Szanowny Panie Marszałku!
Wysoka Izbo!
Ustosunkowując się do pytań:
1. Jakie jest Pana realne wykształcenie prawnicze?
Jeżeli mam odpowiadać zgodnie ze stanem faktycznym w kontekście rozumianym przez znaczenie tego terminu: żadne. Nie jestem bowiem jeszcze absolwentem wydziału prawa, lecz zgodnie z informacją zawartą we wniosku JKM - realnie jestem studentem wydziału prawa, a także absolwentem politologii. Jako że pytanie to dotyczy mojej realnej i osobistej sfery życia, a tutaj mamy jednak do czynienia z wirtualną formą rozrywki, pozwolę sobie na pominięcie szerszych szczegółów. Nie ukrywam oczywiście, że kilkoma z nich mogę się podzielić na gruncie ściśle prywatnym.
2. Jekie jest Pana doświadczenie w organach wymiaru sprawiedliwości w KS?
Swoją działalność w sarmackim wymiarze sprawiedliwości rozpocząłem z chwilą jego reanimacji, tj. powołaniem Sądu Książęcego (który to powstał w drodze realizacji projektu którego byłem współautorem), pełniłem wówczas funkcję asesora sprawując czynny swój udział w składach orzekających aż do chwili likwidacji Sądu Książęcego. Następnym etapem był urząd Sędziego Sądu Krajowego (tutaj również urzędowałem do chwili likwidacji tegoż Sądu) oraz Sądu Najwyższego. Poza zwykłymi obowiązkami wynikającymi z piastowania funkcji sędziowskiej - byłem wiceprzewodniczącym Sądu Najwyższego KS. Pracowałem także jako Sędzia Naczelny w Sądzie Rzeczpospolitej Sclavinii. W ramach uzupełnienia i ciekawostki dodam, że byłem swojego czasu przygotowywany do stanowiska Prokuratora Generalnego (jedna z wcześniejszych prób postawienia na nogi organów ścigania), w tym celu odbywałem aplikację u Przewodniczącego Sądu Najwyższego - Diuka Khanda, nie doczekałem się jednak końcowego egzaminu, bezpośrednią przyczyną tego faktu były wydarzenia tzw. Wandejskiego Czerwca wraz z ich konsekwencjami.
3. Jakie, Pańskim zdaniem, powinny być przesłanki stosowania środków zapobiegawczych?
4. Jak długo, wg Pana, powinno trwać (maxymalnie) postępowanie przygotowawcze, a także stosowanie środka zapobiegawczego?
Na te pytania odpowiem zbiorczo, ze względu na ich pewne punkty wspólne. Generalnie rzecz biorąc uważam, że nie należy ograniczać się do pewnego ścisłego katalogu przesłanek i wydarzeń, który byłby kluczem postępowania w sprawach. Każdy, ale to każdy przypadek wymaga odrębne analizy i indywidualnego doń podejścia. Wszystko oczywiście z racji konieczności rzetelnego rozpoznania, istnieje bowiem znaczne prawdopodobieństwo, że w zależności od okoliczności - zasadny będzie określony środek zapobiegawczy, który przede wszystkim odniesie swój skutek, poprzez właściwe wypełnienie swej roli. Podobnie ma się rzecz z terminami trwania postępowania przygotowawczego, im bardziej skomplikowana sprawa, tym więcej czasu i wysiłku zajmuje, solidne postępowanie przygotowawcze nie obejmuje zawsze i wyłącznie działań pojedynczej osoby/organu jakim jest prokuratura. Wiele kwestii dotyczy także problematyki czasu realnego przeznaczony na działalność mikronacyjną wszystkich związanych z postępowaniem osób i organów - tutaj naprawdę trudno jest o jakieś precyzyjne i niezawodne wyliczenia, życie bardzo szybko je weryfikuje. Na kanwie swego doświadczenia uważam że te procedury (w czysto roboczym szacunku z dużym marginesem błędu) nie powinny przekraczać granicy dwóch miesięcy, chyba że zajdą jakieś naprawdę szczególne okoliczności, a ich zaistnienia wykluczyć nie sposób.
5. Czy będzie Pan występował z oskarżeniem tylko w sytuacjach "pewnych" wygranych, czy także w razie, gdy bardzo prawdopodobna jest przegrana - ale są jakieś dowody obciążające podejrzanego?
Absolutnie nie postrzegam procesu karnego i postępowań przygotowawczych w charakterze gry w "przegramy/wygramy". Osobiście bardzo bliska jest mi idea Państwa Prawa, aby jednak wprowadzić ją w życie, trzeba zmienić do naszego prawa podejście, przede wszystkim doprowadzić do jego poszanowania. Bez poszanowania prawa, przyzwolenia na jego notoryczne łamanie, doprowadzimy do tego, że instytucje takie jak Sądy i Prokuratura, staną się po prostu zbędne. Bo i po co wymiar sprawiedliwości, skoro nie są egzekwowane orzeczenia Sądów, a litera prawa nie ma absolutnie żadnego znaczenia w życiu obywateli. Jeżeli zachodzi uzasadnione podejrzenie popełnienia czynu zabronionego, to postępowanie musi zostać wszczęte, jeżeli w jego toku materiał dowodowy nie pozostawi znacznych wątpliwości co do popełnienia przestępstwa, to akt oskarżenia powinien trafić w miejsce swego przeznaczenia - przed oblicze Sądu. Zadaniem Prokuratury jest ściganie przestępstw, jeżeli tę funkcję będzie dane mi pełnić - przestępstwa ścigał będę, tak jak Sąd będzie wymierzał sprawiedliwość.
Przechodząc do ostatniego pytania:
W jakim stopniu kandydat dysponuje wiedzą z zakresu baz danych MySQL, języka programowania PHP oraz analizy logów serwera — w znacznym stopniu niezbędną dla gromadzenia i krytycznej analizy materiału dowodowego.
Nie oszukując nikogo, tak jak przyznawałem wielokrotnie wcześniej, tak przyznam teraz: znikoma. Moje doświadczenie w tym zakresie ograniczało się do stawiania i administrowania for internetowych bazujących na skrypcie phpbb, na różnorakich serwerach, MySQL oferujących. Posiadając dobrą percepcję, uważam, że z analizowaniem danych problemów miał nie będę. Zwłaszcza, że w tym szczególnym zakresie mam zamiar odbyć gruntowne i pełne przeszkolenie pod okiem JO Diuka Krzysztofa Koniasa, z którym na ów temat odbyłem już rozmowę.