Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Okrągły Stół Baridasu

Archiwalne debaty, głosowania i pozostałe

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Zombiakov 22 mar 2018, o 01:02

Yennefer napisał(a):KB jest oddzielnym od KS tworem, ktore laczy korona (sic!) wiec przymus posiadania obywatelstwa sarmackiego przez obywateli Krolestwa Baridasu moze byc dla niektorych Baridajczykow, zwlaszcza tych co sa przeciwni glebszemu pozyciu z Sarmacja, uwlaczajacy.


Odważne słowa. Ale jeśli zjawisko takie byłoby rzeczywiście statystycznie znaczące to ja widzę tylko jedną opcję - atomową. Jak komuś uwłacza sarmackie obywatelstwo to... sorry.
Diuk Prokrust Zombiakov
Grabarz Koronny
Posłaniec Starych Bogów
... bo śmierć to nie koniec ...
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Starosarmacja
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Zombiakov 22 mar 2018, o 01:15

Julian FER napisał(a):To kto tu ma większe prawa? Wszystkie Prowincje mogą zupełnie same tj. przez obywateli lub przez namiestnika stanowić własne prawa, a w Baridasie nie mogą.


Tak - rozumiem paradoksalną sytuację KB.
I jedną z opcji, bo w kulturze otwartej dyskusji, rozważa się wszelkie dostępne opcje... jest inkorporowanie się jako zwykła prowincja i uzyskanie tych szerszych swobód, ze swoim Królem etc.

Inną opcją jest zniesienie unii personalnej i stworzenie innej konstrukcji prawnej co do której obecnie nie ma pełnej jasności. Być może właśnie tak jak JKW Piotr II Grzegorz wspomniał przydałby się konkretny projekt.

Obywatele Sarmaccy (z wyłączeniem Baridejczyków) pewnie nie chcieliby znowu sytuacji odwrotnej, że Baridas to odrębne państwo którego obywatele mają prawa wyborcze w Sarmacji a Sarmaci nie mają praw wyborczych w Baridasie. Bo niby z jakiej paki ?

Więc jak realnie, konkretnymi zapisami, chce się pogodzić całkowitą odrębność państwową z jakimiś regułami wzajemności/równości we wzajemnych relacjach/prawach/obowiązkach i jeszcze zachować jakikolwiek powód dla którego takie niezależne państwo jest częścią "platformy" Księstwa Sarmacji ?

Kibicuję twórcom projektu żeby wymyślili coś na prawdę epokowego.
Diuk Prokrust Zombiakov
Grabarz Koronny
Posłaniec Starych Bogów
... bo śmierć to nie koniec ...
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Starosarmacja
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Cudzoziemiec 1 22 mar 2018, o 08:08

Odpowiadam bez papeterii, bo urlop... ale jak obiecałem - jedną odpowiedź na dzień dam, by uciąć zarzuty o to, że mój urlop jest po to by wyciszyć temat. Bez wchodzenia w większe analizy, odpowiadam:

Konrad Friedman napisał(a):Warunkiem rozpoczęcia rozmów jest jasna deklaracja i zgoda na zrzeczenie się jakichkolwiek prowincjonalnych roszczeń do urzędów baridajskich — chodzi i o kwestie realnych uprawnień, jak i tych ceremonialnych. To drugie, przynajmniej jeżeli chodzi o tytuł króla Baridasu. Więzy z Sarmacją winny zostać jedynie na szczeblu centralnym.

Czy możliwe jest byśmy umówili się, że jeśli są jeszcze jakieś warunki to przedłoży je Wielmożny od razu, załatwimy je i będziemy mieli pole do rozmowy?

Jasno deklaruję, iż gotów jestem rozmawiać o zmianie ustroju wewnętrznego Baridasu, w tym w części dotyczącej wyłaniania głowy Królestwa, organów Królestwa i mechanizmów działania organów tychże. Zdeterminowany jestem by utrzymać unię państwową, realną, między Baridasem i Sarmacją. Każde inne rozwiązanie dopuszczam, diabeł tkwi w szczegółach. Rozmawiajmy o nich. Jestem przekonany, że przy dobrej woli z obu stron (a taka z mojej strony jest) wbrew pozorom nie zajmie nam długo uzgodnienie stanowisk i przystąpienie do reformy. Dlatego zaproponowałem tę formę. Dlatego udałem się na urlop. By rozmowy te nie były obarczone tzw. "bieżączką". Gdy Wielmożny przystąpi do rozmowy w roli nastawionego pozytywnie przedstawiciela Komitetu szybko Wielmożny się przekona, że nas wcale tak wiele nie różni. A różnice między nami tkwią zupełnie gdzie indziej, niż w Baridasie. Zostawmy je więc tam i skupmy się na Baridasie właśnie. Wszak o Królestwo tu najbardziej chodzi.

Każda inna deklaracja byłaby odpowiedzią na ultimatum, a ja nie chcę, i liczę, że to jest zrozumiałe, rozmawiać w formacie stawiania mi ultimatum. Rozmawiajmy, przekonujmy się, zbliżajmy swe stanowiska. Wczoraj odbyłem produktywną rozmowę w 4 oczy realne z Regentem. Jest ona budująca i pokazuje, że można się różnić i rozmawiać rzeczowo. To samo będzie miało miejsce tu, mam nadzieję. W innym miejscu jeden z obywateli pisze o wypracowaniu rozwiązania - wypracowujmy je, a nie uzyskujmy w drodze stawiania jednej ze stron ultimatum. Popełniłem błędy, staram się je naprawić.

Przy okazji uczę się o tajemnych regułach, których nie znałem, bo nie sposób je znać jeśli się ich nie ustalało, nie było ich "konsumentem", nie dotykały one mnie w najmniejszym stopniu. Nie ma znaczenia mój staż w Sarmacji, czy mikroświecie w ogóle. Królem jestem od 2,5 miesiąca, a wciąż dowiaduję się, i niestety w trakcie działań, o tych czy tamtych regułach. Nikt mi ich też nie przekazał, nie wyjawił i nie może to być tym samym zarzut wobec mnie. Uczę się, a uczę się tak, jak mi materiału na naukę staje. Materiału nie ma, chętnych do niesienia pomocy też nie ma. Może pomożemy więc sobie wzajemnie?

To uczciwie postawienie sprawy równorzędnym partnerom w dyskusji. Podkreślam, że jestem gotów rozmawiać o każdym rozwiązaniu, nie jestem obecnie do żadnego przekonany, liczę, że w toku merytorycznych obrad to się zmieni. Nasze stanowiska są obecnie odmienne, ja deklaruję gotowość zmiany mojego. Teraz krok Wielmożnego. Regent zaproponował wczoraj wieczorem, iż może warto przygotować konkretny projekt. Tak jak i sam o tym pisałem na wstępie do tego wątku. Dlatego tak, to doskonały pomysł i liczę, że szybko taki projekt uzyskamy, by mieć materiał do konkretnej rozmowy.

Pozdrawiam i do napisania jutro.
Avatar użytkownika
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez rybczak 22 mar 2018, o 10:09

RCA napisał(a):
Przy okazji uczę się o tajemnych regułach, których nie znałem, bo nie sposób je znać jeśli się ich nie ustalało, nie było ich "konsumentem", nie dotykały one mnie w najmniejszym stopniu. Nie ma znaczenia mój staż w Sarmacji, czy mikroświecie w ogóle. Królem jestem od 2,5 miesiąca, a wciąż dowiaduję się, i niestety w trakcie działań, o tych czy tamtych regułach. Nikt mi ich też nie przekazał, nie wyjawił i nie może to być tym samym zarzut wobec mnie. Uczę się, a uczę się tak, jak mi materiału na naukę staje. Materiału nie ma, chętnych do niesienia pomocy też nie ma. Może pomożemy więc sobie wzajemnie?


Bardzo ciekawe słowa byłego Marszałka Dworu Jego Książęcej Mości, Regenta oraz Kanclerza. Zwłaszcza w kontekście tej wypowiedzi z czasów elekcji:

Julian FER napisał(a):Jeśli wygrał by Prześwietny wybory i został Królem to co chciałby Hrabia zmienić w obecnym Baridasie?

RCA napisał(a):Zobowiązałem się, że nie będę wchodzi z butami w utarte i tradycyjne podziały ról, zasady funkcjonowania. Dlatego mówiąc najprościej — w tej materii nie zamierzam zmieniać czegokolwiek. (...)

Mężczyzna swoje czyny bierze na klatę - jak trzeba przeprosić to przeprasza a jak jest pewien swego to stoi na stanowisku uparcie. Przerzucanie winy na innych jest suabe.
(—) diuk Paviel Gustolúpulo
Słoneczko Tropicany, Kuriozalny Bezczelny Cham


Obrazek
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Hugo 22 mar 2018, o 10:20

Przy okazji uczę się o tajemnych regułach, których nie znałem, bo nie sposób je znać jeśli się ich nie ustalało, nie było ich "konsumentem", nie dotykały one mnie w najmniejszym stopniu. Nie ma znaczenia mój staż w Sarmacji, czy mikroświecie w ogóle. Królem jestem od 2,5 miesiąca, a wciąż dowiaduję się, i niestety w trakcie działań, o tych czy tamtych regułach. Nikt mi ich też nie przekazał, nie wyjawił i nie może to być tym samym zarzut wobec mnie. Uczę się, a uczę się tak, jak mi materiału na naukę staje. Materiału nie ma, chętnych do niesienia pomocy też nie ma. Może pomożemy więc sobie wzajemnie?

Zarzucacie mi m.in. to, że naruszyłem niepisane reguły. Być może. Jednak nikt mi ich nie przekazał, nie wyłożył, i nie wdrożył.


Drodzy Baridajczycy!

Ja papeterii już nie mam - wybaczcie. W sumie, już trochę napisał Diuk Punty, ale i ja nie chcę pozostawić niektórych spraw bez reakcji. Reaguje dopiero teraz (bo już parę dni temu padły podobne słowa, jak widać z załączonych cytatów, ale nie przeczytałem), ponieważ życzliwe osoby mi zwróciły uwagę na te fragmenty. Kolejny raz takie coś. Nikt mi ich nie przekazał?!

Żeby JKM z powodu mojego komentarza nie podał do Trybunału Koronnego, nie użyję słów typu "kłamstwo", w ogóle nie będę się zwracał do JKM, bo nie wiem czy mi wypada. Dlatego jedynie Was zapytam, pozostawię pewne sprawy do przemyślenia:
  1. Czy ktoś, kto był jednym z najbliższych współpracowników poprzednika (do tego stopnia, że pojawiało się sporo głosów w Rzeczypospolitej i poza Jej granicami, że ówczesny książę jest marionetką w jego rękach), nie zna obyczajów, zwyczajów, niepisanych reguł panujących w Baridasie?
  2. Czy ktoś, kto był długo członkiem Dworu (7 miesięcy), ba! Marszałkiem (5 miesięcy) i Rzecznikiem, nie zna obyczajów, zwyczajów, niepisanych reguł panujących w Baridasie?
  3. Czy ktoś, kto negocjował w poprzednika imieniu w okresie "baridajskiego sierpnia" nie zna obyczajów, zwyczajów, niepisanych reguł Królestwa Baridasu?

Być może rzeczywiście słowo "kłamstwo" byłoby nadużyciem. Pozostawiam Wam te pytania pod zastanowienie. Pytania może i są gdzieniegdzie skrótami myślowymi, JKM może je nawet łatwo obalić z tego powodu (ba! spodziewam się nawet wylewu podbnego jak w wątku, w którym się żaliłem), ale jesteście inteligentnymi ludźmi i nie muszę elaboratów pisać.


To uczciwie postawienie sprawy równorzędnym partnerom w dyskusji.

Jesteście pewni drodzy Baridajczycy? Wcześniej padły słowa, że nie dacie się nabrać - zastanówcie się czy ktoś Was nie nabiera. Zastanówice się kochani, czy uczciwie Was traktuje ktoś, kto przerzuca na rzekomo bliżej nieokreślonego "nikogo" winę, współodpowiedzialność naruszenia przez siebie samego Waszych obyczajów (bo nikt nie powiedział!), zamiast po prostu uderzyć się w pierś i napisać, że zawalił. Tak ma wyglądać szacunek do każdego Samorządu, o którym zapewniał w trakcie kampanii wówczas jeszcze hr. von Thorn, że nagle nie znał zwyczajów? Czy Wam to nie przypomina czegoś?

No i tak w oderwaniu od wszystkiego, zastanówmy się, czy to w ogóle wypada, żeby ktokolwiek, nawet poprzednik, ot tak, przyszedł do Księcia i mówił jak ma się zachowywać? No nie wiem, jak Wam się wydaje, ale uważam, że po prostu nam, w tym mi, nie wypadało, jeśli nie byliśmy w żaden sposób związany z Dworem, a relacje między nami a JKM nie są na takim poziomie, żeby stosownym było ot takie pisanie co ma JKM robić. Owszem, ktoś złośliwy może mi zarzucić, że np. ja, jak panisko czekałem na pytania ze strony Księcia. Nie do końca czekałem, odpowiadałem zapytany, nie uważałem, że mam prawo udzielanie samemu z siebie rad Księciu, jak ma sprawować swój urząd. Mogłoby to zostać odebrane, jako pouczanie Władcy.
Tomasz Ivo Hugo
Książę Senior, król-senior Baridasu
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Starosarmacja
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Delfina Kierkeller 22 mar 2018, o 10:50

RCA napisał(a):Jestem przekonany, że przy dobrej woli z obu stron (a taka z mojej strony jest) wbrew pozorom nie zajmie nam długo uzgodnienie stanowisk i przystąpienie do reformy. Dlatego zaproponowałem tę formę. Dlatego udałem się na urlop. By rozmowy te nie były obarczone tzw. "bieżączką". Gdy Wielmożny przystąpi do rozmowy w roli nastawionego pozytywnie przedstawiciela Komitetu [...]


A kto nie przedstawia dobrej woli?
Nasze stanowisko zostało sformułowane jasno, klarownie i przejrzyście, a WKM (po dość obcesowych zachowaniach, osobistych wycieczkach, groźbach, w otoczce skandalu i konfliktu z nie tylko Baridasem) nagle stawia się w roli aniołka, niewinnego, niedouczonego, postawionego w niewdzięcznej roli, idąc z Vladem - gołąbka pokoju, i próbuje ukazać Wielmożnego Arpeda-Friedmana w roli negatywnie nastawionego narwańca...
Bieżączka bieżączką, ale przykłady zachowania WKM nie odejdą w niepamięć i nie ma się co dziwić, że uśmiechy i słodkie pipu-pipu nie unosi się w powietrzu. Nie wypada rozrabiać, potem stawiać się w roli ugodowego, zmartwionego baranka i oczekiwać od drugiej strony, by była pozytywnie nastawiona i pogodna - bo inaczej nie będzie dyskusji.
~Susanne Delfina Kierkeller-Friedman von Willenfeld-Buddus z domu at Atera,
Baridajka, Minister Kultury Księstwa Sarmacji, Posłanka na Sejm LVI kadencji, była redaktor naczelna Herolda i Pisarz Królestwa Baridasu
dyrektor Galerii Delfiny Kierkeller.
Obrazek
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Julian FER 22 mar 2018, o 12:19

RCA napisał(a):
Odpowiadam bez papeterii, bo urlop... ale jak obiecałem - jedną odpowiedź na dzień dam, by uciąć zarzuty o to, że mój urlop jest po to by wyciszyć temat. Bez wchodzenia w większe analizy, odpowiadam:

Konrad Friedman napisał(a):Warunkiem rozpoczęcia rozmów jest jasna deklaracja i zgoda na zrzeczenie się jakichkolwiek prowincjonalnych roszczeń do urzędów baridajskich — chodzi i o kwestie realnych uprawnień, jak i tych ceremonialnych. To drugie, przynajmniej jeżeli chodzi o tytuł króla Baridasu. Więzy z Sarmacją winny zostać jedynie na szczeblu centralnym.

Czy możliwe jest byśmy umówili się, że jeśli są jeszcze jakieś warunki to przedłoży je Wielmożny od razu, załatwimy je i będziemy mieli pole do rozmowy?

Jasno deklaruję, iż gotów jestem rozmawiać o zmianie ustroju wewnętrznego Baridasu, w tym w części dotyczącej wyłaniania głowy Królestwa, organów Królestwa i mechanizmów działania organów tychże. Zdeterminowany jestem by utrzymać unię państwową, realną, między Baridasem i Sarmacją. Każde inne rozwiązanie dopuszczam, diabeł tkwi w szczegółach.


WKM,

doprecyzujmy, by wszystko wyło jasne. Czy WKM gotów jest przekazać koronę w ręce Baridajcyków, czy to tylko gra na zwłokę?


Z poważaniem,
(-) Julian markiz Fer at Atera
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez KJAF 22 mar 2018, o 13:25

1.
Obywatele Sarmaccy (z wyłączeniem Baridejczyków) pewnie nie chcieliby znowu sytuacji odwrotnej, że Baridas to odrębne państwo którego obywatele mają prawa wyborcze w Sarmacji a Sarmaci nie mają praw wyborczych w Baridasie. Bo niby z jakiej paki ?


Z takiej paki, że przecież tak jest teraz w każdej prowincji. Czy Teutończycy mają prawa wyborcze w Sarmacji, a reszta Sarmatów ma prawa wyborcze w Teutonii? Nie. Czy Sclavińczycy mają prawa wyborcze w Sarmacji, a reszta Sarmacji ma prawa wyborcze w Sclavinii? Nie. Czy Starosarmaci mają prawa wyborcze w Sarmacji, a reszta Sarmacji ma prawa wyborcze w Starosarmacji? Nie.

Więc czemu Baridajczycy nie mogliby mieć praw wyborczych w Sarmacji, a jednocześnie reszta Sarmacji nie mogłaby mieć praw wyborczych w Baridasie? Przecież żeby mieć jakiekolwiek prawa lokalne w samorządzie, trzeba mieć obywatelstwo tego samorządu. Nie wiem dlaczego więc obywatelstwo baridajskie miałoby przysługiwać każdemu Sarmacie, z racji samego posiadania obywatelstwa sarmackiego. Przy czym i tak w Baridasie ludzie z zewnątrz mają najwięcej praw — patrz, preferencyjne możliwości uzyskania obywatelstwa dla mieszkańców Sclavinii, zgodnie z naszą umową o współpracy.

2. Król nadal zręcznie unika jasnej deklaracji. Znowu obiecuje, że z nami porozmawia i się zastanowi. Naiwnie liczę, że to tylko przeoczenie, więc dopytam ponownie — czy Król zamierza abdykować w Baridasie, na warunkach takich, że Baridas pozostaje w Sarmacji i ma prawa takie same jak inne prowincje, a sam Książę Sarmacji nie ma żadnych uprawnień w Baridasie z mocy sprawowanego urzędu?

Jeżeli jakimś cudem doczekamy się wreszcie odpowiedzi, a jeszcze większym cudem, będzie ona pozytywna, będę forsował propozycję spisania tej deklaracji na papierze, podpisu jej Króla i reprezentującego Radę — jej przewodniczącego, a następnie publikację umowy w Dzienniku Praw. Obietnice słowne, czy nawet poczynione gdzieś na forach, mają dla mnie (dla nas?) wartość równą garści ołówków z Ikei, a dlaczego tak jest — wyjaśnił Diuk Gustolúpulo.

Dwa, ja nie wiem jak to było z tą wiedzą o realiach Baridasu czy ustroju na szczeblu centralnym. Na centralnym, bo przecież stosunki obustronne reguluje na przykład umowa między Sarmacją a Baridasem. Z tego co mi wiadomo, jest WKM rektorem wydziału dyplomacji i stosunków międzynarodowych na uniwersytecie w Sclavinii, więc chyba takie sprawy to powinien być chleb powszedni.

Nie chcę też pisać o tym, jak ta "edukacja" przebiegała i że słowa Księcia-Seniora i byłego Króla oraz Wicekróla, były zbywane. Część poruszyłem w artykule, napisałem że wiadomości nie opublikuję dopóki nie uzyskam na to zgody od prowadzących rozmowę. I tak się składa, że te zgodę uzyskałem, poza jednym wyjątkiem (więc wypowiedzi tego obywatela po prostu ocenzuruję). Dlatego materiałem tym się podzielę. Proszę czytać tak jak normalna pocztę konną - od dołu ku górze. Warto prześledzić jak to było z tym "mi nikt nie powiedział".

Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
(ta wypowiedź była w całości bnta Niezyda, więc ją pomijam)
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Julian FER 22 mar 2018, o 13:37

Zombiakov napisał(a):Obywatele Sarmaccy (z wyłączeniem Baridejczyków) pewnie nie chcieliby znowu sytuacji odwrotnej, że Baridas to odrębne państwo którego obywatele mają prawa wyborcze w Sarmacji a Sarmaci nie mają praw wyborczych w Baridasie. Bo niby z jakiej paki ?


Konrad Friedman napisał(a): Z takiej paki, że przecież tak jest teraz w każdej prowincji. Czy Teutończycy mają prawa wyborcze w Sarmacji, a reszta Sarmatów ma prawa wyborcze w Teutonii? Nie. Czy Sclavińczycy mają prawa wyborcze w Sarmacji, a reszta Sarmacji ma prawa wyborcze w Sclavinii? Nie. Czy Starosarmaci mają prawa wyborcze w Sarmacji, a reszta Sarmacji ma prawa wyborcze w Starosarmacji? Nie.

JO Diuku,
Wielmożny Wicehrabio,


JO chyba się zagalopował i zapomniał, że Starosarmaci wybierają Namiestnika, a Baridajczycy nie i to doprowadziło chyba do jakiegoś zaburzenia continuum czasoprzestrzennego związanego z wyborem władz w centrali.

Według mnie jeśli Baridas doprowadzi do zamknięcia sprawy tzw. unii personalnej, a Baridas będzie miał podpisaną umowę międzynarodową z Sarmacją to w sprawie wyboru władz centralnych, które jak myślę będziemy mieli wszyscy wspólne nic się nie zmieni, więc po co i o co to halo JO?


Z poważaniem,
(-) Julian markiz Fer at Atera
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez piwniczak 22 mar 2018, o 13:49

Uch, dobra czytanka wklejona. Kupię piwko w drodze do domu i chipsy. Proszę nie spoilerować przed wieczorem!
(—) diuk Krzysztof Czuguł-Chan
II Diuk Duppy, Kasztelan Czarnoleski, Pierwszy Bard Gellonii i Starosarmacji, Jaśniejąca Jurta Czarnolasu, Senator.
Książę Nowego Słońca Stowarzyszenia Błękitnej Łuny

Obrazek
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Dobry Obywatel
Starosarmacja
Kościół Diuczej Wiary
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Archiwum Domeny Królewskiej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość