Strona 2 z 2

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 16 sie 2017, o 11:08
przez Arcadio
Gospodarz usłyszał pukanie.
- Chwileczkę! - krzyknął, po czym pobiegł do drzwi - O, witaj Henryku! Co Cię tutaj sprowadza?

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 16 sie 2017, o 11:25
przez Wespucci
Henryk ucieszył się na widok Arcadia, po czym powiedział..
- Dzień Dobry! Ja przyszedłem prywatnie, będziemy opijać twoją adopcję! Mogę wejść?

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 16 sie 2017, o 15:43
przez Arcadio
- Tak, tak, proszę! Ale że wino masz? Bo tak szczerze, to ja nie wiem, czy mi jakieś jeszcze zostało. Może w piwnicy jak pogrzebię, to znajdę na półeczce, bo na razie, że tak powiem, braki w zaopatrzeniu po przyjeździe.

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 16 sie 2017, o 18:40
przez Wespucci
Wespucci uśmiechnął się pod nosem.
- Jakie wino? Chłopie! Co Ty sobie myślisz? Żyjemy jak proletariat, więc pijemy jak proletariat! Mam tutaj, proszę Cię bardzo coś lepszego niż jakieś wino. Coś lepszego, dodatkowo w okazję i trochę tańszego! Mam tutaj wódkę. Dawaj kieliszki i pijemy.

Gdy Wespucci wszedł do pokoju, gdzie właśnie siedział Laurencjusz, przez chwilę nie wiedział, co ma zrobić. Rozsądek oczywiście zwyciężył.
- Witam Waszą Królewską Wysokość! Może Wasza Królewska Wysokość, będzie się chciała napić z nami? Świętujemy adoptowanie Arcadia, przez wicehrabinę von Witcher. Arcadio, wiesz co, to może daj trzy te kieliszki, jak masz.

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 17 sie 2017, o 18:25
przez Arcadio
- Dobra, to ja zaraz po nie skoczę - odpowiedział na szybko, po czym przechodząc z powrotem do części kuchennej salonu dodał w stronę Laurencjusza - Za pozwoleniem, Wasza Królewska Wysokość nadal chciałby kawkę czy też... - odchrząknął - chce trochę poświętować? Nie wiem czy i ile WKW ma domów jeszcze do zwiedzenia, dlatego pytam.

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 19 sie 2017, o 10:23
przez Tadhg
ktoś nagle zapukał do drzwi...

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 19 sie 2017, o 10:43
przez Arcadio
Po dwóch dniach Arcadio (już w pełni wytrzeźwiały!) sprzątał w mieszkaniu. Kończył właśnie odkurzać dywan, a gdy już skończył, usłyszał pukanie. Odstawił czym prędzej odkurzacz w kąt.
- Już idę! - zawołał.

Otworzył drzwi.
- Witaj, Tymku!

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 19 sie 2017, o 18:05
przez Wespucci
Wnet leżący na podłodze Henryk, obudził się.
- I jeszcze jeden! A tak właściwie, to co ja tu robię...

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 21 sie 2017, o 20:17
przez Laurencjusz
w związku z realizacją pilnych spraw służbowych musiałem się szybko ulotnić z imprezy, ale jak widzę była udana ;)

Re: [Działka] Dyplomacji 16

PostNapisane: 26 sie 2017, o 11:15
przez Arcadio
[...] Kolejne parę dni później Arcadio przygotowywał pyszny obiad - ulubioną zupę pomidorową oraz wyborną „lazanię”. Na niebie nawet za dnia było widać kometę. Co prawda gorzej, ale to normalne, że Słońce zawsze swym blaskiem przyćmiewa inne obiekty. Pomyślał o ostatnich wydarzeniach i westchnął:
- Ciekawe, kiedy...
Zaraz potem nagle zabolała go głowa. Postanowił na chwilę usiąść. Wiedział, że to nie migrena. Miał drugą wizję. Z przepowiednią, zaśnieżoną górą i smokiem. To było dziwne. Bardzo dziwne.
- To już czas... tylko może chociaż zjem obiad!
Wstawił lazanię do pieca. Zupa była prawie gotowa.


CDN/AD8