Strona 1 z 2

To mały krok...

PostNapisane: 13 lip 2018, o 20:30
przez Laurencjusz
Wasza Królewska Mość,
Bracia i Siostry Baridajczycy,


to nie jest jeszcze ten dzień, który można by określić przytoczonym przeze mnie cytatem: "to mały krok człowieka, ale wielki skok ludzkości", ale w końcu jest postęp w sprawie, którą obiecał nam obecny Król i mam nadzieję, że wybór Wicekróla przez obywateli Baridasu to dopiero początek tej drogi. Dziękuję za wszystkie 9 oddanych głosów.

Jak poinformował nas Przewodniczący Rady królestwa w swoim komunikacie dalsze informacje przekazane zostały do Króla Baridasu poprzez Pocztę Konną, a Król obiecał, że po weekendzie zajmie się sprawą mojego powołania.

Z uwagi na fakt, że jak już wcześniej informowałem to od 14 do 21 lipca br. przebywał będę na urlopie. Niestety będę miał bardzo ograniczone możliwości w pełnej realizacji nałożonych na mnie obowiązków, ale zrobię wszystko by przynajmniej od strony administracyjnej przygotować Baridas do dalszych zapowiedzianych w podsumowaniu 16 rocznicy powstania Królestwa Baridasu wydarzeń.

W związku z tym, że Wielmożny Konrad Jakub Arped-Friedman poza pełnieniem obowiązków PRK jest również Kanclerzem Księstwa Sarmacji, a ja nie jestem w stanie sprecyzować terminu Króla dotyczącego powołania, które nastąpić ma po weekendzie to przy okazji proszę o przekazanie mi z chwilą powołania wszelkich uprawnień związanych z pełnieniem funkcji Namiestnika.

Wszystkie Baridajki i wszystkich Baridajczyków z góry proszę o odrobinę cierpliwości i wiary w to, że ich monarchofaszystowskie życie w Baridasie może się zmienić, a władze nie będą tylko poganiać mieszkańców i obywateli, ale również im pomagać i nagradzać aktywność na różnych polach samorealizacji. Tych niszowych również.

Mam nadzieję, że wszyscy Baridajczycy będą czuć się w Baridasie jak u siebie, bo liczę, że w końcu Naród i aktywni obywatele Baridasu już niedługo będą mieli więcej możliwości w ocenie swoich władz. Liczę też na wspólne wypracowanie mechanizmu promującego aktywność w Baridasie.

Pozdrawiam wszystkich oponentów i zwolenników, bo każdy z Was jest potrzebny, a z krytyki też rodzą się wnioski.


Baridas sáno alta.

Z wyrazami szacunku,

(-) Laurencjusz MaHi at Atera

Re: To mały krok...

PostNapisane: 18 lip 2018, o 11:00
przez Julian FER
Wasza Królewska Wysokość!
Bracia i Siostry Baridajczycy!

Tak samo jak Wy wiem, że nasz kraj znajduje się w stanie względnej hibernacji, ale myślę też, że nadszedł już czas by dotychczasową postawę rycerza a zbroi zastąpić czymś bardziej pokojowym.

Obrazek

Wiem, że czekacie, aż te niżej cytowane słowa, które padły z ust Króla w czasie obchodów 16-tej rocznicy powstania Baridasu staną się faktem:
[19:43] <Robert_Fryderyk> Zapowiedziałem, że zrzeknę się baridajskiej korony, że Baridajczycy sami wybiorą swego nowego Króla, że rozszerzę możliwości działania Rady Królestwa, w końcu też umożliwię, de facto, wybór wicekróla. Część tych zapowiedzi już się spełniło. Reszta również się spełni.
[19:50] <Robert_Fryderyk> Mając na uwadze sytuację w Królestwie, oraz wolę Narodu, postanowiłem przekazać panowanie w Królestwie Baridasu następcy, którego wolą naszą niech Naród Baridajski wybierza samodzielnie.
[19:51] <Robert_Fryderyk> Dlatego też ogłaszam iż w ostatniej godzinie ostatniego dnia miesiąca lipca Roku Diuczego 2018 abdykuję, zrzekając się Korony Królestwa Baridasu, a dzisiejszego wieczora przekazuję tę proklamację na ręce Przewodniczącego Rady Królestwa Baridasu Wielmożnego Konrada Jakuba wicehrabiego Arpeda-Friedmana z prośbą by przybył we wskazanej godzinie do Zamku Królewskiego w Almerze i zabezpieczył Insygnia Władzy Królewskiej.


Wiem też, że część z Was myśli: "pożyjemy zobaczymy", bo deklaracji był wiele, ale według mnie trzeba też myśleć o dalszych działaniach, które będziemy prowadzić by w naszym kraju żyło nam się dobrze, dostatnio i ciekawie.

Jeśli macie już jakieś pomysły lub plany na własną działalność to piszcie. By nie być gołosłowny sam też od jakiegoś czasu pracuje nad jednym projektem, który mam nadzieję, że uda mi się wdrożyć, a sprawy bieżące kieruję do Wicekróla poprzez PK, więc jeśli ktoś z Was nie chce od razu pisać oficjalnie na forum to myślę, że list w PK to też dobry pomysł.

Pozdrawiam wszystkich serdecznie »Baridas sáno alta«

Re: To mały krok...

PostNapisane: 19 lip 2018, o 13:10
przez Laurencjusz
Wasza Królewska Mość!
Bracia i Siostry Baridajczycy!

Czas upływa nieubłaganie, więc mimo wcześniejszych zapowiedzi o urlopie już od jakiegoś czasu pracuję na "mniejszych obrotach" i powoli robię porządki z uprawnieniami, bo jest trochę zaległości w tym zakresie.

Mam nadzieję, że wybaczcie mi tą znikomą aktywność i już wkrótce pomożcie w odbudowie naszego Baridasu.

Na zakończenie dodam, że w kuluarach na szczeblu miedzyprowincjonalnym trwają rozmowy, które jak myślę wniosą trochę pomysłów.

Z wyrazami szacunku,

(-) Laurencjusz diuk MaHi at Atera
Wicekról

Re: To mały krok...

PostNapisane: 20 lip 2018, o 12:06
przez Jul
Julianie, Laurencjuszu,

Jesteście dwoma śmiesznymi idiotami. To, co tu wyprawiacie, jest żałosne. Zrobiliście taką chujnię, że głowa mała. Zadusiliście Baridas do swojego śmiesznego, małego, przyklaskującego sobie wąskiego grona. Pod Waszymi rządami od niemal roku Baridas toczył się ku upadkowi, teraz osiągnęliście już dno.

Gdy mówi do Was życzliwie mądrzejszy, i to jeszcze życzliwie, warto to docenić i wyciągnąć z tego lekcję. JKM Robertowi dużo zarzucacie, ale teraz kieruje do Was mądre słowa. Wasze zadufanie nie doprowadzi do niczego dobrego.

Ustąpcie. Albo posłuchajcie mądrzejszych.

Re: To mały krok...

PostNapisane: 20 lip 2018, o 12:58
przez Laurencjusz
Jul,

z tego co widać gołym okiem to tzw. ch..nia zaczęła się po mojej rezygnacji w lutym, a dlaczego trwa to widać gdy się czyta te miłe słowa.

Ciężko to skontaktować, więc dodam tylko tyle, że przecież sam się w przeciwieństwie do Pani nie wybrałem, a to małe grono wyborów nie było aż tak małe.

Po tej dawce elokwencji mogę tylko dodać, że spodziewałem się czegoś więcej niż poziomu gimnazjum z Pani strony i dlatego nie przyłaczę się do obrzucania błotem.

Miłego dnia,

Laurencjusz MaHi at Atera

Re: To mały krok...

PostNapisane: 20 lip 2018, o 14:40
przez VAT
Laurencjusz napisał(a):
Jul,

z tego co widać gołym okiem to tzw. ch..nia zaczęła się po mojej rezygnacji w lutym, a dlaczego trwa to widać gdy się czyta te miłe słowa.

Ciężko to skontaktować, więc dodam tylko tyle, że przecież sam się w przeciwieństwie do Pani nie wybrałem, a to małe grono wyborów nie było aż tak małe.

Po tej dawce elokwencji mogę tylko dodać, że spodziewałem się czegoś więcej niż poziomu gimnazjum z Pani strony i dlatego nie przyłaczę się do obrzucania błotem.

Miłego dnia,

Laurencjusz MaHi at Atera


Waż słowa, gdy zwracasz się do mojej Mamusi, łapserdaku, bo wyzwę Cię na pojedynek i - jak Wanda mi świadkiem! - wbiję w Twój parszywy baridejsi psubraci czerep trochę ogłady!

Re: To mały krok...

PostNapisane: 20 lip 2018, o 21:04
przez Tomasz Liberi
Może się uspokoicie? Kłótnia do niczego nie prowadzi.

Re: To mały krok...

PostNapisane: 20 lip 2018, o 21:27
przez Arsacjusz
Czasy się zmieniają, a rodzina at Aterów — nigdy.

Re: To mały krok...

PostNapisane: 20 lip 2018, o 22:14
przez Laurencjusz
Tomasz Liberi napisał(a):Może się uspokoicie? Kłótnia do niczego nie prowadzi.

To prawda i dlatego ja swoją odpowiedź dla synusia usunąłem.

Na koniec dodam, że nie zamierzam odpowiadać na te brednie tutaj, ani na forum Teutonii, czy Sclavinii tj. robić to samo co oni tutaj i tam odpowiadać ich mieszkańcom.

Re: To mały krok...

PostNapisane: 20 lip 2018, o 22:16
przez Tomasz Liberi
Dziękuje