Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Dyskusje dotyczące Królestwa jako całości oraz stolicy, Almery

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Laurencjusz 25 wrz 2019, o 20:50

Szanowne Baridajki i Baridajczycy!
Obserwatorzy!

Totalny brak aktywności w mikronacjach od dłuższego czasu trawi i nasz kraj. Jeśli ta tendencja się nie zmieni to już całkiem niedługo i nasz serwer przejdzie do historii i nastanie nicość.

W ostatnich wyborach Króla Baridasu nie startowałem by nikt mnie nie posądzał mnie o to, że wygryzłem Króla. Teraz większość sprzyjających mi osób prawie wcale już nie zagląda na strony KS, a ja nadal uważam, że samo bycie Królem to za mało w obecnych czasach, bo ten model sprawdzał się w czasach gdy na każdy urząd trzeba było sobie zasłużyć gdyż kolejka aktywnych oczekujących była tak długa, że kończyła się na zewnątrz Królewskiego Zamku.

Co do ubiegania się o urząd Króla. Pełnione urzędy w Baridasie prawie wszystkie są aktualne w moim profilu, a ja mam nadzieję, że po usunięciu jakiejś bliżej mi nie znanej blokady profilu przez NIA uda mi się go uaktualnić. Co więcej mogę dodać w tej sprawie to, że jestem zwolennikiem utrzymania monarchii w Baridasie.

A teraz sprawa najważniejsza. Nie mogę być Królem "sam na sam". Mam tu na myśli jedną bardzo istotną rzecz, którą chciałbym ustalić zanim zgłoszę swoją kandydaturę na urząd Króla. Król bez poparcia społecznego dla swojej wizji rozwoju kraju i jego aktywności według ,mnie skazany jest na rychłą abdykację i dlatego liczę, że wszyscy głosujący zagłosują na konkretną osobę i jego wizję dalszego rozwoju kraju, a co najważniejsze - będą go później wspierać, a nie tylko głos do urny i fruuuu.

Skoro dla ogółu Baridajek i Baridajczyków jestem osobą w miarę znaną to prosząc o deklarację poparcia nie mogę pominąć swojej wizji pełnienia urzędu Króla Baridasu. Od mojej ostatniej propozycji w tej sprawie wiele się zmieniło, bo Baridas stracił najważniejszą rzecz jaka jest aktywność, ale założenia w stosunku do pełnienia władzy według mnie docelowo nie powinny ulec zmianie. Post, który dotyczy niżej załączonego schematu pisany był ponad rok temu tj. w 2018 roku i według mnie nadal prawie w całości jest aktualny.

Obrazek

W związku z utratą aktywności przez nasz kraj uważam, że nowo wybrany Król musi przede wszystkim:

  • odbudować aktywność w każdy możliwy sposób (przede wszystkim samemu być aktywnym na co dzień);
  • prowadzić aktywną politykę rekrutacyjną w celu pozyskania nowych mieszkańców;
  • uaktywnić lenna wraz z nadaniem możliwości administrowania kantonami;
  • osobiście i finansowo wspierać wszelkie inicjatywy społecznie użyteczne
  • doprowadzić do uregulowania spraw związanych z abdykacją Księcia z urzędu Króla Baridasu tj. uregulowania stosunków międzynarodowych na linii Sarmacja - Baridas;
  • uregulować sprawy dotyczące praw do obywatelstwa baridajskiego oraz posiadania kilku obywatelstw jednocześnie.

Uważam, że gdy Król osiągnie te podstawowe cele tj. ustabilizuje sytuację wewnętrzną kraju to powinien większość swej władzy przekazać dla Wicekróla, a samemu zająć się polityką zewnętrzną tj.:

  • reprezentować Baridas przed obliczem Księcia Sarmacji i wszystkich urzędów centralnych Sarmacji;
  • być za zgodą Księcia Sarmacji ambasadorem Baridasu w relacjach z innymi państwami;
  • uczestniczyć w pracach Sejmu Sarmacji;
  • oraz realizować inne nie wymienione czynności w polityce zewnętrznej jako reprezentant Narodu.

Dlaczego Król powinien oddać władzę? Dla jednej ciężko pracującej i aktywnej osoby taka kumulacja praw i obowiązków w rękach Króla to jak dla mnie to za dużo. Bardzo długo byłem Marszałkiem w Baridasie i pomagałem w różnych sprawach oraz wiem o czym piszę, bo gdy jedna osoba zajmuje się tak dużą ilością spraw i chce na bieżąco załatwiać wszystkie sprawy płynące różnymi kanałami od mieszkańców to po prostu grozi brakiem płynności sprawowania władzy i zniechęceniem osób, które liczą na szybkie załatwienie swoich spraw.

Być może niezbyt wiele szczytnych celów, ale skoro wybory za pasem to dodam, że jestem do dyspozycji. W przypadku gdy zdecydujecie się wesprzeć innego kandydata (liczę, że JKM Piotr III Łukasz drugi raz nie wystartuje doprowadzając ten kraj do upadku) to poza Księciem wesprę każdego Króla na urzędzie, który będzie kontynuował monarchię, bo uważam, że to jedyna opcja, którą mogę poprzeć. Poza tym Baridas zawsze miał i mam nadzieję, że nadal będzie miał sporo miejsca dla republikanów, komunistów, socjalistów oraz wyznawców innych trendów politycznych lub wiary, bo skoro do tej pory nikt nie wyganiał osób o innych przekonaniach politycznych, a nawet je wspierał to krzywda nigdy z tego powodu go nie spotkała (jeśli tylko trzymał się prawa lub poczucia humoru).


Fare Aryon!

(-) Laurencjusz diuk Ma Hi at Atera
Pan w Gidenie
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
Rada Ministrów
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Führanka 25 wrz 2019, o 22:12

Obywatelu,

Z racji, że niedawno sam byłem "zasiadaczem na stolcu" nurtuje mnie kilka problemów i chciałbym uzyskać na nie odpowiedzi.

1) Jaką rolę ma pełnić Wicekról przy osadzonym stanowisku Króla oraz Marszałka?
2) Jeśli chodzi o regulacje stosunków międzynarodowych czy przewiduje obywatel konsultacje społeczną oraz referendum jeśli chodzi o podpisanie nowego traktatu z Księstwem Sarmacji czy jednak pozostaniemy przy absolutystycznym podejściu "państwo to ja"?
3) Co z patologicznymi i archaicznymi zapisami w Prawach Kardynalnych? Mam na myśli chociażby "sam czubek góry lodowej" czyli "Od Króla wszelka władza wychodzi. Osoba Króla jest nietykalna. Ziemia jest własnością Króla." Tak samo jak odnosi się obywatel do problemów absolutyzmu przedstawionych przeze mnie wyżej? Tj. wyższość króla ponad każde prawo w rozumieniu dowolności zmiany ustawy zasadniczej oraz odbierania i nadawania obywatelstwa z pominięciem przepisów prawnych przez osobę króla?
4) Dlaczego jako suwerenny kraj mamy otrzymywać zgodę na reprezentowanie Baridasu w relacjach międzypaństwowych?

Póki co tyle.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Julian FER 26 wrz 2019, o 18:05

Jaśnie Oświecony Diuku!
WKW Obywatelu!
Szanowni!

Z chęcią przyłączę się do zapytań wystosowanych przez byłego Króla, a poza tym monarchia to mój ulubiony ustrój :)

Po drugie. jak widzę to mamy już pierwszego kandydata na Króla. Panie Leszku Roskohard proszę o swoja wizję, bo mam nadzieję, że oprócz "zgłaszam się" coś Pan zaproponuje!
(-) Julian markiz Fer at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Laurencjusz 26 wrz 2019, o 20:55

Wasza Królewska Wysokość Obywatelu!

Z chęcią odpowiem na pytania.
Führanka napisał(a):1) Jaką rolę ma pełnić Wicekról przy osadzonym stanowisku Króla oraz Marszałka?
Zgodnie z załączonym schematem Król po uporaniu się z aktywnością zajmował będzie się polityka zewnętrzną Baridasu, a Wicekról polityką wewnętrzną. Jeśli chodzi o Marszałka to on jak wcześniej będzie pomagał Wicekrólowi w sprawowaniu władzy jako odpowiednik Kanclerza, bo przy dużej aktywności oraz tym, że realioza czycha to trzeba zapewnić jakąś reakcję łańcuchową, by zachować płynność władzy w kontaktach z mieszkańcami, a ja nie wyobrażam sobie by wnioski mieszkańców czekały na "łaskawość władzy", bo zawsze mnie to wkurzało gdy czekałem na decyzję, a pamiętam, ze nie raz i nawet ponad 10 dni. Co przez to rozumiem, a to, że w przypadku nieobecności Króla zastąpić może go Wicekról, a w przypadku nieobecności Wicekróla pierwszy zastąpi go Marszałek. Zasada zastępstwa to ogólnie stosowana w różnego rodzaju urzędach i nie obca chyba nikomu.
Führanka napisał(a):2) Jeśli chodzi o regulacje stosunków międzynarodowych czy przewiduje obywatel konsultacje społeczną oraz referendum jeśli chodzi o podpisanie nowego traktatu z Księstwem Sarmacji czy jednak pozostaniemy przy absolutystycznym podejściu "państwo to ja"?

