Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Wznowienie Wart Honorowych

Archiwalne debaty, głosowania i pozostałe

Moderator: Królestwo Baridasu: władze

Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez Leszek R-T 25 lut 2018, o 19:47

Jako że dostałem zgodę od Króla Baridasu, to najbliższa warta rozpocznie się już jutro! Oczywiście plantacje bananów będą bardzo dobrze strzeżone przez moją osobę. Natomiast co to zgody, tu jest potwierdzenie http://prntscr.com/ijlp6w że taką zgodę dostałem. A co do ochronny myślę że najcenniejszy będzie ,,biały proszek" i to właśnie jego okolice będzie trzeba najczęściej patrolować. Także szykuję kanapkę z tuńczykiem i już niedługo mój pierwszy patrol się rozpocznie!
Garapeńczyk i Baridaryjczyk Leszek Roskohard-Tracz
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez Leszek R-T 27 lut 2018, o 17:52

Niestety wczoraj z powodu śnieżycy bananowej, nie było mnie na patrolu. Jednakże dziś rozpoczynam swój pierwszy patrol.

Dzień.1
Przybyłem na swój pierwszy patrol. Niestety było tak mroźne, że na zewnątrz bananom nic nie groziło, bo była identyczna temperatura jak w lodówce. Jednakże mimo wszystko, jakimś cudem dawałem radę. Ponadto widziałem tajemniczego zgredka i podszedł do mnie i zapytał-,,Czy ty znasz Kieubase-Krakowski"? Ja odpowiadając-,,Nie osobiście,ale znam tego znanego Baridajczyka" i on odrzekł ,,W takim razie wiesz że on pełnił wartę honorową", a ja
na to ,,No jak nie, jak tak" i wtedy na koniec tylko powiedział ,,Udanej warty amatorze" po czym poszedłem gdzieś w las.
I tak doszło do przerwy na kanapkę z tuńczykiem. Po zjedzeniu jej wróciłem do patrolowania. Wypiłem inkę, po czym patrząc na płd.-wsch. od płn.-zach. od największego bananowca, zauważyłem dzika. Jednak nie zamierzał iść w moją stronę. Poza tym nic większego się tego dnia nie wydarzyło. I tak dobiegł koniec dnia 1.
Garapeńczyk i Baridaryjczyk Leszek Roskohard-Tracz
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez Leszek R-T 28 lut 2018, o 20:51

Dzień 2

Czas na kolejny patrol. Otoczenie tym razem było strasznie ciche. Oczywiście jak zwykle pilnowałem bananów i potem
przyjechała ciężarówka. I kierowca-listonosz chciał bym podpisał że zgadzam się na wstawienie tu bananowego posągu.
Jako że byłem jedynym wartownikiem, to pierw kazałem otworzyć mu przyczepę i czy rzeczywiście ma to co było
napisane na pokwitowaniu. Otwiera przyczepę. I jednak nie kłamał i był ten złoty bananowy posąg. To i podpisałem,
a kierowca-listonosz pojechał w centrum zabezpieczonego terenu i tam dał złoty posąg banana. I następnie pojechał,
a ja dalej patrolowałem. I nadeszła przerwa na kanapkę z tuńczykiem. Zjadłem ją, po czym wróciłem dalej patrolować.
I nagle przychodzi tajemnicza osoba. Patrzała na zabezpieczone banany. Oczywiście zbliżyłem się do niej i zapytałem
,,czego pan tu szuka?", a on odpowiada ,,Nowego wartowniak", a ja mu na to ,,To dobrze pan trafił". Potem
zapytał się mnie ,,Chcesz posłuchać historii o słynnym wartowniku Kieubasie-Krakowskim?", a ja na to ,,No pewnie".
I tak zaczął mi opowiadać ,,Opowiem ci bajkę, miał chłopak kurzajkę... A przepraszam, nie te opowiadanie. O oto
prawidłowe opowiadanie-Był pewien pierwszy dzień. Pamiętam jak Kieubasa-Krakowski, poprosił mnie bym przyniósł,
mu herbaty. Nic specjalnego w tym dniu się nie wydarzyło prócz tego, że wyjarał paczke szlugów, co było na tamte bananowe czasy, rekordem Guinessa. Potem Hohenzollern zmienił wartę z Kieubasą-Krakowskim, i jak powiedział
(Muszę przyznać trochę się nie stresowałem gdyż był to moja pierwsza warta.). Potem była kolejna zmiania i
król Tomasz Ivo Hugo zmienił tego Hohenzollerna. Po kilku zmianach, na wartę znowu wszedł Kieubasa-Krakowski.
Ten drugi dzień pewnie gdzieś w zaświatach realiozy, pamięta do dziś. Na tej służbie pewien Kaizer niepokojąco
się na niego patrzył. Mało tego zanim przyszedł, to ja Władek, zobaczyłem że przy dębie rozmawiali o zamachu na Kieubase-Krakowski. Jednak póki co milczałem i przechowałem to dla siebie. kolejne patrole były dzień jak codzień.
I tak przez tydzień. Jednak gdy miał się zjawić 8 dnia na służbie, to nagle go nie było. Do dziś się zastanawiam czy dobrze zrobiłem nie powiadamiając Kieubase-Krakowskiego, o planowanym przez Kaizerów, zamachu na niego. Być
może to ich była sprawka, jednak mogę się mylić, bo ten ogrodnik z bananowej kwiaciarni, również wydawał m się
podejrzany. I to tyle z opowiadani", po czym poszedł zasmucony do baru ,,Smutnych gawędziarzy". I do końca służby prócz żubra polującego na szczura, to nic nadzwyczajnego się nie wydarzyło dalej na tym dniu mojej służby.
Koniec 2 dnia patrolu.
Garapeńczyk i Baridaryjczyk Leszek Roskohard-Tracz
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez зхао 28 lut 2018, o 20:53

Podoba mi się ta narracja.
зхао
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez Leszek R-T 1 mar 2018, o 18:42

Dzień 3

I tak rozpoczynam kolejną wartę. Nagle pewien szaleniec z zgasłym dynamitem, próbuje się włamać! Jednak byłem na
tą okazje przygotowany i rzuciłem w niego skunsem. I tak uciekł w mgnieniu oka(a nawet szybciej). Na szczęście nie było ofiar, jedynie zgnił z powodu smrodu banan, ale reszta była cała i zdrowa. Zrobiłem kolejną przerwę na
kanapkę z tuńczykiem. Ponadto miałem też ogórka kiszonego, także larytasy dzisiaj same były. I tak wróciłem na wartę. Nagle odwiedził mnie stary kumpel Grzeglomir. Oczywiście przyniósł ze sobą pysznej Warki Cytrynowej i tak
po piwku sobie wypiliśmy. Potem drugie wypiliśmy i na tym koniec. Przynajmniej u mnie to był koniec picia. Bo
Grzeglomir wpadł w trans i zaczął sobie imprezować(na szczęście w miarę rozsądnie). Następie zakończyłem służbe i
odwiozłem Grzeglomira do jego szałasu. Koniec 3 dnia patrolu.
Garapeńczyk i Baridaryjczyk Leszek Roskohard-Tracz
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez Leszek R-T 2 mar 2018, o 16:54

Uwaga!

Ogłaszam iż przez tydzień będę na urlopie wartowniczym! Dlatego kolejna warta będzie najszybciej za tydzień.
Bez odbioru.
Garapeńczyk i Baridaryjczyk Leszek Roskohard-Tracz
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez Leszek R-T 27 lip 2018, o 20:31

Uwaga! Po bardzo długim urlopie, wróciłem z powrotem do pracy.

Dzień 4

Po długiej przerwie, widać wyraźnie było że spadłem z formy i warki cytrynowe dały po sobie znać. Ale mimo tego że
byłem na kacu, to jako tako udawało mi się pełnić wartę. Potem przychodzi do mnie jakiś łysol. Pytał czy chce się
napić razem z nim whisky, ale odparłem że aktualnie nie mogę, bo jestem na służbie. To Łysol nagle się rozebrał do naga, co mnie trochę zaskoczyło, ale jako że był niegroźny, to postanowiłem go po prostu wyśmiać. Ten strzelił focha i
sobie gdzieś poszedł. Nadeszła przerwa na kanapkę z tuńczykiem. Tym razem średniawo mi smakowała, ze względu na
pochmurnę niebo. Ponadto po przerwie, nagle zaczął padać deszcz, a że byłem letnio ubrany, to mnie to bardzo wnerwiło. Ale nic z tym faktem nie mogłem zrobić. Potem odwiedził mnie Grzeglomir. W dodatku był z jakąś dziewczyną. Nazywała się Esmeralda. I zaczeliśmy rozmawiać, kiedy robimy kolejną impreze. No i Esmeralda odparła że nie jest zwolenniczką imprez i że alkochol szkodzi zdrowiu. Co dziwne Grzeglomir zachował się jak pantoflarz(nie znałem go z tej strony)i oczywiście przyznał jej racje, bo czemu nie. W końcu to jego dziewczyna. Potem Esmeralda
powiedziała że jestem alkocholikiem. Grzeglomir tym razem stanął po mojej stronie i powiedział że, ja to nie jestem
taki zły i że się zmienię. Ja oczywiście tylko kiwłem głową. No i potem poszli do jakieś chińskiej knajpy i zostawili mnie jeszcze przez godzinę samego na warcie. Ostatecznie potem nic ciekawego się nie działo. Koniec 4 dnia patrolu.
Garapeńczyk i Baridaryjczyk Leszek Roskohard-Tracz
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Wznowienie Wart Honorowych

Postprzez Leszek R-T 28 lip 2018, o 23:51

Dzień 5

Nic specjalnego. Nudnawy dzień. Trochę senny byłem, ale przynajmniej już nie byłem na kacu. Nikt mnie nie odwiedził.
Zjadłem kanapkę z tuńczykiem dla zasady. Powrót do służby i prócz dziadka, który chciał wejść na drzewo by zdobyć jabłka, to nic dziwnego czy ciekawego się nie wydarzyło. Jak dotąd najnudniejszy dzień w całej służbie mojej warty honorowej. Koniec 5 dnia patrolu.
Garapeńczyk i Baridaryjczyk Leszek Roskohard-Tracz
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 


Powrót do Archiwum Domeny Królewskiej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości