Strona 1 z 2

Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 25 cze 2019, o 10:37
przez AFvTD
Obrazek


Piękne Baridajki
Dzielni Baridajczycy!
Szanowni goście

Dzisiaj, w ten przepiękny słoneczny dzień obchodzimy 17 rocznicę powstania Królestwa Baridasu - choć wtedy jeszcze Republiki Baridas. W tym miejscu chciałbym nam wszystkim złożyć najserdeczniejsze życzenia pomyślności oraz aktywności, której ostatnimi czasy w naszym życiu brakuje. Niedługo spotkamy się wszyscy razem na obchodach rocznicy na Discordzie, mam zatem nadzieję, że będzie to dłuższa chwila do wspólnej zabawy.

Tymczasem ja wychodzę z inicjatywą. Zawaliłem co prawda, jeżeli chodzi o rocznicowe wydanie Vox Populi - cóż, zabrakło chęci do realizacji. Zatem niech to będzie rekompensatą! Z dniem dzisiejszym informuję o rozpoczęciu naboru na Rocznicowy Turniej Rycerski. Co prawda, żadnej księżniczki nie mamy, ale noc z tajemniczą baridajską hrabiną powinna być wystarczającą nagrodą ale nagrody powinny być satysfakcjonujące. Mam również nadzieję, że JKM również pomoże i przyzna okolicznościowy order zwycięzcy.

Zasady będą bardzo proste - oparte prawie całkowicie na starosarmackim systemie pojedynków. W każdej turze oddajemy jeden cios oraz jeden parujemy. Możemy uderzyć w głowę, w tors oraz w nogi, tak samo możemy się bronić. O kolejności uderzeń decydują kości. Celne uderzenie uniemożliwia przeciwnikowi wykonanie kontrataku. Walka trwa do 3 celnych uderzeń.

Zatem, zapraszam do udziału! Całość zostanie otwarta na rocznicy Królestwa Baridasu na Discordzie, odbędzie się na nim również jeden pojedynek, wzorcowy dla wszystkich pozostałych. Reszta odbędzie się już w sposób bardziej rozciągnięty, "korespondencyjny".

Oczywiście, mistrzem gry tym razem będę ja, do mnie przesyłane będą informacje o uderzeniach oraz bronionych częściach ciała.

Zatem poniżej klikamy "Odpowiedz" następnie wpisujemy swoje imie i nazwisko bądź pseudonim oraz sarmackie ID. Na koniec magiczne "Zgłaszam się". Po napisaniu klikamy "Wyślij" i cieszymy się, że będziemy uczestnikami pojedynku! Zachęcam do udziału również przejezdnych gości. Ostatnie chwile na zapisy odbędą się jeszcze na Discordzie w trakcie uroczystości, aby wszyscy niezdecydowani mogli się zdecydować!

Fare Aryon!
Wiwat!

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 25 cze 2019, o 19:09
przez Führanka
Mój Prześwietny Przyjacielu!

Wspaniały gest! Z chęcią wesprę z prywatnej jak i z państwowej kieszeni tę inicjatywę! Jeśli chodzi o szczegóły to poproszę o kontakt drogą listowną. Naturalnie, zgłaszam się do turnieju. Nie pozbawię was przyjemności pobicia króla. 8-)


/—/ Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Król Baridajczyków

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 28 cze 2019, o 16:13
przez Samuel Radziwiłł
WKM,
Szlachetny wicehrabio,

Czy nadal zapisy są możliwe? Chętnie wziąłbym udział.

Samuel Radziwiłł ( Rzeczpospolita Obojga Narodów )

Zgłaszam się

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 30 cze 2019, o 16:09
przez Januszek vH-P
WKM,
Wielmożny Organizatorze, :D


Jako pamiętam pojedynki w Starosarmacji tak też przystępuje.
Januszek von Hippogriff-Pałasz (AG866).
Zgłaszam się!

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 30 cze 2019, o 17:05
przez GFvH
WKM,
Wielmożny Organizatorze,


Ja, Gustaw Fryderyk von Hippogriff (AG804 ) wyrażam chęć udziału w turnieju.

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 24 lip 2019, o 19:25
przez AFvTD
Szanowni Państwo!

Do turnieju łącznie zgłosiło się 6 śmiałków. W związku z tym rozlosowane zostały następujące pary turniejowe:

Gustaw Fryderyk von Hippogriff
Michael Wolferine

Januszek von Hippogriff Pałasz
Samuel Radziwiłł

Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Albert Jan Maat

Zasady są bardzo proste. W każdej turze, poprzez przesłanie mojej osobie wiadomości przez pocztę konną każdy z uczestników poda miejsce w które uderza oraz którego z nich broni spośród podanych - głowa, tors, nogi. Zawodnicy uderzają na zmianę, w przypadku celnego ciosu - przeciwnik nie ma możliwości na kontratak, jednakże jeżeli uda mu się sparować atak przeciwnika - może wyprowadzić również kolejny atak.
Walka trwa do 3 celnych uderzeń, po otrzymaniu takowej liczby, przeciwnik nie może już dalej walczyć i przegrywa pojedynek.

Pierwsze pojedynki zostaną rozegrane w formie eliminacji, natomiast 3 zwycięzców zmierzy się w pojedynkach każdy z każdym, który wyłoni najlepszego z rycerzy rocznicowego turnieju!

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 29 lip 2019, o 20:56
przez AFvTD
Co prawda na ubitej ziemi jeszcze nie stanęli wszyscy rycerze (ach, gdzież te lśniące zbroje i ostre szable!) jednakże pierwszy pojedynek już się rozpoczął.

Pojedynek pomiędzy Gustawem Fryderykiem von Hippogriffem, a Michaelem Wolferine`m od początku już zapowiadał się interesująco, dwaj śmiałkowie stanęli naprzeciw siebie i zmierzyli się wzrokiem. Pierwszy cios wykonał Gustaw Fryderyk, celując prościutko w tors. Jednakże świetnie został on sparowany przez Michaela, który wyprowadził kontratak, celując w głowę. Szabelka świsnęła, a Gustaw musiał się otrząsnąć. Spodziewając się ataku w tors nie zdążył unieść ręki by sparować cios, co delikatnie go osłabiło, jednakże był w stanie dalej walczyć

Gustaw Fryderyk 0 - 1 Michael Wolferine

Pozostałym uczestnikom przypominam o wysyłaniu informacji o ciosach przez pocztę konną. W środę będę pisał przez pocztę konną.

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 29 lip 2019, o 21:22
przez AFvTD
Proszę, oto i kolejni śmiałkowie!

Tym razem odziani w piękne zbroje stają naprzeciw siebie dwa odmienne charaktery, z dwóch sąsiednich krain, ale jakże odległych od siebie. Naprzeciw siebie stanął Baridajczyk i Teutończyk, Król i Kanclerz. Różnicę widać nawet w zdobieniu zbroi i kształcie miecza.

Pierwszy cios wyprowadza JKW Adrian Maksymilian Józef Alatriste, próbując podciąć nogi rywala i zmusić go do upadku. Niestety, Albert Jan Maat spodziewał się ciosu właśnie tam i bardzo prostym ruchem go sparował. Ciężki miecz szybko przeniósł o 180 stopni ku górze i wycelował w głowę swojego rywala. Król już niestety nie miał takiego refleksu i nie zdołał sparować ciosu.

Adrian Maksymilian Józef Alatriste 0 - 1 Albert Jan Maat

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 30 lip 2019, o 11:47
przez AFvTD
Coraz ciekawszy staje się pojedynek pomiędzy Gustawem i Michaelem, dwoma Hasselandczykami, którzy sprawiają wrażenie bardzo skupionych na pojedynku. Po oddaniu celnego ciosu Michael szybkim ruchem przeniósł swój oręż trochę niżej by wymierzyć pchnięcie w tors, które jednak bardzo prosto udało się sparować Gustawowi. Ten, nie chcąc pozostawać dłużnym uderzył w głowę. Cios powalił Michaela, który o mało nie nadział się na swoją szablę, przygotowaną do ochrony nóg, jednakże szybko podniósł się i otrząsnął z kurzu, by móc dalej walczyć.

Gustaw Fryderyk von Hippogriff 1 - 1 Michael Wolferine

Re: Rocznicowy Turniej Rycerski

PostNapisane: 30 lip 2019, o 12:08
przez Natalia Wittelsbach
Siadam wyprostowana na szalejących trybunach obok zaprzyjaźnionej Hrabiny Yennefer von Witcher w strefie wyznaczonej dla elity. Przyglądam się ukradkowo wyczynom mężnych rycerzy. Każdy w lśniącej zbroi, dumny i mężny. Na koniach okrytych barwami narodowymi. Wokół natchniona honorem atmosfera rywalizacji.

Starając się zachować dystyngowany spokój, ukrywając porywy emocji w cieniu słomkowego kapelusza z szerokim rondem.

Pierwszy pojedynek stoczyli nieznani mi Panowie w barwach Hasselandu. Skinęłam głową pełna podziwu dla Pana Michaela Wolferine, który wykazał się umiejętnościami i zwinnością.

Dopiero, gdy w szranki stanął teutoński Wicehrabia, zamachałam mu nieznacznie haftowaną chusteczką, wyrażając nieprzesadną przychylność. Gdy doświadczony w boju i godny podziwu Jego Królewska Mość Adrian Maksymilian Józef Alatriste wymierzył w nogi Pana Alberta Jana Maata, przyłożyłam rękę do piersi, by powstrzymać bijące serce. Zerknęłam oczkiem w kierunku Yennefer von Witcher, poszukując w jej gestach równego przejęcia i zrozumienia.

Kiedy pojedynek rozstrzygnął się, skinęłam głową Yennefer von Witcher, przepraszając ją tym samym za to, że chwilowo opuszczam jej towarzystwo. Zbiegam z trybun w lekkością, pozostawiając za sobą szelest tiulu szerokiej sukni. Zaglądam niepewnie do teutońskiego namiotu rycerskiego. I jeśli tylko nikt nie staje mi na drodze, podchodzę do Pana Alberta Jana Maata, by tą samą chusteczką zestarzeć mu pot i kurz z czoła.

- Gratuluję wygranej z tak zacnym przeciwnikiem. – mówię, zachowując na twarzy nieprzeniknioną powagę.