Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

O przyszłości Teutonii

Miejsce rozmów na wszelkie tematy z Teutonią związane — powitania, pytania, projekty obywatelskie.

Moderator: Królestwo Teutonii: władze

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez RCA 27 kwi 2018, o 08:50

I muszę przeprosić... pisząc o ustawie o obywatelstwie zapomniałem, że pewne ograniczenie jest także w Konstytucji KS. Art. 3. ust. 3. "Wyłącznie obywatele sarmaccy mają prawo do sprawowania funkcji publicznych.", zatem faktycznie... można moje słowa odpowiedzi wcześniejszej przekreślić. W większości.

Mea culpa, dziekuję JKW Helwetykowi Romańskiemu za zwrócenie uwagi.
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, etc. etc.

Skontaktuj się z Księciem Sarmacji
Avatar użytkownika
Książę Sarmacji
Trybunał Koronny
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Naczelna Izba Architektury
Kościół Diuczej Wiary
Konsulat Sclavinii
Dobry Obywatel
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez Vladimir 27 kwi 2018, o 15:05

RCA napisał(a):
Vladimir napisał(a):Czy Wasza Książęca Mość byłby gotów na zmianę swojej tytulatury? Chodzi mi o drażliwi tytuł suzerena Teutonii. Sugerowałem już, że o wiele lepszy w swojej konotacji byłby tytuł przyjaciela/opiekuna Teutonii.

[...] Postawił więc diuk cel - zmiana nazwy - teraz chciałbym poznać powody, dla których ten cel jest ważny.


Po pierwsze mierzi (przynajmniej mnie, ale sądzę, że znajdą się i inni) używanie przez Roberta von Thorna tytułu suwerena Teutonii. To argument bazujący na otwartej szczerości. Teutończycy bowiem sami wybierają sobie monarchę i sami decydują o tym, kto stoi na ich czele. Wasza Książęca Mość jest suwerenem narzuconym z wolnej elekcji, w której brali udział również Sclavińczycy, Baridajczycy i Gellończycy. Ktoś może, słusznie, zauważyć, że to tylko pusty tytuł, bo prawdziwym suwerenem jest naród. Zapytam więc — po co utrzymywać pusty frazes? Po trzecie tytuł ten oddaje z jednej strony historyczne uwarunkowania i dzieje sarmacko-teutońskich stosunków, w których Teutonia zawsze była podmiotem podrzędnym (by nie powiedzieć — przedmiotem). Dziś narody Rzeczypospolitej dojrzały, domagają się równości symboli, których język warunkuje percepcję. Suweren/suzeren, można rzecz semy denotatywne, mają jednak sem konotatywny, szczególnie w kontekście prądów demokratyzujących. Konotacja ta w wymienionym kontekście nie jest pozytywna.
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán
rex sepulcrorum,
palatyn Lichtensteinu,
baronet Królestwa Nowej Teutonii,
diuk Abvienolheimu i wicehrabia Tselebormu
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez anglov 7 maja 2018, o 20:07

Wasza Książęca Mość,
Drodzy Teutończycy,

przede wszystkim przepraszam, że na moją wypowiedź musieliście czekać tak długo. Niestety, czas rozpoczęcia owej debaty padł na czas, w którym swej wypowiedzi w tak ważnym temacie zamieścić nie mogłem. Wypowiedź, którą poniżej zamieszczę, nie jest bynajmniej „prawdą objawioną”, z którą każdy powinien się zgadzać – aboslutnie! Jest to pewna wizja, jaką mam, z którą chciałbym, aby nastąpiła dyskusja. Dyskusja, z której wynikną wnioski w taki sposób, by udzielić odpowiedzi na zadane przez Księcia Sarmacji pytanie: „czego chcemy”. Tak więc tak jak i Książę, ja również zachęcam Was do wspólnej dyskusji.

Gdy myślimy o Teutonii, Teutończykach, myślimy jak o narodzie. Mamy swoje zdanie, przywiązanie do własnej ziemi, własnych tradycji i obyczajów. My nie pragniemy wolności – my ją posiadamy. Jesteśmy wolnym narodem zjednoczonym w Księstwie Sarmacji, choć prawo i nasi wrogowie tego nie rozumieją i nie respektują. Niezwykle przykre było czytać odpowiedź Księcia Sarmacji, który metaforą o wyrobach cukierniczych, zdaje się lekceważyć wagę dyskusji jaką podejmujemy. Książę Sarmacji wystartował w elekcji z hasłem zmiany ustroju, teraz jakby lekceważąc swe słowa. Mam jednak nadzieję, iż jest to li tylko mylne wrażenie.

Myśląc o Teutonii, nawet jako o wolnym narodzie, myśli kierują się jednak również i w stronę Sarmacji. Wspólna historia Sarmatów i Teutończyków jest niezaprzeczalna i wbrew tego, co mówią niektórzy Teutonofobi, nierozerwalna. Przez lata, obejmujące tak znamienne wydarzenia, jak inkorporacja Cesarstwa Teutonii, prześladowania majowe zakończone podziałem Teutonii, czy też porozumienie i ponowne zjednoczenie Teutonii, aż do utworzenia współczesnego Królestwa Teutonii, wciąż trwamy razem. Podczas mojego 4-letniego uczestnictwa w życiu Królestwa Teutonii, debata w kontekście odłączenia odbyła się przynajmniej czterokrotnie. Lecz nawet mimo chwil niezadowolenia, nasz status się nie zmienił, a to świadczy o znaczeniu wspólnoty między naszymi narodami.

Status Teutonii w Księstwie ukonstytuował się za mrocznych czasów Piotra Mikołaja, gdy to samorządność była li wyłącznie dobrą wolą Księcia. Dzięki wieloletnim przemianom ustrojowym, walce o nasze prawa, pocie i krwi naszych poprzedników, stoimy teraz w momencie, gdzie bez obaw my, Teutończycy możemy mówić, żę jesteśmy Teutończykami, wspominać o naszej historii, naszych zwyczajach, naszej kulturze. Wierzę, że wielu z Teutończyków, idąc do urn, postawiło znak przy nazwisku Waszej Książęcej Mości, wierząc, że to właśnie dzięki Waszemu udziałowi i Waszej mądrości, będziemy skłonni wejść na kolejny poziom współpracy.

Królestwo Baridasu już wkróte wejdzie na nowy poziom wspólnoty z Księstwem Sarmacji, zyskując większy niż ktokolwiek wachlarz praw i możliwości. Teutonia, mimo znacznie silniej zarysowanej tożsamości narodowej, trwa na poziomie prowincji. Zmieńmy to. Stwórzmy unię zjednoczonych narodów. Uznajmy Księstwo Sarmacji, Królestwo Baridasu i Królestwo Teutonii za podmioty równorzędne w Unii Zjednoczonych Narodów Sarmackich. Współdzielmy miejsca publiczne. Współdzielmy politykę zagraniczną. Wydzielmy uniwersalne prawa nowej wspólnoty i ustalmy je jako nadrzędne dla naszej wspólnoty. Ustalmy prawa porządkowe dla wspólnego miejsca publicznego. Wybierajmy prezydenta naszej wspólnoty, który będzie reprezentantem naszej Unii. Utwórzmy Sejm wspólnoty, który uniwersalne prawa tworzyć będzie. Utwórzmy Sąd Centralny, który sprawy krajów wspólnoty przyjmować będzie. I w końcu – wagę Unii mocą konstytucyjną potwierdźmy, a warunki jej rozwiązania niech zdecydowanie określone będą.

Pragniemy być równi. Pragniemy być niezależni. Jesteśmy gotów oddać część wolności na rzecz utworzonej unii, mając w niej określone prawa. Większość postulatów, które padły podczas dyskusji wynikają właśnie z tej potrzeby. Powyżej przedstawiłem mój pomysł, moją wizję, w jaki sposób możemy owy postulat rozwiązać. Czekam teraz na Wasze głosy, pomysły i przemyślenia. Liczę również na głos Waszej Książęcej Mości. Rozmawiajmy.
Andrzej Fryderyk
Król-senior Teutonii
Obrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Dobry Obywatel
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez RCA 8 maja 2018, o 09:13

Wasza Królewska Mość,
Szanowni Państwo,

raduję się ogromnie widząc głos WKM Andrzeja Fryderyka. Nim jednak do niego się odniosę pragnę odnieść się krótko do jednego zdania wypowiedzianego przez JO diuka ik Lichtensteina.

Vladimir napisał(a):Po pierwsze mierzi (przynajmniej mnie, ale sądzę, że znajdą się i inni) używanie przez Roberta von Thorna tytułu suwerena Teutonii.

Jeśli już odnosi się JO do mojej osoby, to nie per Robert von Thorn, bo imienia tego nie używam od paru miesięcy. Należy się do mnie zwracać JKM (WKM) Robert Fryderyk. O tyle proszę i na tyle zrozumienia podstaw szacunku i elementarnej grzeczności liczę. Do reszty wypowiedzi diuka odnosić się już nie będę.

JKM Andrzej Fryderyk napisał(a):Gdy myślimy o Teutonii, Teutończykach, myślimy jak o narodzie. Mamy swoje zdanie, przywiązanie do własnej ziemi, własnych tradycji i obyczajów. My nie pragniemy wolności – my ją posiadamy. Jesteśmy wolnym narodem zjednoczonym w Księstwie Sarmacji, choć prawo i nasi wrogowie tego nie rozumieją i nie respektują. Niezwykle przykre było czytać odpowiedź Księcia Sarmacji, który metaforą o wyrobach cukierniczych, zdaje się lekceważyć wagę dyskusji jaką podejmujemy. Książę Sarmacji wystartował w elekcji z hasłem zmiany ustroju, teraz jakby lekceważąc swe słowa. Mam jednak nadzieję, iż jest to li tylko mylne wrażenie.

Nie lekceważę, i tak, to mylne wrażenie, chociaż możliwe, że wymowa mojej wiadomości do takiego wrażenia doprowadziła. Użyta metafora miała na celu zaakcentowanie faktu, iż należy zdecydować się na jedną drogę. W pewnym momencie droga ta dochodzi do rozwidlenia, a z uporem starając się dalej jechać środkiem zwyczajnie skończymy na drzewie, które u rozwidlenia tego stoi. Oczywiście obraną drogę możemy poprawiać, podnosić jej parametry itd., to naturalny proces. Ta dendrologiczna i drogowa metafora również nie ma na celu niczego złego.

To ukochanie ziemi, tradycji i obyczajów, umiłowanie wolności jest dla mnie czymś co doskonale rozumiem, i co gorąco wspieram. Nie raz to podkreślałem. Szanuję Was i Waszą wolność. Kiedy jednak WKM pisze, że sarmackie prawo nie rozumie i jej nie respektuje to robi mi się trochę smutno. Bo chciałbym wiedzieć w jaki sposób tego nie czyni. Jestem również przekonany, że Teutonia nie ma wrogów w Księstwie. Nie każda osoba, która ma odmienny punkt widzenia jest wrogiem, nie każda osoba, która wpływała na losy Królestwa inaczej niż byście chcieli jest jego wrogiem. Jestem o tym głęboko, choć może naiwnie, przekonany.

JKM Andrzej Fryderyk napisał(a):Królestwo Baridasu już wkróte wejdzie na nowy poziom wspólnoty z Księstwem Sarmacji, zyskując większy niż ktokolwiek wachlarz praw i możliwości. Teutonia, mimo znacznie silniej zarysowanej tożsamości narodowej, trwa na poziomie prowincji.

Wasza Królewska Mość. Statusy i Kraju Koronnego i sarmackich prowincji są sobie równe, i takimi pozostaną. Zmiany, które zachodzą w Baridasie prowadzą w głównej mierze do tego, że zmieni się wewnętrzny ustrój tego kraju. Nie zmienią się jego prawa i sposób, w jakim funkcjonuje w Rzeczpospolitej. Zmiana ustroju wewnętrznego na bardziej demokratyczny to nie zmiana, o której mówicie. W tym kontekście to Baridas równać będzie do Teutonii, nie zaś odwrotnie. Jedyną różnicą jest to, że Baridas, jako Kraj Korony formalnie związany z Sarmacją unią, ma prawo występować na mapach wirtualnego świata (i rankingach) jako osobny byt (inny kolor) niż sarmackie prowincje. Wspólna dyplomacja, wspólny Sejm, wspólny rząd, wspólna głowa państwa, wspólne forum pozostają. Zmieni się sposób wyboru namiestnika, pojawi się więcej demokracji, zmniejszy się, czy wręcz zniknie, monarchistyczny duch. Jakie nowe prawa i możliwości, których nie posiada Teutonia, zyska Baridas?

JKM Andrzej Fryderyk napisał(a):Stwórzmy unię zjednoczonych narodów. Uznajmy Księstwo Sarmacji, Królestwo Baridasu i Królestwo Teutonii za podmioty równorzędne w Unii Zjednoczonych Narodów Sarmackich. Współdzielmy miejsca publiczne. Współdzielmy politykę zagraniczną. Wydzielmy uniwersalne prawa nowej wspólnoty i ustalmy je jako nadrzędne dla naszej wspólnoty. Ustalmy prawa porządkowe dla wspólnego miejsca publicznego. Wybierajmy prezydenta naszej wspólnoty, który będzie reprezentantem naszej Unii. Utwórzmy Sejm wspólnoty, który uniwersalne prawa tworzyć będzie. Utwórzmy Sąd Centralny, który sprawy krajów wspólnoty przyjmować będzie. I w końcu – wagę Unii mocą konstytucyjną potwierdźmy, a warunki jej rozwiązania niech zdecydowanie określone będą.

To o czym WKM pisze to postulaty, które są mi bliskie. We mnie wola zmian jest. Wola stworzenia Rzeczpospolitej równych sobie podmiotów. Wola zmian, które zadowolą Narody, które Rzeczpospolitą budują. Jednak to nie oznacza, że jest to łatwe. W zupełnie innym miejscu i wątku proponowałem określenie, z braku lepszego słowa, federalnych uprawnień Rzeczpospolitej i zastrzeżonych dla niej praw i dziedzin. Resztę proponowałem, zgodnie z zasadą pomocniczości, oddać w ręce podmiotów Rzeczpospolitą budujących. W tym sądownictwo na poziomie podstawowym. Odzew był niemalże żaden, a ogólnie można streścić go w słowach braku poparcia dla tych zmian. Odnoszę niekiedy wrażenie, że zbyt wielką wagę przywiązujemy do słów/nazw (tu federacja/federalizacja) czy nawet osób, które propozycje dane składają, zamiast skupiać się na meritum postulatów.

Mając zaś na uwadze zakres proponowanych przez Waszą Królewską Mość zmian - jak je sobie WKM wyobraża? Jakie mechanizmy zabezpieczające Rzeczpospolitą przed rozpadem? W jaki sposób chce WKM przekonać innych mieszkańców do tej wizji, jak przeprowadzić niezbędne zmiany przez Sejm? Bo ogólne poparcie Księcia WKM ma, co jednak dalej? Jak owa Unia ma być zbudowana? Jakie kompetencje poszczególnych organów? Jakie mechanizmy wyborcze? Jaki ustrój Rzeczpospolitej - mówicie bowiem o prezydencie, czyli zakończenie monarchii, wprowadzenie faktycznie republiki? Wielu jest temu przeciwnych, mimo, że jednocześnie ograniczenie roli Tronu popiera. Znów - przywiązanie do nazwy. Pytania można mnożyć. Jestem otwarty na dyskusję o nich. Tylko, że ta dyskusja, jako, że dotyczy całego państwa, nie powinna odbywać się w jednym z samorządów. Zachęcam przeto WKM do wyjścia ze swym pomysłem szerzej. Moje poparcie i wsparcie macie. To ta prosta część. Teraz ta karkołomna.
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, etc. etc.

Skontaktuj się z Księciem Sarmacji
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Książę Sarmacji
Trybunał Koronny
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Naczelna Izba Architektury
Kościół Diuczej Wiary
Konsulat Sclavinii
Dobry Obywatel
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez Vladimir 9 maja 2018, o 04:40

RCA napisał(a):
Vladimir napisał(a):Po pierwsze mierzi (przynajmniej mnie, ale sądzę, że znajdą się i inni) używanie przez Roberta von Thorna tytułu suwerena Teutonii.

Jeśli już odnosi się JO do mojej osoby, to nie per Robert von Thorn, bo imienia tego nie używam od paru miesięcy. Należy się do mnie zwracać JKM (WKM) Robert Fryderyk. O tyle proszę i na tyle zrozumienia podstaw szacunku i elementarnej grzeczności liczę. Do reszty wypowiedzi diuka odnosić się już nie będę.


Zapewniam Waszą Książęcą Mość o mojej czołobitności i najgłębszej (tak głębokiej, że sięgającej najmroczniejszego dna duszy) estymie. Zawsze powtarzam, że takiego Księcia Sarmacja jeszcze nie mała i już mieć nie będzie. Trzeba jednak przyznać, że na tron wybrany został Robert von Thorn, dopiero później Wasza Książęca Mość przeistoczył się w Roberta Fryderyka i o to chodziło w powyższych słowach. Nie rozumiem, dlaczego Wasza Książęca Mość nie chce się odnieść do reszty moich słów (bo i powody nie zostały nazwane).
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán
rex sepulcrorum,
palatyn Lichtensteinu,
baronet Królestwa Nowej Teutonii,
diuk Abvienolheimu i wicehrabia Tselebormu
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez anglov 15 maja 2018, o 21:02

Wasza Książęca Mość,
Drodzy Teutończycy,

przyznam, że nie wypowiadałem się przez pewien czas, w nadziei, że w rozmowę włączą się Teutończycy. Jak widać – przeliczyłem się. Wobec tego pozostaje mi odpowiedzieć Waszej Książęcej Mości i obiecać większą responsywność w przyszłości.

To ukochanie ziemi, tradycji i obyczajów, umiłowanie wolności jest dla mnie czymś co doskonale rozumiem, i co gorąco wspieram. Nie raz to podkreślałem. Szanuję Was i Waszą wolność. Kiedy jednak WKM pisze, że sarmackie prawo nie rozumie i jej nie respektuje to robi mi się trochę smutno. Bo chciałbym wiedzieć w jaki sposób tego nie czyni. Jestem również przekonany, że Teutonia nie ma wrogów w Księstwie. Nie każda osoba, która ma odmienny punkt widzenia jest wrogiem, nie każda osoba, która wpływała na losy Królestwa inaczej niż byście chcieli jest jego wrogiem. Jestem o tym głęboko, choć może naiwnie, przekonany.


Tutaj wychodzi nieznajomość teutońskiego punktu. Każde teutońskie dziecko wie że Teutonia jest otoczona przez wrogów, pragnących opluć nasze tradycje, pognębić naszych bohaterów, zhańbić nasze elity. Działo się to wielokrotnie w przeszłości. Słowa Waszej Książęcej Mości nie zmienią niezaprzeczalnych faktów. My, jako naród przez wiele lat uciskany, sarmatyzowany, zmuszany do czczenia naszych oprawców, nie akceptujemy fałszywych przyjaciół, chcących dla nas „dobrze”. Uczestnicząc w tej dyskusji z Waszą Książęcą Mością, mówimy szczerze i oczekujemy szczerości. Rozpoczęliście temat niełatwy, lecz wierzę, iż jest możliwość do wysnucia konkretnych wniosków i doprowadzenia do działań korzystnych dla każdej ze stron.

Wasza Królewska Mość. Statusy i Kraju Koronnego i sarmackich prowincji są sobie równe, i takimi pozostaną. Zmiany, które zachodzą w Baridasie prowadzą w głównej mierze do tego, że zmieni się wewnętrzny ustrój tego kraju. Nie zmienią się jego prawa i sposób, w jakim funkcjonuje w Rzeczpospolitej. Zmiana ustroju wewnętrznego na bardziej demokratyczny to nie zmiana, o której mówicie. W tym kontekście to Baridas równać będzie do Teutonii, nie zaś odwrotnie. Jedyną różnicą jest to, że Baridas, jako Kraj Korony formalnie związany z Sarmacją unią, ma prawo występować na mapach wirtualnego świata (i rankingach) jako osobny byt (inny kolor) niż sarmackie prowincje. Wspólna dyplomacja, wspólny Sejm, wspólny rząd, wspólna głowa państwa, wspólne forum pozostają. Zmieni się sposób wyboru namiestnika, pojawi się więcej demokracji, zmniejszy się, czy wręcz zniknie, monarchistyczny duch. Jakie nowe prawa i możliwości, których nie posiada Teutonia, zyska Baridas?


Choć jest to bliskie prawde, nie jest to prawdą w zupełności Wasza Książęca Mość. Podstawowa różnica, jaka odróżnia Królestwo Baridasu od innych samorządów, są warunki na jakich opiera się zakres praw i obowiązków Królestwa Baridasu. Jest to traktat, który w dowolnej chwili, zgodnie z prawem, będzie mógł zostać wypowiedziany przez przedstawiciela Baridasu. Dotychczas gwarantem traktatu była osoba Księcia Sarmacji jako Króla Baridasu. Zgodnie z zapowiedzią – zaniknie to.

Pomijając jednak tę kwestię, słusznie Wasza Książęca Mość zauważył, że Baridas posiada identyfikację narodową na mapach mikroświata – potwierdzana zresztą w przeszłości przez sarmackiego przedstawiciela. To nie jest bez znaczenia, w kontekście obecnej modyfikacji stosunków wewnętrznych. Wszak Baridas, uzyskując dodatkowe prawa wewnętrzne, nie traci tego dodatkowego, tak bardzo pożądanego przez dumny teutoński naród.

To o czym WKM pisze to postulaty, które są mi bliskie. We mnie wola zmian jest. Wola stworzenia Rzeczpospolitej równych sobie podmiotów. Wola zmian, które zadowolą Narody, które Rzeczpospolitą budują. Jednak to nie oznacza, że jest to łatwe. W zupełnie innym miejscu i wątku proponowałem określenie, z braku lepszego słowa, federalnych uprawnień Rzeczpospolitej i zastrzeżonych dla niej praw i dziedzin. Resztę proponowałem, zgodnie z zasadą pomocniczości, oddać w ręce podmiotów Rzeczpospolitą budujących. W tym sądownictwo na poziomie podstawowym. Odzew był niemalże żaden, a ogólnie można streścić go w słowach braku poparcia dla tych zmian. Odnoszę niekiedy wrażenie, że zbyt wielką wagę przywiązujemy do słów/nazw (tu federacja/federalizacja) czy nawet osób, które propozycje dane składają, zamiast skupiać się na meritum postulatów.


Teutonia nie oczekuje federacji. Ustrój quasi-federacyjny mamy już obecnie, który cały czas ewoluuje i kieruje się właśnie w stronę samorządów. Moim zdaniem powinniśmy dążyć do konfederacji z istnieniem urzędów wspólnych. Choć kwestia lokalnego sądownictwa przewija się wśród prominentnych Teutończyków, ja się do tej idei odnoszę dość ostrożnie. W mojej ocenie zmiany organizacji instytucji jest w obecnym stanie rzeczy dość mało znacząca. Dużo większe znaczenie mają kwestie przedefiniowania prawnego ustroju Sarmacji w sposób przystający do tego, czym przez ewolucję staliśmy się. Wprowadzić mechanizmy, które to usprawnią i pogłębią naszą narrację.

Nie zgadzam się natomiast że większa uwaga jest wobec słów i osób. W mojej ocenie słowa faktycznie oddają kierunek planowanych działań. Odpowiedni dobór słowa, lepiej pozwala określić cel, jaki chcemy osiągnac działaniami. W mojej ocenie, celem Waszej Książęcej Mości jest przeniesienia środka ciężkości państwa jeszcze bardziej w stronę samorządów. Moim zaś zdaniem, podstawowym celem, jaki należy osiągnąć, jest przedefiniowanie sposobu myślenia o państwie sarmackim, w taki sposób, by obecna rola samorządów była w nim jasna i spójna.

Mając zaś na uwadze zakres proponowanych przez Waszą Królewską Mość zmian - jak je sobie WKM wyobraża? Jakie mechanizmy zabezpieczające Rzeczpospolitą przed rozpadem?


Pozwolę zacytować sobie na początku moje własne słowa:

Podczas mojego 4-letniego uczestnictwa w życiu Królestwa Teutonii, debata w kontekście odłączenia odbyła się przynajmniej czterokrotnie. Lecz nawet mimo chwil niezadowolenia, nasz status się nie zmienił, a to świadczy o znaczeniu wspólnoty między naszymi narodami.


Myślę, że powinniśmy zdać sobie z tego spawę i przestać w Teutończykach widzieć tych, co pragną secesji, jak to wielokrotnie byłem świadkiem. Najlepszym sposobem zabezpieczenia trwałości Unii jest posiadanie z niej wspólnych korzyści. Wśród Sarmatów i Baridajczyków jest kilka osób, które mają nadprzyrodzone umiejętności niszczenia związków państwowych – myślę że ich doświadczenie będzie nieodzowne.

Zabezpieczenia przed działaniami raptownymi mogą być zapisane w samym traktacie. Zerwanie traktatu, za zgodą w referendum ogólnokrajowym. Wykluczenie członka traktatu, wyłącznie za zgodą wszystkich pozostałych państw. Możliwości jest naprawdę wiele.

W jaki sposób chce WKM przekonać innych mieszkańców do tej wizji, jak przeprowadzić niezbędne zmiany przez Sejm? Bo ogólne poparcie Księcia WKM ma, co jednak dalej?


Jak już wielokrotnie mówiłem – nie jestem przekonany czy jest to właściwy czas na zmiany. Być może powinniśmy zmierzać do tego celu, przez stopniowe wprowadzenia mechanizmów, które faktycznie będą wprowadzać zmiany, które pomogą nam w takiej decyzji w przyszłości. Jak chociażby proponowane wydzielenie praw podstawowych, uniwersalnych, od regulaminu wspólnego miejsca publicznego i nadania większych możliwości w miejscach publicznych samorządów.

Jak owa Unia ma być zbudowana?


Solidnie.

Jakie kompetencje poszczególnych organów?


W mojej ocenie – wiele zmieniać nie trzeba. Rolę obecnego Księcia przejęłaby osoba, zajmująca się całą Unią. Sejm zajmowałby się prawodawstwem typowo ogólnym. Być może będzie konieczny powrót do Senatu, który miałby być drugą instancją, złożoną z osób reprezentujących interesy każdego z członków Unii? Rola Kanclerza pozostałaby zbliżona do tego, co jest robione teraz.

Jakie mechanizmy wyborcze?


To już temat typowo szczegółowy, acz ważny, wymagający szerszej dyskusji. Osobiście stawiałbym na prezydencję każdego z członków Unii wybieranego w wyborach powszechnych, Sejm z wyborów powszechnych, Kanclerz wybierany przez Sejm, Senat delegowany przez członków Unii bądź prezesów organów centralnych.

Jaki ustrój Rzeczpospolitej - mówicie bowiem o prezydencie, czyli zakończenie monarchii, wprowadzenie faktycznie republiki? Wielu jest temu przeciwnych, mimo, że jednocześnie ograniczenie roli Tronu popiera.


Wszystkie planowane podmioty Unii są monarchiami. Sarmacja monarchią parlamentarną, Teutonia – monarchią konstytucyjną, zaś Baridas – monarchią absolutną. Nie można więc tu mówić o zakończeniu monarchii, lecz raczej o przedstawicielstwo podmiotów uczestniczących w Unii. Nic nie stoi jednak na przeszkodzie, by owy przedstawiciel, oprocz przewodnictwa Unii był na przykład Księciem Sarmacji.

Znów - przywiązanie do nazwy. Pytania można mnożyć. Jestem otwarty na dyskusję o nich. Tylko, że ta dyskusja, jako, że dotyczy całego państwa, nie powinna odbywać się w jednym z samorządów. Zachęcam przeto WKM do wyjścia ze swym pomysłem szerzej. Moje poparcie i wsparcie macie. To ta prosta część. Teraz ta karkołomna.


Przywiązanie do nazwy uważam za – co może wydawać się absurdalne – jeden z największych problemów planowanych zmian. Myślę że będzie konieczna dobra wola i wiele ustępstw.

Ja osobiście uważam, że rozpoczęcie tej debaty na poziomie węższym ma wiele zalet. Poznajmy opinie, cele i możliwości. Tutaj bardzo korzystna byłaby także opinia Teutończyków. Gdy wyklaruje się pewna wizja – być może warto skonfrontować ją z innymi.
Andrzej Fryderyk
Król-senior Teutonii
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Dobry Obywatel
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez RCA 22 maja 2018, o 14:21

Wasza Królewska Mość,
Drodzy Mieszkańcy Teutonii i Teutończycy,

proszę mi wybaczyć, iż na moją odpowiedź musieliście oczekiwać. Rad jestem, iż głos, tak istotny, zabrał ponownie WKM, lecz muszę to podkreślić... ubolewam, że reszta Teutończyków wydaje się być niezainteresowaną tym tematem. Chciałbym się mylić, jednakże... widać po tej rozmowie, że toczymy ją, w zasadzie, już teraz tylko we dwóch.

anglov napisał(a):Uczestnicząc w tej dyskusji z Waszą Książęcą Mością, mówimy szczerze i oczekujemy szczerości. Rozpoczęliście temat niełatwy, lecz wierzę, iż jest możliwość do wysnucia konkretnych wniosków i doprowadzenia do działań korzystnych dla każdej ze stron.

Ja staram się być z Wami szczery. Brutalna szczerość jednak wymagałaby wskazania, że nie wszyscy w Sarmacji są zwolennikami umacniania się samorządów, umacniania się Teutonii w szczególności. To, w pewien sposób naturalne. A mimo to rozmawiamy, bo ja jestem takich rozmów i zmian zwolennikiem. I również podzielam nadzieję, że efekty będą zadowalające. Gdybym myślał inaczej zaprzestałbym tej rozmowy.

anglov napisał(a):Choć jest to bliskie prawde, nie jest to prawdą w zupełności Wasza Książęca Mość. Podstawowa różnica, jaka odróżnia Królestwo Baridasu od innych samorządów, są warunki na jakich opiera się zakres praw i obowiązków Królestwa Baridasu. Jest to traktat, który w dowolnej chwili, zgodnie z prawem, będzie mógł zostać wypowiedziany przez przedstawiciela Baridasu. Dotychczas gwarantem traktatu była osoba Księcia Sarmacji jako Króla Baridasu. Zgodnie z zapowiedzią – zaniknie to.

Sytuacja w Królestwie Baridasu jest daleka od unormowania, mimo, że bardzo bym chciał by było inaczej. Unikałbym jednoznacznych porównań do tego kraju. Z wielu powodów. Natomiast skupmy się, proszę, na tym czego Teutonia oczekuje, wprost. Bez owijania w bawełnę, bez pięknych słówek, bez odnoszenia się do Baridasu, i innych samorządów. Postawcie kawę na ławę. Rozmawiajmy o tym co powiecie, nie o tym co kto się domyśla.

anglov napisał(a):Pomijając jednak tę kwestię, słusznie Wasza Książęca Mość zauważył, że Baridas posiada identyfikację narodową na mapach mikroświata – potwierdzana zresztą w przeszłości przez sarmackiego przedstawiciela. To nie jest bez znaczenia, w kontekście obecnej modyfikacji stosunków wewnętrznych. Wszak Baridas, uzyskując dodatkowe prawa wewnętrzne, nie traci tego dodatkowego, tak bardzo pożądanego przez dumny teutoński naród.

Identyfikacja na mapach v-świata wynika w dużej mierze z faktu, iż Baridas jest jednak krajem. Teutonia jest częścią Sarmacji. Gdybym miał zastosować porównanie, to tak jakby woj. pomorskie zechciało byś w sposób diametralnie innych od reszty Kraju identyfikowane na mapach Europy. Jest wiele map, na których Teutonia (i Loardia Teutońska) się pojawia, opisana nazwą jak należy, tyle, że mająca kolor właściwy dla kraju, w skład którego wchodzi. Doskonale sobie WKM zdaje sprawę z tego, że zależy to od kartografa tworzącego mapy, nie od tego jakie jest moje, czy choćby Wasze, zdanie. Jeśli to by miało zależeć od nas, to jest tylko jedna droga. Ale ta droga nie jest brana przez nikogo na poważnie pod uwagę. Jest zatem też druga - stworzyć i promować własne mapy, na których dbamy o poprawną identyfikację podmiotów rzeczpospolitej.

anglov napisał(a):Teutonia nie oczekuje federacji. Ustrój quasi-federacyjny mamy już obecnie, który cały czas ewoluuje i kieruje się właśnie w stronę samorządów. Moim zdaniem powinniśmy dążyć do konfederacji z istnieniem urzędów wspólnych. Choć kwestia lokalnego sądownictwa przewija się wśród prominentnych Teutończyków, ja się do tej idei odnoszę dość ostrożnie. W mojej ocenie zmiany organizacji instytucji jest w obecnym stanie rzeczy dość mało znacząca. Dużo większe znaczenie mają kwestie przedefiniowania prawnego ustroju Sarmacji w sposób przystający do tego, czym przez ewolucję staliśmy się. Wprowadzić mechanizmy, które to usprawnią i pogłębią naszą narrację.

Konfederacja - z natury rzeczy mam opór. Jest to rozwiązanie dalece poluzowujące historyczne więzy łączące i budujące Rzeczpospolitą. Jeśli mielibyśmy stworzyć związek suwerennych państw, które wiązałyby się wspólną umową międzynarodową celem prowadzenia polityki zagranicznej... to oznaczałoby to: osobne fora, osobne władze, osobne obywatelstwa, itd. Konfederacja to rozwiązanie dalece odbiegające od federalnego charakteru, jaki dziś mamy, i chcemy rozwijać.

anglov napisał(a):Nie zgadzam się natomiast że większa uwaga jest wobec słów i osób. W mojej ocenie słowa faktycznie oddają kierunek planowanych działań. Odpowiedni dobór słowa, lepiej pozwala określić cel, jaki chcemy osiągnąć działaniami. W mojej ocenie, celem Waszej Książęcej Mości jest przeniesienia środka ciężkości państwa jeszcze bardziej w stronę samorządów. Moim zaś zdaniem, podstawowym celem, jaki należy osiągnąć, jest przedefiniowanie sposobu myślenia o państwie sarmackim, w taki sposób, by obecna rola samorządów była w nim jasna i spójna.

Oba cele się nie wykluczają i możemy je realizować z powodzeniem. Od dawna jestem orędownikiem napisania sarmackiej konstytucji na nowo - a w ogniu jej tworzenia napisania i opisania stosunków wewnętrznych na nowo, bez narzutu lat poprawek. Czy to jest dziś możliwe? Średnio, kiedy każdy projekt wychodzący z Pałacu ma odium, które go skreśla, tylko dlatego, że został przedłożony przeze mnie.

anglov napisał(a):Myślę, że powinniśmy zdać sobie z tego spawę i przestać w Teutończykach widzieć tych, co pragną secesji, jak to wielokrotnie byłem świadkiem. Najlepszym sposobem zabezpieczenia trwałości Unii jest posiadanie z niej wspólnych korzyści. Wśród Sarmatów i Baridajczyków jest kilka osób, które mają nadprzyrodzone umiejętności niszczenia związków państwowych – myślę że ich doświadczenie będzie nieodzowne. Zabezpieczenia przed działaniami raptownymi mogą być zapisane w samym traktacie. Zerwanie traktatu, za zgodą w referendum ogólnokrajowym. Wykluczenie członka traktatu, wyłącznie za zgodą wszystkich pozostałych państw. Możliwości jest naprawdę wiele.

Jest. Ale by stały się one ciałem, nie tylko ideą, trzeba działań. Tych działań dziś nie widać, a wszelkie próby czynione z mojej strony spotykają się z oporem, czy wręcz niewybrednymi próbami obrażania mnie i moich działań. Nie tędy droga. Nie mówię tu o Teutonii, doceniam chłodny ton i rzeczowość bijącą z naszej rozmowy.

anglov napisał(a):Jak już wielokrotnie mówiłem – nie jestem przekonany czy jest to właściwy czas na zmiany. Być może powinniśmy zmierzać do tego celu, przez stopniowe wprowadzenia mechanizmów, które faktycznie będą wprowadzać zmiany, które pomogą nam w takiej decyzji w przyszłości. Jak chociażby proponowane wydzielenie praw podstawowych, uniwersalnych, od regulaminu wspólnego miejsca publicznego i nadania większych możliwości w miejscach publicznych samorządów.

Jakie to np. większe możliwości by mogły być. Każdy to rozumie inaczej. Dlatego wracam do swojego apelu z wcześniejszych zdań - mówmy o konkretach. Takie i takie pomysły, takie i takie sposoby, takie i takie modyfikacje.

anglov napisał(a):Ja osobiście uważam, że rozpoczęcie tej debaty na poziomie węższym ma wiele zalet. Poznajmy opinie, cele i możliwości. Tutaj bardzo korzystna byłaby także opinia Teutończyków. Gdy wyklaruje się pewna wizja – być może warto skonfrontować ją z innymi.

Tak, po przemyśleniu - to dobry kierunek. Sęk w tym, że np. są w innych miejscach opory przed zmianą. I co wówczas? Porozmawiamy, dojdziemy do consensusu, pójdziemy dalej i ... ściana?
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, etc. etc.

Skontaktuj się z Księciem Sarmacji
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Książę Sarmacji
Trybunał Koronny
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Naczelna Izba Architektury
Kościół Diuczej Wiary
Konsulat Sclavinii
Dobry Obywatel
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez anglov 5 cze 2018, o 20:20

Okres rocznicowo-letni nie wpłynął dobrze na mój udział w rozmowie… Tak jak i JKM, mnie również smuci, że pozostałych Teutończyków również.

RCA napisał(a):Identyfikacja na mapach v-świata wynika w dużej mierze z faktu, iż Baridas jest jednak krajem. Teutonia jest częścią Sarmacji. Gdybym miał zastosować porównanie, to tak jakby woj. pomorskie zechciało byś w sposób diametralnie innych od reszty Kraju identyfikowane na mapach Europy. Jest wiele map, na których Teutonia (i Loardia Teutońska) się pojawia, opisana nazwą jak należy, tyle, że mająca kolor właściwy dla kraju, w skład którego wchodzi. Doskonale sobie WKM zdaje sprawę z tego, że zależy to od kartografa tworzącego mapy, nie od tego jakie jest moje, czy choćby Wasze, zdanie. Jeśli to by miało zależeć od nas, to jest tylko jedna droga. Ale ta droga nie jest brana przez nikogo na poważnie pod uwagę. Jest zatem też druga - stworzyć i promować własne mapy, na których dbamy o poprawną identyfikację podmiotów rzeczpospolitej.


Teutonia jest przede wszystkim wolnym narodem, zjednoczonym w Księstwie Sarmacji. To, że obecnie jest tak, jak WKM mówi, wynika li tylko z faktu iż stosunek podrzędny jest zapisany w prawie, nie odzwierciedla on jednak relacji faktycznej uznawanej wewnątrz Teutonii. To do czego dążymy, to właśnie to uznanie.

RCA napisał(a):Konfederacja - z natury rzeczy mam opór. Jest to rozwiązanie dalece poluzowujące historyczne więzy łączące i budujące Rzeczpospolitą. Jeśli mielibyśmy stworzyć związek suwerennych państw, które wiązałyby się wspólną umową międzynarodową celem prowadzenia polityki zagranicznej... to oznaczałoby to: osobne fora, osobne władze, osobne obywatelstwa, itd. Konfederacja to rozwiązanie dalece odbiegające od federalnego charakteru, jaki dziś mamy, i chcemy rozwijać.


Nie zgadzam się. Historycznie zarówno Teutonia, jak i Loardia, czy wspominany wcześniej Baridas były w pełni niezależnymi państwami. Historycznie, od pełnej zależności prowincji od Księcia, mamy w Sarmacji szeroką autonomię. Krokiem dalej – jak najbardziej konsekwentnym historycznie, jest nadanie faktycznej autonomii.

Mylnym jest uważanie, że oznacza to odrębność systemową, odrębność forum itp. – to wszystko jesteśmy w stanie zachować. Jeśli zaś chodzi o osobne wladze i obywatelstwo… To już praktycznie mamy. Jedyną przeszkodą jest konieczność posiadania obywatelstwa Księstwa Sarmacji w celu możliwości pełnienia funkcji publicznej w samorządach. Władze zaś są suwerennie wybierane przez samorząd, co też jest zapewnione Konstytucją Księstwa Sarmacji.

Konfederacja nie jest rozwiązaniem odbiegającym daleko od tego co mamy dziś. Jest naturalną drogą, którą powinniśmy podążać.

RCA napisał(a):Oba cele się nie wykluczają i możemy je realizować z powodzeniem. Od dawna jestem orędownikiem napisania sarmackiej konstytucji na nowo - a w ogniu jej tworzenia napisania i opisania stosunków wewnętrznych na nowo, bez narzutu lat poprawek. Czy to jest dziś możliwe? Średnio, kiedy każdy projekt wychodzący z Pałacu ma odium, które go skreśla, tylko dlatego, że został przedłożony przeze mnie.


Takie tezy padały od Waszej Książęcej Mości jeszcze przed wstąpieniem na tron. Tak jak i wtedy, tak i teraz chcę powiedzieć to wprost – nie wierzę, że tak jest w istocie. Tak czy siak oferuję swą pomoc, w takim przedsięwzięciu.

RCA napisał(a):Jest. Ale by stały się one ciałem, nie tylko ideą, trzeba działań. Tych działań dziś nie widać, a wszelkie próby czynione z mojej strony spotykają się z oporem, czy wręcz niewybrednymi próbami obrażania mnie i moich działań. Nie tędy droga. Nie mówię tu o Teutonii, doceniam chłodny ton i rzeczowość bijącą z naszej rozmowy.


Być może w tym momencie pozwolę sobie na chwilę rozżalenia, ale… Tak jak i mówiłem kiedyś, wciąż tak uważam, że Sarmacja nie jest gotowa na zmiany. Chciałbym wierzyć, że przewodząc społecznością Teutonii będę w stanie ją na to przygotować… Lecz wraz z upływem czasu i natłokiem spraw, jakie mnie otaczają, patrzę na własne plany coraz mniej optymistycznie.

RCA napisał(a):Jakie to np. większe możliwości by mogły być. Każdy to rozumie inaczej. Dlatego wracam do swojego apelu z wcześniejszych zdań - mówmy o konkretach. Takie i takie pomysły, takie i takie sposoby, takie i takie modyfikacje.


Ogółem uważam, że prawo karne powinno być w Sarmacji minimalne, zabraniające wyłącznie poważnych wykroczeń. Rzeczy szczegółowe powinny być natomiast regulowane regulaminami miejsc publicznych. Inne reguły odnoszą się do forum, inne do czatów itp. Złamanie tych regulaminów – przy zgłoszeniu tego przez administratora miejsca publicznego – mogłoby skutkować ukaraniem.

To mogłoby pomóc tez w kwestiach innego rodzaju. Na przykład w określeniu, czy Sarmacja jest zawartością przyjazną rodzinie i określenia miejsc która są zobligowane do bycia takimi, bądź całkowicie porzucenie tej koncepcji. Konstrukcja prawa Księstwa Sarmacji (w szczególności art. 43 ust. 1 p. 2-5 oraz 9, a także art. 44 ust. 1 p. 2 KS) sugerują że wszelkie miejsca publiczne KS takimi są. Jak jest – wiedzą chyba wszyscy.

RCA napisał(a):Tak, po przemyśleniu - to dobry kierunek. Sęk w tym, że np. są w innych miejscach opory przed zmianą. I co wówczas? Porozmawiamy, dojdziemy do consensusu, pójdziemy dalej i ... ściana?


Będę to powtarzać – nawet jeśli spotkamy się ze ścianą po rozmowach, będziemy mieć argumenty. I jak nawet część pomysłów odbije się od niemożliwością, wyciągnie się choć drobną cząstkę, którą uda się zaaplikować. Czy ja oferując całkowitą zmianę stosunków wewnętrznych, liczę że zostanie temu przyklapnięte w całości? Nie – wierzę jednak, że wychodząc od celu, jesteśmy w stanie wprowadzić choć część zmian, które przyniosą pożytek wszystkim.
Andrzej Fryderyk
Król-senior Teutonii
Obrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Dobry Obywatel
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez RCA 10 cze 2018, o 15:02

Wasza Królewska Mość, Szanowni Państwo,

anglov napisał(a):Okres rocznicowo-letni nie wpłynął dobrze na mój udział w rozmowie… 

I ja nie jestem w tej dyskusji nader aktywny, ale myślę, że taki styl prowadzenia rozmowy też ma swoje zalety — tu konkretnie większy spokój i bardziej wyważone stanowiska. Jak mi się zdaje. Kolejny raz zaś przepraszając, że moja odpowiedź pojawia się tak późno, proszę o nieporzucanie tej rozmowy i jeśli mogę, tu kieruję się do przyglądających się Teutończyków i Sarmatów, o włączenie się do rozmowy niezależnie od zabierania lub nie przeze mnie głosu. Zawsze, koniec końców, udzielę odpowiedzi.

anglov napisał(a):Teutonia jest przede wszystkim wolnym narodem, zjednoczonym w Księstwie Sarmacji. To, że obecnie jest tak, jak WKM mówi, wynika li tylko z faktu iż stosunek podrzędny jest zapisany w prawie, nie odzwierciedla on jednak relacji faktycznej uznawanej wewnątrz Teutonii. To do czego dążymy, to właśnie to uznanie.

To uznanie oznaczać jednak musi formalną separację od Księstwa Sarmacji i ewolucję do samoistnego kraju, i następnie związanie się z Księstwem taką czy inną unią. Czy też dostrzega Wasza Królewska Mość inną drogę? Wydaje mi się, jestem o tym nawet przekonany, że nikt dziś nie neguje zarówno istnienia Narodu Teutońskiego, jak i tego, że stanowicie samodzielną i samorządną grupę ludzi, zjednoczonych w ramach Rzeczpospolitej. Zapytam zatem wprost — jakich swobód Wam dziś brakuje?

anglov napisał(a):Nie zgadzam się. Historycznie zarówno Teutonia, jak i Loardia, czy wspominany wcześniej Baridas były w pełni niezależnymi państwami. Historycznie, od pełnej zależności prowincji od Księcia, mamy w Sarmacji szeroką autonomię. Krokiem dalej – jak najbardziej konsekwentnym historycznie, jest nadanie faktycznej autonomii.

Zatem proszę określić czym ta autonomia ma być. Jakie kompetencje Teutonia chce zyskać, jakie uprawnienia winny w ramach rozpoznawanej przez autonomii posiadać teutońskie władze. Niech to będzie choćby w punktach, co byśmy mieli konkretną wish listę. Z dalszej części wypowiedzi WKM wynika, iż "jedyną przeszkodą jest konieczność posiadania obywatelstwa Księstwa Sarmacji w celu możliwości pełnienia funkcji publicznej w samorządach". W tym kontekście zatem muszę powiedzieć, co może zabrzmi brutalnie — weźcie się w garść, zbudujcie ugrupowanie, które wygra wybory do Sejmu, zdobądźcie większość w Sejmie i uchwalcie stosowne poprawki. To jest tak proste, ale tak, zarazem tak trudne. Kwestia bowiem, o której WKM mówi, jest kwestią uregulowaną w przepisach prawa. Zmiana rzeczonego art. 3 ust. 3 Konstytucji nie powinna być trudna. Jeśli jednak nie droga Sejmowa to... obywatelski projekt ustawy konstytucyjnej? Przecież wystarczy zebranie 15-16 podpisów, ustawa pójdzie do Sejmu, i w najgorszym wypadku wejdzie w życie po referendum. Jeśli autentycznie to jedyna kwestia Was nurtująca to w czym problem? Chcę Was gorąco zachęcić do tej drogi. Tak, wymaga ona przekonania innych i lobbowania za zmianą. Tak, wymaga ona wysiłku. Ale przecież to nie są przeszkody, których nie można przeskoczyć.

anglov napisał(a):Takie tezy padały od Waszej Książęcej Mości jeszcze przed wstąpieniem na tron. Tak jak i wtedy, tak i teraz chcę powiedzieć to wprost – nie wierzę, że tak jest w istocie. Tak czy siak oferuję swą pomoc, w takim przedsięwzięciu.

Dziękuję. Jest to ważna deklaracja.

anglov napisał(a):Być może w tym momencie pozwolę sobie na chwilę rozżalenia, ale… Tak jak i mówiłem kiedyś, wciąż tak uważam, że Sarmacja nie jest gotowa na zmiany. Chciałbym wierzyć, że przewodząc społecznością Teutonii będę w stanie ją na to przygotować… Lecz wraz z upływem czasu i natłokiem spraw, jakie mnie otaczają, patrzę na własne plany coraz mniej optymistycznie.

Sarmacja przede wszystkim jest społeczeństwem rozsądnym. Jestem pewien, że odpowiednio przygotowana i umotywowana zmiana, znajdzie poklask i pomoc w drodze jej wdrożenia. Jeśli nie — to przecież mamy demokrację, trzeba się będzie z tym pogodzić i spróbować za jakiś czas, będąc lepiej przygotowanym. Wydaje mi się też, że dziś nie trzeba jakoś specjalnie przekonywać mnie, co do idei, a raczej konkretów — ale te będą, jak sądzę, wyrażone w stosownym projekcie zmian prawnych. Odnoszę też wrażenie, że WKM walczy o to sam.

anglov napisał(a):Ogółem uważam, że prawo karne powinno być w Sarmacji minimalne, zabraniające wyłącznie poważnych wykroczeń. Rzeczy szczegółowe powinny być natomiast regulowane regulaminami miejsc publicznych. Inne reguły odnoszą się do forum, inne do czatów itp. Złamanie tych regulaminów – przy zgłoszeniu tego przez administratora miejsca publicznego – mogłoby skutkować ukaraniem. To mogłoby pomóc tez w kwestiach innego rodzaju. Na przykład w określeniu, czy Sarmacja jest zawartością przyjazną rodzinie i określenia miejsc która są zobligowane do bycia takimi, bądź całkowicie porzucenie tej koncepcji. Konstrukcja prawa Księstwa Sarmacji (w szczególności art. 43 ust. 1 p. 2-5 oraz 9, a także art. 44 ust. 1 p. 2 KS) sugerują że wszelkie miejsca publiczne KS takimi są. Jak jest – wiedzą chyba wszyscy.

Tak, prawo karne wymaga w Sarmacji zmian. I tak, również uważam, że jest ono nader przegadane. Chętnie bym porozmawiał z Waszą Królewską Mością o tych zmianach i moglibyśmy wspólnie stosowną zmianę przygotować, zgłosić w Sejmie i pokazać, że nawet jeśli mamy za sobą historię niesnasek o dość poważnej magnitudzie, to umiemy dziś współpracować dla dobra całego społeczeństwa. Kto wie co taka współpraca mogłaby nam wszystkim przynieść?

Pozdrawiam gorąco.
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, etc. etc.

Skontaktuj się z Księciem Sarmacji
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Książę Sarmacji
Trybunał Koronny
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Naczelna Izba Architektury
Kościół Diuczej Wiary
Konsulat Sclavinii
Dobry Obywatel
 

Re: O przyszłości Teutonii

Postprzez Vladimir 10 cze 2018, o 16:44

RCA napisał(a):Zapytam zatem wprost — jakich swobód Wam dziś brakuje?


Gdy napisałem wprost, czego chcę, to WKM uznał mnie za niepoważnego człowieka.
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán
rex sepulcrorum,
palatyn Lichtensteinu,
baronet Królestwa Nowej Teutonii,
diuk Abvienolheimu i wicehrabia Tselebormu
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Życie Teutonii [Úr Teutonienlejb]

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: kaxiu i 2 gości