Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Embargo i gospodarka narracyjna

Dział archiwalny administracji lokalnej Sclavinii

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Helwetyk 7 maja 2019, o 08:02

Remigiusz L. napisał(a):
Antoni napisał(a):
Mustafa Owski napisał(a):
Wojna celna - jest to pomysł na jakaś narracje i aktywność! xD

W zasadzie ona już się zaczęła, tylko Sclavinia chyba jeszcze nie odpowiedziała. ;)

Odpowiedziała eskalacją konfliktu. I ściśle rzecz biorąc, nie jest to wojna celna, tylko pełne obustronne embargo.

Pif-paf!
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Remigiusz L. 7 maja 2019, o 08:11

Nadmienię również, że wprowadzenie embargo wpłynęło także na sytuację na Tropicanie, więc ochłodzenie stosunków nie rozgrywa się w próżni.

<Trochę się tu przeze mnie robi offtop, więc być może rozsądnie byłoby wydzielić posty nt. embarga>
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Namiestnik Starosarmacji
El Dictatore del Distrito de Tropicana
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Roland 7 maja 2019, o 20:44

Proponuję kompromis. Zawrzyjmy embargo w konstytucji. Sclavinia widziała gorsze potworki w aktach normatywnych.
(—) Jaśnie Wielmożny Roland Heach-Romański herbu Złotogryf
z nadania Jego Książęcej i Królewskiej Mości markiz Thuringen

Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Helwetyk 7 maja 2019, o 21:11

Roland napisał(a):Proponuję kompromis. Zawrzyjmy embargo w konstytucji. Sclavinia widziała gorsze potworki w aktach normatywnych.

Mnie chodzi po głowie coś innego… A co, gdyby takie embarga coś naprawdę (w naszych warunkach) oznaczały? Tak patrzę na ten artykuł i się zastanawiam, na czym taka budowa miałaby polegać. W obecnej sytuacji — nie mam pomysłu. Miałbym wystawić sobie lewe kwity potwierdzające wszystkie wymogi zamawiającego, a następnie opublikować na forum zdjęcia postawionych budynków? Czy samo ogłoszenie ma charakter czysto narracyjny?
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Remigiusz L. 7 maja 2019, o 21:17

Mnie chodzi po głowie coś innego… A co, gdyby takie embarga coś naprawdę (w naszych warunkach) oznaczały?

Z perspektywy Tropicany, jak już napisałem, naprawdę coś oznaczają, więc nadanie im jakiegoś sensu wcale nie jest takie trudne ;)
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Namiestnik Starosarmacji
El Dictatore del Distrito de Tropicana
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Helwetyk 7 maja 2019, o 21:41

Remigiusz L. napisał(a):
Mnie chodzi po głowie coś innego… A co, gdyby takie embarga coś naprawdę (w naszych warunkach) oznaczały?

Z perspektywy Tropicany, jak już napisałem, naprawdę coś oznaczają, więc nadanie im jakiegoś sensu wcale nie jest takie trudne ;)

Tak, do tego (zbyt słabo :-)) nawiązuję. Tyle, że w tym momencie pozostajemy o tyle w warstwie dobrowolno-narracyjnej, że jeżeli kogoś, jak np. mnie, embargo zupełnie nie interesuje, może tak pozostać bez cienia konsekwencji, i pozostałoby nawet gdybym był sclavińskim producentem wieprzowiny. Z uwagi na wieloletnie oczekiwanie na automatyczny system gospodarczy, nie podjęliśmy (a przynajmniej, nic mi o tym nie wiadomo) próby zbudowania narracyjnego systemu gospodarczego. Systemu — jak w zdaniu czegoś opartego o ustalone reguły rozgrywki, nieograniczającego się do tego, że piszemy, że budujemy fabrykę.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Antoni 8 maja 2019, o 01:39

Helwetyk napisał(a):Z uwagi na wieloletnie oczekiwanie na automatyczny system gospodarczy, nie podjęliśmy (a przynajmniej, nic mi o tym nie wiadomo) próby zbudowania narracyjnego systemu gospodarczego. Systemu — jak w zdaniu czegoś opartego o ustalone reguły rozgrywki, nieograniczającego się do tego, że piszemy, że budujemy fabrykę.


Być może to właśnie prowincje - w ramach rozmów okołonarracyjnych - powinny ustalać skutki takiej narracji? Przyjmijmy, że państwo A nakłada embargo na eksport i import towarów do i z państwa B. Tak się składa, że w państwie B 60% ziemniaków pochodziło z państwa A, co znaczy, że rynek ziemniaków drastycznie maleje w państwie B, a znając kilka zasad wolnego rynku, możemy się domyślić, że ceny wszystkich pozostałych ziemniaków drastycznie wzrosną. Kto za to zapłaci? Zwykły Kowalski, a w naszej rzeczywistości - każdy mieszkaniec naszej prowincji. Gdybyśmy w obecnej chwili nałożyli na wszystkich jednorazowy kilku- lub kilkunastoprocentowy "podatek" - tak to powinniśmy nazywać przy obecnych regulacjach prawnych - czy nie pojawiłyby się osoby zainteresowane zakończeniem embarga pod groźbą takiego samego podatku za kilka dni?
mgr net. Antoni Kacper Burbon-Conti
Avatar użytkownika
Prefektura Sarmacji
Dobry Obywatel
Rada Ministrów
Starosarmacja
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Helwetyk 8 maja 2019, o 14:29

Antoni napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Z uwagi na wieloletnie oczekiwanie na automatyczny system gospodarczy, nie podjęliśmy (a przynajmniej, nic mi o tym nie wiadomo) próby zbudowania narracyjnego systemu gospodarczego. Systemu — jak w zdaniu czegoś opartego o ustalone reguły rozgrywki, nieograniczającego się do tego, że piszemy, że budujemy fabrykę.

Być może to właśnie prowincje - w ramach rozmów okołonarracyjnych - powinny ustalać skutki takiej narracji? Przyjmijmy, że państwo A nakłada embargo na eksport i import towarów do i z państwa B. Tak się składa, że w państwie B 60% ziemniaków pochodziło z państwa A, co znaczy, że rynek ziemniaków drastycznie maleje w państwie B, a znając kilka zasad wolnego rynku, możemy się domyślić, że ceny wszystkich pozostałych ziemniaków drastycznie wzrosną. Kto za to zapłaci? Zwykły Kowalski, a w naszej rzeczywistości - każdy mieszkaniec naszej prowincji. Gdybyśmy w obecnej chwili nałożyli na wszystkich jednorazowy kilku- lub kilkunastoprocentowy "podatek" - tak to powinniśmy nazywać przy obecnych regulacjach prawnych - czy nie pojawiłyby się osoby zainteresowane zakończeniem embarga pod groźbą takiego samego podatku za kilka dni?

To jest bardzo dobra koncepcja — z tym zastrzeżeniem, że sądzę, że skuteczne wdrożenie wymagałoby szczebla ogólnosarmackiego. Potrzebowalibyśmy prawdopodobnie jednego Mistrza Gry (Ministra Gospodarki, choć może niekoniecznie polityka-członka rządu), który trzymałby rękę na pulsie, ustalałby zasady i decydowałby o skutkach wszystkich wydarzeń narracyjnych oraz o narracyjnych skutkach wydarzeń w systemie. Z cyklu nieuczesanych myśli:

  • każdy aktywny mieszkaniec już teraz generuje wypowiedzi na forum, które można byłoby w jakiś sposób przeliczyć (pierwiastek?) na dzienną „produkcję”;
  • wszystkie dotychczasowe odsłony systemów gospodarczych kończyły się zawsze tak, że większość miała restauracje, a ceny leciały na łeb, na szyję — koncesje i ceny urzędowe wydają się wskazane;
  • obowiązkowe zamówienia publiczne mogłyby stanowić podstawę funkcjonowania takiego systemu;
  • branże mogłyby powstawać dynamicznie, to jest: mieszkaniec tworzy przedsiębiorstwo zajmujące się X, otrzymuje koncesję na taką działalność (powiedzmy, że maksimum firm zajmujących się X wynosi trzy), od tego czasu Minister Gospodarki musi uwzględniać branżę X w dalszej rozgrywce — sukcesywnie pojawiają się problemy do bohaterskiego rozwiązywania;
  • system musiałby być obowiązkowy i obarczony wystarczająco dotkliwymi sankcjami — wspomniane wyżej „podatki” to bardzo dobry pomysł, po głowie krąży mi także np. blokada forum czy przymusowa ewakuacja miasta/prowincji, w której trwają zamieszki spowodowane np. brakiem prądu.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
Obrazek
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Remigiusz L. 8 maja 2019, o 18:43

każdy aktywny mieszkaniec już teraz generuje wypowiedzi na forum, które można byłoby w jakiś sposób przeliczyć (pierwiastek?) na dzienną „produkcję”;

To będzie skłaniać do spamowania, przykładowo w niedawnym okresie świetności Sclavinii najbardziej produktywną, a przez to i najbogatszą osobą byłby... Żebrak ;P

Ja przy swoich rozważaniach nt. reformy Zyriusza w STS myślałem nad tym, żeby każdy "producent", w celu produkcji czegoś musiał co jakiś czas (np. jeden na dzień) opublikować co najmniej dwuwersowy wiersz panegiryczny na cześć Namiestnika lub Konfederacji (to tak by uniknąć słynnego "buduję"). Ale pomysł ten, rzecz jasna, trochę traci sens przy systemie międzysamorządowym. Chyba, żeby np. każdy samorząd sam sobie ustalał temat wierszyków, np. w Sclavinii mogłaby to być Ostateczna Krucjata. Wtedy oprócz gospodarki rozwinęłaby się też trochę sztuka ;)
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Namiestnik Starosarmacji
El Dictatore del Distrito de Tropicana
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Konstytucja Konsulatu Sclavinii - otwarta debata

Postprzez Helwetyk 9 maja 2019, o 09:31

(Zgodnie z sugestiami wydzieliłem wątek).

Remigiusz L. napisał(a):
każdy aktywny mieszkaniec już teraz generuje wypowiedzi na forum, które można byłoby w jakiś sposób przeliczyć (pierwiastek?) na dzienną „produkcję”;

To będzie skłaniać do spamowania, przykładowo w niedawnym okresie świetności Sclavinii najbardziej produktywną, a przez to i najbogatszą osobą byłby... Żebrak ;P

Stąd pierwiastek. Idealnie by nie było (nigdy nie będzie…), ale równie dobrze oprócz — lub zamiast — niego można także dodać minimum i maksimum.

Remigiusz L. napisał(a):Ja przy swoich rozważaniach nt. reformy Zyriusza w STS myślałem nad tym, żeby każdy "producent", w celu produkcji czegoś musiał co jakiś czas (np. jeden na dzień) opublikować co najmniej dwuwersowy wiersz panegiryczny na cześć Namiestnika lub Konfederacji (to tak by uniknąć słynnego "buduję"). Ale pomysł ten, rzecz jasna, trochę traci sens przy systemie międzysamorządowym. Chyba, żeby np. każdy samorząd sam sobie ustalał temat wierszyków, np. w Sclavinii mogłaby to być Ostateczna Krucjata. Wtedy oprócz gospodarki rozwinęłaby się też trochę sztuka ;)

Obawiam się, że takie rozwiązanie by skutecznie zredukowało zainteresowanie do minimum. Piszę tu trochę ze swojej perspektywy: kogoś, komu z wszelkimi formami poezji jest zdecydowanie nie po drodze. Dlatego raczej opowiadałbym się za tym, by produkcja następowała niejako w tle, także bez wątków typu „buduję”. Ot — mieszkaniec jest aktywny w przestrzeni publicznej, więc odpowiednio mu tę aktywność przeliczamy na szeroko rozumiane „punkty produkcji”. To jest jednak założenie najprostsze. O wiele trudniej jest zaprojektować system, który byłby, zwyczajnie, fajny — i angażowałby przynajmniej większość, jednocześnie nie wkurzając.
(—) Helwetyk Romański, Namiestnik Palatynatu Leocji
Obrazek
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum samorządowe

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości