Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Miejsce debat nad projektami ustaw i uchwał

Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez KJAF 24 kwi 2017, o 15:56

Wasza Królewska i Książęca Mość,
Wasza Królewska Wysokość Marszałku,
Wysoka Izbo,


przekładam Wysokiej Izbie założenia przyjęte przez Radę Ministrów, dotyczące zmian w funkcjonowaniu Sejmu. Proszę o przeprowadzenie przez Sejm debaty nielegislacyjnej w przedmiocie złożonego wniosku.

Docelowo Sejm Wielki ma być zastąpiony organizmem, łączącym niektóre cechy SW i Sejmu kadencyjnego. Na początek jednak przedstawienie w skrócie specyfiki Sejmu Wielkiego, jego wad i zalet oraz określenie tych cech, które próbowano wyeliminować, jak również tych, które postarano się zostawić.

WADY


  • brak wyborów – obecnie przeprowadzane są raz na 4 miesiące (kanclerz). Ciężko nie przyznać racji, że wybory są mimo wszystko atrakcyjne i ciekawe. Nawet jeżeli kampanii wyborczej de facto nie ma, tak samo jak partii politycznych, to jednak nawet w tak szczątkowej formie są ciekawsze niż ich brak.

  • W związku z brakiem wyborów, do Sejmu startuje się bez programu i bez pomysłu, na pałę. Żeby zostać posłem, nie trzeba określać celu swojej posługi w parlamencie. Znamienita część posłów to bierni obserwatorzy życia politycznego, którzy nie mają nawet szczątkowego pomysłu na swoją obecność w Izbie.

  • Brak politycznej kontroli posłów — nie odpowiadają przed nikim, mandat poselski to ich własna wola i prawo, w związku z czym nie muszą się poczuwać do odpowiedzialności przed elektoratem. Mogą zachowywać się i głosować bardzo kontrowersyjnie, bo mają do tego prawo. Tym sposobem, Poseł jest chyba jedynym urzędnikiem państwowym, nad którym nikt nie sprawuje kontroli politycznej.

  • Osoby, które nie zasiadają w Sejmie, tracą swoją reprezentację. Asesorzy czy prefekci nie mają swoich bezpośrednich przedstawicieli, wśród których mogą lobbować czy szukać poparcia, bo posłowie są niezależni, wolni od nacisków elektoratu (który nie istnieje). Sami natomiast zasiadać w ławach poselskich nie mogą. Dodatkowo są osoby, które mogą być posłami ale nie chcą. Oni też tracą swoich realnych przedstawicieli.

  • Brak stałej większości i poparcia dla Rządu. Kreowanie jednolitego i w miarę spójnego bloku politycznego jest utrudnione, bo skład Sejmu może zmienić się z dnia na dzień. W związku z czym Rada Ministrów nie ma w miarę bezpiecznego oparcia w postaci frakcji w parlamencie, a jeżeli jest, to jest to grupa bardzo niestała.

  • Wbrew zapowiedziom i oczekiwaniom, brak jest większego skoku w aktywności. W politykę angażują się osoby, które i tak robiły to do tej pory. Reszta jest tłem nieangażującym się w życie polityczne. A jeżeli już ktoś się angażuje, to:

  • Młodzi posłowie nie są obeznani w sytuacji. Dopuszczanie ich i „likwidacja barier”, bo mają ciekawe pomysły, wcale się nie sprawdza. Ciekawe pomysły, dotyczące narracji, kształtu Sarmacji, jej mechaniki i systemu, i tak nie są realizowane przez Sejm. Parlament to suche teksty prawne i debaty, które wymagają podstawowej znajomości realiów sarmackich i mikronacyjnych. Jak się okazało, z tym jest ciężko, bo posłowie nie potrafią nawet znaleźć aktu prawnego w Dzienniku Praw.

  • Dewaluacja znaczenia mandatu poselskiego – kolejny ciekawy etap kariery politycznej został zlikwidowany. Zostanie posłem jest łatwiejsze niż zdobycie artykułu na medal czy wygranie w loterii państwowej. Poza problemami o których wspomniano wyżej — spadek motywacji do działania i ogólny brak pomysłu na swoją „kadencję”, usunięto kolejny szczebel w karierze.

ZALETY


  • Ciekawszy sposób prowadzenia polityki przez Rząd. Nie ma on już swojej maszynki do głosowania i pewnych osób, które stoją za nami. Składanie projektów w Sejmie przestało być formalnością.

  • Zwiększona liczba posłów daje wiele możliwości — poza młodymi osobami, są i takie, które mają doświadczenie i wiedzę. O ile wcześniej musieli się postarać żeby mieć realny wpływ na życie polityczne Sarmacji, teraz mają trochę łatwiej.

  • Skład Sejmu lepiej oddaje nastroje w Sarmacji. Zamiast istnienia partii/grup politycznych, które już dawno straciły jakiekolwiek poparcie, ale do końca kadencji jeszcze daleko, teraz zmiany te nadchodzą płynniej.

  • Brak określonej długości trwania mandatu poselskiego, jest przydatny dla posła, który nie wie dokładnie ile może poświęcić czasu na Sarmację, a jeżeli odejdzie, może w prosty sposób wrócić.

  • Większa swoboda w działaniu posła. Nie jest on skrępowany instrukcjami i dyscypliną partyjną.

  • Ciągłość pracy w Sejmie - brak kadencji, brak przerywania prac i zaczynania od nowa po wyborach. Sejm jest zawsze gotowy do działania, a zmiany w składzie nie są tak drastyczne niż wymiana całości Izby po wyborach.


Projekt zmian — w postaci zbioru norm prawnych i podstawowych założeń


Sejm pełni władzę ustawodawczą oraz kontrolną wobec Rady Ministrów.

Kadencja posła obieranego w drodze wyborów trwa dwa miesiące, przy czym co miesiąc wymieniana jest 1/2 składu Sejmu.

Skład Sejmu liczy 12 posłów —10 posłów wyłanianych w wyborach powszechnych oraz 2 posłów obejmujących mandaty z urzędu.

Posłowie wyłaniani w wyborach powszechnych, dzielą się na dwie klasy po 5 posłów. Poprzez wymianę 1/2 składu Sejmu, należy rozumieć obsadzenie w drodze wyborów, mandatów poselskich należących do jednej z klas.

W przypadku wakatu mandatu poselskiego, do końca kadencji odpowiadającej mu klasy nie uzupełnia się go. W najbliższych wyborach jednej z klas, obsadza się dodatkowo wakujące mandaty, przy czym poseł uzupełniający mandat, wybierany jest do odpowiedniej klasy, a co za tym idzie, jego kadencja jest równa kadencji pozostałych posłów z danej klasy.

Jeżeli skład Sejmu, nie wliczając Księcia oraz Kanclerza, liczy mniej niż 4 posłów, do czasu uzupełnienia tej liczby, władzę ustawodawczą sprawuje samodzielnie Książę wydając dekrety, które są równe ustawom. Dekrety wymagają opinii oraz kontrasygnaty Kanclerza. Po odzyskaniu możności sprawowania władzy przez Sejm, dekrety wydane przez Księcia, wymagają jego zatwierdzenia.

Sejm wybiera ze swojego grona marszałka, który kieruje pracami Sejmu oraz reprezentuje go. Jeżeli marszałek sejmu uzyskuje reelekcję na urzędzie posła, nie traci swojego stanowiska.

Jeżeli urząd marszałka sejmu zostanie opróżniony, Książę każdorazowo powołuje marszałka seniora, który przeprowadza wybór nowego marszałka, a ponadto kieruje pracami Sejmu do czasu powołania marszałka.

Marszałkowie powołują wicemarszałków, w liczbie przynajmniej jednego, którzy zastępują marszałka na zasadach przez niego określonych.

W skład Sejmu z urzędu wchodzą Książę oraz Kanclerz. Jeżeli poseł obejmuje urząd Kanclerza, mandat posła pochodzący z wyborów wygasa z mocy prawa. Przepisy dotyczące wakatu mandatu poselskiego stosuje się odpowiednio.

Jeżeli w trakcie wyborów nie uda się uzupełnić całego składu Sejmu, działa on ze zmniejszoną liczbą posłów, z zastrzeżeniem art. X (mniej niż 4 posłów). Przepisy dotyczące wakaty mandaty poselskiego stosuje się odpowiednio.


UZASADNIENIE


Propozycja powyższa, jest kompromisem i szlifem wobec obecnego stanu rzeczy. Likwiduje część wad SW lub przynajmniej je ogranicza. Jednocześnie stara się zachować jego zalety.

Mandat na 2 miesiące, to długość optymalna. Jednocześnie skład będzie w miarę płynnie zmieniany i uzupełniany, ponieważ co miesiąc wymieniana jest 1/2 Izby. Jest to też stabilniejsze rozwiązanie, niż ekstremalnie zmienny i niestały skład, w którym ciężko znaleźć stabilne poparcie. Zmiany co miesiąc 1/2, a zmiany nieprzewidziane, z dnia na dzień, gdzie nie wiadomo kto odejdzie a kto zostanie, to na pewno lepsze rozwiązanie.

Przy okazji zachowujemy ciągłość pracy Sejmu, bo nie ma zmian 100% mandatów. Dodatkowo, siłą rzeczy, nie mogą to być zmiany drastyczne, które po wyborach zmieniają kurs Sejmu o 180 stopni. Wszystko odbywa się płynnie.

Jednocześnie zachowujemy ciągłość prac w Sejmie, bo nie ma tak, że wszyscy na raz tracą stołki,

Przywrócono wybory, jednak w związku z powiększeniem składu, ci, którzy naprawdę chcą działać, nadal będą mogli to robić. Nie jest wymagane zrzeszanie się w stronnictwa, więc zostaje samodzielność. Jednocześnie ograniczamy napływ kompletnie niedoświadczonych posłów. Młodzi mają łatwiej żeby działać, pod warunkiem, że wykażą iż się znają na robocie i ktoś im uwierzy.

Poseł będzie odpowiadał przed swoimi wyborcami, jednak nie będzie to silne krępowanie swobody i niezależności. O ile wcześniej nawet najgorszy poseł, który jawnie działa na szkodę państwa – ale nie łamie przy tym prawa – mógł swobodnie korzystać z mandatu poselskiego i mieć zagwarantowane pozostanie w Sejmie. Teraz będzie bardziej kontrolowany. Mało bo mało, ale na pewno bardziej niż wcześniej – czyli wcale.

Łącznikiem i spójnikiem między Sejmem Wielkim a nowym Sejmem, jest pomysł wzorowany na systemie wyboru Senatu w USA (jak np. zmiana części składu w trakcie kadencji). I tak wprowadzono system quasiprezydencki rodem ze Stanów Zjednoczonych, oddzielając władzę wykonawczą, wybieraną w wyborach powszechnych (prezydent) oraz ustawodawczą, która nie bierze aktywnego udziału w egzekutywie (Kongres).

Zaimplementowano też pewne przydatne rozwiązania, chociaż lekko podrasowane, pochodzące z Wielkiej Brytanii i tamtejszej Izby Gmin (przykładowo brak utraty urzędu Marszałka Sejmu, w przypadku pozostania w Izbie na następną kadencję).

Całość dopełnia się dość dobrze. Podstawowe wady Sejmu Wielkiego zostają naprawione lub złagodzone, natomiast zalety zostają.

Wraz z dyskusją w Sejmie, projekt będzie konsultowany ze Społeczeństwem i zostaną przeprowadzone konsultacje.
Wybadane zostaną również nastroje społeczne jeżeli chodzi o proponowane zmiany.

Na ten moment, Rada Ministrów nie planuje skracać terminu obowiązywania Ustawy konstytucyjnej o Sejmie Wielkim.
Miast tego, proponujemy alternatywę, w postaci nowej propozycji do referendum, gdyż w tym akurat przepisie Ustawy konstytucyjnej, będą przeprowadzone zmiany. Możliwości jest kilka. Można dodać kolejną opcję w odpowiedzi w referendum — poza głosowaniem za, lub przeciw przedłużeniu obowiązywania Ustawy, dodatkowy wybór wskazujący na przedłożony właśnie projekt zmian. Może to być również jako opcja do wprowadzenia w sytuacji,
jeżeli Sejm Wielki zostanie zniesiony w drodze referendum. Rozwiązania w postaci nowelizacji Ustawy Konstytucyjnej w przedmiocie wcześniejszego jej uchylenia na rzecz wprowadzania niniejszego pomysłu, na ten moment nie przewidujemy.

Szczegóły będą ustalane wraz z postępem konsultacji społecznych oraz niniejszej debaty.

Zachęcam do aktywnego udziału w dyskusji, bo jest to bodaj najważniejszy projekt zmian w prawie od jakiegoś czasu,
a przynajmniej od nowego roku.
Ostatnio edytowano 24 kwi 2017, o 16:14 przez KJAF, łącznie edytowano 1 raz
Powód: Byczki, popraweczki, majteczki w kropeczki
Avatar użytkownika
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez Cudzoziemiec 1 24 kwi 2017, o 16:07

Jako ustrojodawca w jego obecnym wydaniu, praktyk, teoretyk i nader doświadczony parlamentarzysta i znawca sarmackiego ustroju gorąco pragnę przyklasnąć tym pomysłom. Podoba mi się to co zobaczyłem.

. <- kropka śledzenia tematu.

Tak się składa, że od paru dni spędzając blisko 2 godziny dziennie w PKSie rozmyślam nad różnymi aspektami. Jednym z tematów, który mi się w głowie pojawił jest m.in kwestia systemu parlamentarnego. Odwołanie do USA i u mnie się pojawiło, tym bardziej, że z żalem stwierdzam, iż nie skorzystaliśmy z tego co dawał nam model SW. Model połowicznych wyborów rozkminiałem już wcześniej, problem wydaje się być kwestia taka — pierwsze wybory to wybór następujący na 2 m-ce. W jaki sposób zgodnie z prawem po 1 m-cu skład wygasić i zrobić kolejne wybory?

Rozwiązanie, które chodzi mi po głowie to po prostu już na początku wybór tylko połowy (niepełnego składu).

Z przyjemnością włączę się w tę debatę. Brawo Panie Kanclerzu. Szczerze.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez Hohenzollern 24 kwi 2017, o 18:50

Wasza Książęca Mość,
Sławetny Kanclerzy,
Wysoka Izbo,


myślę że krok w kierunku Sejmu Walnego, sejmu jako takiego, to ruch w dobrym kierunku. Zaproponowane zmiany przez Radę Ministrów, wprowadzając system mieszany, są w mojej opinii działaniem pożądanym i mogą znacząco pomóc w usprawnieniu funkcjonowania parlamenty. Ponadto uważam że zaproponowana reforma może być impulsem do pobudzenia życia publicznego w Księstwie Sarmacji. Może nawet tchnąć życie w umarły system stronnictw politycznych.
Obrazek

ObrazekObrazekObrazek

(—) Jaśnie Oświecony Friedrich Wilhelm Nikolaus Karl von Hohenzollern herbu LaurZwycięski, Diuk Zollern.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez Sławomir Wikidajło 24 kwi 2017, o 20:32

Wasza Królewska i Książęca Mość,
Wasza Królewska Wysokość Marszałku,
Wysoka Izbo,


Jako młody poseł, który także skorzystał z zasady iż każdy może się zgłosić do sejmu, to muszę przyznać rację i podpisać się pod tym. Zapewne to pismo dotyczy także mnie. Jednak do wad dodał bym brak aktywności posłów, która to powinna być obowiązkowa, przynajmniej przy głosowaniach, inaczej powinni być wydalani ze stanowiska posła.

Jednak ja osobiście staram się jak najwięcej dowiedzieć o panującym ustroju i prawie w Sarmacji.
Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło. Starszy Szeregowy żandarmerii wojskowej w KWS, Redaktor "Krzywego Kowadła", Poseł w Wielkim Sejmie. Właściciel Niezależnej agencji mediów.
Wicemarszałek Sejmu 6003560 Mój nr. GG Masz temat? Pisz.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez VAT 24 kwi 2017, o 20:48

RCA napisał(a): problem wydaje się być kwestia taka — pierwsze wybory to wybór następujący na 2 m-ce. W jaki sposób zgodnie z prawem po 1 m-cu skład wygasić i zrobić kolejne wybory?

Rozwiązanie, które chodzi mi po głowie to po prostu już na początku wybór tylko połowy (niepełnego składu).


Od strony legislacyjnej to żaden problem. To jedynie kwestia odpowiedniego sformułowania przepisów wprowadzających (przejściowych). Możliwości jest sporo: 1) można na początku wybrać jedynie połowę posłów; 2) można określić, że pierwsza kadencja dla połowy z wybranych posłów (np. tych z największą ilością zdobytych głosów) będzie trwała 3 miesiące; 3) można określić, że pierwsza kadencja połowy posłów trwa 1 miesiąc. Do wyboru, do koloru.
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez Sławomir Wikidajło 24 kwi 2017, o 20:52

RCA napisał(a):Jako ustrojodawca w jego obecnym wydaniu, praktyk, teoretyk i nader doświadczony parlamentarzysta i znawca sarmackiego ustroju gorąco pragnę przyklasnąć tym pomysłom. Podoba mi się to co zobaczyłem.

. <- kropka śledzenia tematu.

Tak się składa, że od paru dni spędzając blisko 2 godziny dziennie w PKSie rozmyślam nad różnymi aspektami. Jednym z tematów, który mi się w głowie pojawił jest m.in kwestia systemu parlamentarnego. Odwołanie do USA i u mnie się pojawiło, tym bardziej, że z żalem stwierdzam, iż nie skorzystaliśmy z tego co dawał nam model SW. Model połowicznych wyborów rozkminiałem już wcześniej, problem wydaje się być kwestia taka — pierwsze wybory to wybór następujący na 2 m-ce. W jaki sposób zgodnie z prawem po 1 m-cu skład wygasić i zrobić kolejne wybory?

Rozwiązanie, które chodzi mi po głowie to po prostu już na początku wybór tylko połowy (niepełnego składu).

Z przyjemnością włączę się w tę debatę. Brawo Panie Kanclerzu. Szczerze.


Chciałbym jednak zauważyć iż łatwo się komuś mówi, że zna wszystko gdy jest tutaj dosyć długo, lub od początku. Jak ktoś wszedł kilkanaście lat po utworzeniu mikronacji to na prawdę ciężko się odnaleźć. Jest no. Mowa że nowi dostają kogoś na wzór opiekuna, ale nikt takowego nie dostaje.
Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło. Starszy Szeregowy żandarmerii wojskowej w KWS, Redaktor "Krzywego Kowadła", Poseł w Wielkim Sejmie. Właściciel Niezależnej agencji mediów.
Wicemarszałek Sejmu 6003560 Mój nr. GG Masz temat? Pisz.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez KJAF 24 kwi 2017, o 21:04

Ja tak wszystko czytam, ale nie piszę na razie nic. Państwu polecam to samo.

Marszałek jeszcze nie zarządził rozpoczęcia debaty, został złożony sam wniosek o nią. Może uszanujemy Marszałka jak i Regulamin Sejmu i pogadamy jak już będzie można?
Avatar użytkownika
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez John Rasmusen 24 kwi 2017, o 21:20

Wysoka Izbo,


Zarządzam rozpoczęcie pierwszego czytania. Jako, iż temat ważny, postanawiam, że debata potrwa cały tydzień, tj.
do 1 maja 2017 r. do północy. Jak będzie potrzeba - wydłużymy lub skrócimy.

(-)John v-hr. Rasmusen
Wicemarszałek Sejmu
Obrazek

John hrabia Rasmusen
Baron Obrońca, Pan na Nakielnicy.
Redaktor piSMOKa
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez Roland 24 kwi 2017, o 21:58

Wysoka Izbo,

1) papier w istocie zniesie wszystko, kwestia ubrania założeń w przepisy nie rodzi problemów,
2) polecam RM rozważyć badanie w SOBOS, tak by ustalić co myśli na temat niniejszej propozycji suweren,
3) pomysł wydaje się ciekawy i jest to bez wątpienia powiew świeżości w historii sarmackiego parlamentaryzmu, ale jak każde rozwiązanie ustrojowe w sprawie ustawodawstwa rodzi już na starcie podstawowe dwa pytania:
a) czy ludziom się będzie chciało?
b) jak szybko ludziom się znudzi?

Tu proszę mnie źle nie zrozumieć. Sarmacja miała już kilka różnych modeli funkcjonowania Sejmu. Każdy wprowadzany dlatego, że poprzedni stawał się niewydolny i patologizował. Każdy na początku cieszący się szerokim zainteresowaniem. Fakty są takie, że bycie politykiem w Sarmacji stało się... nudne. Księstwo jest państwem starym, przez eony betonowało swoje prawo. Proszę zauważyć, że Sejm już dawno stracił pryncypialną rolę kreacji - czyni to niezwykle rzadko. W zdecydowanej większości przypadków prace Sejmu dotyczyły i dotyczą łatania lub dostosowywania tego co jest, bo to co jest, przepisy jakie obowiązują, to przepisy wieloletnie, sprawdzone i wypieszczone. Dla zdecydowanej większości z nas taki stan rzeczy się podoba. Bo gdyby tak nie było, status quo nie byłby najchętniej wybieranym programem. Społeczeństwo nie ma potrzeby zmian.

A posiadanie władzy w Sarmacji nic nie daje (było się na różnych szczeblach), albo inaczej zyski są mniejsze niż nakłady. Bycie np.: Kanclerzem to przede wszystkim czujność. Czujność dotrzymania dat, wyklikania przelewów, prowadzenia arkuszy i realizacji wniosków. Miałem jako Kanclerz takie dni, że czasu wolnego nie starczało nawet na wykonanie czynności technicznych, nie mowa by gdzieś podsycić, gdzieś coś ugrać i mieć głowę do wielkich reform.

Z obecnego stanu rzeczy można wyciągnąć następujący wniosek:

Chcesz iść do Sejmu z jakimś tam programem. Naszła cię ochota. Wpadasz na jakieś tam pomysły i... dochodzisz do wniosku, że w większości spraw to już działa podobnie już tak samo jak sobie wymyśliłeś. Program z założonej przełomowej idei zmiany staje się technicznym dopieszczeniem kilku przepisów. Rewolucyjne, kontrowersyjne pomysły nie pozwolą Ci na wygranie wyborów, więc je porzucasz. W końcu dochodzisz do wniosku, że zbytnio nie masz nic nowego do zaoferowania, a zaplecze personalne jest trudne do wypracowania. I tak upadają chęci kandydowania, na rzecz ew. lobby gdy zajdzie konieczność.

Będąc nieco w zastępstwie Alberta, chcę przez to wszystko powiedzieć, że złote góry ustawami można wprowadzać. Jak się ludziom mentalność nie zmieni, to nawet najlepsze rozwiązanie systemowe nie zadziała.
(—) Jaśnie Wielmożny Roland Heach-Romański herbu Złotogryf
z nadania Jego Książęcej i Królewskiej Mości markiz Thuringen

Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Debata nielegislacyjna — ustrój Sejmu

Postprzez KJAF 24 kwi 2017, o 22:03

Wreszcie mogę oficjalnie odpisać.

Otóż w przepisach przejściowych i końcowych zostanie sformułowany przepis, podług którego pierwszy skład Sejmu będzie uzupełniany w sposób odmienny. Będą przeprowadzone wybory z dwóch osobnych list, na dwie osobne kadencje. Jedna klasa zostanie uzupełniona normalnie, mandaty drugiej klasy będą obsadzane na kadencję jednomiesięczną.

Po pierwsze, tak trochę uprzedzając pewne pytania, odpowiem już teraz. Złożyłem same założenia do projektu ustawy, stąd proszę się nie obawiać, że pominięto pewne zbędne i mniej istotne rzeczy, które były tożsame z dotychczasową praktyką lub których można się domyślić, że siłą rzeczy i tak się znajdą.

Przykładowo, jest mowa o tym, że jeżeli poseł obejmie urząd Kanclerza, jego mandat poselski pochodzący z wyborów zostaje wygaszony, a sprawuje on stanowisko poselskie już z urzędu, obok Księcia. To samo działa w drugą stronę — jeżeli Kanclerz kończy kadencję, żeby nadal wchodzić w skład Sejmu, musi ubiegać się od nowa o swoje stanowisko. Nawet jeżeli musiał zrzec się mandatu poselskiego wcześniej/mandat został wygaszony z mocy samego prawa, a nie obsadzono wakatu i "jego" miejsce jest nadal puste. Zabronione będą również inne podobne kombinacje, przykładowo, Kanclerz nie będzie mógł kandydować na posła, w celu zdobycia mandatu "obok" tego z urzędu. No chyba, że zrezygnuje z urzędu Kanclerza. I mniej więcej podobne kombinacje tyczą się Księcia. Nie ma też wzmianki o odwoływaniu Marszałka. Tego typu duperele pominąłem, bo wiadomo, że to się znajdzie w gotowym projekcie.

Z rzeczy do obgadania, które nie znalazły się w projekcie, ale już nie ze względu na to, że są to sprawy oczywiste (jak powyższe przykłady), ale z tych które chciałbym obadać:

Marszałek Sejmu nie traci urzędu jeżeli uzyskał reelekcję. Pytanie co z Wicemarszałkami. Z jednej strony, niby skoro zostają, to działają nadal. Z drugiej, są oni dobierani przez Marszałka Sejmu i są jego pomocnikami. Stąd, jeżeli Marszałek Sejmu jednak straci mandat, to pytanie jaką legitymację mają Wicemarszałkowie (którzy uzyskali reelekcję), skoro ich szef już nie wchodzi w skład Sejmu. To też jest w kwestii powoływania Marszałka Seniora.

Można zrobić tak, że Wicemarszałkowie tracą urzędy bezwzględnie, w przeciwieństwie do Marszałka (wtedy Marszałek musi ich powołać ponownie), mogą zostawać obligatoryjnie na urzędach, mogą też pozostawać wyłącznie wtedy, jeżeli Marszałek również został na urzędzie.

Z tego wynika kwestia istnienia Marszałka Seniora. Jeżeli zostają Wicemarszałkowie (już nieważne, czy ze względu na to że został i stary Marszałek, czy ich stanowiska ulegają przedłużeniu niezależnie od obecności starego szefa w Sejmie), to też można zrobić tak, że najstarszy stażem/z wyższym tytułem/co tam sobie wymyślimy, przeprowadza wybór Marszałka, a Seniora powołujemy tylko wtedy, jeżeli nie ma ani Marszałka, ani żadnego wice. Albo tak, że niezależnie od istnienia Wicemarszałków którzy zostali w Sejmie, Książę i tak go wybiera.

No i też sposób powoływania Wicemarszałków — powołuje i odwołuje Marszałek, czy wybierany w głosowaniu przez cały Sejm? Ewentualnie wybierany przy użyciu innej większości niż sam Marszałek?

Z rzeczy bardziej złożonych i istotniejszych — proszę składać swoje propozycje dotyczące również samych podstaw projektu. Czyli np. długość kadencji, liczbę posłów wymienianych po drodze, ogólną liczbę posłów, liczbę klas jak i inne. Ja dobrałem takie dane, bo IMO są optymalne. Ale chętnie posłucham innych argumentów. Ciekaw też jestem kwestii istnienia posłów z urzędu. Poprzednio był niejako sam Książę, teraz dodałem Kanclerza. Chyba nikogo więcej nie wymaga Racja Stanu? A może Kanclerz jest też niepotrzebny?

Dalej, co z listą nowych? Kiedyś istniała, dzisiaj może być ekwiwalentem łatwiejszego dostępu dla młodych, w postaci złożenia samego wniosku o status posła. Osobiście mam mieszane uczucia, podchodzę do tego bardzo ambiwalentnie. Z jednej strony wiadomo co to powoduje, sam byłem przeciwnikiem takiej listy, jak i doświadczenia z jej istnienia, jak i obecnego działania Sejmu, było jednym z punktów wyjścia przy pisaniu mechaniki nowego Sejmu. Z drugiej zaś strony, może jednak zostawić młodym trochę łatwiejszy dostęp? Ja nie mam określonego zdania na ten temat. Waham się nad tym, ale jednak z przewagą opcji przeciw liście. Zwiększono liczbę posłów, więc to chyba wystarczające obniżenie progów — ale chciałbym usłyszeć co na ten temat sądzi Wysoka Izba.

Co do samego projektu, w tym momencie to wszystko z mojej strony. Teraz trochę postscriptum.

Szanowny Panie Wikidajło, założenia do projektu zmian Sejmu Wielkiego, jak i wady jakie za sobą niósł, miałem w głowie jeszcze zanim Sejm Wielki zaczął funkcjonować. Obecny projekt zmian ma już natomiast ponad miesiąc, z czego od 2 tygodni jest w formie pisanej. Jestem chyba jednym z bardziej znanych krytyków obecnego stanu rzeczy, byłem przeciwko tym pomysłom już podczas listopadowych wyborów kanclerskich, więc proszę nie brać do siebie ani nie wskazywać na swoją osobę, czytając uzasadnienie do obecnych rozwiązań, ani nie zniechęcać się z tego powodu :)

Z drugiej strony, mam jednak takie wrażenie (już drugi raz), że Szanowny Pan mógł nie zauważyć naszego Dziennika Praw. Stąd podpowiadam — jest on dostępny pod tym linkiem. Dodatkowo, zajdzie go pan na stronie głównej Sarmacji, na samym dole, po prawej stronie, na tym ciemniejszym tle w stopce ("przydatne odnośniki"). Jedyne co Pan musi przeczytać, to dział w Dzienniku o nazwie "PRAWO PAŃSTWOWE — JEDNOLITE". Reszta to starocie lub pomniejsze pierdoły, którymi nie warto sobie (z reguły) zawracać głowy.

Tam też znajdzie Pan akt prawny (w ustawach) o nazwie "Regulamin Sejmu" (lub dokładniej — Ustawa Sejmu nr 314 z dnia 20 stycznia 2017 r. — Regulamin Sejmu). W nim są odpowiedzi na nurtujące Pana pytania dotyczące samego trybu procedowania w Sejmie. Natomiast sam kształt obecnego Sejmu Wielkiego, który jest podstawą do niniejszej dyskusji, znajdzie pan w akcie "Ustawa konstytucyjna z dnia 27 października 2016 r. o Sejmie Wielkim". Tam jest napisane, jak Sejm wygląda dzisiaj. Można sobie porównać do mojej propozycji z niniejszej debaty.

Jest to o tyle ciekawa Ustawa, że odpowiada na większość Pańskich pytań — np. na to, czy poseł powinien być skreślany jeżeli nie jest aktywny i nie głosuje. Otóż coś takiego już jest — absencja w dwóch głosowaniach z rzędu, powoduje skreślenie z listy posłów.

Mam nadzieję, że pomogłem.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Następna strona

Powrót do Sala obrad

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości