Strona 4 z 7

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 15 sie 2018, o 15:19
przez anglov
Myślę że pomysł jest wciąż do zrealizowania :)

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 15 sie 2018, o 18:29
przez kaxiu
Cóż, cieszy mnie szeroki odzew - znaczy, że ktoś tutaj jeszcze żyje. Niewątpliwie potrzebna nam jest dyskusja o tym, co i jak powinniśmy zmieniać. Pewne wątki są przeciwstawne, inne natomiast raczej wspólne (np za Senatem chyba mało kto będzie płakać, Lord również cieszy się umiarkowanym zainteresowaniem).

Być może faktycznie do czasów namiestnikowskich podchodzę zbyt sentymentalnie, ale nawet jeśli pozostawimy urząd Króla - w mojej ocenie musi on być kadencyjny (można zrezygnować z tytułu seniora co do Króli kadencyjnych, żeby inflacji tego nie było) i wymaga zreorganizowania tak czy siak całego ustroju.

Wbrew pozorom mamy czas. I na dalszą dyskusję - i na ewentualną elekcję.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 16 sie 2018, o 21:42
przez Juarez
Przeczytałem z uwagą pierwsza i ostatnią stronę, przedostatnią tak naprędce przeleciałem. No i powiem (a właściwie napiszę) Wam, że według mnie naszym największym problemem jest mała liczba rąk do pracy i słabe chęci do ogólnego odrestaurowania Teutonii w sensie praktycznym. Szczególnie jeśli chodzi o zmiany ustrojowe. Mi na przykład nie chce się, szczerze mi się nie chce, siedzieć nad tonami ustaw mającymi zreorganizować nasze państwo w sensie ustrojowym.

Mając realnie 20 lat, na co dzień będąc związany z dziewczyną, znajomymi, pasjami i gonitwą za robotą, wolałbym wieczorkiem wrócić do kraju na wzór np.: Siczy Zaporoskiej. Jakiegoś najprostszego modelu państwa, gdzie po prostu zbiera się garstka ludzi i tworzy społeczność, w której organizm państwowy to jedynie dodatek spajający mieszankę narracyjną będącą kręgosłupem całej społeczności. Coś jak banda podwórkowa. Nużą mnie rozległe dzienniki praw na modłę sarmacką, gdzie żeby coś robić to musisz pytać ustawowego boga i całe to przywiązanie do takiego czy innego ustroju. Teutonia to nie Król, Ród Cesarski czy kolorowe elekcje. Teutonia to Naród. To każdy artykuł w Gazecie Teutońskiej, każdy dowcip o Gellonach i każdy post wypełniony teutonizmem.

Uprośćmy jak najbardziej system zarządzania i skupmy się na klimacie.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 18 sie 2018, o 20:40
przez SdC
System powinien być inny:
Król (jako osoba reprezentującą Naród)[ale mająca władze wykonawczą]
Marszałek (wybrany przez ogół senatorów)
Senat(3 osoby)
Lordowie oraz ich żeńskie formy winny być potwierdzone przez marszałka w głosowaniu jawnym na wniosek Króla Teutonii

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 18 sie 2018, o 20:51
przez SdC
Przeniesiemy wtedy większą rolę na senat i aktywizacje naszych władz i tym samym ... senatu.
Wtedy nie zostanie byle śmieć ludzki osobą mającą władzę.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 18 sie 2018, o 21:19
przez Joanna Izabela
A znajdziemy 3 osoby chcące się bawić w Senat? bo z tego co rozumiem, to umieramy i nie ma kto nami rządzić, ani nie ma kto być aktywny itd.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 26 sie 2018, o 10:30
przez kaxiu
Mając realnie 20 lat, na co dzień będąc związany z dziewczyną, znajomymi, pasjami i gonitwą za robotą, wolałbym wieczorkiem wrócić do kraju na wzór np.: Siczy Zaporoskiej. Jakiegoś najprostszego modelu państwa, gdzie po prostu zbiera się garstka ludzi i tworzy społeczność, w której organizm państwowy to jedynie dodatek spajający mieszankę narracyjną będącą kręgosłupem całej społeczności. Coś jak banda podwórkowa. Nużą mnie rozległe dzienniki praw na modłę sarmacką, gdzie żeby coś robić to musisz pytać ustawowego boga i całe to przywiązanie do takiego czy innego ustroju.

Niewątpliwie - na obecnym etapie naszego państwa sarmacka mania regulacji połączonej z wyjątkową kazuistyką nas krępuje, nie dając w zamian realnych korzyści. System taki sprawdza się w dużej aktywnej społeczności, a nie w przypadku kilku-kilkunastu osób działających towarzysko. Też wielu rzeczy mi się nie chce, jak pomyśle o formalnościach. Przeciwny biegun to państwa takie jak Ciprofloksja, gdzie cały system prawny stanowi umowę pomiędzy bawiącymi się i zmienia się go na zasadzie konsensusu.

Po pierwsze - czy pełne rozluźnienie działa - przypadek Cipro wskazuje, że nie. Tworzy się za duży wpływ zaangażowanych i za duża bariera wejścia dla nowych. Po drugie, skoro zatem interesuje nas kompromis (odbieram ten wątek w ten sposób, że większość jest za uproszczeniem), to jak daleko posunięty i na ile możemy sobie na to pozwolić w strukturach sarmackich? Co z tego, że u nas będzie deregulacja, skoro Sejm sarmacki reguluje wszystko i nawet szkoły nie możemy założyć bez papierkowej roboty na tydzień?

To tak, żeby przypomnieć jak bardzo jesteśmy w dupie, bo gdzieś tam przespaliśmy. Obecne ramy sarmackie nas krępują, a secesja nas dobije jeszcze sprawniej. Być może czas po prostu na dyskusję o naszych wzajemnych relacjach teutońsko-sarmackich - bo nam nic po krępujących regulacjach, a Sarmacji nic po prowincji trupie (żywię cichą nadzieję, że jakieś władze centralne ten wątek czytają, bo być może w końcu coś z tego wyklarujemy).

Co do zdań tyczących naszego ustroju, jeszcze raz klaruje moje oczekiwania:
- jeden, jednoosobowy organ centralny, wykonawczo-ustawodawczy, a może i nawet sądowniczy (to czy nazwiemy go Król, Namiestnik, Pies czy Wydra wydaje mi się drugorzędne). To oznacza, że ten organ w pewnych granicach ma prawo robić co chce.
- Senat bym zostawił, ale nie w obecnej roli. Tj. jak chce się zebrać i coś uchwalić - to niech się zbiera i uchwala. Plus do tego jakaś forma kontroli konstytucyjnej nad organem z pkt 1, ale zdecydowaną większością.

Liczę na dalsze wypowiedzi.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 26 sie 2018, o 10:55
przez KJAF
- jeden, jednoosobowy organ centralny, wykonawczo-ustawodawczy, a może i nawet sądowniczy (to czy nazwiemy go Król, Namiestnik, Pies czy Wydra wydaje mi się drugorzędne). To oznacza, że ten organ w pewnych granicach ma prawo robić co chce.
- Senat bym zostawił, ale nie w obecnej roli. Tj. jak chce się zebrać i coś uchwalić - to niech się zbiera i uchwala. Plus do tego jakaś forma kontroli konstytucyjnej nad organem z pkt 1, ale zdecydowaną większością.


Dokładnie w ten sposób przebudowałem ustrój Baridasu. Król może wszystko, ale jak Rada ma życzenie i ochotę, może się włączyć w rządy.

W legislacji — Król (i Rząd po uzyskaniu kontrasygnaty) wydaje dekrety, ale równe są im uniwersały Rady. Mogą więc, jeżeli chcą, zająć się dowolnym obszarem prawodawstwa samodzielnie, albo zmienić czy uchylić już obowiązujące dekrety. Nie może natomiast ruszyć Praw Kardynalnych (kwestia stabilności) i ordonansów, które to te drugie są wydawane w ograniczonym zakresie. Do tego zwyczaj, według którego monarcha i tak nie będzie tak całkowicie samodzielnie grzebał przy jednym i drugim.

W sprawowaniu rządów i bieżącej administracji — Premier i Rząd powoływani są przez Króla, ale odpowiadają też przed Radą. Dzięki temu, jeżeli Rada akurat wegetuje, ciężar rządów spoczywa głównie na królu. Jeżeli akurat się przebudzi i coś nie pasuje — może współdziałać w sprawowaniu rządów — interpelacje, debaty nielegislacyjne, wotum nieufności (Król może go jednak nie uwzględnić - znowu element stabilności). Król potrzebuje jednak wcześniej uzyskać zgodę Rady na powołanie Premiera. Tutaj więc trochę przechodzimy do modelu STSu, gdzie Sejmik zbiera się raz na trzy miesiące i powołuje Namiestnika, a ten sobie rządzi dekretami przez ten czas - a potem rewizja.

Innymi słowy, jak aktywność spada i Radzie się nic nie chce, rządzi w zasadzie samodzielnie Król. Jak wybudza się z letargu — Król część działki oddaje. Płynnie przechodzimy od absolutyzmu do demokracji, w zależności od tego czy ludzie działają czy nie. Zawsze ma kto rządzić i zawsze wiadomo kto ponosi odpowiedzialność - i za sukcesy, i za porażki.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 27 sie 2018, o 08:11
przez kaxiu
Dokładnie w ten sposób przebudowałem ustrój Baridasu. Król może wszystko, ale jak Rada ma życzenie i ochotę, może się włączyć w rządy.

Dziękuję WKM za wypowiedź, fakt że pomysł realizowany jest przez więcej osób świadczyć może o tym, że rzeczony pomysł nie jest głupi.

I taka refleksja na marginesie. Pamiętam jeszcze czasy jak razem tworzyliśmy Giełdę, mam nadzieję, że i WKM ciepło je wspomina. WKM wyjechała na arbeit do centrali i Baridasu i została WKM, a ja zostałem w Teutonii i nadal jestem nikim :(.

Re: Likwidacja Teutonii

PostNapisane: 28 sie 2018, o 19:22
przez anglov
Mija miesiąc.

Miesiąc od czasu kiedy z powodów realnych zrezygnowałem z przywilejów królewskich i znacząco ograniczyłem swoją aktywność w Sarmacji, Teutonię zostawiając w rękach kaxia i Waszych.

Tymczasem… Mija miesiąc, a wszystko jest w stanie takim samym, jak tuż po abdykacji! Jestem dogłębnie zniesmaczony faktem, iż tak naprawdę, zamiast elekcji, Teutonia tkwi w letargu, bo owej dyskusji na pewno nie nazwę taką, która przynosi coś nowego. Pojawiło się wiele głosów, ale co z tego, skoro nikt nie jest chętnych ich pociągnąć? Nikt nawet nie przeprowadził żadnego referendum, by ocenić czego naprawdę chcemy.

Ja naprawdę nie mam czasu by kłócić się i dbać, by temat elekcji, czy też zmian pociągnięto. Tymczasem, ani Regent, ani społeczeństwo, nie wydają się chętni do pociągnięcia żadnego z tematów – ani elekcji, ani reform.

Dlatego też, kolejny raz apeluję – wybierzmy Króla, a wypowiedzi w tym wątku, niech będą podpowiedzią dla niego, w jaką stronę reforma iść powinna. Nie zostawiajcie Teutonii w letargu, przed którą ja, swoją rezygnącją, chciałem ją uchronić.