Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Dymisja

Miejsce zgłaszania projektów ustaw i uchwał

Dymisja

Postprzez Sierg 16 sie 2016, o 00:28

Wasza Książęca i Królewska Mość,
Wasza Książęca Wysokość Regencie,
Czcigodny Panie Marszałku,
Szanowni Posłowie,
Drodzy Obywatele,

Wszystko ma swoje granice. Jest ona ustalana przez to, jak daleko potrafimy się posunąć; jak bardzo zależy nam na uzyskaniu jakichś dóbr lub stanowisk. Nie sądziłem, że kiedykolwiek — w samym środku walki, demokratycznej rywalizacji — zostanę zmuszony do odwrotu z powodu czyjejś zachcianki. Ubolewam, że ostatecznie nie mam innego wyjścia — oddając pole do manewru wrogom Ojczyzny, czyhającym na podatny na manipulacje tłum. Ale cena, jaką bym zapłacił za kontynuację misji, okazała się zbyt wielka.

Przepraszam, że uległem.

Ale najlepsze jest to, że przeciętny Obywatel nigdy nie dowie się, co tak naprawdę dzieje się za kulisami. W jaki sposób nowa wersja zielonego stoliczka przejmuje kontrolę nad Sarmacją.

Rezygnuję z urzędu Kanclerza Księstwa Sarmacji.

Strzeżcie się przyszłości. Fare Aryon.
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Dymisja

Postprzez Vladimir 16 sie 2016, o 04:53

Sierg napisał(a):[...] Ale najlepsze jest to, że przeciętny Obywatel nigdy nie dowie się, co tak naprawdę dzieje się za kulisami. W jaki sposób nowa wersja zielonego stoliczka przejmuje kontrolę nad Sarmacją.[...]


Dlaczego nie możemy się dowiedzieć? Wymieńcie nazwisko lub nazwiska, pojedziemy mu/jej/im naklepać.
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán
rex sepulcrorum,
palatyn Lichtensteinu,
baronet Królestwa Nowej Teutonii,
arcysenator Złotego Grodu i Teutonii,
diuk Abvienolheimu i hrabia Tselebormu,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Dymisja

Postprzez MAP 16 sie 2016, o 07:12

A ja mam nadzieję że dymisja jest ostateczna. Sarmacja nie upadła po zwinięciu Złotej Wolności, to nie upadnie po rezygnacji Siergiusza. Za 4 miesiące większość ludzi nie będzie pamiętać, że był kanclerzem.

Jeśli za coś powinieneś przepraszać, to za bycie zadufanym w sobie bubkiem, który się przeliczył.
Mikołaj Torped
diuk, markiz, renegat
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Dymisja

Postprzez MAP 16 sie 2016, o 07:13

A i z ciekawości posluchałbym o kulisach. Celem była detronizacja Jego Książęcej Mości czy o co innego chodziło?
Mikołaj Torped
diuk, markiz, renegat
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Dymisja

Postprzez Piotr_II_Grzegorz 16 sie 2016, o 08:29

Bardzo dziękuję Kanclerzowi za sprawowanie urzędu. Z punktu widzenia obywatela, który tu tylko bywał - było widać aktywną administrację - a to już dużo. Co kryło się w dalszych warstwach aktywności Rządu - po prostu nie wiem. Wiem natomiast, z racji własnych doświadczeń na wirtualnych stanowiskach - że taki standard, który był widoczny, wymaga nakładu pracy.

Ale, tak jak pisałem na czacie - spory polityczne bywają i są one wpisane w obecny model konstytucyjny. Pokłosiem decyzji uderzającej w ważny ośrodek władzy - musiała być kontrreakcja opozycji. Czasem spory się przegrywa.

Myślę, że post kanclerza, z którego wyczytać można i rozgoryczenie i przekonanie o tym, że jest osobą niezastąpioną (znam to uczucie, ale nie polecam na dłuższą metę) i straszenie opozycją - są nieuzasadnione. Jest oczywiście wysoce prawdopodobne, że kolejnego kanclerza może cechować mniejsza aktywność. Jest też możliwe, że któraś z przyszłych administracji postawi poprzeczkę znacznie wyżej.

Czas minie - a nasza wspólnota będzie trwać. O tym - w miarę zresztą spokojnym - i wpisanym w kanony prawa - sporze - mało kto będzie pamiętać. Kanclerz - będzie funkcjonował w powszechnym przekonaniu, jako osoba zdolna do aktywnej pracy (a że z wadami - to nawet bez znaczenia - bo ma tu je każdy). Dlatego, zachęcam do aktywności i dalszego budowania Księstwa.
Piotr II Grzegorz
książę senior
http://zlotawolnosc.pl
Avatar użytkownika
 

Re: Dymisja

Postprzez Yennefer 16 sie 2016, o 10:07

Panie Kanclerzu, prosimy o odpowiedź na pytanie, które zadał diuk Torped.
Obrazek(-)Yennefer v-hr. Heach
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Dymisja

Postprzez anglov 16 sie 2016, o 12:28

Znamienne jest to, jak bardzo zaangażowane w Sarmację osoby wypowiadają się w sprawie :)

Mimo tego, że w pewnym czasie pomiędzy Teutonią a Radą Ministrów był poważny konflikt, cieszę się że mimo wszystko, z woli Kanclerza został zażegnany. Wiem iż miałeś wiele pomysłów na sprawowanie władzy, a wiele też robiłeś. Niestety, sposób publicznej wypowiedzi, niektóre zbyt gwałtowne reakcje doprowadziły do sytuacji, jaką mamy.

Mimo iż wielokrotnie się nie zgadzałem z Tobą, doceniam Twoje zaangażowanie i chęci. I mimo konfliktów różnorakich, dziękuję Ci za dobre sprawowanie urzędu. I powodzenia dalej – gdziekolwiek i jakkolwiek tego „dalej” sobie nie wymarzysz.
Andrzej Fryderyk
Były Król Teutonii
Obrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Trybunał Koronny
 

Re: Dymisja

Postprzez Hoenhaim 17 sie 2016, o 12:23

Piotr_II_Grzegorz napisał(a):Bardzo dziękuję Kanclerzowi za sprawowanie urzędu. Z punktu widzenia obywatela, który tu tylko bywał - było widać aktywną administrację - a to już dużo. Co kryło się w dalszych warstwach aktywności Rządu - po prostu nie wiem. Wiem natomiast, z racji własnych doświadczeń na wirtualnych stanowiskach - że taki standard, który był widoczny, wymaga nakładu pracy.

Ale, tak jak pisałem na czacie - spory polityczne bywają i są one wpisane w obecny model konstytucyjny. Pokłosiem decyzji uderzającej w ważny ośrodek władzy - musiała być kontrreakcja opozycji. Czasem spory się przegrywa.

Myślę, że post kanclerza, z którego wyczytać można i rozgoryczenie i przekonanie o tym, że jest osobą niezastąpioną (znam to uczucie, ale nie polecam na dłuższą metę) i straszenie opozycją - są nieuzasadnione. Jest oczywiście wysoce prawdopodobne, że kolejnego kanclerza może cechować mniejsza aktywność. Jest też możliwe, że któraś z przyszłych administracji postawi poprzeczkę znacznie wyżej.

Czas minie - a nasza wspólnota będzie trwać. O tym - w miarę zresztą spokojnym - i wpisanym w kanony prawa - sporze - mało kto będzie pamiętać. Kanclerz - będzie funkcjonował w powszechnym przekonaniu, jako osoba zdolna do aktywnej pracy (a że z wadami - to nawet bez znaczenia - bo ma tu je każdy). Dlatego, zachęcam do aktywności i dalszego budowania Księstwa.


Zgadzam się z JKM, byłem wtedy na IRCu kiedy WKW pisał o tej trudnej sytuacji. Jednocześnie chciałbym także napisać, że rozumiem co czuje kanclerz, ale jednak przez pryzmat tego co spotkało JKM Piotra II Grzegorza w tamtym czasie. A szczerze mówiąc obecna sytuacja ma się nijak w porównaniu do tej sytuacji sprzed lat dotyczącej PIIG, nie ma takiej eskalacji konfliktów ani wyłączania stron czy fali wzajemnej nienawiści w takim stopniu jaka była wtedy.

Oczywiście obydwu osobom PIIG oraz kanclerzowi nie można odmówić aktywności i ciężkiej pracy na rzecz Księstwa, jakakolwiek by ona nie była. Myślę, że problem tak jak tu ujął JKW PIIG, leży w naszym własnym nastawieniu, nawet jeśli jest to nastawienie podświadome-a jest tak bardzo często, bo w danej chwili mamy wysoki poziom samonakręcenia do realizacji jakiegoś pomysłu. Pomysłu którego nie ma nikt inny i jest to nowość w świecie mikronacji a tym samym czujemy się z tego powodu dumni. Każdy z nas posiada różne umiejętności, które staramy się wykorzystać jak najlepiej a im więcej czasu spędzamy nad pomysłem czy przedsięwzięciem, to tym bardziej podświadomie oczekujemy wdzięczności.

Muszę jednak nie zgodzić się w jednej sprawie z WKW PIIG. Jeśli mówić tutaj o sporach to jest to wpisane w każdy rodzaj polityki, każdy spór ma na celu dążenie do uzyskania dobra dla narodu bez względu na poglądy jednostki, ale WKW jeśli nazwać przeciwników politycznych rządu "opozycją" to zwłaszcza w Sarmacji jest to zbyt ciężkie słowo, nie pasujące w żadnym przypadku do politycznych sytuacji Księstwa Sarmacji. Dlaczego? Nie ma w Sarmacji żadnej partii, czy osoby która torpedowałaby działania rządu "bo tak, dla zasady, nic nie osiągną i już!".

Jeśli chodzi o Kanclerza to natężenie pracy, poziom kultury osobistej oraz poczucie własnej wartości to są właśnie trzy najważniejsze rzeczy, które udało mi się w całym tym zgiełku uchwycić. Jakkolwiek wielu przyznaje, że serca włożonego w pracę na rzecz Sarmacji Kanclerzowi nie odmawiają, to słów krytyki zachowania osobistego kanclerza także nie brakuje. Oczywiście nie zamierzam tutaj oceniać, czy generalizować niemniej jednak pan Siergiusz Asketil kanclerzem Księstwa był już raz w 2015 roku (nie było mnie wtedy, nie mogę więc nic powiedzieć na ten temat). Zatem weźmy pod uwagę: doświadczenie i karierę polityczną pan Siergiusz posiada-bogatą, do tego są głosy chwalące jego podejście do pracy dobrze, dobrze. I to właśnie powoduje wysoką samoocenę oraz poczucie niezastąpienia, ponieważ np. ja sam patrzę na kanclerza z wielkim podziwem, gdyż nie mam takich umiejętności ani osiągnięć a do tego sam zajmuję się czymś, co ma wśród obywateli i mieszkańców Księstwa małe zainteresowanie. W obecnym położeniu kanclerza proponowałbym jednak zamiast składania abdykacji spojrzenie na całą sytuację chłodną głową, zmianę zachowania na grzeczniejsze (pod wpływem głosów niezadowolenia obywateli). Szkoda tylko, że spór polityczny pomiędzy kanclerzem a panem Robertem Januszem von Thorn przerodził się w spór prywatny, zarzucanie sobie wzajemnie kłamstw i wiele innych rzeczy. Właśnie ta sytuacja najbardziej komplikuje całą sprawę, bo jeśli utrzymujemy spór na poziomie politycznym jest szansa rozwiązania go nawet za pośrednictwem innych osób dojście do ugody, nawet połowicznej. Ale w momencie kiedy spór przeradza się w publiczną prywatną wojenkę wtedy jakiekolwiek sposoby rozwiązania sporu wydają się pogrzebane, bo zamiast skupić się na aspekcie politycznym i dojściu do porozumienia co chwilę zmienia się ton rozmowy na prywatny. A szkoda, wielka szkoda!

Nie inaczej przedstawia się tutaj sprawa Martina Asketila, po prostu zabrakło bardziej ludzkiego podejścia i dialogu natomiast zastąpiła to pewność siebie, bo to Martin pisał Kodeks Postępowania Sądowego, ale jak pokazuje sprawa-nie każdy ma taką samą interpretację przepisów. A co za tym idzie iście komiczne jest to, że wała wszystkim pokazała sama skarżąca, gdyż odebrała przyjemność orzekania jednemu jak i drugiemu w tak istotnej sprawie oraz pozbawiła społeczeństwo napięcia oraz złudzeń na wydanie wyroku. I w tej chwili zadaję pytanie retoryczne: po co to komu było?

Osobiście zastanawiam się czy sytuacja poprawiłaby się, w momencie gdyby z libertami dało się zrobić coś więcej, wykorzystać je w jakiś szerszy sposób? Oczywiście wszystko co nas ogranicza, to tylko i wyłącznie nasz własny umysł. Ale może wtedy kanclerz czy inni urzędnicy zamiast ogromnej wdzięczności oczekiwałby większej zapłaty za swoją pracę-a pieniądze mogliby wydać we własnym szerokim zakresie, co zaspokoiłoby ich oczekiwania wdzięczności od społeczeństwa.
David kaw. de Hoenhaim
______________________________________________________
I wyszedl Wanda na pole, Mimo ze pizgauo całkiem mocno, I zakrzyknal: Tego, co me papióry znów cenzurować będzie, Kopne w pupeczkę! I kto mi znów zabrał fajki (Mchs 32,1-5)
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Dymisja

Postprzez Gauleiter Kakulski 17 sie 2016, o 14:30

Nawiązania do PIIG są nie na miejscu. PIIG w szczycie swojej... przypadłości książęcej był - w porównaniu z arogancją ustępującego kanclerza - pokornym nowicjuszem.

(...) po prostu zabrakło bardziej ludzkiego podejścia i dialogu(...)


Mogę się wypowiedzieć jako były kanclerz, który również do końca kadencji nie wytrwał. Dialog i ludzkie podejście to owszem klucz w mikronacjach, pozwala uniknąć wielu zupełnie zbędnych emocji. Przydałoby się wielu z nas.

Można też być kanclerzem, który natrafi na wyjątkowo bubkowatego i podłego podwładnego, ignorującego własnego przełożonego, obrażającego go i niedopełniającego własnych obowiązków wtedy, gdy ich niedopełnienie postawi kanclerza w trudniejszej sytuacji i gdy kanclerz będzie podejmował interwencję kosztem oskarżenia o stronniczość. Można nakręcać kampanię oszczerstw, kłamać, zorganizować kampanię na rzecz rozwiązania sejmu, wspierać zbieranie podpisów, usprawiedliwiać skrajnie nieuczciwie grającą opozycję, cały czas udając bezstronnego wysokiego funkcjonariusza podlegających pod kanclerza służ porządkowych. Można stracić stanowisko za karygodne zaniechania i obwołać się ofiarą krwiożerczego kanclerza. Można opowiadać, że ma się dowody na "największą ustawkę w historii Księstwa" i ich nie publikować. No i można, przede wszystkim, przez cały ten czas pozostać biernym, nie proponować jakichkolwiek alternatyw, tylko kłamać, oskarżać, podsrywać, podszczypywać i mieć w najgłębszym poważaniu to, że kanclerz poświęca Księstwu każdą wolną chwilę i chronicznie nie dosypia.

Jak wiemy, karma to plaża. Czasem takiej mendzie zdarzy się samemu zostać kanclerzem. Wtedy zaś, niezależnie od tego, jak skończy, nie sposób mu współczuć.
Płk. Gauleiter Komendant Koniunktura-Kakulski von Salvepol
Poseł
Ostatni Prefekt Elfidias
Wielki Armin Republiki Scholandzkiej
Suchar-San

Lepiej być zerem, niż Gauleiterem
Obrazek
Avatar użytkownika
 


Powrót do Laska Marszałkowska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości