Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Okrągły Stół Baridasu

Archiwalne debaty, głosowania i pozostałe

Moderator: Królestwo Baridasu: władze

Okrągły Stół Baridasu

Postprzez RCA 19 mar 2018, o 10:15

Wasze Królewskie i Książęce Wysokości,
Jaśnie Oświecone Diuczessy i Jaśnie Oświeceni Diukowie,
Jaśnie Wielmożne Markizy i Jaśnie Wielmożni Markizowie,
Prześwietne Hrabiny i Prześwietni Hrabiowie,
Wielmożne Wicehrabiny i Wielmożni Wicehrabiowie,
Czcigodne Baronetessy i Czcigodni Baronowie,
Sławetne Baronessy i Sławetni Baroneci,
Szlachetne Damy i Poważani Kawalerowie,
Panie i Panowie.


Sytuacja w Królestwie Naszym napawa Nas smutkiem i niepokojem. Nabrzmiałe niedopowiedzenia, niesnaski, nieufność zatruwają nasze życie w pięknym Baridasie a tak przecież być nie powinno. Popełniliśmy błędy. Były te błędy przez Nas niezamierzone, wynikły z braku zrozumienia natury problemu. Nie twierdzimy, że rozumiemy problem teraz, zapewne nie w całości. Zabrakło rozmowy i dobrej woli. Nie powinien przez to jednak cierpieć Baridas, nie powinno cierpieć Królestwo, nie powinni cierpieć Baridajczycy. To Nasza ziemia, Nasza i Wasza, ziemia nas wszystkich. To Nasz kraj, Nasz i Wasz, kraj nas wszystkich. I w końcu to Nasz Naród, Nasz i Wasz, Naród nas wszystkich. Dlatego prosimy Was i zapraszamy Was do zasiądnięcia z Nami przy Okrągłym Stole, i wypracowania, wspólnie nowych reguł, które roboczo będziemy nazywać Pacta Baridae.

Wśród niepokojących Was i Nas spraw znajdują się takie, które zapewne szybko znajdą rozwiązanie, są również takie, które stanowią problem większy, bardziej złożony, którego rozstrzygnięcie wymaga przede wszystkim oczyszczenia atmosfery. Dlatego prosimy Was i proponujemy następującą rzecz — zacznijmy rozmawiać. Przyjmijmy drogę małych kroków, niczym dziecko, które wpierw niepewne z czasem nabiera śmiałości i robi kroki coraz większe, aż w końcu nogi niosą je w biegu. Uczyńmy tak samo. Wyjdźmy w naszych obradach od spraw prostych, przez nieco bardziej złożone, po te skomplikowane na końcu. Nabierzmy do siebie zaufania, że rozmowy które tu proponujemy nie mają na celu niczego złego, a wręcz przeciwnie. Pamiętajmy i przygotowujmy grunt pod najtrudniejsze tematy, pracując i zmieniając to co wypracować i zmienić da się już teraz. Nawet najdalszą podróż zaczyna się od pierwszego kroku. Znaleźliśmy się w kryzysie. Każdy kryzys to jednak źródło, z którego możemy czerpać pełnymi garściami. Czy wiecie, że w nieistniejących Chinach słowo kryzys zapisuje się dwoma znakami — weiji, z których pierwszy oznacza zagrożenie/niebezpieczeństwo, a drugi szansę/możliwość/nowy początek? Skorzystajmy z szansy.

Po kilku dniach, które daliśmy sobie na przemyślenia i ochłonięcie z emocji, uporządkowaliśmy dziś sytuację kadrową. Smucą Nas złożone rezygnacje, ufamy, iż nie są one permanentne, a za chwilę wakujące stanowiska znajdą nowych-starych piastunów. Rozumiemy jednak przyczyny i emocje, jakie im towarzyszyły. Odwołaliśmy dziś Wicekróla i urzędników, którzy złożyli różnymi drogami rezygnację. Dziękujemy Wam za Wasz czas, za Waszą pracę, za Wasze poświęcenie Baridasowi. Drzwi są otwarte i wołamy do Was — wracajcie. Ponadto uporządkowaliśmy jedną drobniutką sprawę błędnej, czy właściwie nieaktualnej, jak wykazywano, baridajskiej nazwy Kongregacji Panów Lennych. Mieliśmy to załatwić znacznie wcześniej, lecz umknęło. Jesteśmy zdeterminowani aby względem innych spraw, to co się da, wprowadzić od ręki. Jesteśmy zdeterminowani nad resztą spraw rozmawiać i dyskutować. Wierzymy bowiem, że podstawą zmian w Baridasie, zmian trwałych i dobrych, winno być dążenie do kompromisu. Nie możemy szachować się postawami pełnymi niepoddających się stanowisk. Rozmawiajmy. Przeto raz jeszcze prosimy przedstawicieli Natiear Comitã Baridasa o przedstawienie wszystkich postulatów wraz z celami i drogami dochodzenia do tych celów. Nie chcemy mnożyć nieporozumień.

Natiear Comitã Baridasa stało się ważnym głosem Baridajczyków. Zapraszamy Was do tych rozmów, jak równi z równymi, i obiecujemy Was wysłuchać, obiecujemy otwartość i gotowość do zmian. Obiecujemy gotowość do kompromisu. Oczekując na Wasze postulaty staramy się poniżej postawić kilka pytań odnośnie tego co z różnych wypowiedzi wywnioskowaliśmy, pozwolą Nam one lepiej zrozumieć Wasze potrzeby, potrzeby Baridasu. Jeśli pominęliśmy jakiekolwiek wątki prosimy o uzupełnienie ich.
  • Oczekiwaną jest zmiana zasad działania Rady Królestwa — dziś ma ona uprawnienia do wydawania ustaw, uchwał, uniwersałów i w zasadzie stanowią ją zainteresowani zasiadaniem w niej aktywni obywatele Baridasu — jakie zmiany są niezbędne, i na jakim poziomie, by Rada sprawnie zaczęła pełnić rolę legislatywy?
  • Oczekiwaną jest zmiana zasad wyłaniania Wicekróla Baridasu — dziś Wicekrólem zostaje osoba mianowana przez Króla — rozumiemy, że Komitet oczekuje zmiany procedury na demokratyczną, i przychylamy się do tego. Czy gotowi jesteśmy omówić mechanizm wyborczy, który zostanie zawarty w ordonansie, który wydamy by zadość uczynić Prawom Kardynalnym i postulatom? Jesteśmy przekonani, że sprawę tę możemy uzgodnić możliwie prędko, a chcielibyśmy uczynić to z Waszym współudziałem, tak by wakat na funkcji wicekróla się nie przedłużał, i by zarządzanie Królestwem usprawnić.
  • Oczekiwaną jest zmiana zasad działania Kongregacji Panów Lennych — dziś jest to ciało doradcze w zakresie dotyczącym lenn na terenie Baridasu — jaką rolę Kongregacja winna przyjąć w wyniku zmian?
  • Oczekiwaną jest zmiana traktatu Unii, w taki sposób by Książę Sarmacji nie był już Królem Baridasu — w jaki sposób Komitet tę zmianę chciałby przeprowadzić, jakie osiągnąć korzyści, i jak zabezpieczyć trwałość Unii między Sarmacją a Baridasem?

Zapraszamy Was wszystkich zatem do rozmowy. Niech dyskusja i kompromis staną się mocnym fundamentem odrodzenia Baridasu.

As naylfar sáh sairus,
Robert Fryderyk, r.
Obrazek

Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez KJAF 19 mar 2018, o 15:33

W imieniu wszystkich Baridajczyków wypowiadać się nie chcę, bo nie mam do tego legitymacji. W imieniu KNB mogę jak najbardziej, jako jego współtwórca i wiceprzewodniczący.

Przede wszystkim chciałbym więc zwrócić uwagę na to, że na takie deklaracje jest już zdecydowanie za późno. A po wtóre — obawiam się, że wśród nie tylko Baridajczyków, ale Sarmatów, ciężko znaleźć kogoś, kogo te dyplomatyczne wygibasy przekonają do czegokolwiek.

Proszę sobie przypomnieć, kto na lewo i prawo rzucał oskarżeniami o braku zaufania. Proszę też mieć na uwadze, że obserwowane co określony interwał, utarty już schemat z waleniem pięścią w stół i pokazywaniem kto tu rządzi, a następnie zgrywanie odmienionej osoby która ma szczere intencje, już się w Sarmacji przejadł. Można zostać Królem, Księciem czy Kanclerzem, ale poza urzędem, człowiek się nie zmienia. I dlatego też śmiało można traktować powyższy wpis z przymrużeniem oka.

Zdaję sobie sprawę, że moja chłodna postawa i zdystansowanie się od apelu, może być potencjalnie (i zapewne będzie) do kreowania narracji, że wspaniałomyślny Król z ręką na sercu podchodzi do swoich poddanych, a ci niewdzięcznicy odtrącają tę próbę i próbują eskalować konflikt. Ale równie mocno zdaję sobie sprawę z tego, że jedynie osoby które mają sarmackie paszporty od najwyżej tygodnia, uwierzą w ostateczną przemianę Roberta von Thorna.

Jak już sypiemy bon motami i ładnymi historiami (abstrahują od tego, że przytoczona ciekawostka o języku chińskim jest powszechnie wyśmiewaną głupotą, która nie ma pokrycia w rzeczywistości), też podzielę się czymś ciekawym — głupotą jest robić wciąż to samo i oczekiwać za każdym razem różnych rezultatów. I ja, i reszta Sarmacji, za długo siedzimy w tym wszystkim, żeby kolejny raz pójść tym samym schematem. Tylko po to, żeby za pół roku znowu robić kolejne konferencje/szczyty/zebrania/okrągłe stoły i czytać o niesamowitej przemianie duchowej i przemyśleniu swojego zachowania — oczywiście z obietnicą poprawy. Nikt już w to nie wierzy, a przy okazji jest pewną formą obrazy wobec reszty — jeżeli ktoś stosuje te same sztuczki i liczy że to przejdzie, to zwyczajnie obraża inteligencję tych, wobec których się to stosuje.

I dlatego jeżeli jedna strona może pisać o tym, że nie ufa drugiej, to i ta druga przy okazji się podzieli tym samym — my też już nie ufamy tego typu deklaracjom. I dlatego dla mnie powyższy apel, to kolejna zagrywka która do tej pory może się i sprawdzała, o ile druga strona konfliktu stała kilka klas niżej i zwyczajnie się na to nabierała. Dla mnie to nic innego niż granie na wyciszenie nastrojów, przeczekanie burzy, bo przez ten miesiąc debatowania o niczym (gdzie o dwóch tygodniach wróci stara postawa jaśnie pana spoglądającego z góry), połowa Baridajczyków zwyczajnie a to straci aktywność i zrobi sobie urlop od Sarmacji, a to nadgoni real, a to znowu już im się znudzi to wszystko. Na końcu podpiszemy jakiś dokument sankcjonujący fasadową zmianę, a karuzela będzie się kręciła nadal.

A to tym bardziej odechciewa się jakichkolwiek rozmów na temat naszych postulatów, że cały wydźwięk orędzia tak naprawdę jest powodem do smutku, nie do radości. Bo przecież od miesiąca na każdym kroku jasno stawiamy o co chodzi, w wiadomości na Poczcie Konnej w punktach wypisujemy zarzuty dla obecnego systemu, nawet męczymy się z opasłym artykułem żeby przedstawić nasz punkt widzenia. I po miesiącu Król przychodzi z pytaniem, czego tak właściwie chcemy.

Co nam to mówi? Że albo Król faktycznie gra na wyciszenie tematu i spuszcza zasłonę dymną w postaci jałowej dyskusji, albo jest zwyczajnie głuchy i ślepy, skoro nawet w Dreamlandzie potrafiliby streścić postulaty Baridajczyków, a Król i tak po miesiącu przychodzi z takimi pytaniami. Nie wiem która opcja jest gorsza.

Jeszcze dwa dni temu kiedy przypominaliśmy że nasze cele przedstawiliśmy dość jasno, a Król równie jasno się do nich ustosunkował — w negatywny sposób — zostaliśmy przez Was posądzeni o kłamstwo. Do dialogu dążyliśmy od miesiąca, to Wy odpowiadaliście że nie ma takiej opcji. Dlaczego więc po miesiącu ignorowania nas, zgrywania idioty że przecież o niczym się nie wiedziało — chociaż jednocześnie w rozmowach z Baridajczykami wprost twierdziło się, że nie ma mowy na takie zmiany — mamy teraz padać na twarze i przyjmować propozycję rozmowy? Ze zwykłego szacunku dla samych siebie, wypada nam odmówić.

Bo jak pisałem, dla mnie cel tego okrągłego stołu jest jasny, a przy tym nie do zaakceptowania. Skoro mowa jest o tym, że należy wypracować kompromis, to znaczy że jednak postulaty Baridajczyków spełnione nie będą. To że możemy porozmawiać o renegocjacji Unii, to żadna gwarancja że tak będzie. A to jest warunek nie do negocjacji i niepodlegający kompromisowi.

Złamaliście prawo i ustrój Królestwa Baridasu — bo normy niepisane są równie mocne jak te skodyfikowane w prawie. Mimo zwrócenia uwagi, brnęliście w to nadal, i to wykazując przy tym ogromną butę i ignorancję. Pozycja Króla w Baridasie była taka, że był jedynie łącznikiem między Sarmacją a Baridasem. I dlatego poza tę rolę, wychodzić nie należało. Sam fakt dawania do zrozumienia, że ugruntowujecie się w pozycji realnego władcy Baridasu, skoro stwawiacie Baridasowi warunki i chcecie żeby Baridas poszedł z Wami na komrpomis, to przekroczenie granicy. Bo jak wiedziało nawet proste dziecko w Grodzisku, Król Baridasu był tym królem czysto nominalnie, poza określonymi i wyjątkowymi sytuacjami.

Dlatego wszelkie kroki mające na celu ingerencję w życie Baridasu wbrew woli Baridajczyków, to niedopuszczalne złamanie norm baridajskch. Podobnie jak Królowa brytyjska jest głową wielu państw Wspólnoty Narodów i przez to trzyma unię personalną z dużą częścią Świata, która absolutnie nie wchodzi w życie jej poddanych. Gdyby Królowa chociażby zająknęła się, że Kanada czy Australia ma prosić ją o zgodę na zmiany ustroju, unia zostałaby zerwana. I podobnie mają się sprawy w Baridasie — to że Król był Księciem, to wyraz dobrej woli Baridajczyków. Teraz ta wola ulega zmianie.

Cel jest jeden, spójny, jasny i niepodlegający dyskusji — abdykacja z tronu baridajskiego. Robienie uników w postaci obietnicy "rozmowy" na ten temat, żeby po miesiącu umarło to śmiercią naturalną, to rzecz na którą nie nabierze się już nikt. Nie wiem jaki jest sens wzywać Baridajczyków do rozmów, skoro od dawna już otwarcie głoszą swoje postulaty. Jedyne co można dyskutować i negocjować, to w jaki sposób ma dojść do transformacji Unii i ustroju — jeżeli już zgodzimy się, że do tego dojdzie.

Póki co Król nadal nie zmienił zdania w tej kwestii. Te "małe kroczki" to nic innego niż metoda gotowania żółwia, stosowana przez co sprytniejsze sekty. Nie każdy jednak daje sobie tak mydlić oczy. Dlatego ponawiamy postulat i oczekujemy równie jasnej odpowiedzi — czy Wasza Królewska Mość zamierza abdykować, czy nie? Bo jeżeli nie, to nie mamy o czym rozmawiać.
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez RCA 19 mar 2018, o 15:50

Autentycznie nie wyobrażam sobie jak zamierzacie wprowadzić zmiany pomijając obowiązujące w Baridasie prawo. Serio. Oświećcie mnie proszę. Nie wyciągam dłoni bo uległem oświeceniu i przemianie. Wyciągam dłoń i chcę rozmawiać by zgodnie z przepisami prawa Baridasu (tak, prawa fundamentalne i kardynalne) doprowadzić do zmian, o które Wy zabiegacie. Moim grzechem jest, że nie jestem ich fanem? Że nie zgadzam się od ręki jak tylko się pojawiły? Można iść w konflikt, można rozmawiać. Każdy wybiera za siebie.

Ja proponuje prosty i przejrzysty układ — rozmawiamy i ustalamy zmiany, przeprowadzamy je metodami, które określa dzisiejsze prawo. Zmiany wchodzą w życie, mamy nową rzeczywistość. To, że odrzuciłem jedną istotną dla Wa zmianę wcześniej, a dziś mówię, że chcę o niej rozmawiać to się nazywa progres. Chciałbym podobny obserwować także w postawie Wasze. A odnoszę dziwne wrażenie, że im więcej podkreślam, że chcę rozmowy i gotów jestem do zmian, to tym bardziej usztywnia się Wasze stanowisko. I eskaluje. Nie jestem pewien czy jest to więc dobra droga.

Nie będę odpowiadał na zaczepki. Prawo jest jasne, a drogi do jego zmiany określone. Nie będę się kierował swoim widzimisię a zamierzam dobrem Kraju. Jeśli macie podobnie rozmawiajmy. Nic więcej od Was nie chcę, i nic więcej nie oferuję. Nie mam już co oferować. Wyraźnie daliście do zrozumienia, że rola Króla jest ograniczona. Niech tak będzie. Jeśli w toku rozmów wyklarują się zmiany, wdrożymy je. Niektóre da się za pomocą Rady, niektóre wymagają działania mojego. Tak czy inaczej zostaną wdrożone. Ale by do tego doszło trzeba je ustalić. Nie da się tego zrobić bez rozmowy.

Mówienie, że jest na rozmowę za późno niepokojąco przypomina wołanie "abdykacja albo wojna". Chciałbym jednak wierzyć, że to tylko emocje.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Delfina Kierkeller 19 mar 2018, o 16:09

Koronę należy przekazać Baridajczykom, tj. umożliwić im wybranie swojego przedstawiciela pośród samych siebie: "Zmienić przepis w prawach kardynalnych, że jest nim każdoczesny książę Sarmacji i dodać wzmiankę o elekcji na tron spośród obywateli Baridajskich".

Kwestia tego, jak działać będzie Rada, Kongregacja czy stanowisko Wicekróla (które notabene nie ma sensu istnienia po wprowadzeniu koniecznych zmian) jest raczej drugorzędna - powinna być i będzie rozstrzygana przez Baridajczyków, w drodze dyskusji, która odbędzie się po odzyskaniu samorządu i możliwości samostanowienia.
~Susanne Delfina Kierkeller-Friedman von Willenfeld-Buddus z domu at Atera,
Baridajka, Minister Kultury Księstwa Sarmacji, Posłanka na Sejm LVI kadencji, była redaktor naczelna Herolda i Pisarz Królestwa Baridasu
dyrektor Galerii Delfiny Kierkeller.
Obrazek
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez KJAF 19 mar 2018, o 16:10

No ale to o czym mamy rozmawiać, skoro nie wiemy czy jest sens? To tak jakby układać plan podróży poślubnej, chociaż nie było nawet oświadczyn, a dziewczyna póki co stoi na stanowisku, że ślubu nie będzie.

Ponawiam pytanie w związku z tym, że Naród w zdecydowanej większości oczekuje zastąpienia unii personalnej, unią między państwami — przychylicie się temu czy nie? Jeżeli tak, z radością rozpoczniemy negocjacje i ustalimy ścieżkę wprowadzania zmian. Jeżeli nie, to po kiego grzyba rozmawiać o tym jakby to miało wyglądać, skoro do tego nie dojdzie, a przynajmniej nie na płaszczyźnie porozumienia Baridajczycy — Król — Sarmacja?

Proszę nie zbywać nas kolejnym razem i udawać, że się nie rozumie jasnych intencji Baridajczyków.
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez KJAF 19 mar 2018, o 16:23

Zapomniałem odnieść się do kwestii kompetencji Rady — WKM linkuje dwa akty prawne tej samej hierarchii, chociaż jedne zastąpiły drugie. Prawa fundamentalne stanowiące o tym, że Rada uchwala ustawy nie obowiązują, bo zastąpiły je normy bardziej szczegółowe i wydane później przepisy praw kardynalnych. (dwie reguły kolizyjne do zastosowania, bo w kardynalnych nie znalazł się niestety żaden przepis derogacyjny.). Dzięki temu Rada wydaje wszelkie akty wyłącznie na podstawie upoważnienia Króla.
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez RCA 19 mar 2018, o 16:30

Szlachetna Damo,
Wielmożny Panie,

Delfina Kierkeller napisał(a):Koronę należy przekazać Baridajczykom, tj. umożliwić im wybranie swojego przedstawiciela pośród samych siebie: "Zmienić przepis w prawach kardynalnych, że jest nim każdoczesny książę Sarmacji i dodać wzmiankę o elekcji na tron spośród obywateli Baridajskich".

Dobrze, rozmawiajmy więc w jaki sposób to zastąpić, by zadość uczynić postulatowi, a jednocześnie nie zaszkodzić Unii jaka Sarmację i Baridas łączy.

Delfina Kierkeller napisał(a):Kwestia tego, jak działać będzie Rada, Kongregacja czy stanowisko Wicekróla (które notabene nie ma sensu istnienia po wprowadzeniu koniecznych zmian) jest raczej drugorzędna - powinna być i będzie rozstrzygana przez Baridajczyków, w drodze dyskusji, która odbędzie się po odzyskaniu samorządu i możliwości samostanowienia.

Pytam o te sprawy, bo one się przewijały w głosach, które padały. Może Kongregacja nie jest tu dziś najistotniejsza, ale już Wicekról czy Rada są, bo mają ważną rolę w procesie zmiany zgodnie z prawem. Można radzić sobie bez Wicekróla, ale ... umówmy się, chyba lepiej by Wicekról był, niż to ja bym przez nieokreślony czas musiał zajmować się sprawami samorządu. Wolałbym tego nie robić, a i Wy byście na pewno woleli kogoś z Was. Też bym wolał osobę, która lepiej niż ja się orientuje w meandrach baridajskich tradycji.

Konrad Friedman napisał(a):No ale to o czym mamy rozmawiać, skoro nie wiemy czy jest sens?

Czy jest sens? Jest. Gdyby sensu by nie było szlibyśmy na zwarcie. Tego zwarcia nikt nie chce. A ja po paru dniach przemyśleń zrozumiałem część swoich błędów. Zarzucacie mi m.in. to, że naruszyłem niepisane reguły. Być może. Jednak nikt mi ich nie przekazał, nie wyłożył, i nie wdrożył. Kierowałem się od początku tym co uzgodniłem z Wicekrólem, nie wchodziłem w sprawy Baridasu. Popełniłem błąd niezamierzony. Nie cofnę go. Mogę żałować i starać się drugi raz go nie popełnić. Szkoda jednak, że wini się mnie za niewiedzę.

Konrad Friedman napisał(a):Ponawiam pytanie w związku z tym, że Naród w zdecydowanej większości oczekuje zastąpienia unii personalnej, unią między państwami — przychylicie się temu czy nie? Jeżeli tak, z radością rozpoczniemy negocjacje i ustalimy ścieżkę wprowadzania zmian. Jeżeli nie, to po kiego grzyba rozmawiać o tym jakby to miało wyglądać, skoro do tego nie dojdzie, a przynajmniej nie na płaszczyźnie porozumienia Baridajczycy — Król — Sarmacja?

Przychylamy się. Rozmawiajmy i ustalajmy jak to zrobić z poszanowaniem interesów zarówno Baridasu, jak i Sarmacji. Byłem i jestem zwolennikiem federalizacji, to dobry przykład by pokazać, że to może działać. Ale rozmawiajmy jak cywilizowani ludzie. Przy stole, nie na froncie z lufami przy skroni. To nie wypada, po prostu. Z unią państw mamy, jako społeczeństwo, różne doświadczenia. W procesie dyskusji musimy o nich pamiętać i ustrzec się błędów jakie popełniono w poprzednich uniach tego typu. To trudne, a emocje nie pomagają. Więc tak, przychylamy się do rozmowy. Nie zasiadam na Tronie bo mam taką potrzebę, zasiadam by zrobić coś potrzebnego. Wybraliście mnie na Tron i chcę by nasza rozmowa była rozmową równych partnerów. Stąd ta inicjatywa.

Konrad Friedman napisał(a):Zapomniałem odnieść się do kwestii kompetencji Rady — WKM linkuje dwa akty prawne tej samej hierarchii, chociaż jedne zastąpiły drugie. Prawa fundamentalne stanowiące o tym, że Rada uchwala ustawy nie obowiązuje, bo zastąpiły je normy bardziej szczegółowe i wydane później przepisy praw kardynalnych. (dwie reguły kolizyjne do zastosowania, bo w kardynalnych nie znalazł się niestety żaden przepis derogacyjny.). Dzięki temu Rada wydaje wszelkie akty wyłącznie na podstawie upoważnienia Króla.

Miałem dylemat, nie ukrywam. Oba akty widnieją w DP jako aktywne. Dziękuję za klaryfikację. Dlatego zresztą między innymi pytałem co trzeba zmienić z Radą, by Rada mogła normalnie funkcjonować. Taki postulat też się pojawiał. To nie jest złośliwość. To próba uporządkowania tematów. Proszę mnie zrozumieć — mam określony styl realizowania projektów, porządkuję, ustalam, omawiam i realizuję. Stąd w inicjującym poście pytania dodatkowe. To na prawdę nie jest złośliwość ani gra na zwłokę.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Delfina Kierkeller 19 mar 2018, o 17:13

Koronę należy przekazać Baridajczykom, tj. umożliwić im wybranie swojego przedstawiciela pośród samych siebie: "Zmienić przepis w prawach kardynalnych, że jest nim każdoczesny książę Sarmacji i dodać wzmiankę o elekcji na tron spośród obywateli Baridajskich".

Dobrze, rozmawiajmy więc w jaki sposób to zastąpić, by zadość uczynić postulatowi, a jednocześnie nie zaszkodzić Unii jaka Sarmację i Baridas łączy.


Na przykład - "Królestwo Baridasu jest autonomicznym państwem zjednoczonym w Księstwie Sarmacji."
~Susanne Delfina Kierkeller-Friedman von Willenfeld-Buddus z domu at Atera,
Baridajka, Minister Kultury Księstwa Sarmacji, Posłanka na Sejm LVI kadencji, była redaktor naczelna Herolda i Pisarz Królestwa Baridasu
dyrektor Galerii Delfiny Kierkeller.
Obrazek
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Julian FER 19 mar 2018, o 17:16

Wasza Królewska Mość!
Szanowne Baridajki i Baridajczycy!


Według mnie w bardzo prosty sposób można rzec "sprawdzam" i stwierdzić, czy najwyższa nasza władza tj. Król jest tak naprawdę gotów na zmiany, czy tylko "pięknymi" słowami pokazuje swoją dobrą wolę wszystkim czytającym, a nie znającym go czytelnikom.
RCA napisał(a):Oczekiwaną jest zmiana traktatu Unii, w taki sposób by Książę Sarmacji nie był już Królem Baridasu — w jaki sposób Komitet tę zmianę chciałby przeprowadzić, jakie osiągnąć korzyści, i jak zabezpieczyć trwałość Unii między Sarmacją a Baridasem?

Według mnie trzeba zebrać się i przygotować projekt aktu prawnego (unii, traktatu itp.), który zastąpi obecną unię personalną na bardziej przystający do rzeczywistości akt tego rodzaju. W akcie tym określić sposób wyboru Króla oraz związki z Sarmacją dotyczące prowadzenia spójnej polityki zagranicznej, sił zbrojnych i wszystkich innych ważnych spraw, które chcielibyśmy by były wspólne dla całej naszej sarmackiej społeczności oraz określić o czym sami chcemy decydować jako społeczeństwo odrębnego kraju. Później przedstawić ten akt Królowi i wszystko będzie jasne.

Ja jestem zwolennikiem dialogu i mam nadzieję, że nasz Król na całokształt spojrzy okiem Księcia, któremu powinno zależeć by nasza wspólnota, która funkcjonuje od tylu lat znów zaczęła się jednoczyć , a nie dzielić.


Z poważaniem,

(-) Julian hrabia Fer at Atera
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Okrągły Stół Baridasu

Postprzez Sorcha 19 mar 2018, o 20:00

Oczywiści rozmawiać zawsze trzeba, jednak ja nie siądę ani do okrągłego, ani do romboidalnego stolika, póki WKM nie pokaże, że faktycznie ma szczere intencje i traktuje mieszkańców Baridasu poważnie, a mianowicie przeprosi Baridajki i Baridajczyków za swoje słowa, które jakże przykro wybrzmiały w królewskich ustach.
Daleka jestem od uporu i tupania nogami, szczera i konstruktywna rozmowa jest jak najbardziej wskazana, jednak oczyśćmy atmosferę, bo w tak zagęszczonym powietrzu, trudno się oddycha, a co dopiero zachować obiektywizm i szczere intencje. Nie musimy się kochać, wystarczy, że będziemy wobec siebie fair.
Obrazek
Wiedźmia Hrabina, hrabstwo Ravenspell
Sarmacka zielarka
Arcywiedźma Kowenu
Primera Bruja
Avatar użytkownika
 

Następna strona

Powrót do Archiwum Domeny Królewskiej

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość