Strona 2 z 3

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 2 gru 2017, o 12:14
przez Julian FER
Wasza Królewska Mość!
Wasza Królewska Wysokość!
Szanowni Baridajczycy!

Sytuacja jest na tyle poważna, ze trzeba pilnie obserwować rewizjonistyczne działania Dreamlandu wobec Awary Południowej.

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 2 gru 2017, o 14:16
przez Wespucci
Będę z Wami szczery. Ja to bym to wszystko wysadził w powietrze, zbombardował tak, żeby ani Baridas, ani Scholandia nie miały roszczeń do tej wyspy. To stało się nudne spory czas temu. Zachowujecie się jak małe dzieci. Zamiast dojść do kompromisu, jak cywilizowane narody, to zachowujecie się jak niektóre kraje Nordaty. Jeśli nie umiecie się dogadać, to znaczy że tej wyspy nie powinien mieć nikt. Zastanówcie się nad tym poważnie.

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 2 gru 2017, o 14:23
przez RCA
Wespucci napisał(a):Będę z Wami szczery. Ja to bym to wszystko wysadził w powietrze, zbombardował tak, żeby ani Baridas, ani Scholandia nie miały roszczeń do tej wyspy. To stało się nudne spory czas temu. Zachowujecie się jak małe dzieci. Zamiast dojść do kompromisu, jak cywilizowane narody, to zachowujecie się jak niektóre kraje Nordaty. Jeśli nie umiecie się dogadać, to znaczy że tej wyspy nie powinien mieć nikt. Zastanówcie się nad tym poważnie.

Idiotyzm.

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 7 gru 2017, o 23:36
przez Laurencjusz
Jak widać od ostatniego mojego wpisu temat ruszył dalej i jak można się było spodziewać Kanclerz Dreamlandu robi sobie z nas jaja. Patrząc na zaznaczony na czerwono cytat można było by się zastanowić, czy gdyby KGB przetoczyła sie przez terytorium zwane kiedyś Scholandią to było to by już wojna, czy wycieczka krajoznawcza?


PTR napisał(a): 27 lis 2017, 12:10 w Dreamlandzie napisał:
Towarzyszko Królowo,
Towarzysze,

Chciałbym się odnieść przedstawionej wyżej odpowiedzi Waszej Królewskiej Mości - zarówno jako autor tytułowego apelu, jak i jako nowo wybrany Premier Rządu Królewskiego.

Przede wszystkim - błędna wydaje mi się zaprezentowana przez Towarzyszkę Królową dychotomia. To nie jest tak, że wypowiadając ten traktat od razu znajdziemy się w stanie wojny - i że sytuacja obecna jest jedyną alternatywą dla konfliktu zbrojnego. Z mojego punkt widzenia Istnieje szereg stanów pośrednich, jak i scenariuszy alternatywnych. Za swojej poprzedniej kadencji jako Ministra Spraw Zagranicznych stworzyłem plan działania ws. Awary - chciałbym go teraz kontynuować. On też jest otwarty na zmiany, zresztą zawierał kilka alternatywnych propozycji działania. Konflikt zbrojny, którego wizję Towarzyszka Królowa przedstawia jest ostatecznością - krokiem, którego wcale nie musimy podejmować.
Dlatego straszenie obywateli wojną jest w mojej opinii nieodpowiedzialne.

Drugą istotną kwestią jest samo podejście do konfliktu, jakby był on czymś, co "chcemy wywołać". Tak naprawdę konflikt trwa od dawna, a "spalenie mostów" to nie będzie - jeżeli w ogóle - efekt takiej czy innej decyzji władz. Większość obywateli Dreamlandu od dawna wyraża postawę co najmniej sarmatosceptyczną, a wyniki ostatnich wyborów - w których wszak żaden z kandydatów nie pała specjalną sympatią do Sarmacji - tylko to potwierdzają. Konflikt, jeżeli chce to Towarzyszka Królowa tak nazwać, trwa - i obowiązywanie bądź nie rzeczonego traktatu ani go nie wywoła, ani nie powstrzyma. Będzie natomiast sprzeczne z wolą większości obywateli Królestwa.

I trzecia sprawa. Polityka zagraniczna rządzi się swoimi prawami. Jednym z takich praw jest prawo wzajemności. O ile w polityce wewnątrzkrajowej nie jest ono (zazwyczaj) stosowane w krajach cywilizowanych, o tyle w polityce zagranicznej - jak najbardziej. Sarmacja naruszyła interesy Scholandiii i Dreamlandu, dokonała agresji na ich terytorium. Naturalnym jest więc odpowiedzenie tym samym - niezależnie od tego, że nastąpił okres pozornego podporządkowania się woli agresora, poświęcony na lizanie ran. Teraz, gdy sytuacja znacząco poprawiła się na naszą korzyść podniesienie naszych słusznych - roszczeń jest krokiem ze wszech miar logicznym. Jeżeli mówi Towarzyszka o wypowiadaniu traktatów "z głową" to to jest właśnie ten moment, kiedy "z głową" można go wypowiedzieć.

Podsumowując - wybory wskazały mnie, jako przedstawiciela frakcji nieprzejednanie pro-awarskiej, na Premiera Królestwa Dreamlandu. Tak jak wspomniałem w swoim wyborczym programie - Awara będzie jednym z priorytetów polityki zagranicznej mojego Rządu. Mam nadzieję, że Towarzyszka Królowa w swojej mądrości nie zdecyduje się powtarzać błędów swojego poprzednika i dyktować rozwiązań według osobistych preferencji, ale uszanuje wolę obywateli i będzie współpracować z demokratycznie wybranymi organami na rzecz realizacji spójnej polityki zagranicznej.
/-/ bryg. Prezerwatyw Tradycja Radziecki, Premier Rządu Królewskiego

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 8 gru 2017, o 00:02
przez ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ
Laurencjusz napisał(a):Jak widać od ostatniego mojego wpisu temat ruszył dalej i jak można się było spodziewać Kanclerz Dreamlandu robi sobie z nas jaja.

Premier.

Myślę, że potężna armia Towarzysza klonów (przy czym, zaznaczam, klonów musi być więcej: same konta "Laurencjusz" i "Julian Fer" mogą nie wystarczyć) będzie w stanie zabezpieczyć sarmacką okupację integralnej części Królestwa Scholandii.

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 8 gru 2017, o 00:49
przez Remigiusz L.
Już słyszę te uwagi, które przewijały się na moich privach: „Ale przecież Sarmacji nikt nie lubi, więc i tak nikt nie będzie o to dbał, że zerwaliśmy traktat z nimi”.

Myślę, że to akurat dość przestarzały pogląd. Exemplum MAW, w którym Sarmacja może jeszcze nie ma statusu lubianej, ale na pewno nie jest nielubiana, z kolei Dreamland, a w każdym razie señor von Witt, nie jest tam chyba zbyt popularny.

To nie jest tak, że wypowiadając ten traktat od razu znajdziemy się w stanie wojny - i że sytuacja obecna jest jedyną alternatywą dla konfliktu zbrojnego. Z mojego punkt widzenia Istnieje szereg stanów pośrednich, jak i scenariuszy alternatywnych.

Wojna hybrydowa? W KS mamy tyle organizacji paramilitarnych, że pokonamy ich samą liczbą artykułów :P

Byłbym daleki od nazywania sytuacji poważną, z moich obserwacji dyskusji w Dreamlandzie wynika, że w wbrew pozorom stanowisko nie jest tam jednolite i również przejawiają się głosy o jałowości sporu. Np. PT Oxlade-Chamberlain napisał:

Panie Witt, zajechał Pan temat na śmierć. Mam inną propozycję. Zróbmy sobie Miesiąc bez Sarmacji na Forum.


Wydaje mi się, że ruszanie na wojnę, nawet (a właściwie szczególnie) jeśli miałoby to być wyłącznie starcie na artykuły, przy tak mieszanych uczuciach społeczeństwa byłoby co najmniej ryzykowne. Tak więc uważam, że Baridas nie ma się czego obawiać.

Będę z Wami szczery. Ja to bym to wszystko wysadził w powietrze, zbombardował tak, żeby ani Baridas, ani Scholandia nie miały roszczeń do tej wyspy

Przypominam, że, o ile mi wiadomo, północna część wyspy nie należy ani do Scholandii, ani do Baridasu i póki ja jestem Namiestnikiem STS, nie będzie żadnego wysadzania.

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 8 gru 2017, o 14:41
przez Julian FER
W sprawie wątku dotyczącego Awary ciekawie brzmi tylko jeden wpis. Większość pozostałych (z kilkoma wyjątkami) to, że tak się trochę grubiańsko wyrażę (mam nadzieję, że mi to wybaczycie) to lanie na mur, a w zasadzie murek.
Polyna napisał(a): 5 gru 2017, 23:26 w Dreamlandzie:

Karolina Aleksandra napisał(a): napisał(a):
Dalej musiałam sama wnikać, indagować i konsultować rzecz z Komitetem Spraw Zagranicznych, bowiem Premier ostatecznie stanowiska Rządu nie przedstawił.



To był Torkan czy Banan?

A w sumie, jeden chuj.


Ostatecznie MSZ zgodził się z moim stanowiskiem, że póki nie ma żadnego sensownego planu, nie ma sensu podejmować działań.



A kiedy będzie sformułowany ten plan?


Dodam jeszcze tego gniota.
Daniel von Witt napisał(a): 6 gru 2017, 11:23 w Dreamlandzie:
Moją osobistą wojnę z Sarmacją toczę od 2014 roku. Jestem gotowy do działań zbrojnych na pełną skalę, gdyby takie były konieczne, więc wojna mi nie straszna. Będę więc wspierać władze wtedy gdy będzie potrzeba i w każdych działaniach, jakie podejmą.

(-) Daniel von Witt

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 13 gru 2017, o 17:28
przez Julian FER
Niestety sprawa posuwa się dalej. W ciągu trzech dni dwa podpisy. Niby to nie wiele, ale Dreamland wszędzie nisko wiesza swą poprzeczkę, bo wystarczą trzy podpisy i pyk referendum. Ciężko skomentować to rozwiązanie. Chyba pochodzi z okresu gdy w Dreamlandzie żyło z pięć osób, bo wtedy to decyzja większości społeczeństwa :o
Daniel von Witt napisał(a): 10 gru 2017, 11:37 w Dreamlandzie:
Wasza Królewska Mość,

my niżej podpisani składamy wniosek o zarządzenie referendum ogólnonarodowego, w którym postawione powinny być następujące pytania.

1. Czy jest Pan/Pani za utrzymaniem w mocy Umowy o uznaniu unii Dreamlandu i Scholandii oraz przekazaniu Awary Południowej zawartej 24 lipca 2015 roku w Ekorre pomiędzy Królestwem Dreamlandu a Księstwem Sarmacji? Warianty odpowiedzi: TAK, NIE, GŁOS PUSTY.
2. Czy jest Pan/Pani za utrzymaniem w mocy Traktatu o stosunkach dyplomatycznych pomiędzy Królestwem
Dreamlandu a Księstwem Sarmacji? TAK, NIE, GŁOS PUSTY.


Proszę każdą osobę popierającą wniosek o złożenie pod nim swojego podpisu. Wymagana liczba podpisów: 3.

(-) Daniel von Witt

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 13 gru 2017, o 17:44
przez Gauleiter Kakulski
Zebraliby sześć podpisów, to decyzja przeszłaby przez aklamację.

Re: Zakusy Dreamlandu wobec Awary Południowej

PostNapisane: 13 gru 2017, o 18:52
przez Roland
Niejednokrotnie o tym mówiłem. Decyzja o przekazaniu Awary południowej została zawarta legalnie i przy zgodzie obu stron. I tylko przy zgodzie obu stron może zostać legalnie zmieniona. Jednostronne działania Królestwa Dreamlandu nic tu nie zmienią.