Oczywiście, że przewiduje konsultacje społeczne tak ważnego porozumienia dwustronnego, bo to kluczowa sprawa dla naszego Narodu. Jeśli chodzi o referendum to nie mogę w chwili obecnej tego zagwarantować, bo powodów jego braku może być sporo np.:
  • gdy każdy z nas będzie wysuwał ciężkie do akceptacji przez Księcia i pozostałych Namiestników żądania to się nie dogadamy;
  • jeśli ktoś będzie chciał oderwania od Sarmacji to się nie dogadamy;
  • jeśli ktoś będzie chciał oderwania od prowadzenia wspólnej polityki zagranicznej bez uzyskania zgody organów
  • sarmackich uprawnionych do jej prowadzenia to się nie dogadamy;
    jeśli ktoś będzie chciało oderwania od wspólnego prawa karnego to się nie dogadamy.
Tak naprawdę takich i innych żądań może być wiele, a ja chce uniknąć zbędnych konfliktów i naprawdę zależy mi na tym by się dogadać z resztą Sarmacji. Wiem, że lekko nie będzie, ale mam nadzieję, że się uda.
Führanka napisał(a):3) Co z patologicznymi i archaicznymi zapisami w Prawach Kardynalnych? Mam na myśli chociażby "sam czubek góry lodowej" czyli "Od Króla wszelka władza wychodzi. Osoba Króla jest nietykalna. Ziemia jest własnością Króla." Tak samo jak odnosi się obywatel do problemów absolutyzmu przedstawionych przeze mnie wyżej? Tj. wyższość króla ponad każde prawo w rozumieniu dowolności zmiany ustawy zasadniczej oraz odbierania i nadawania obywatelstwa z pominięciem przepisów prawnych przez osobę króla?

Hmm. Powiem tak. Nie ukrywam, że zależy mi na utrzymaniu monarchii, ale nigdy bym nie pomyślał o tym by to była monarchia totalitarna, bo wtedy został bym Królem i zarazem chyba jedynym aktywnym mieszkańcem tego kraju, a dlaczego? Nikt przecież nie lubi gdy zderza się z samymi nakazami, zakazami i obowiązkami, bo jakie to życie gdy nie ma się żadnych praw? Dla mnie to utopia. a teraz bardziej konkretnie:
  • "Od Króla wszelka władza wychodzi" - nie bardzo rozumiem jak w monarchii mogło by być inaczej. Według mnie to nie problem gdy się rządzi mądrze i gdy jest się otwartym na oczekiwania mieszkańców. Dobry Król powinien być otwarty na wszelkie inicjatywy społeczne nie licząc trolli i innych wygłupów, bo na takie podejście odpowiedź może być tylko jedna - do lochów (tam będzie miejsce dla niewyżytych, wulgarnych i nie potrafiących się zachować osób). Poza tym moim zamiarem nie jest wieczna okupacja stolca, ale pobudzenie kraju. Gdy osiągnę ten podstawowy cel, a Naród będzie "przebierał nogami" zamiast darzyć mnie szacunkiem i miłością to nie będę na siłę trzymał się tronu. Poza tym nie wszyscy pragnący urzędu Króla wiedzą, że to "łatwy kawałek chleba". Dobry Król naprawdę musi zakazać rękawy i dać dobry przykład (czytaj. mieć sporo czasu, bo ma sporo spraw do ogarnięcia).
  • "Osoba Króla jest nietykalna" - to też utarty monarchofaszystowski zwyczaj, który ma swoje przełożenie w prawie, co nie oznacza, że Króla nie da się pozbyć. Sam WKW doświadczył tego stanu, gdy chciał wprowadzić Konstytucję i zmienić kraj w republikę. Nikt tego pomysłu nie poparł, więc WKW zrezygnował z urzędu. Gdy moje pomysły się nie sprawdzą to jak juz wcześniej wspominałem nie zamierzam sam dla siebie rządzić tym krajem, bo to wtedy nie ma sensu.
  • "Ziemia jest własnością Króla", a czemu by nie, bo to taki sam zwyczaj jak wyżej, co nie znaczy, że zamierzam całą ziemię sobie zagarnąć. Planuje robić coś przeciwnego i za aktywność rozdać prawa do ziemi począwszy ok konkretnych wsi, miast, kantonów itp., bo wioski lenne nadawane są rzadko, a mieszkaniec, który przybywa do nas najpierw musi dosłużyć się tytułu barona by dostać lenno. To strasznie długo trwa, więc za zasługi między innymi zamierzam dawać ziemię w dzierżawę, na stałe lub jeszcze inny sposób. Mam kilka pomysłów ;)
  • "odbierania i nadawania obywatelstwa z pominięciem przepisów prawnych przez osobę króla", a tego nie planuję. Dla mnie obywatel będzie wyróżnikiem aktywnej Baridajki i Baridajczyka, a gdy będzie nieaktywny i nie będzie miał na tą okoliczność uzasadnienia to prawo bycia obywatelem powinien utracić i uzyskać statut mieszkańca. Różnica jest taka, że obywatel zgodnie ze złożoną przysięgą bierze na swe barki odpowiedzialność, z której według mnie powinien się wywiązywać, a w nagrodę mieć większe prawa niż mieszkaniec, którym dla mnie jest osoba z osiedlania w Baridasie, która nie ma obowiązków i praw. Po prostu jest i poza tym, że jest nie musi nic robić w przeciwieństwie do obywatela.
    Nie może być tak, że wymagać i żądać będziemy wszystkiego tylko od Króla, a od siebie nic.
Führanka napisał(a):4) Dlaczego jako suwerenny kraj mamy otrzymywać zgodę na reprezentowanie Baridasu w relacjach międzypaństwowych?

Jak już wcześniej pisałem to teraz uzupełnię.
  • Wszystkie mikro przeżywają jak sami wiecie poważny kryzys, który nas nie omija, bo widać to na pierwszy rzut oka.
  • Jest nas tak mało, że trudno będzie obsadzić kilka podstawowych urzędów, więc na chwilę obecną nie wyobrażam sobie by nasz kraj miał odłączyć się od sarmackich urzędów centralnych i prowadzić samodzielną politykę zagraniczną odcinając się od DSG, FC i innych miejsc, z których korzystamy z prowincjami.
  • Ktoś zapyta - jaka to suwerenność? Od razu odpowiem, że ograniczona. Po to między innymi sam dążyłem, by Książe nie był naszym Królem, żeby trzymał się z dala od naszego prawa, którego sami nie mogliśmy stanowić poprzez Wicekróla, czy Radę Królestwa, bo Książe zawsze miał jakieś ale, które trzeba było uwzględnić (wcześniej tego nie było, bo żaden wcześniejszy Książe tak mocno się nie rozpędzał i dlatego wcześniejszy Traktat Sarmacji i Baridasu przetrwał tyle lat). Teraz gdy Książę nie jest Królem sytuacja wygląda trochę inaczej i mam nadzieję, że uzyskane korzyści pokażą w końcu różnice pomiędzy Krajem Korony jakim jest Baridas, a prowincjami jakimi jest Starosarmacja, Teutonia, Sclawinia, czy z własnej woli Hasseland, który na własne życzenie zdegradował się do poziomu prowincji. Baridas nigdy prowincją nie był i nie jest mimo, iż tak naprawdę do chwili gdy Królem był Książe miał te same prawa co prowincja. Teraz Książe musi dodać dla Baridasu"coś" ponad uprawnienia prowincji i o to zamierzam walczyć.

Mam nadzieję, że moja odpowiedź jest dla WKW Obywatela wyczerpująca.


(-) Laurencjusz diuk Ma Hi at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
Rada Ministrów
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Führanka 26 wrz 2019, o 22:27

Wasza Królewska Wysokość Obywatelu!


Bardzo ładny zwrot. :D Choć wystarczy obywatelu. :)

Oczywiście, że przewiduje konsultacje społeczne tak ważnego porozumienia dwustronnego, bo to kluczowa sprawa dla naszego Narodu. Jeśli chodzi o referendum to nie mogę w chwili obecnej tego zagwarantować, bo powodów jego braku może być sporo np.:
gdy każdy z nas będzie wysuwał ciężkie do akceptacji przez Księcia i pozostałych Namiestników żądania to się nie dogadamy;
jeśli ktoś będzie chciał oderwania od Sarmacji to się nie dogadamy;
jeśli ktoś będzie chciał oderwania od prowadzenia wspólnej polityki zagranicznej bez uzyskania zgody organów
sarmackich uprawnionych do jej prowadzenia to się nie dogadamy;
jeśli ktoś będzie chciało oderwania od wspólnego prawa karnego to się nie dogadamy.
Tak naprawdę takich i innych żądań może być wiele, a ja chce uniknąć zbędnych konfliktów i naprawdę zależy mi na tym by się dogadać z resztą Sarmacji. Wiem, że lekko nie będzie, ale mam nadzieję, że się uda.


1) Nie chodzi o to, żeby każde żądanie znalazło swoje miejsce w traktacie(bo przecież na pewno znalazły by się tam absurdalne żądania) tylko właśnie, żeby wypracować jakiś kompromis ogólnospołeczny, a nie tylko spojrzenie jednej osoby.
2) Mówiąc o oderwaniu Baridasu od wspólnoty sarmackiej czy o oddzielnym prawie karnym, mówimy właśnie o tych absurdach, o których wspomniałem wyżej.
3) Dogadać się z resztą Sarmacji to rzecz ważna. Pytanie, czy należy dogadać się najpierw z własnymi obywatelami.

"Od Króla wszelka władza wychodzi" - nie bardzo rozumiem jak w monarchii mogło by być inaczej. Według mnie to nie problem gdy się rządzi mądrze i gdy jest się otwartym na oczekiwania mieszkańców. Dobry Król powinien być otwarty na wszelkie inicjatywy społeczne nie licząc trolli i innych wygłupów, bo na takie podejście odpowiedź może być tylko jedna - do lochów (tam będzie miejsce dla niewyżytych, wulgarnych i nie potrafiących się zachować osób). Poza tym moim zamiarem nie jest wieczna okupacja stolca, ale pobudzenie kraju. Gdy osiągnę ten podstawowy cel, a Naród będzie "przebierał nogami" zamiast darzyć mnie szacunkiem i miłością to nie będę na siłę trzymał się tronu. Poza tym nie wszyscy pragnący urzędu Króla wiedzą, że to "łatwy kawałek chleba". Dobry Król naprawdę musi zakazać rękawy i dać dobry przykład (czytaj. mieć sporo czasu, bo ma sporo spraw do ogarnięcia).


Otóż w monarchii jest, może i powinno być inaczej. Każda nowoczesna monarchia(w realnym świecie) podchodzi do narodu jako do suwerena. Przecież monarcha jest wybierany przed naród, więc w jaki sposób ta władza od króla ma wychodzić? W innym przypadku wygląda to na wybór osoby biczującej przez niewolników, niby jest wybór, ale bici i tak będą.

"Osoba Króla jest nietykalna" - to też utarty monarchofaszystowski zwyczaj, który ma swoje przełożenie w prawie, co nie oznacza, że Króla nie da się pozbyć. Sam WKW doświadczył tego stanu, gdy chciał wprowadzić Konstytucję i zmienić kraj w republikę. Nikt tego pomysłu nie poparł, więc WKW zrezygnował z urzędu. Gdy moje pomysły się nie sprawdzą to jak juz wcześniej wspominałem nie zamierzam sam dla siebie rządzić tym krajem, bo to wtedy nie ma sensu.


To że coś jest monarchofaszystowskim zwyczajem nie oznacza, że jest dobre. Tu nie chodzi o rezygnację z urzedu, tylko na równość wobec prawa. Szczególnie, że jeśli można się pozbyć króla "prawnie" to po co taki przepis w prawach kardynalnych?

"Ziemia jest własnością Króla", a czemu by nie, bo to taki sam zwyczaj jak wyżej, co nie znaczy, że zamierzam całą ziemię sobie zagarnąć. Planuje robić coś przeciwnego i za aktywność rozdać prawa do ziemi począwszy ok konkretnych wsi, miast, kantonów itp., bo wioski lenne nadawane są rzadko, a mieszkaniec, który przybywa do nas najpierw musi dosłużyć się tytułu barona by dostać lenno. To strasznie długo trwa, więc za zasługi między innymi zamierzam dawać ziemię w dzierżawę, na stałe lub jeszcze inny sposób. Mam kilka pomysłów ;)


Ziemia jest własnością wszystkich obywateli, dobrem wspólnym. Co do własności prywatnej - to już inna dyskusja ale wobec braku systemu gospodarczej, bezsensowna. Ogółem nie czepiałbym się bo wsie lenne czy inne własności ziemskie nie mają ekonomicznej wartości, jednak przepis ten razi.

"odbierania i nadawania obywatelstwa z pominięciem przepisów prawnych przez osobę króla", a tego nie planuję. Dla mnie obywatel będzie wyróżnikiem aktywnej Baridajki i Baridajczyka, a gdy będzie nieaktywny i nie będzie miał na tą okoliczność uzasadnienia to prawo bycia obywatelem powinien utracić i uzyskać statut mieszkańca. Różnica jest taka, że obywatel zgodnie ze złożoną przysięgą bierze na swe barki odpowiedzialność, z której według mnie powinien się wywiązywać, a w nagrodę mieć większe prawa niż mieszkaniec, którym dla mnie jest osoba z osiedlania w Baridasie, która nie ma obowiązków i praw. Po prostu jest i poza tym, że jest nie musi nic robić w przeciwieństwie do obywatela.


Oczywiście. Mi chodzi o przepis, ze król może nadać i odebrać obywatelstwo ze względu na swoje widzi mi się. Tak nie może być. Bo co w sytuacji gdy król, nazwijmy go R., otrzymuje urząd królewski i nagle odbiera bez podania przyczyny wszystkim przeciwnikom obywatelstwo i zaczyna wprowadzać swoje zmiany?

Nie może być tak, że wymagać i żądać będziemy wszystkiego tylko od Króla, a od siebie nic.


Oczywiście, wymagać trzeba od każdego, jednak im wyższy urząd tym większe wymagania.

Jest nas tak mało, że trudno będzie obsadzić kilka podstawowych urzędów, więc na chwilę obecną nie wyobrażam sobie by nasz kraj miał odłączyć się od sarmackich urzędów centralnych i prowadzić samodzielną politykę zagraniczną odcinając się od DSG, FC i innych miejsc, z których korzystamy z prowincjami.


To jasne, że nie możemy odciąć się od sarmackich urzędów ale funkcje reprezentacyjne poza granicami państwa jako kraj a nie prowincja powinniśmy mieć.

Teraz Książe musi dodać dla Baridasu"coś" ponad uprawnienia prowincji i o to zamierzam walczyć.


No właśnie ale co mamy uzyskać ponad? Może właśnie jedną z nich powinna być oddzielna służba reprezentacyjna? Ciekawy jestem propozycji obywatela co do uprawnień "ponad".
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Julian FER 27 wrz 2019, o 13:59

Wasza Królewska Wysokość!
Jaśnie Oświecony Diuku!

Biorąc Wasze powyższe wypowiedzi poniżej zamieszczam top co mi wychodzi. Proszę nominowanego przeze mnie kandydata o potwierdzenie tego, czy dobrze go rozumiem.
Führanka napisał(a):To jasne, że nie możemy odciąć się od sarmackich urzędów ale funkcje reprezentacyjne poza granicami państwa jako kraj a nie prowincja powinniśmy mieć.

Też tak uważam. Według mnie nic nie stoi na przeszkodzie by Król prowadził spójną z Sarmacją politykę zagraniczną (tj. zanim służbowo się wypowie za granicą to jego stanowisko powinno być uzgodnione z sarmackimi władzami), ale zgadzam się, że poza granicami państwa ktoś nas powinien reprezentować.
Laurencjusz napisał(a):Zgodnie z załączonym schematem Król po uporaniu się z aktywnością zajmował będzie się polityka zewnętrzną Baridasu, a Wicekról polityką wewnętrzną.

Właśnie dlatego Król jak mniemam z wyżej zamieszczonych wypowiedzi zgłoszonego przeze mnie kandydata po to jest Wicekról by realizować politykę wewnętrzną, a jak Król po uzyskaniu aktywności na przyzwoitym poziomie będzie nas reprezentował na zewnątrz w podobny sposób jak ambasador (jest nas tak mało, że nie stać nas chyba na dodatkowych urzędników w ambasadach innych mikro) to i tak będzie miał sporo pracy.


Poza tym jak widać coś zaczyna się dziać, więc pozostałych zachęcam do zadawania pytań kandydatom i liczę, że drugi kandydat Pan Leszek Roskohard też się wypowie.
Obrazek
(-) Julian markiz Fer at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Laurencjusz 27 wrz 2019, o 20:26

Wasza Królewska Wysokość Obywatelu!
Jaśnie Wielmożny Panie Markizie!

Piszę tak, bo mimo, iż w żaden sposób ten zwrot co prawda nie wpisuję się w baridajską tytulaturę to nie ukrywam, że gdybym został Królem to może warto nad republikańskimi korzeniami naszego kraju też się pochylić. :D
Führanka napisał(a):Bardzo ładny zwrot. :D Choć wystarczy obywatelu. :)

Tak wiem. Chociaż według mnie ta republikańska równość nigdy nie istniała nigdzie, bo zawsze jest ktoś kto rządzi i ktoś kto jest rządzony. Mi osobiście zwrot "Obywatelu" kojarzy się wyłącznie z komuną w naszym realnym kraju i spojrzeniem urzędników "z góry" na przeciętnego mieszkańca, do którego zwracano się na "WY" w stylu "podejdźcie do mnie bliżej Obywatelu", "Obywatelu pułkowniku...." itp. To jak zwracanie się jednego człowieka do drugiego i traktowanie go jak przedmiot. Nie mniej jednak szanuję poglądy osób, którym "Obywatel" kojarzy się w pozytywnym i idealistycznym słowa znaczeniu. Ustrój republiki i komunizm miał bardzo słuszne podstawy, które propagowały kult jednostki, a wyszło jak wyszło.

Führanka napisał(a):1) Nie chodzi o to, żeby każde żądanie znalazło swoje miejsce w traktacie(bo przecież na pewno znalazły by się tam absurdalne żądania) tylko właśnie, żeby wypracować jakiś kompromis ogólnospołeczny, a nie tylko spojrzenie jednej osoby.
2) Mówiąc o oderwaniu Baridasu od wspólnoty sarmackiej czy o oddzielnym prawie karnym, mówimy właśnie o tych absurdach, o których wspomniałem wyżej.
3) Dogadać się z resztą Sarmacji to rzecz ważna. Pytanie, czy należy dogadać się najpierw z własnymi obywatelami.

W takim razie myślimy podobnie. Zdanie rodaków jest dla mnie bardzo ważne i będę podejmował wszelkie działania, by wypracować jakiś kompromis ogólnospołeczny. Myślę, że każda dyskusja jest twórcza i powinna skłaniać do refleksji, bo przecież nieomylnych ludzi nie ma, a gdy wspólnie dojdziemy do ciekawych wniosków to jest to powód do zadowolenia. Zamierzam dyskutowac, dyskutować i...... o ile tylko będą chętni do dyskusji. Jak widać wystarczy jeden, czy dwóch i obecna dyskusja trwa. :)

Führanka napisał(a):Otóż w monarchii jest, może i powinno być inaczej. Każda nowoczesna monarchia (w realnym świecie) podchodzi do narodu jako do suwerena. Przecież monarcha jest wybierany przed naród, więc w jaki sposób ta władza od króla ma wychodzić? W innym przypadku wygląda to na wybór osoby biczującej przez niewolników, niby jest wybór, ale bici i tak będą.

Po pierwsze to chciałbym zaznaczyć, że nie przypominam sobie by w realnym świecie monarcha wybierany był przez naród, bo w realu decydują o tym więzy krwi i temat toczy się z pokolenia na pokolenie, bo jakoż zawsze jest jakiś następca tronu. Oczywiście w dawnych czasach było kilka przypadków elekcji i kilka takich, czasem dziwnych przykładów można znaleźć współcześnie. Zgoda. W naszym przypadku Król wybierany jest przez Naród i w sumie to myślę, że tak powinno zostać zapisane w prawie.

Führanka napisał(a):To że coś jest monarchofaszystowskim zwyczajem nie oznacza, że jest dobre. Tu nie chodzi o rezygnację z urzedu, tylko na równość wobec prawa. Szczególnie, że jeśli można się pozbyć króla "prawnie" to po co taki przepis w prawach kardynalnych?
Zgodzę się, że nie wszystko co monarchofaszystowskie jest dobre. Społeczeństwo się zmienia i myślę, że w istotnych sprawach zawsze warto słuchać większości, a nie zmieniać konstrukcji pod pojedyncze jednostki, bo wtedy każdy możne zażyczyć sobie coś innego. Wtedy powinien wkroczyć ktoś kto ma pełnię władzy i starać się wypracować kompromis, a jeśli ten jest niemożliwy to podjąć decyzję. Drak decyzji jest błędem, który czasem może przynieść więcej szkód niż pożytku. Tu pozwolę sobie dodać, że czasem zdarza się tak, że pierwotna decyzja może zostać zmieniona na inną, bo np. zmienią się okoliczności jej podjęcia. Ważna jest reakcja.

Führanka napisał(a):Ziemia jest własnością wszystkich obywateli, dobrem wspólnym. Co do własności prywatnej - to już inna dyskusja ale wobec braku systemu gospodarczej, bezsensowna. Ogółem nie czepiałbym się bo wsie lenne czy inne własności ziemskie nie mają ekonomicznej wartości, jednak przepis ten razi.

Zanim zacznę to chciałbym zaznaczyć, że po pierwsze to w swej wcześniejszej wypowiedzi, do której WKW się odnosi zaproponowałem dodatkowe nadania ziemskie wraz z uzasadnieniem, których WKW chyba nie zauważył. Poza tym uważam, że powyższe twierdzenie i inne pomysły WKM zmierzają do usunięcia wszelkich zapisów dotyczących monarchii, a w monarchii nie istnieje coś co moża w każdym przypadku przypiąć do słów "wszystko jest wszystkich", bo jak tak dalej pójdzie to zamiast republikańskiej monarchii maszyna losująca pokaże słowo KOMUNIZM. Według mie można było by iść w tym kierunku: Ziemia jest własnością Króla, który traktuje ją jak dobro wspólne całego Narodu. Potem można dodać coś w stylu: Król troszczy się o wszelkie dobro należące do Królestwa Baridasu, jego mieszkańców i obywateli. Nie zgodzę z tym, że ziemia nie ma wartości, bo właśnie od ziemi zależy posiadanie tytułów szlacheckich i arystokratycznych, a ja dodatkowo zamierzam z ziemi uczynić pożądane dobro. W ustroju republikańskim wszyscy są równi i jeśli kolejny raz WKW zmierza do tego, że tytuły są mu obojętne to według mnie nie znaczy, że jest to obojętne mieszkańcom tego kraju.

Führanka napisał(a):Oczywiście. Mi chodzi o przepis, ze król może nadać i odebrać obywatelstwo ze względu na swoje widzi mi się. Tak nie może być. Bo co w sytuacji gdy król, nazwijmy go R., otrzymuje urząd królewski i nagle odbiera bez podania przyczyny wszystkim przeciwnikom obywatelstwo i zaczyna wprowadzać swoje zmiany?

Król nie powinien nadawać lub odbierać bez uzasadnienia, a ja jak zostanę wybrany zamierzam to zmienić i uzasadniać każdy tego typu przypadek również z tego powodu,by mi ktoś nie zarzucił "kolesiostwa", albo innych tego typu zarzutów. Jak wcześniej pisałem obywatelstwo powinno wiązać się z nabyciem praw płynących z tego tytułu (np. zasiadanie w RK, a ja katalog tych praw zamierzam poszerzyć), ale i obowiązków. Myślę, że uczciwym było by to, żeby w prawie znalazł się taki przepis, w którym zostało by napisane, że niewywiązywanie się z obowiązków obywatelskich skutkuje tym, że obywatelstwo zostaje odebrane i wtedy obywatel degradowany jest do mieszkańca.

Führanka napisał(a):Oczywiście, wymagać trzeba od każdego, jednak im wyższy urząd tym większe wymagania.

Zgoda.
Führanka napisał(a):To jasne, że nie możemy odciąć się od sarmackich urzędów ale funkcje reprezentacyjne poza granicami państwa jako kraj a nie prowincja powinniśmy mieć.

Julian FER napisał(a):Właśnie dlatego Król jak mniemam z wyżej zamieszczonych wypowiedzi zgłoszonego przeze mnie kandydata po to jest Wicekról by realizować politykę wewnętrzną, a jak Król po uzyskaniu aktywności na przyzwoitym poziomie będzie nas reprezentował na zewnątrz w podobny sposób jak ambasador (jest nas tak mało, że nie stać nas chyba na dodatkowych urzędników w ambasadach innych mikro) to i tak będzie miał sporo pracy.

Tak. Jak już wcześniej wspominałem, będę dążył do tego by po odbudowaniu aktywności Król przejął funkcje reprezentatywne w polityce zewnętrznej, wiec w przypadku gdy zostanę wybrany nie zamierzam z tego przywileju, który przysługuje każdemu wolnemu krajowi rezygnować, bo jest cały katalog innych spraw, które i tak musimy wypracować i pozostawić dla wspólnych urzędów sarmackich.
Führanka napisał(a):No właśnie ale co mamy uzyskać ponad? Może właśnie jedną z nich powinna być oddzielna służba reprezentacyjna? Ciekawy jestem propozycji obywatela co do uprawnień "ponad".

Niestety w obecnej chwili ze względu na fakt, że to sprawa bardzo delikatna to wszystko "ponad" chciałbym przedyskutować w miejscu powszechnie niedostępnym. Najlepiej z gronie patriotów-zapaleńców, którzy zdecydują się o to co wspólnie ustalimy powalczyć tak jak "ta grupa", która doprowadziła do abdykacji Księcia z tronu Baridasu. Mam nadzieję, że znajdą skoro jako Baridajczycy powiedzieliśmy "a" to powiemy i "b" gdy doprowadzimy do przyjęcia przez Sarmację traktatu.


(-) Laurencjusz diuk Ma Hi at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
Rada Ministrów
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Julian FER 28 wrz 2019, o 11:32

JO Diuku!

Dziękuję za przekazane informacje. Martwi mnie to, że drugi kandydat się nie wypowiada, ale zyczę mu wszystkiego najlepszego.

Co do kolejnych obaw to czytając Postanowienie Interrexa Królestwa Baridasu ws. zarządzenia wyboru Króla wątpię, czy niżej wymienieni zagłosują, bo niektórych z nich niw widziałem już od dawna, ale cóż pozostaje. Zobaczymy co z tego wyniknie w przypadku gdy Król nie zostanie wybrany.


  • AG232, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza,
  • AF039, Tomasz Liberi,
  • AG308, Baszar Svensson at Atera,
  • AF683, Kristian Arped,
  • T1167, Ignacy Urban de Ruth,
  • AE726, Adrian Maksymilian Józef Alatriste,
  • AF905, Arsacjusz Arped,
  • AE372, Fryderyk von Hohenzollern,
  • AG541, Alfred Fabian von Tehen-Dżek,
  • AG643, Erik Otton von Hohenburg,
  • AG866, Januszek von Hippogriff-Pałasz,
  • AF766, Laurencjusz Ma Hi at Atera,
  • AF827, Julian Fer at Atera,
  • AG889, Szymon Grański,
  • A7970, Teodozjusz Azoramath-Arped,
  • A0004, Piotr III Łukasz,
  • AG972, ramael,
  • AG718, Leszek Roskohard.
(-) Julian markiz Fer at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Führanka 28 wrz 2019, o 12:34

Po pierwsze to chciałbym zaznaczyć, że nie przypominam sobie by w realnym świecie monarcha wybierany był przez naród, bo w realu decydują o tym więzy krwi i temat toczy się z pokolenia na pokolenie, bo jakoż zawsze jest jakiś następca tronu. Oczywiście w dawnych czasach było kilka przypadków elekcji i kilka takich, czasem dziwnych przykładów można znaleźć współcześnie. Zgoda. W naszym przypadku Król wybierany jest przez Naród i w sumie to myślę, że tak powinno zostać zapisane w prawie.


Wybieranie króla drogą wolnej elekcji a suwerenność narodu to dwie różne rzeczy. Każde współczesne państwo od czasów rewolucji francuskiej opera się na suwerenności narodu. Bez względu czy to monarchia, czy republika.

Co do tytułów arystokratycznych to fajnie by było, żeby faktycznie posiadanie ziemi faktycznie, coś poza narracyjnymi sprawami, dawało. Dyskusja na inny temat.

Dzięki za obszerne odpowiedzi, może warto otworzyć temat do debaty publicznej, to jednak już po zatwierdzeniu listy kandydatów jednak.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Nuntius (nie) tak gaudium magnum

Postprzez Laurencjusz 28 wrz 2019, o 12:47

Wasza Królewska Wysokość Obywatelu!

Te trzy ostatnie podsumowania bardzo mnie cieszą.
Führanka napisał(a):Wybieranie króla drogą wolnej elekcji a suwerenność narodu to dwie różne rzeczy. Każde współczesne państwo od czasów rewolucji francuskiej opera się na suwerenności narodu. Bez względu czy to monarchia, czy republika.

Co do tytułów arystokratycznych to fajnie by było, żeby faktycznie posiadanie ziemi faktycznie, coś poza narracyjnymi sprawami, dawało. Dyskusja na inny temat.

Dzięki za obszerne odpowiedzi, może warto otworzyć temat do debaty publicznej, to jednak już po zatwierdzeniu listy kandydatów jednak.


Ja również dziękuje, bo taka dyskusja skłania do przemyśleń. Dzięki za obszerne odpowiedzi, może warto otworzyć temat do debaty publicznej, to jednak już po zatwierdzeniu listy kandydatów jednak.[/quote]
Debata publiczna zawsze jest wskazana. W związku z tym, że mój kontr kandydat utworzył specjalny wątek na kampanię wyborczą to jeśli WKW się zgodzi to wystąpię do Czcigodnego Interreksa o przeniesienie. Jest zgoda?

(-) Laurencjusz MaHi at Atera
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
Rada Ministrów
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Domena Królewska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość