewskiej zrezygnować zupełnie. Namiestnik sprawujący rządy w imieniu choćby nieobecnego króla wydaje mi się trochę mniej prestiżowy od namiestnika „po prostu”. (Chyba że namiestników Gondoru — pamiętamy).

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 7 sie 2018, o 11:25
przez VAT
Odnosząc się do pomysłu JKW Regenta, jestem jak najbardziej za przemodelowaniem ustroju i powrotu do czasów namiestnikowskich. Od dawna wyrażałem opinię, że obecny system władzy w Królestwie jest nazbyt rozbuchany, nielogiczny i niepraktyczny. Kiedyś kreśliłem też projekt reformy ustrojowej, który zakładał monopol władzy Królewskiej (który swobodnie mógłby - ale nie musiałby - delegować tą władzę na inne organy - członków Rady Królewskiej) i drastyczne ograniczenie roli Senatu, do którego dalej wchodziliby wszyscy obywatele, ale jego rola na co dzień byłaby stricte opiniodawcza i narracyjna, zaś Król miałby obowiązek zwracać się do Senatu jedynie w sprawach największej wagi.

Mówiąc inaczej, chciałem zaimplementować do Teutonii maksymalnie uproszczony i okrojony model działania znany z realnej spółki o ograniczoną odpowiedzialnością z jednoosobowym zarządem.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 7 sie 2018, o 19:28
przez anglov
Znajdując chwilę czasu, pozwolę sobie na kilka refleksji.

Nim ustąpiłem z Tronu, dokonałem stosownej analizy sytuacji wewnętrznej, zakładający opcję zatopienia teutońskich wysp i wyzwolenia Loardii, a sam projekt Teutonii przekazanie do archiwum. Jak jednak widać, uznałem że taki krok potrzebny jeszcze nie jest. Następnie dokonałem stosownego badania, czy elekcja w obecnej sytuacji Teutonii ma sens i może coś przynieść. Tutaj też wynik był pozytywny, z oceną wyłonienia kandydatur przedstawiających różne wizje Teutonii.

Za pożyteczną uważam tę dyskusję, gdyż sam wiem, że obecny system nie jest efektywny. Nieskromnie rzecz ujmując – uważam, że nie ma obecnie w Teutonii, która przez tyle czasu co ja, byłaby w stanie aktywnie zarządzać, choć już i ja miałem dość wraz z upływającym czasem. Pragnę jednak przypomnieć, że pragnąłem wprowadzić system kadencyjnego Lorda Koadiutora, z szeroką swobodą działania, lecz wówczas – nie było chętnych na objęcie takiego stanowiska. Kilkukrotnie pojawiały się sytuacje, że ktoś chciał by robione było więcej, ale sam nie chciał się podejmować takiego zadania.

Jestem przekonany, że na bazie samego prawa, to ktoś inny niż Król, urząd kadencyjny z mocy prawa, zastępowany wyłącznie w drodze konieczności przy opróżnieniu stanowiska, winien pełnić taką funkcję. Brak takiej konieczności przywróci nas do sytuacji „Królu, rób wszystko”. Tutaj więc nie jestem przekonany do propozycji Vanderleia.

Uważam również, że nie jest potrzebny nam Senat. W tak małej społeczności, w której Senatorzy nie włączają się do aktywnych prac, a projekty wynikają bezpośrednio lub pośrednio od władzy, jestem przekonany, że kompetencje prawodawcze można nadać organom władzy, wymuszając na nich publiczne ogłaszanie prawa i możliwość braku zgody na nie w drodze referendum. Takie zwiększenie uprawnień myślę że zwiększy prestiż stanowisk zarządczych i pomoże w chęci ich obejmowania. Byłoby to zgodne z wizją albo Vanderleia, albo kaxia – niestety nie pamiętam na ten moment.

Jednakże nie uważam, że powinniśmy zaniechać wyboru Króla, bądź pozbywania się go z naszego ustroju. Jestem przekonany, że to co powoduje, że jeszcze istniejemy w Mikroświecie, jest przywiązanie do Historii i Tradycji. Sądzę, że gdyby nie to, podzielilibyśmy losy Gellonii i innych historycznych krain w Starosarmacji. Specyficzna narracja jest u nas bardzo istotna i moim zdaniem Król powinien mieć taką właśnie rolę – zapewniającą stabilność narracyjną i ustrojową Teutonii, ale też na przykład utrzymanie serwera. Taki tron mógłby być wtedy nawet – zgodnie z ostatnimi propozycjami – związany z Rodem Cesarskim, bądź działający w oparciu o rody rządzące.

Na koniec dodam, że bardzo podobne wnioski wyciągnął jeden z potencjalnych kandydatów na tron, w prywatnej rozmowie ze mną, w momencie gdy akurat miałem wolną chwilę. Myślę że świaczy to o czymś. Dobrze że WKW Regent zaczął tę dyskusję. Warte będą z niej wnioski. Nie uważam jednak, że warto odpuszczać wybór Króla czy też ogólnie pozbywać się tego urzędu.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 8 sie 2018, o 08:10
przez kaxiu
Anglov - nie wątpię, że twoja decyzja została poprzedzona wnikliwą analizą - charakteryzuje to wszystkie twoje decyzje.

Nie oznacza to jednak, że takiej analizy nie powinienem powtórzyć. A skoro doszedłem do odmiennych wniosków - założyłem niniejszy wątek.

Aktywność mieszkańców w tymże zdaje się popierać moje tezy - co nie oznacza jednak, że jako regent zamierzam narzucić moją receptę.

Jeżeli są jacyś potencjalni kandydaci - myślę, że też powinni się wypowiedzieć.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 8 sie 2018, o 09:09
przez Joanna Izabela
Akurat zgadzam sie z JKW Andrzrjrm Fryderykiem
Przenioslabym cięzar bycia namiestnikiem na Lorda Koadiutora z Rada mu do pomocy wbieranego kadencyjnie ale zostawilabym instytucjw kroła, który mialby pewne uprawnienia ale ciągnalby tez wartość narracyjn i bylby symbolem Teuonczyków. Senat jak wszyscy powyżej bym wyrzucila.Obecnie jestem poza granicami, a pisanie z telefonu mi średnio idzie, wjęc pozwolcie, ze jakies większe rozpisanie sie zostawie po powrocie.