Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

SK/K/5/2008 - Korona (MSW) vs Robert von Thorn

Re: Pozew ws. Korona vs. Robert bar. von Thorn

Postprzez Piotr Paweł I 17 paź 2008, o 10:27

Taki środek, nieznany ustawie, mógłby być w moim przekonaniu jedynie "realny", tj. poza zasięgiem świata wirtualnego. A takich możliwości działań Sąd nie ma.
Piotr de Zaym
Arcyksiążę KH, Król-Senior Hasselandu
prof. dr net. Rektor HAN, Kustosz Muzeum Hasselandzkiego
Diuk Sarmacki
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Hasselandu
Dobry Obywatel
 

Re: Pozew ws. Korona vs. Robert bar. von Thorn

Postprzez ariston z chios 17 paź 2008, o 15:39

Otrzymałem wczoraj zapewnienie, że oczekiwanych przez Sąd wyjaśnień nie otrzymamy.
W tej sytuacji rozpoczynam konsultacje przed głosowaniem i ogłoszeniem wyroku.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
ariston z chios
 

Re: Pozew ws. Korona vs. Robert bar. von Thorn

Postprzez Aaron 19 paź 2008, o 16:23

Nie mam wątpliwości iż kara banicji bedzie karą adekwatną. Całe tłumaczenie z "happeningiem" nie trafia do mojego przekonania.
Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Nikt
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Pozew ws. Korona vs. Robert bar. von Thorn

Postprzez ariston z chios 19 paź 2008, o 19:25

Bardzo proszę wielce szacownego Sędziego Aarona o sprawdzenie i odebranie nowej wiadomości w celu skonsultowania, dalszych wywodów Sądu.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
ariston z chios
 

Re: Pozew ws. Korona vs. Robert bar. von Thorn

Postprzez Aaron 20 paź 2008, o 12:58

Zapoznałem się z wiadomością i w pełni zgadzam się ze zdaniem Pana Przewodniczącego Aristona z Chios.
Aaron hr. von Lichtenstein-Rozman
Nikt
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Pozew ws. Korona vs. Robert bar. von Thorn

Postprzez ariston z chios 20 paź 2008, o 16:10

Tym samym po wysłuchaniu sędziów składu orzekającego, zapoznaniu się z opiniami i wnikliwym przeanalizowaniu okoliczności popełnionego czynu stwierdzam że Sąd jednogłośnie uznał Oskarżonego Roberta von Thorn winnym zarzucanego mu czynu, tj. popełnienia przestępstwa z art. 62. Ze względu na charakter czynu sprawcy Sąd jednogłośnie postanowił skazać Roberta von Thorn na karę banicji.
Sposób działania sprawcy, okoliczności popełnienia przestępstwa, przyjęty przez Skazanego sposób argumentacji pozwala Sądowi zrekonstruować intencje Skazanego. Nie ulega wątpliwości że w chwili popełniania czynu sprawca traktował swoje działanie z całą świadomością niezwykle poważnie, można by powiedzieć śmiertelnie poważnie. Zasadniczo skazany każdy swój krok, zamierzenie i ich realizację traktował zawsze ze śmiertelną powagą. Reakcja skazanego na krytykę, której ofiarą padł inkryminowany tutaj czyn, ze strony przedstawicieli władz Mandragoratu Wandystanu wskazuje, że tak jak Skazany zawsze śmiertelnie poważnie traktował siebie tak samo potraktował cel do którego zmierzał. Nie licząc się ze środkami i ludźmi, którzy stanęli na drodze do realizacji przestępczego zamierzenia, tak jak wszędzie i zawsze kontynuował swe działania. Nie mógł bardziej unaocznić swych intencji, i tak jak nigdy na pewno nie będzie można orzekać o cudzych intencjach oraz stanie umysłu, świadomości jak tylko poprzez ocenę zamierzeń, przedstawionych w działaniu oraz skutkach tego działania, tak Sąd nie mógł przejść do porządku dziennego na oczywistością winy Skazanego.

Ze względu na jednomyślność Sędziów, Sąd postanowił przedstawić pełne uzasadnienie wyroku jednocześnie z jego ogłoszeniem.

Na wstępie Sąd pragnie zauważyć że kara banicji wymierzona oskarżonego w związku z uznaniem go winnym zarzucanego czynu, dotyka osoby która sama już się na banicję udała. W tej sytuacji Sąd stosując najostrzejszy środek karnym nie czyni Oskarżonemu żadnej niedogodności. A kara winna przecież odcisnąć w sumieniu sprawcy winę. Jedynym prawdziwym celem kary nie jest bowiem represja, odwet, zemsta na przestępcy, czy jego resocjalizacja, powrót do społeczeństwa, nie jest także faktycznym celem kary prewencja indywidualna polegająca np. na odizolowaniu źródła niebezpieczeństwa – sprawcy czynu zabronionego pod groźbą kary od społeczeństwa czy nawet prewencja ogólna - sprowadzająca się do dania odstraszającego przykładu, z jakimi to konsekwencjami spotka się każdy kto złamie prawo. Celem kary jest jedynie unaocznienie sprawcy, i tylko jemu bezpośredniego związku przestępstwa z odpowiedzialnością i winą. Przestępcę ma dotykać kara dotkliwa i nieuchronna – tzn. taka która na pewno będzie wymierzona, i która pobudzi sumienie sprawcy ze względu na swą dolegliwość, do refleksji nad prawdą i dobrem oraz ich przeciwieństwami kłamstwem i złem.
Czy kara banicji wymierzona Skazanemu spełnia swój cel? Nie. Skazany sam opuścił Sarmację, wcześniej wielokrotnie łamał prawo, został pozbawiony obywatelstwa sarmackiego. Nigdy nie Liczył się z konsekwencjami swoich czynów, można z całą pewnością powiedzieć że pojęcie winy i odpowiedzialności są Mu obce. Swoimi działaniami udowodnił tylko że po drodze mu wyłącznie z tymi którzy albo podzielają Jego wizję świata bez zastrzeżeń, albo są w danej chwili przydatni. Wszystkie zaś przeszkody w realizowaniu swoich celów zwykł Był konfrontować z takim właśnie postępowaniem, którego cząstka stała się przedmiotem Naszych sędziowskich rozważań w ramach powyższej sprawy. Skazany wielokrotnie dawał dowody lekceważenia uczuć innych, nonszalancji i niespotykanej bezczelności. Jego nieszczerość, dwulicowość, umiłowanie siebie i tylko siebie nie pozostawiały wątpliwości z kim ma się do czynienia. Dał się zarazem poznać jako oderwany od rzeczywistości mitoman i megaloman, co nie przeszkadzało mu czynić ZŁO całkiem realnie, nawet jak na wirtualne standardy. Sąd dokonując powyższej oceny przypomina jednocześnie, że nawet zasługi Skazanego, które tak skrupulatnie kompletował i prezentował służyły tylko realizacji Jego przewrotnych celów. W swym postępowaniu, bezwzględnym dążeniu do celu, którym zawsze było wywyższenie siebie i zaszkodzenie innym Skazany posługiwał się wszelkimi możliwymi środkami.
Tak jak w przypadku osądzanego tutaj czynu, Skazany nigdy nie pozostawiał wątpliwości co myśli o innych, zawsze uchylał się od odpowiedzialności licząc na słabą pamięć, brak zawziętości innych. Czyn którego dopuścił się skazany z całą pewnością zawiera w sobie celowe, świadome, zaplanowane wcześniej działanie zmierzające do oderwania części terytorium sarmackiego i uczynienie z siebie jego przywódcy. W warunkach wirtualnych trudno mówić o oderwaniu terytorium, jako że bardzo trudno jest powiedzieć jak miałoby ono wyglądać. Na potrzeby tego procesu Sąd przyjął domniemanie że oderwanie części terytorium wirtualnego jakiegoś Państwa w istocie polega na zadeklarowaniu takiego faktu, wezwaniu mieszkańców tegoż obszaru do przyłączenia się do inicjatywy, próbie zdyskredytowaniu legalnych władz Państwa przeciwko któremu skierowana jest secesja. Wszystkie wymienione tutaj elementy mieszczą się w ramach tego co Skazany uczynił. Podjął próbę secesji, u której niepowodzenia znajdowała się najbardziej oczywista przyczyna. Inicjatora secesji – secesja Baridasu nie dokonała się w pierwszej kolejności ze względu na jej inicjatora. Czy jednak powszechna znajomość cech Skazanego, dyskredytująca Go w oczach wszystkich jako osobę z którą po prostu nie da się współpracować, miałaby powodować uznanie że nie może On być winny zarzucanego czynu? Pomimo niepowodzenia swych działań, niewątpliwie na tle frustracji z tego faktu wynikającej Skazany i tak uczynił wiele złego, na terytorium innego Państwa co prawda, wobec osób nie będących związanymi z Sarmacją już jakimikolwiek więzami. Ukazuje to jednak intencje Skazanego, cel jego działania – rozpaczliwe zwrócenie na siebie uwagi, choćby z krzywdą dla innych, po trupach. I nie można powiedzieć że metoda siania fermentu przez Skazanego zawiera w sobie zaczyn zmian pozytywnych. Jest raczej czarna jak smoła, ma jedynie upodlać i ośmieszać, zniekształcać i niweczyć. Czy z faktu iż Skazany nie potrafi na szczęście być w jakichkolwiek swoich działaniach skutecznym, ma wynikać jednak jego bezkarność? Zadajmy sobie pytanie czy nieudolny snajper próbujący strzelać do ludzi na ulicy, ma uniknąć skazania bowiem nikogo nie udało mu się trafić? Oczywiście nie. Skazany uniknie odpowiedzialności, kara nie odciśnie mu w sumieniu winy, sam już sobie bowiem banicję wymierzył opuszczając Sarmację, zniechęcając do siebie społeczność internetową. W tym stanie rzeczy jednak Sąd postąpił jak musiał postąpić, i uznał Oskarżonego winnym zarzucanego mu czynu, zdrady – dążenia do oderwania przemocą części terytorium sarmackiego – Królestwa Baridasu. Wymierzył karę banicji, nakazał stosownie do tejże wymogów wymazać ślad Skazanego w rejestrach Księstwa Sarmacji, niech będzie przeklęty po wieczne czasy.

--
(-) Ariston z Chios
(-) Aaron v-hr. Rozman
(-) Piotr diuk Kościński
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
ariston z chios
 

Poprzednia strona

Powrót do Archiwum Sali Rozpraw

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 2 gości