Strona 1 z 1

ulica Monarchofaszyzmu Baridajskiego 8

PostNapisane: 6 sty 2020, o 15:10
przez Hohenzollern
Obrazek


Drogie Baridajki, szanonwni Baridajczycy. Pragnę wam zaprezentować odnowioną kamienice na ulicy Monarchofaszyzmu Baridajskiego 8. Ten zabytkowy budynek niegdyś należał do zamożnej rodziny bankierskiej Strugerrów, których pochłonęła II kontrrewolucja monarchofaszystowska. Obecnie nieruchomość jest w posiadaniu rodu Hohenzollernów, który odkupił miejską rezydencje od ówczesnych władz miasta za niebagatelną sumę dwóch miliona libertów. Warto tu wspomnieć że familia Hohenzollernów wyremontowała wszystkie pomieszczenia w wewnątrz, jak i odnowiła zewnętrzną elewacje, wszystko na swój własny koszt.

W chwili obecnej w kamienicy ulokowano biuro radcowskie członka PROND J.O Fryderyka von Hohenzollerna na parterze. Wszem i wobec się oznajmia że biuro będzie pełniło dyżury w dni powszednie tygodnia od godziny szesnastej do dwudziestej pierwszej wieczorem. W weekendy petenci będą przyjmowani jedynie w godzinach porannych między godziną siódmą a dwunastą w południe.

Re: ulica Monarchofaszyzmu Baridajskiego 8

PostNapisane: 9 sty 2020, o 17:19
przez Hohenzollern
Obrazek


Dziś w późnych godzinach popołudniowych, przed moim biurem radcowski miało miejsce nadzwyczajne znaczenie. Mianowicie po raz pierwszy od mego powrotu, oraz ogłoszenia o otwarciu biura, zebrała się dosyć pokaźna grupa osób, które jak później się okazało, potrzebowali pomocy, bądź też mieli sprawy związane z piastowanym stanowiskiem.

Obrazek



Postanowiłem pomóc im jak potrafię, i skupić jak największą uwagę na sprawach które mi przedstawiali. Przyjmowałem ich w zaciszu mego skromnego gabinetu radcowskiego. Pomoc pani Mileny Stiss, mojej sekretarki była nie do opisania. Milena z uśmiechem na twarzy podawała petentom gorącą kawę i bajgle, oraz ustalała kolejność przyjęć, sam nie wiem jak sprostała temu zadaniu, wprost się dwoił i troiła w oczach. I co ważniejsze ludzie się jej słuchali, dzięki czemu panował porządek.

Większości wypadków, ludzie mówili to samo, że bardzo dobrze że poruszyłem w PROND i na forum publicznym sprawę stanu wyjątkowego. Relacjonowali mi swoje przeżycia, sytuacje w jakich się znaleźli po wprowadzenia stanu wyjątkowego. Najczęściej narzekali na tzw., godziny gwardyjskie, do których musieli się stosować, i nie mogli się spotykać większych grupach, a co dopiero przebywać w miejscach publicznych. Ceny żywności ponoć drastycznie wzrosły, oraz wiele towarów nie było dostępnych, zwłaszcza tych sprowadzanych z Teutoni. Natomiast w Republice Południowego Baridasu, ucierpiała cała branża turystyczna, oraz dochodziło do brutalnych ekscesów na ulicach Ciuad de Bravo. Mieszkańcy Almery znów zwracali uwagę na szwankującą komunikację, oraz rosnący bandytyzm, związany z napływem ludności z prowincji. Najsmutniejsze jest jednak to że większość petentów uważało że Król jest Bogu ducha winny, że tak naprawdę o niczym nie wie, i że ma złych doradców. Fakty jednak temu przeczą. Wnikliwie słuchałem, starałem się pocieszać, wspomagać finansowo poszkodowane osoby. Jednak nie tego oczekiwali, oni pragnęli aby stan wyjątkowy się zakończył, tak aby mogli się cieszyć wolnością i prawami w swojej ojczyźnie. Tak aby móc żyć normalnie!

Re: ulica Monarchofaszyzmu Baridajskiego 8

PostNapisane: 26 sty 2020, o 02:31
przez Michal_Feliks
Kamienica jest urocza i w dobrym guście. Ja bym jednak z większą radością widział ją przy ulicy baridajskiego republikanizmu ;)