Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Ostatnie pożegnanie

Archiwalne debaty, głosowania i pozostałe

Ostatnie pożegnanie

Postprzez KJAF 1 cze 2019, o 14:12

Baridajczycy,

Zapowiadałem odejście z Sarmacji już jakiś czas temu. Kiedy ostatni raz próbowaliśmy rozmawiać, oświadczyłem, że niepowodzenie tych rozmów i brak wyjścia z klinczu, będzie skutkowało moją abdykacją. Jak widać, chociaż jakiś kompromis wypracowaliśmy i mamy Wicekróla oraz Rząd, który działa, tak moim zdaniem, nie jest to żadnym rozwiązaniem. Jak pisałem wielokrotnie, tak powtórzę to ostatni raz — problem nie leży w prerogatywach, urzędach, stanowiskach i kompetencjach; nie ma go w Dzienniku Praw. Problem stwarzamy sobie sami.

Dlatego, jakkolwiek kwestie formalne w pewien sposób razem dopięliśmy, tak jednak dobrze wszyscy wiemy, że nie o to nam chodziło. Że Baridajczycy nie na to się skarżą, a sytuację w Królestwie widzą postronni nie jako bałagan w Dzienniku Praw, ale bałagan wśród Baridajczyków. Najważniejszym zadaniem jakie przed nami wszystkimi stało, było doprowadzenie do zakopania toporów. To się niestety nie udało.

Uznać więc należy, że misja jaką sobie wszyscy postawiliśmy dawno temu, nie zakończyła się sukcesem. Nie zmieniło się zupełnie nic. W związku więc ze spełnieniem się warunku abdykacji, nie można postąpić inaczej, niż właśnie abdykować. I to chciałem dzisiaj obwieścić. Z wydaniem odpowiedniego dokumentu czekał do dnia 1 czerwca — imienin Konrada i Jakuba. Dzień ten miał być pierwotnie datą koronacji, jest natomiast dniem abdykacji. Przez ten mniej niż tydzień, chciałem dać wszystkim czas na refleksje i przygotowanie się do elekcji. Do nabrania aktywności, do pomyślenia nad nowym kandydatem, do zrobienia rachunku sumienia.

Obecna instytucja Króla Baridasu, stała się karykaturą samej siebie. Urzędy Króla i Wicekróla się dublują, tym bardziej w perspektywie istnienia trzeciego organu władczego, to jest Rządu i Premiera. Król, w mojej osobie, zobowiązał się do oddania władzy na rzecz Wicekróla. Pozostaje więc pytanie — kim jest Król? W normalnych przypadkach, pełni on przynajmniej (czy może — zwłaszcza) funkcje honorowe i ceremonialne. O ile kompetencje może mieć szczupłe, tak jest nadal ojcem narodu i symbolem jedności państwa. Czy tak jest obecnie? Dobrze wiemy, że nie. Szacunek między królem a resztą i odwrotnie, wymuszony jest literą prawa i sztywnymi konwenansami. Wszyscy dobrze wiemy, że te zadania monarsze są coraz częściej fikcją prawną. Skoro więc instytucja króla przestała spełniać swoje funkcje, to instytucja ta jest niepotrzebna. A przynajmniej w jej zmaterializowanej postaci, czyli samej osoby króla.

Nie można dalej się przerzucać odpowiedzialnością za obecny stan rzeczy. Wykłócać się, kto zaczął, kto uderzył mocniej, kto szkodzi bardziej. Próby mediacji skończyły się ucieczką mediatora. Ktoś musi zwyczajnie ustąpić, bez względu na to, czy ma rację czy nie. Zdecydowałem więc, że będę to ja.

Nie udało się wszystko to, co chciałem zrobić. Wiele projektów zostało rozgrzebanych. Te ukończone, są przez część osób krytykowane niezwykle mocno. Nie mam monopolu na rację, chociaż i przy okazji chciałbym przypomnieć, że nikt go nie ma — krytycy również. A nie myli się tylko ten, kto nikt nie robi. W mojej ocenie, ustrój jaki napisałem, jest dobry. Nie ma innej deski ratunku na czas kryzysu niż absolutyzm oświecony, z odwoływaniem się każdorazowo do woli ludu. Tak było za mojego panowania, gdzie każda poważniejsza decyzja była aprobowana przez Radę Królestwa. Takie są tendencje w pozostałych samorządach, takie są tendencje w centrali, takie są też zagranicą. Piewcy ogromnej władzy ludu i symbolicznej roli władz, w większości rezygnowali ze swoich urzędów po dwóch tygodniach, nierzadko po prostu przestając się logować bez słowa, zostawiając swoją pracę na samopas. Nie dają więc przykładu ani empirycznego dowodu na rzecz tego, że władze należy ograniczać na rzecz obywateli. Ilu powołałem urzędników, którzy mieli przy okazji zdanie ograniczania króla, tylu po prostu poumierało. Budzą się co jakiś czas żeby skrytykować brak równania ku republice, po czym znowu odchodzą na kilka miesięcy. Komu więc tę władzę przekazać? Lepszy mąż stanu słabszy, ale aktywny, czy świetny, którego gwiazda jaśnieje przez tydzień? Czy trup będzie lepszym urzędnikiem, niż żywy? Ile razy jeszcze będziemy odwoływać się do władzy ludowej, przy jednoczesnym braku chęci, żeby tę władzę przejąć?

Rola króla jest w Baridasie rolą niewdzięczną. Postulaty, które się pojawiają, są wzajemnie się wykluczające. Każdy władca państwa czy szef rządu staje przed takimi zadaniami, na szczeblu de facto części składowej państwa większego, wydawać by się mogło, że powinno być jednak łatwiej. Wiara ta jest jednak zgubna, a z większą łatwością przychodziło mi rządzić w dwóch krajach suwerennych, niż tutaj. Być może dlatego, że wszędzie poza Królestwem, jakkolwiek za potknięcia dostaje się cęgi, tak za sukcesy — zasłużone gratulacje. Wszędzie, poza Królestwem, gdzie widać tylko te pierwsze.

Rola chłopca do bicia ma to do siebie, że kiedy już go nie ma, najwygodniejszy sposób na usprawiedliwianie wszystkich porażek, staje się niedostępny. Wtedy rzeczywiście trzeba zacząć robić coś więcej, szukać prawdziwych przyczyn naszych problemów, nie tych wyimaginowanych. Mam nadzieję, że przynajmniej to będzie plusem całej tej farsy, iż wreszcie zawór bezpieczeństwa w postaci winy jednej osoby, zostanie zamknięty, a usterki i wypaczenia — naprawione tak, jak być to od dawna powinno. I przez pewien czas będziemy żyli w złudnej iluzji, że tak się właśnie stało. W okresie elekcji i tuż po niej, aktywność będzie szczytowała ponad resztę Sarmacji. Zanim jednak usiądzie ktoś na laurach powinien wiedzieć, że tak było zawsze, również za moich początków na tronie, tak jest też w każdym innym samorządzie. Sukcesy sugeruję więc świętować nie za tydzień, nie za miesiąc, ale za pół roku. O ile będzie co jeszcze świętować.

Dziękuję za dotychczasowy czas. Przepraszam za to, co nie wyszło. Życzę powodzenia w przyszłości.


Feci, quod potui, faciant meliora potentes.




Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Ostatnie pożegnanie

Postprzez Januszek vH-P 1 cze 2019, o 18:37

WKM
Baridajczycy

Piękne, acz przykre słowa padły z ust JKM Konrada Jakuba. Bardzo ubolewam nad faktem abdykacji Króla. Myślałem do dziś, że to się nie stanie. Jednak się stało...

Pragnę życzyć WKM wszystkiego co najlepsze, aby WKM nie opuszczał Baridasu, żeby dalej pracował dla jej chwały. Dziękuje za wszystko, dziękuje szczególnie za nadanie obywatelstwa tej pięknej krainy, jaką jest Baridas. Dziękuje za mianowaniem mojej osoby Komendantem Generalnym KGB oraz powierzenie funkcji Premiera Rządu JKM. Mam nadzieję, że nie zawiodłem WKM.

Niestety, ale abdykacja jest prawdziwa. Jako Premier będę musiał przystąpić do zarządzenia elekcji. Zająć się tym, zajmę. Jednak jest mi żal.

WKM, życzę wszystkiego dobrego, dziękuje za wszystko co dobre, o złym (jeśli było) zapomnijmy. Niezaprzeczalnie WKM jest osobą zasłużoną dla Baridasu.
(-) Januszek von Hippogriff-Pałasz

Sierżant (wachmistrz), Baron, magister med. net.
Kanclerz Księstwa Sarmacji, Minister Spraw Zagranicznych, Poseł na Sejm LXII kadencji,
Wicekról Królestwa Baridasu, Lennik - Baron Gryfiej Skały


Więcej informacji na moim profilu.
ObrazekObrazekObrazekObrazekObrazekObrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Rada Ministrów
Sejm Księstwa Sarmacji
Dobry Obywatel
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Dwór Jego Książęcej Mości
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Ostatnie pożegnanie

Postprzez Führanka 1 cze 2019, o 22:58

Na każdego przychodzi pora, niestety ostatni okres nie był udany w naszym państwie. Przyznać należy, że w końcu Król Baridasu był zainteresowany i aktywny w kraju, a nie tylko poza nim czy w centrali. Jak dla mnie to była to dobra zmiana. Zostało tylko podziękować i życzyć powodzenia.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Ostatnie pożegnanie

Postprzez Vladimir 2 cze 2019, o 06:54

King of our hearts forever!
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán
rex sepulcrorum,
palatyn Lichtensteinu,
baronet Królestwa Nowej Teutonii,
arcysenator Złotego Grodu i Teutonii,
diuk Abvienolheimu i hrabia Tselebormu,
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Ostatnie pożegnanie

Postprzez Piotr III Łukasz 2 cze 2019, o 12:01

Wasza Królewska Wysokość!

Dziękuję za czas, w którym współpracowaliśmy. Obaj wiemy, że czasami była to szorstka współpraca, ale z perspektywy czasu - ciężko sobie życzyć innej. Najważniejsze, że była bardzo merytoryczna. To spora strata, żałuję tej abdykacji.

Dziękuję jeszcze raz, za wszystko. Chciałbym podziękować też nieco bardziej namacalnie, w związku z czym nadałem Waszej Królewskiej Wysokości, w uznaniu wybitnych zasług w budowaniu Baridasu jak i Księstwa Sarmacji, jako takiego - Order Acjo. Ze starszeństwem z dniem 25 maja, rzecz jasna.

Mam nadzieję, że jeszcze nie raz przyjdzie nam współpracować na tym, czy innym polu.


pozostaję z szacunkiem

(—) Piotr III Łukasz
Książę Sarmacji
Avatar użytkownika
Książę Sarmacji
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Naczelna Izba Architektury
Trybunał Koronny
Królestwo Baridasu
Królestwo Hasselandu
Konsulat Sclavinii
Dobry Obywatel
 

Re: Ostatnie pożegnanie

Postprzez KJAF 2 cze 2019, o 16:54

Serdecznie dziękuję Waszej Mości za te odznaczenie. Nie jestem pewien czy zasłużyłem, ale nosić będę dumnie. Co do dalszej współpracy, może jeszcze kiedyś coś podziałamy, na razie jednak od polityki robię sobie dłuższy urlop.
Avatar użytkownika
 


Powrót do Archiwum Domeny Królewskiej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 0 gości