Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Zmiana Praw Kardynalnych

Dyskusje dotyczące Królestwa jako całości oraz stolicy, Almery

Moderator: Królestwo Baridasu: władze

Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Konrad Jakub 14 wrz 2018, o 18:49

Baridajczycy,

jak zapowiadałem, w najbliższym czasie chciałbym dokonać zmian Praw Kardynalnych. Zmiany jakie proponuję, są jednak większe niż początkowa kwestia większości w Radzie wymaganej do zatwierdzenia Premiera. W większości są to sprawy techniczne i kosmetyczne, jednak nie w całości. Chciałbym poznać Waszą opinię co do propozycji, jeżeli będzie w większości negatywna, od zmian odstąpię.

  • Po pierwsze, zapowiadana kwestia zmniejszenia kworum i większości potrzebnej do zatwerdzenia Premiera. Tutaj odpuszczę sobie uzasadnienie, z uwagi na fakt przedstawienia go już w innym wątku.

  • Król mogący wykonywać kompetencje dowolnego urzędnika — niby jest taka możliwość z uwagi na przepis który mówi, że Król działa osobiście lub w imieniu odpowiednich organów, ale interpretacja jest tutaj różna. Na ten moment Król może działać w imieniu Premiera, a Premier z kolei ma wpływ na urzędy w Baridasie, więc wychodzi w zasadzie na to samo. Fakt faktem, że w dobie kryzysów aktywnościowych administracja musi być przede wszystkim skuteczna i ciągła.

  • Król zawiera i ratyfikuje umowy międzynarodowe — na ten moment zamiat słowa "zawiera" jest "podpisuje". To jest głównie poprawka językowa, z uwagi na fakt, że zawarcie jest pojęciem węższym; można w niektórych przypadkach umowę podpisać bez jej formalnego zawierania (np poprzez parafowanie), można też upoważnić inny organ do podpisania, ale bez zawarcia. Żeby nie było problemów z interpretacją, tak jak to było w Sarmacji swego czasu, proponuję to załatwić od razu.

  • Referendum — obecnie nie bardzo jest wiadome, jak się je zarządza i co właściwie powoduje. Zapisałbym więc, że król zarządza je w formie postanowienia, określając przy okazji wszystkie niezbędne szczególy - terminy, pytania i tak dalej. Dodatkowo, że referendum nie jest wiążące.

  • Możliwość zdymisjonowania Premiera z powierzeniem mu dalszego pełnienia obowiązków do czasu wyboru następcy — jako opcja, nie wymóg, gdyż nie zawsze jest potrzeba odwołania Premiera natychmiastowo. Jeżeli jest to wynik rezygnacji szefa rządu czy wotum nieufności Rady, to nie ma sensu żeby tracił urząd w ten sam dzień. Tak samo jak w realu, zostawiłbym w gestii Króla fakultatywną opcję zostawienia go na urzędzie do czasu wybrania następcy.

  • Król desygnuje Premiera - nie powołuje. Połączyłbym to z zapisem, że Premier obejmuje urząd z chwilą zatwierdzenia go przez Radę. Tak dla formalności i żeby nie pozostawiać pola do nadużyć z interpretacją, że jest inaczej.

  • Konstruktywne wotum nieufności Rady nie zwalnia z wymogu zatwierdzenia nowego Premiera przez Radę — tutaj również mogą być problemy z interpretacją.

  • Opinie Rady co do przedłożonych projektów prawa nie są wiążące — tak samo jak wyżej. Obecnie Rząd/Król mogą zwrócić się do Rady z opiniami w sprawach projektów prawa, ale niekoniecznie muszą to być opinie wiążące.

  • Stanowisko w sprawch bieżących Rada przedstawia również na wniosek własny — obecnie Król lub Premier zwracają się do Rady o przedstawienie stanowiska w konkretnej sprawie. Są to swego rodzaju uchwały które wyrażają pogląd Rady na kwestie będące przedmiotem głosowania. Dobrze byłoby, żeby Rada mogła to robić nie tylko na wniosek władz ale swój.

Co do dwóch ostatnich punktów, mogą to być sprawy zagmatwane. Nie bardzo pewnie wiadomo przeciętnemu czytelnikowi, co to tak właściwie są te opinie czy stanowiska Rady. Już śpieszę z wyjaśnieniem. Na początku jednak muszę poinformować, że jestem w trakcie zakończenia prac nad projektem uniwersału w sprawie porządku obrad Rady. Co do założenia zmian, zostawię to na debatę w Radzie, ale przekopiuję kilka artykułów z projektu żeby wyjaśnić o co chodzi z opiniami, stanowiskami i debatami bez głosowań w Radzie:

Opiniowanie projektów aktów prawnych


(procedura, która zgodnie z tym co pisałem w różnych miejscach, daje Radzie kompetencje francuskiej Rady Stanu. Król lub Premier mogą przedłożyć do zaopiniowania projekty aktów które nie należą do kompetencji Rady, czyli dekrety i uniwersały, ale też Prawa Kardynalne, umowy czy rozporządzenia)

  1. Wniosek w sprawie zaopiniowania przedłożonego projektu aktu prawnego składa Król bądź Premier.
  2. Przewodniczący zarządza debatę nad zaopiniowaniem projektu. Terminy określone w art. 8 ust. 2-5 stosuje się odpowiednio.
  3. Po zakończeniu debaty, Przewodniczący zarządza głosowanie nad zaopiniowaniem projektu. Art. 9 ust. 2-5 stosuje się odpowiednio.
  4. W głosowaniu możliwe są dwa warianty odpowiedzi: “za pozytywnym zaopiniowaniem projektu” oraz “przeciw pozytywnemu zaopiniowaniu projektu”. W głosowaniu można się ponadto wstrzymać.
  5. Jeżeli większość głosujących wstrzymała się od głosu, przyjmuje się, że Rada nie dokonała zaopiniowania aktu prawnego.
  6. Członkowie Rady do oddanego głosu mogą dołączyć krótkie oświadczenie na temat ich opinii. Przewodniczący, w uchwale w sprawie zaopiniowania aktu prawnego, zamieszcza wszystkie zgłoszone oświadczenia
  7. Uchwały w sprawie opinii aktu prawnego nie publikuje się w Dzienniku Praw.
  8. Przewodniczący przekazuje uchwałę drogą Poczty Konnej do wiadomości Króla i Premiera.

Stanowisko w sprawach bieżących


(coś jak referendum, tyle że w sprawach mniejszej wagi i przeprowadzane jawnie wśród członków Rady oraz co najważniejsze, przeprowadzane na wniosek samej Rady. W założeniu ma być formą wyrażania przez Radę stanowiska co do konkretnych, codziennych sprawach dotyczącej polityki Królestwa. Radzie przedstawia się listę pytań (może być też oczywiście jedno pytanie) oraz warianty odpowiedzi. Po debacie odbywa się głosowanie. Odpowiedzi które uzyskały większość, publikuje się w uchwale. Można ponadto się wstrzymać oraz zamieścić krótki komentarz do oddanego głosu)

  1. Wniosek w sprawie wyrażenia przez Radę stanowiska w sprawach bieżącej polityki przedkłada Król, Premier bądź 2 Członków Rady.
  2. Wniosek zawiera treści pytań oraz możliwe warianty odpowiedzi.
  3. Przewodniczący zarządza debatę nad wnioskiem. Terminy określone w art. 8 ust. 2-5 stosuje się odpowiednio.
  4. Po zakończeniu debaty, Przewodniczący zarządza głosowanie nad stanowiskiem Rady. Art. 9 ust. 2-5 stosuje się odpowiednio.
  5. W głosowaniu Członkowie Rady odpowiadają zbiorczo na każde pytanie po kolei, wybierając dla każdego z nich odpowiedni wariant odpowiedzi. Członek Rady może wstrzymać się od odpowiedzi w stosunku do określonych bądź wszystkich pytań.
  6. Przewodniczący w uchwale w sprawie stanowiska Rady przedstawia pytania oraz odpowiedzi na nie, które uzyskały największą liczbę głosów. W przypadku równego podziału głosów w odpowiedziach które uzyskały większość, przedstawia się obie odpowiedzi.
  7. Uchwały w sprawie stanowiska Rady w sprawach bieżących nie publikuje się w Dzienniku Praw.
  8. Przewodniczący przekazuje uchwałę drogą Poczty Konnej do wiadomości Króla i Premiera.

Dyskusje niezakończone głosowaniem


(zwykłe debaty nielegislacyjne. Dyskusje, w których Rada omawia jakiś problem czy kwestię, ale poza debatą, nie ma żadnego głosowania. Innymi słowy, swobodna dyskusja na dany temat w Radzie — ranga o wiele większa niż dyskusja na forum, dodatkowo ograniczona jedynie do obywateli Baridasu)

  1. Wniosek o przeprowadzenie dyskusji niezakończonej głosowaniem składa Król, Premier bądź 2 Członków Rady.
  2. Przewodniczący zarządza dyskusję określając jej termin, który trwa nie krócej niż 5 dni i nie dłużej niż 14 dni.
  3. Przewodniczący przedłuża dyskusję z własnej inicjatywy lub na wniosek Króla, Rządu lub co najmniej 2 Członków Rady. Dyskusja może być przedłużona łącznie o nie więcej niż 14 dni.
  4. Przewodniczący może skrócić dyskusję na wniosek Króla, Rządu lub 2 Członków Rady, albo w przypadku gdy nikt nie wypowiedział się w niej przez 5 dni.


Powyższe jest jedynie wyjaśnieniem tajemniczych uprawnień Rady z Praw Kardynalnych. Docelowa dyskusja nad kształtem czy brzmieniem przepisów odbędzie się kiedy projekt zostanie przedłożony w Radzie.

Na ten moment chciałbym skupić się nad zmianami w Prawach Kardynalnych.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Dobry Obywatel
Trybunał Koronny
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Julian FER 15 wrz 2018, o 09:31

Wasza Królewska Mość!
Czy Baridajki i Baridajczycy będą w Baridasie do czegoś potrzebni? Tym pytaniem zacznę, ale jednocześnie doprecyzuję dla jasności. Zawsze w Baridasie Król był osobą, która możne podejmować wszystkie sprawy, co nie znaczy, że Król pakował się z bytami w kompetencje nadane swoim podwładnym, bo taki był zwyczaj. Skoro jednak WKM idzie krok do przodu i chce doprecyzować swą władzę to proszę nie mydlić społeczeństwu oczu, że w Baridasie mamy monarchię parlamentarną, bo to już jest monarchia absolutna.

To bardzo niepokojący kierunek dalszego działania i po wcześniejszych wydarzeniach jest mi przykro, że w tym kierunku zmierzamy.


Z poważaniem,
(-) Julian markiz Fer at Atera
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Arsacjusz 15 wrz 2018, o 10:12

Wasza Królewska Mość,

zdecydowanie popieram zaproponowane zmiany. Odniosę się również do niektórych propozycji.

Konrad Jakub napisał(a):Po pierwsze, zapowiadana kwestia zmniejszenia kworum i większości potrzebnej do zatwerdzenia Premiera. Tutaj odpuszczę sobie uzasadnienie, z uwagi na fakt przedstawienia go już w innym wątku.

Przemawia do mnie argument Waszej Królewskiej Mości przedstawiony w osobnym wątku — stabilność rządu w naszej zabawie nie powinna być nadrzędnym celem. Rząd po prostu egzekwuje prawo i nie ma większego znaczenia, czy dużo osób go popiera. Należy pamiętać, że Rada Królestwa, w przypadku utraty zaufania, może po prostu zwrócić się do Króla z wnioskiem o odwołanie Premiera.

Konrad Jakub napisał(a):Król mogący wykonywać kompetencje dowolnego urzędnika — niby jest taka możliwość z uwagi na przepis który mówi, że Król działa osobiście lub w imieniu odpowiednich organów, ale interpretacja jest tutaj różna. Na ten moment Król może działać w imieniu Premiera, a Premier z kolei ma wpływ na urzędy w Baridasie, więc wychodzi w zasadzie na to samo. Fakt faktem, że w dobie kryzysów aktywnościowych administracja musi być przede wszystkim skuteczna i ciągła.

Zgadzam się. Należy doprecyzowywać prawo tak, aby nikt nie miał wątpliwości, jak powinien się zachować.

Konrad Jakub napisał(a):Król zawiera i ratyfikuje umowy międzynarodowe — na ten moment zamiat słowa "zawiera" jest "podpisuje". To jest głównie poprawka językowa, z uwagi na fakt, że zawarcie jest pojęciem węższym; można w niektórych przypadkach umowę podpisać bez jej formalnego zawierania (np poprzez parafowanie), można też upoważnić inny organ do podpisania, ale bez zawarcia. Żeby nie było problemów z interpretacją, tak jak to było w Sarmacji swego czasu, proponuję to załatwić od razu.

Jak wyżej.

Konrad Jakub napisał(a):Referendum — obecnie nie bardzo jest wiadome, jak się je zarządza i co właściwie powoduje. Zapisałbym więc, że król zarządza je w formie postanowienia, określając przy okazji wszystkie niezbędne szczególy - terminy, pytania i tak dalej. Dodatkowo, że referendum nie jest wiążące.

Referendum zdecydowanie nie powinno być wiążące. W przeciwnym wypadku musielibyśmy się głowić, jaki ustanowić próg, aby móc uznać, że wyniki tej formy głosowania odzwierciedlają rzeczywiste poglądy Baridajczyków.

Konrad Jakub napisał(a):Możliwość zdymisjonowania Premiera z powierzeniem mu dalszego pełnienia obowiązków do czasu wyboru następcy — jako opcja, nie wymóg, gdyż nie zawsze jest potrzeba odwołania Premiera natychmiastowo. Jeżeli jest to wynik rezygnacji szefa rządu czy wotum nieufności Rady, to nie ma sensu żeby tracił urząd w ten sam dzień. Tak samo jak w realu, zostawiłbym w gestii Króla fakultatywną opcję zostawienia go na urzędzie do czasu wybrania następcy.

Dzięki tej zmianie zapewnimy ciągłość administracji państwowej. Popieram.

Jaśnie Wielmożny,

proszę wskazać, w którym miejscu — poprzez przedstawione propozycje — Jego Królewska Mość „pakuje się z bytami w kompetencje nadane swoim podwładnym”. Ja, mimo pewnej wady wzroku, widzę poprawki techniczne, dzięki którym prawo stanie się koherentne, oraz drobne zmiany w kwestii opiniowania przez Radę Królestwa. Żadnych rewolucji.
(—) Arsacjusz Arped
książę krwi Baridasu
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Konrad Jakub 15 wrz 2018, o 12:00

Jaśnie Wielmożny Panie,

proszę zwrócić uwagę na błąd logiczny jaki JW popełnił — piszecie, że Król był osobą, która możne podejmować wszystkie sprawy i ten stan rzeczy Wam nie przeszkadzał, jednocześnie przeformułowanie przepisu żeby znaczył nadal to samo, uważacie za zamach na autonomię urzędniczą. Rozumiem, że dzisiaj Król który może wszystko nie jest problemem, ale za tydzień jak napiszemy to inaczej, to wtedy będzie?

Co do monarchii absolutnej, ten sam problem — Baridas jest nią od wprowadzenia monarchii. Po pierwsze, w czasach kiedy rządził klan at Aterów nic się w tej sprawie nie zmieniło i Wicekról rządził bez niczyjej kontroli, natomiast od chwili ostatnich zmian w prawie, Rada i obywatele uzyskali kompetencje i uprawnienia, o których nawet wcześniej nie śnili. Po drugie, proszę zauważyć, że zaproponowałem masę innych przepisów w niniejszym wątku, które dają Radzie kolejne dodatkowe uprawnienia. Między innymi możliwość przeprowadzania debat nielegislacyjnych, opiniowania aktów prawnych czy przedstawiania stanowiska w sprawach bieżących. Ponadto zatwierdza ona Premiera, wnioskuje o jego odwołanie, kontroluje działalność Rządu, wystosowuje do niego pytania i interpelacje, a co najważniejsze — ma permanentną sankcję do stanowienia prawa, czy wreszcie — znosi Króla z tronu.

Proszę sobie teraz przypomnieć jak wyglądały uprawnienia Rady i obywateli za czasów przeszło rocznych rządów Jaśnie Oświeconego Pańskiego brata. I czy wtedy absolutyzm Króla/Wicekróla komukolwiek przeszkadzał. Następnie proszę zapytać JO brata o projekt Kodeksu Baridasu jaki spisał po abdykacji JKW Roberta Fryderyka, gdzie ten stan rzeczy się nie zmienia i dodatkowo betonuje; gdzie Wicekról mógł robić w s z y s t k o, a Król i obywatele znaczyli tyle, co nic.

Inaczej przyjmuję krytykę osób, które do tej pory nie miały okazji uczestniczyć w życiu politycznym Baridasu wyższego szczebla, którym obecny stan rzeczy, a nawet monarchia sama w sobie, absolutnie nie pasuje. A inaczej przyjmuję krytykę osób które rządziły, a które z absolutyzmem nie zrobiły nic i które dążyły do tego, żeby ten stan rzeczy się pogłębił.

Jeżeli uważacie, że Król może za dużo, to mam jedną tylko uwagę — według planu JO Pańskiego brata, Wicekról miał jeszcze większe uprawnienia niż ja obecnie. Nie mam już siły męczyć się z tymi pustymi oskrażeniami tzw. obrońców demokracji. Proszę więc nie mydlić oczu że chodzi o jakieś swobody obywatelskie, kiedy w istocie chodzi o to, że absolutyzm jest piękny, ale tylko kiedy leży w rękach at Aterów. Bo gdyby Wam faktycznie nie pasował ten stan rzeczy, to już dawno byście z tym zrobili porządek.

Żeby nie być gołosłownym, oto jak przedstawia się pozycja Króla i Wicekróla według klanu at Aterów:

Co może Król (uwaga, długa lista):


  • Król jest symbolem Państwa oraz jedności Narodu.
  • Kompetencje, obowiązki i zadania Króla określają ordonanse.
Wicekról:


  • Wicekról jest najwyższym przedstawicielem Królestwa Baridasu oraz sprawuje funkcję namiestnika w rozumieniu przepisów prawa państwowego Księstwa Sarmacji.
  • Wicekról powołuje i odwołuje Regenta, który zastępuje go podczas jego nieobecności. Regent pełni obowiązki Wicekróla w przypadku opróżnienia urzędu Wicekróla, a jeżeli Regent nie został powołany, obowiązki Wicekróla pełni urzędnik Dworu Królewskiego.
  • Wicekról, a w przypadku Wicekróla — Marszałek Baridasu, stwierdza opróżnienie funkcji publicznej w przypadku rezygnacji lub utraty prawa do sprawowania funkcji.
  • Wicekról rozstrzyga spory kompetencyjne oraz powierza kompetencje, obowiązki i zadania
    w sprawach nieuregulowanych w przepisach prawa.
  • Wicekról powołuje i odwołuje członków Dworu.
  • Wybór i głosowanie nad odwołaniem Przewodniczącego przeprowadza Wicekról. Marszałek Baridasu lub Wicekról pełni obowiązki Przewodniczącego w przypadku opróżnienia funkcji Przewodniczącego i Wiceprzewodniczących.
  • W przypadku równej liczby głosów [w Radzie] o wyniku głosowania rozstrzyga Wicekról.
  • Przewodniczący Rady przekazuje uchwalony uniwersał do podpisu Wicekrólowi.
  • Wicekról ratyfikuje umowę z prowincją Księstwa Sarmacji za uprzednią zgodą wyrażoną w uniwersale.
  • Wicekról wydaje ordonanse o mocy równej uniwersałom.
  • Ordonanse wydaje i podpisuje Wicekról.
  • Funkcję Namiestnika sprawują, będący obywatelami baridajskimi oraz aktywni na forum Królestwa Baridasu w okresie ostatnich siedmiu dni, w następującym porządku: Wicekról, Regent, Marszałek Baridasu, Przewodniczący Rady, Wiceprzewodniczący Rady, poprzednio urzędujący Wicekrólowie, poczynając od Wicekróla, który sprawował urząd jako ostatni. (Króla nawet nie ma na liście (!) - przy. mój).
  • Namiestnik może dokonać czynności prawnej, której dokonanie jest wymagane przepisami prawa, a jej istota jest niezależna od rozstrzygnięcia funkcjonariusza publicznego, w zastępstwie funkcjonariusza publicznego niedokonującego jej w terminie. Terminem jest termin określony przepisami prawa, a w przypadku jego braku — termin trzech dni.
  • Przewodniczący Rady przekazuje uchwalony uniwersał o zmianie Kodeksu Królestwa Baridasu do podpisu Wicekrólowi.


Jeśli to jest ten wymarzony, demokratyczny ustrój, to ja podziękuję. Okazuje się, że nie chodzi o jakieś wyższe idee a o to, że to przecież Wicekról z jedynego słusznego rodu at Aterów miał trzymać Baridas za mordę. Niestety, coś nie wyszło. Dlatego zanim kolejny raz odpalicie tubę z oskarżeniami, proponuję spojrzeć w lustro i spytać co się zmieniło od lipca 2017 roku, czyli od momentu w którym JKW Tomasz Ivo Hugo przekazał władzę w Baridasie Waszemu rodowi. Bo z tego co pamiętamy wszyscy, wszystko opierało się na ordonansach Wicekróla i jego niepodzielnej władzy, gdzie władza ta miała być przypieczętowana wraz z abdykacją mojego poprzednika.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Dobry Obywatel
Trybunał Koronny
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Führanka 15 wrz 2018, o 14:35

Jako że, punktowałem to za czasów at Aterów, postaram się przedstawić swoje spojrzenie również tutaj.

Po pierwsze, zapowiadana kwestia zmniejszenia kworum i większości potrzebnej do zatwerdzenia Premiera. Tutaj odpuszczę sobie uzasadnienie, z uwagi na fakt przedstawienia go już w innym wątku.


Tutaj mimo wszystko mogę się przychylić. Jest nas mało, większość ogranicza się do głosowania. Pewnie też niedługo przestaną być jakkolwiek aktywni.

Król mogący wykonywać kompetencje dowolnego urzędnika — niby jest taka możliwość z uwagi na przepis który mówi, że Król działa osobiście lub w imieniu odpowiednich organów, ale interpretacja jest tutaj różna. Na ten moment Król może działać w imieniu Premiera, a Premier z kolei ma wpływ na urzędy w Baridasie, więc wychodzi w zasadzie na to samo. Fakt faktem, że w dobie kryzysów aktywnościowych administracja musi być przede wszystkim skuteczna i ciągła.


To faktycznie brzmi, jakby Baridajczycy nie byli potrzebni Królowi, bo przecież każdego można zastąpić osobą króla. Niby rozumiem, że chodzi o aktywność i wywiązywanie się z obowiązków przez urzędników ale droga absolutyzmu w tym momencie nie jest mi bliska. Król powinien być przedstawicielem narodu i nie powinniśmy dopuszczać do sytuacji kiedy naród jest po prostu zbędnym dodatkiem dla króla.

Król zawiera i ratyfikuje umowy międzynarodowe — na ten moment zamiat słowa "zawiera" jest "podpisuje". To jest głównie poprawka językowa, z uwagi na fakt, że zawarcie jest pojęciem węższym; można w niektórych przypadkach umowę podpisać bez jej formalnego zawierania (np poprzez parafowanie), można też upoważnić inny organ do podpisania, ale bez zawarcia. Żeby nie było problemów z interpretacją, tak jak to było w Sarmacji swego czasu, proponuję to załatwić od razu.


Referendum — obecnie nie bardzo jest wiadome, jak się je zarządza i co właściwie powoduje. Zapisałbym więc, że król zarządza je w formie postanowienia, określając przy okazji wszystkie niezbędne szczególy - terminy, pytania i tak dalej. Dodatkowo, że referendum nie jest wiążące.


Nie mam zastrzeżeń.

Co do rady, to faktycznie po co ona jest potrzebna jeśli jej opinie nie mają na nic wpływu? Król będzie chciał sobie coś wprowadzić to wprowadzi i tak. Choć widzę jakieś próby "demokratyzacji" co mogę pochwalić.

Rozumiem, że może patrzymy na aktualnego Jaśnie Oświeconego Ekscelencje jako na kogoś kompetentnego na stolcu almerskim, jednak co jeśli następnym królem zostanie jakaś sknera gorsza od Gargamela i również będzie posiadał tak mocne uprawnienia?
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Konrad Jakub 15 wrz 2018, o 20:44

Miejmy jednak na uwadze, że jesteśmy póki co de facto prowincją i u nas sprawowanie władzy ogranicza się do czynności stricie administracyjnych. Rząd to urzędnicy, którzy nie zajmują się polityką, ale głównie niekontrowersyjnymi i codziennymi kwestiami.

Mamy chociażby Podskarbiego, który nie jest obecnie aktywny i nie może ani pobrać podatków, ani wypłacić wynagrodzeń. Zgodnie z literą prawa, nie mogę go w tym wyręczyć, nawet jednorazowo. W Sarmacji funkcjonują przepisy, które pozwalają zastępować Kanclerzowi i Księciu dowolnego urzędnika, jeżeli ten nie wypełnia swoich obowiązków w terminie. Na szczeblu rządowym, Kanclerz posiada prawo skorzystania z kompetencji dowolnego członka Rady Ministrów, co było używane w sytuacji, w której rząd niedomagał. U nas takich zabezpieczeń nie ma, a przecież szefem rządu jest przecież mimo wszystko Król.

Trzeba pamiętać, że po pierwsze, nie jesteśmy realem, więc inaczej u nas wyglądają tego typu kwestie, a po drugie, jesteśmy samorządem ze skromną liczbą obywateli. Starosarmacja wybiera namiestnika który rządzi dekretami, Teutonia stoi jedną nogą w trumnie i dla ratowania sytuacji, odwraca się od przesadnej demokracji na rzecz większych uprawnień króla, Sclavinia również zastanawia się nad rewizją obecnych demokratycznych do bólu procedur gdzie głosuje się nad wszystkim. Takie mamy niestety czasy i taką też specyfikę mikronacji, że z jednej strony rozdrabnianie ośrodka władzy jest fajne z punktu widzenia społeczeństwa obywatelskiego, ale jednocześnie często paraliżuje jakiekolwiek funkcjonowanie kraju. Nie mówimy przecież o zastąpieniu urzędników, ale o możliwości wykonania za nich tych zadań, których sami z różnych powodów zrobić nie są w stanie. Możemy się z tym spierać, ale doktryna Kościńskiego żyje i ma się dobrze, z tym, że już nie chodzi w niej tylko o same czerpanie radości z zabawy w mikronację i atrakcyjność v-państwa, ale coraz częściej o funkcjonowanie i istnienie kraju w ogóle. Musi być ktoś, kto ponosi jasną odpowiedzialność za działanie państwa i nie jest ona rozmyta procedurami i zabezpieczeniami. Trzeba pamiętać, że to nie tylko możliwości, ale również odpowiedzialność. Jeżeli skaszanię, to będzie wiadomo że to wina moja, a nie Premiera, Rządu, Rady i Urus wie czego jeszcze. Nie można wykręcać się jak w Sarmacji, że chciałem i/lub wyszło źle bo Sejm, bo Książę, bo obywatele, bo Trybunał, opozycja, Prefektura, procedury, konstytucja i ustawy. To jest miecz obusieczny, Król czymś za takie uprawnienia jednak płaci.

Co do zaś tego, że Rada nie może "nic" zrobić korzystając ze swoich kompetencji — pisałem od początku, że Rada ma być w założeniu czymś jednocześnie na kształt Rady Stanu we Francji. Ona tam też niewiele może. Praktyka jednak pokazuje, że może sporo. Wszystko rozbija się o to, czy jej zdanie jest respektowane przez władze. Jak deklarowałem od początku w rożnych miejscach, z mojej strony tak właśnie będzie.

A że inny Król może narobić dziadostwa? No cóż, takie ryzyko istnieje od początku monarchii w KB. Raz, że na razie nie planuję abdykować, więc nie ma sensu już teraz ustawiać prawa na X czasu do przodu, pod króla Y, dwa, że po to też właśnie idziemy w kierunku ucywilizowania instytucji króla w Baridasie. Na ten moment dużym zabezpieczeniem jest samo to, że Rada może króla zdetronizować. W zasadzie więc duże kompetencje są równoważone w tym, że nie jest to już teraz kwestia nieograniczonej w czasie i w konsekwencjach władzy. Najlepiej jest w ustrojach monarchicznych takich jak nasz, ustalać ustrój pod konkretnych władców, nie pod abstrakcyjne osoby. Daje to możliwość dopasowania uprawnień i zabezpieczeń zgodnie z obowiązującą sytuacją. Jak będę planował odejść na emeryturę to zawsze istnieje możliwość zostawienia ustroju w takim stanie, żeby nie musieć bać się o wybór następcy który może okazać się szaleńcem.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Dobry Obywatel
Trybunał Koronny
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Führanka 16 wrz 2018, o 21:42

Powtórzę się, rozumiem argumentacje, jednak podobną sytuację przeżyłem już w Królestwie Nordii. Tam upadek i zanik aktywności wynikał między innymi właśnie z zbyt wielu obowiązków, które "przywłaszczył" sobie król. Wszystko było wspaniale, póki był on aktywny. Nawet regent(ostatnim regentem byłem ja) nie posiadał wystarczających uprawnień by odpowiednio zarządzać krajem. Monarchia absolutna jest dobra, ale tylko dla jednej osoby.

A że inny Król może narobić dziadostwa? No cóż, takie ryzyko istnieje od początku monarchii w KB. Raz, że na razie nie planuję abdykować, więc nie ma sensu już teraz ustawiać prawa na X czasu do przodu, pod króla Y, dwa, że po to też właśnie idziemy w kierunku ucywilizowania instytucji króla w Baridasie. Na ten moment dużym zabezpieczeniem jest samo to, że Rada może króla zdetronizować. W zasadzie więc duże kompetencje są równoważone w tym, że nie jest to już teraz kwestia nieograniczonej w czasie i w konsekwencjach władzy. Najlepiej jest w ustrojach monarchicznych takich jak nasz, ustalać ustrój pod konkretnych władców, nie pod abstrakcyjne osoby. Daje to możliwość dopasowania uprawnień i zabezpieczeń zgodnie z obowiązującą sytuacją. Jak będę planował odejść na emeryturę to zawsze istnieje możliwość zostawienia ustroju w takim stanie, żeby nie musieć bać się o wybór następcy który może okazać się szaleńcem.


Otóż to, ryzyko istnieje w monarchii. Stąd widziałbym tutaj inne rozwiązania. Chociażby kadencyjność. System prezydencki dla niektórych mógłby być zbyt wielkim szokiem ale można to rozwiązać poprzez kadencyjność dostojności królewskiej. Dobry król - kolejna kadencja. Argument o nieplanowaniu abdykacji nie trafia do mnie. Czasami tego nie da się zaplanować. Zapis o możliwości detronizacji króla jest bardzo słuszny i z tego powodu się cieszę.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Baridasu
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Konrad Jakub 18 wrz 2018, o 11:32

Tam upadek i zanik aktywności wynikał między innymi właśnie z zbyt wielu obowiązków, które "przywłaszczył" sobie król. Wszystko było wspaniale, póki był on aktywny.


Owszem, tylko że w naszym przypadku nie ma przesuwania uprawnień z jednego urzędnika na drugiego, ale chodzi jedynie o wprowadzenie możliwości zastąpienia urzędnika w przypadku jego nieobecności. Jeżeli nie ma urzędników, działa król, jeżeli nie ma króla, działają urzędnicy. Jeżeli nie ma obu — no to zostawienie wszystkiego w gestii urzędnika i zabronienie królowi działania i tak tutaj nie pomaga, więc bez różnicy.

Kadencyjność i system prezydencki (czy semiprezyencki) to pomysł dobry, który popieram… ale w realu. W mikro też nie jest głupi, ale jednak po latach monarchii taki numer nie przejdzie choćbym siłą zmienił ustrój. Tym bardziej, że monarchia z tradycjami to dodatkowe bonusy narracyjne, fabularne i historyczne. Stąd też przeniosłem część kompetencji na Premiera którego de facto powołuje i odwołuje Rada. Można się zastanowić nad kadencyjnym Premierem, chętnie zobaczę jakiś projekt zmian w Radzie albo oficjalne zainicjowanie zmian w tej materii, chociażby w formie pisma do Króla o zmianę Kardynalnych, czy też skorzystanie z możliwości wydania opinii Rady na papierze. Na razie nic mi nie wiadomo na temat większego poparcia takich pomysłów.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Dobry Obywatel
Trybunał Koronny
 

Re: Zmiana Praw Kardynalnych

Postprzez Konrad Jakub 22 wrz 2018, o 22:39

Informacyjnie - zmieniając PK, podmienię od razu grafikę herbu na ich początku oraz dodam nowy podpis i pieczęć królewską.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Dobry Obywatel
Trybunał Koronny
 


Powrót do Domena Królewska

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości