Strona 1 z 1

Miasta w prowincjach

PostNapisane: 28 kwi 2015, o 01:25
przez zbbrow
Obrazek


MIASTA W PROWINCJACH,
tylko element narracji czy powrót do korzeni
- jaka czeka je przyszłość?
28 kwietnia - 5 maja


Nasze systemy trochę nam przestawiły liczbę miast i tak naprawdę wszyscy ograniczyliśmy ich ilość. Inna sprawa, że tak naprawdę w ostatnich latach aktywność skupiała się bardziej na prowincji lub nawet centrali. Każda prowincja radzi sobie z tym na swój sposób, więc z pewnością nasze doświadczenia są różne.

Osobiście z nostalgią wspominam czasy jakże upierdliwego wtedy rankingu miejscowości, który wymagał od każdego miasta posiadania strony, newsa z określonego czasu, zabytków, symboli, etc. Wymuszona aktywność mówiliśmy wtedy, ale jednak mieszkańcy mieli co zwiedzać i w czym wybierać przy wyborze miejsca zamieszkania. Jednocześnie brakuje nam ludzi do pracy w samorządzie, a co dopiero w samym mieście.

Jak to wygląda w Waszej perspektywie?

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 28 kwi 2015, o 13:12
przez Karolina
No to ja rozpocznę.

Miasta należy rozpatrywać nie tylko w kontekście rankingu miejscowości. Kiedyś, jak wiem z osobistego doświadczenia, nowemu mieszkańcowi można było zaoferować pracę w mieście, jako np. sekretarz ds. czegoś. Pod pieczą burmistrza zaczynał się aklimatyzować w Księstwie i potem był gotowy na kolejne wyzwania.

Dzisiaj to może być trochę rozpraszaniem aktywności — wystarczająco dużo rzeczy jest do zrobienia w samych samorządach. Do tego problematyczne jest to, że w systemie najbardziej opłaca się mieć tylko jedno miasto. Ale z drugiej strony, danie nowemu konkretnego zadania typu „pisz o tym i o tym” albo „aktualizuj stronę” może być pomocne, zamiast typowego „och, w mikronacjach można wszystko, co tylko zechcesz!”. A miasta to ułatwiają ;>

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 28 kwi 2015, o 17:39
przez Kwazi
No to ja będę drugi.

Miejscowości (miasta, wsie itp) istniały w v-świecie odkąd pamiętam. Jestem raczej sentymentalny i od v-urodzenia mieszkam w sentymentalnym kraju. Miasta są niewątpliwie naszym ważnym dziedzictwem, więc Teutonia będzie podtrzymywać ich istnienie tak długo jak zdoła, mimo, że już teraz są one ciężką kulą u nogi (zarówno pod względem technicznym jak i finansowym).

Zdecydowanie wolelibyśmy, aby system informatyczny KS - tak jak kiedyś - pozwalał łatwo ewidencjonować wszystkie miejscowości i krainy, bez dodatkowych opłat. W tej chwili z brakiem odpowiednich funkcji DSG radzimy sobie poprzez zastosowanie protez w postaci podstron:
http://www.sarmacja.org/podstrona/pokaz/264
http://www.sarmacja.org/podstrona/pokaz/265

Oczywiście - na dzień dzisiejszy absolutnie wystarcza nam narracyjna rola miejscowości. Nie zakładamy, że każda miejscowość musi koniecznie być samodzielnym bytem pod względem prawnym i terytorialnym. Mamy ok. 12 miejscowości, z których połowa posiada strony internetowe. Są one pogrupowane w 4 jednostki administracyjne, posiadające osobowość prawną i mające odzwierciedlenie w DSG (co jest na skraju naszych możliwości kadrowych i finansowych). Na pewno nie zrezygnujemy z tego modelu tylko dlatego, że jest nas za mało. Czekamy cierpliwie na lepsze czasy.

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 28 kwi 2015, o 23:36
przez Helwetyk
zbbrow napisał(a):Jak to wygląda w Waszej perspektywie?

W jakimś stopniu zapewne nie ma „ludzi do pracy”, ale przede wszystkim — nie ma samej, w pierwszej kolejności zachęcającej do pozostania. pracy.

Emulowanie władz państwowych, ze swojej natury operujących (i muszących operować, bo byśmy się powyrzynali) na całkowicie „nienarracyjnym” poziomie, całkowicie mija się z celem. Każda z prowincji jest w stanie zbudować dostosowany do jej potrzeb podstawowy system, pozwalający na podejmowanie przez nowych mieszkańców czynności mających przełożenie na innych mieszkańców, a przez to zachęcających do „prawdziwego” włączania się w życie społeczności sarmackiej. Trudno o lepszą podstawę narracyjną aniżeli właśnie namacalne, opisane i zilustrowane miasta (w przeciwieństwie do Dziennika Praw czy nawet Forum Centralnego).

Korzystając z okazji, czy ktoś z obecnych byłby w stanie mi wyjaśnić, jakie przesłanki stoją za (podobno) obowiązującym zakazem zmiany miejscowości zamieszkania przez siedem dni od dnia ostatniej przeprowadzki?

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 28 kwi 2015, o 23:48
przez Karolina
Helwetyk napisał(a):Korzystając z okazji, czy ktoś z obecnych byłby w stanie mi wyjaśnić, jakie przesłanki stoją za (podobno) obowiązującym zakazem zmiany miejscowości zamieszkania przez siedem dni od dnia ostatniej przeprowadzki?


To jest od dłuższego czasu, nie wiem, czy tak samo nie było w Złotej Wolności. Co do powodów, ciężko mi wyjaśnić, ale chyba chodziło o to, żeby ludzie przemyśleli swoje przeprowadzki. Możliwe, że to miało coś wspólnego z cenami zboża w ZW (kramy miejskie, cena zboża w każdym mieście inna, przeprowadzki, coby zyskać najlepszą cenę, te sprawy)?

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 30 kwi 2015, o 09:04
przez RattusNrv-Ch
Opiszę to tak, jak już od dawna podchodzę do kwestii miast w samorządach, czyli: miasta - tak, jak najbardziej, ale tylko w roli fabularnej. Choć nie do końca... Mamy zbyt mało aktywnych mieszkańców, którzy dysponują odpowiednią ilością wolnego czasu (czyt. potrafią rozmnażać godziny), a którzy mogliby się zajmować i miastami i samorządem, który powinien działać sprawnie sam w sobie. Nie zapominajmy tutaj o chęciach, umiejętnościach, itd. I tak było w zasadzie zawsze. Sam pamiętam czasy, kiedy to miejscowości były bardziej ważne, może nie od prowincji, ale w stosunku do stanu obecnego. Swoje początki miałem w Nadziei, w której mieszkam do dnia dzisiejszego i mieszkac zapewne będę do dnia mojej v-śmierci, i o ile działanie tam było mniej narażone na ryzyko konkretnej klęski, bo nie dotykało centrali prowincjonalnej, nie było aż tak wystawione na krytykę opinii publicznej, to zdecydowanie samorząd jako taki na tym cierpiał. Nie można zajmować się zbyt wieloma sprawami jednocześnie. Albo jedno, albo drugie.

Potencjał jest jaki jest, a więc siły trzeba przekierować na to, co faktycznie wymaga uwagi. Trzeba sobie jasno powiedzieć: sprawnie działający samorząd to sukces regionu. Oczywiście wszelkie inicjatywy należy umiejscawiać w konkretnych miastach, w opisach warto wspominać o miastach, warto je opisywać i o nich pamiętać. Trzeba potrafić wykorzystać potencjał i zróżnicowanie miejscowości. Bez miast samorząd jest taki bezpłciowy. Działając w ten sposób głównie dla prowincji, działamy także dla miast, które są, jakby na to nie patrzeć, naszym dziedzictwem. Podchodźmy do tego sentymentalnie i narracyjnie, ale właśnie, jak już zostało wspomniane, nie rozpraszajmy aktywności bo okaże się, że miasta to kula u nogi. Działajmy wspólnie dla całego samorządu. To właśnie dobry samorząd przyciągnie nowych mieszkańców, którzy zamieszkają w konkretnym mieście, którzy na początek być może zorganizują swoją pierwszą inicjatywę, konkurs, cokolwiek, a co będzie mimo wszystko związane z miastem.

Trzeba też na to spojrzeć z innej strony. Taki MDN, lub odpowiednik, w GiSie może zlecić wykonanie zadania, które po części łączyć się będzie z miastem. Mamy zadanie z centrali samorządu, ale dotyka ono także miejscowości. To wyraźnie pokazuje, że angażując się w samorządzie działa się także dla miasta, choć nie bezpośrednio. Pamiętajmy o jednym: sukces samorządu, to sukces miast, ale sukces jednego miasta, to nie sukces samorządu.

Na przykładzie, kiedyś z Calisto chcieliśmy zająć się Nadzieją, przywrócić ją do życia. Gdybyśmy to zrobili, nie powstałaby strona dla GiSu w obecnej formie, przykładowo. Samorząd by stracił i na tym też wbrew pozorom Nadzieja. A tak, samorząd działa sprawnie, a nasze inicjatwy mogą być osadzone przecież w Nadziei. Nic nie stoi na przeszkodzie. I wilk syty i owca cała.

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 4 maja 2015, o 16:12
przez Albert
Ciężko dodać coś do wypowiedzi mojego przedmówcy. Zgadzam się w stu procentach. Miasta to nieodłączna część Sarmacji i jej regionów, ale nie możemy przesadnie się na nich skupiać. Brakuje na to czasu, ludzi. "Centrala prowincji" to priorytet.

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 5 maja 2015, o 10:21
przez Valanthir
W mojej opinii jednak, jest jednak pewna potencjalna grupa osób, która znalazłaby czas i na działanie typowo w "mieście", mając np. dość Centrali KS. :P Więc tak całkiem działania typowo dla miast bym nie wykluczał... Poza tym, czy to czasem nie tak trochę - nie umożliwiajmy komuś czegoś, bo lepiej jak będzie zajmował się czymś innym? ;)

(—) Wojciech baronet Wiśnicki

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 5 maja 2015, o 11:22
przez RattusNrv-Ch
Jak będzie miał dość centrali KS, to wycofa się do prowincji - na jedno wyjdzie :)

Re: Miasta w prowincjach

PostNapisane: 5 maja 2015, o 14:48
przez zbbrow
Valanthir napisał(a):W mojej opinii jednak, jest jednak pewna potencjalna grupa osób, która znalazłaby czas i na działanie typowo w "mieście", mając np. dość Centrali KS. :P Więc tak całkiem działania typowo dla miast bym nie wykluczał... Poza tym, czy to czasem nie tak trochę - nie umożliwiajmy komuś czegoś, bo lepiej jak będzie zajmował się czymś innym? ;)

RattusNrv-Ch napisał(a):Jak będzie miał dość centrali KS, to wycofa się do prowincji - na jedno wyjdzie :)

Tak to mniej więcej wygląda, miasta zdecydowanie dalej istnieją, jednak aktywność jest bardziej grupowana w prowincji. Dzięki czemu GiS ma kilka aktywnych osób, a nie 2 w Nadziei, 2 w Ferze, 1 w Tropikanie i 1 w Trzyczaszkowie. Teoretycznie nawet, podobnie jak pisał Rattus wcześniej, im bardziej uda nam się rozwinąć prowincję, tym bardziej miasta na tym zyskają, bo będą powstała inicjatywy.

Jak najbardziej zgadzam się, że likwidacja miast nie wchodzi w grę!