Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Teutońska Gwardia Rycerska

W tym dziale Królowa porusza wszelkie sprawy począwszy od tych najmniejszych a na najważniejszych skończywszy. Tu też Królowa udziela audiencji.

Re: Teutońska Gwardia Rycerska

Postprzez Hetman_Gotfryd 25 gru 2014, o 13:28

Witam
Co do grafik mundurów, faktycznie trzeba by je zmienić.
Co do pozostałych spraw, nie wiem czy musimy angażować w to Senat ?
Nie wystarczy sam dekret Króla o utworzeniu Gwardii....
Gotfryd Slavik diuk de Ruth
HETMAN WIELKI KSZ
h.Czarna Lilia
Palatyn Ruhnhoff
Diuk Kamiennego Brzegu
Rektor Teutońskiego Instytutu Historii
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Teutońska Gwardia Rycerska

Postprzez Vladimir 25 gru 2014, o 18:25

Albo dekret :)

Ale i tak powinniśmy sporządzić stosowany akt prawny i przedłożyć go królowi.
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán
rex sepulcrorum,
palatyn Lichtensteinu,
baronet Królestwa Nowej Teutonii,
arcysenator Złotego Grodu i Teutonii,
diuk Abvienolheimu i hrabia Tselebormu,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Teutońska Gwardia Rycerska

Postprzez Hetman_Gotfryd 26 gru 2014, o 16:05

Witam
Też uważam że dekret, będzie jak najbardziej na miejscu.
Nie mniej uważam, że nasz ukochany Monarcha jest w miarę na bieżąco w temacie ;)
Gotfryd Slavik diuk de Ruth
HETMAN WIELKI KSZ
h.Czarna Lilia
Palatyn Ruhnhoff
Diuk Kamiennego Brzegu
Rektor Teutońskiego Instytutu Historii
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Teutońska Gwardia Rycerska

Postprzez martes 27 gru 2014, o 21:13

Witam, mogę stworzyć zarys ustawy i przedstawić tu do dyskusji i poprawy ale będzie gotowy tak na przyszłą sobotę, wtedy możemy się wszyscy wspólnie zastanowić nad ewentualnymi uzupełnieniami czy poprawkami i wspólnie przedstawić Królowi, co o tym myślicie? pozdrawiam serdecznie
martes
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
martes
Królestwo Teutonii
 

Re: Teutońska Gwardia Rycerska

Postprzez Vladimir 27 gru 2014, o 21:22

Proszę bardzo :) Będziemy więc czekać na projekt.
Obrazek
(—) Vladimir ik Lihtenštán
rex sepulcrorum,
palatyn Lichtensteinu,
baronet Królestwa Nowej Teutonii,
arcysenator Złotego Grodu i Teutonii,
diuk Abvienolheimu i hrabia Tselebormu,
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Teutońska Gwardia Rycerska

Postprzez martes 27 gru 2014, o 21:25

Dziękuję Mistrzu.
martes
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
martes
Królestwo Teutonii
 

Re: Teutońska ... Szkolenie Podstawowe

Postprzez martes 30 gru 2014, o 13:16

Szkolenie i tylko szkolenie stwarzają Gwardzistę TLGK.
Nic się nie uda, co nie zostało wyćwiczone. Nikt nie nauczy się działania w ekstremalnych warunkach podczas weekendowego pobytu w lesie albo spaceru po parku.
Przetrwanie to dla Gwardzistów kwestia sprawności przede wszystkim psychomentalnej, decyduje instynkt samozachowawczy. Liczyć się ma tylko efektywność, osiągniecie celu. Ból, strach, głód, zmęczenie i wyczerpanie...
Pokonując je, ustawiamy następny próg wyżej, by kształtować psychikę, samodyscyplinę, umiejętność koncentracji.

Gwardziści na początku uczą się prostych odruchów, aż staną się instynktowne, bo w ekstremalnej sytuacji nie ma czasu na myślenie. Muszą wierzyć w siebie, w swoje możliwości.
Proces pełnego przygotowania trwa sześć miesięcy. Kończy się sprawdzianem ze szkolenia ogniowego i specjalistycznego oraz tzw." Krwawym Marszem".
Pierwsze sześć tygodni to podstawowe szkolenie wojskowe połączone z marszami i biegami terenowymi. Pozwalają one rozwijać szybkość, zwinność, poczucie równowagi, siłę. Z obciążeniem, w pełnym umundurowaniu z wyposażeniem ważącym 50 kg. Po błocie, piasku , wodzie i górach. Wyczerpani muszą jednocześnie reagować na zmienne sytuacje, właściwie czytać mapy i podejmować logiczne decyzje. Przez wiele dni każda następna chwila jest dla nich niewiadomą.

Obrazek


Następny etap to specjalistyczne szkolenie patrolowe, mające na celu kształtowanie indywidualnych umiejętności. Kursanci wyrabiają biegłość w posługiwaniu się rożnymi typami broni od strzelb po wyszukane systemy przeciwlotnicze a także dobieranie ich do konkretnych zadań. Znaczenie ma tu zarówno masa broni jak i zaopatrzenie w amunicję; Gwardziści uczą się ją oszczędzać stosując się do zasady "każdy pocisk w celu". Istotne na tym etapie jest wyrobienie w kursantach stalowych nerwów by nie wahali się strzelać gdy zagrożone jest życie Króla. Szkoleni są także w prowadzeniu rożnego rodzaju pojazdów i łodzi a także walki wręcz, szybkiego obezwładniania przeciwników oraz zasad pełnienia służby wartowniczej.

Obrazek


Ten etap kończy się po ośmiu tygodniach.

Następny etap to podstawowe szkolenie spadochronowe trwające cztery tygodnie. Jest to etap gdy kursanci uczą się wykonywać skok " na linę ". Spadochron otwiera się wówczas automatycznie, w chwili gdy Gwardzista wyskakuje z samolotu. By ukończyć ten etap należny wykonać osiem skoków, w tym ostatni nocą, z pełnym uzbrojeniem. Pierwszy tydzień kursu obejmuje naukę lądowania. Wymaga to przećwiczenia przewrotów spadochronowych na matach w prawo, w lewo i do przodu oraz udziału w wykładach na temat technik lotu samolotu, teorii aerodynamiki spadochronu i typów samolotów z jakich skoki są oddawane. Rozmowy poza wykładami ograniczają się do wydawania komend, reszta to ćwiczenia fizyczne.

Obrazek


Rekruci uczą się tez przyjmować właściwą pozycję przy lądowaniu; podbródek przy piersi, łokcie przy ciele, kolana ugięte, stopy równoległe do podłoża.
W drugim tygodniu kursantów wprowadza się do makiety samolotu, która jest dokładnym odwzorowaniem tego, z którego mają odbywać skoki. Przechodzą w niej szkolenie na temat zachowania w samolocie czyli np; jak podczepić spadochrony, skontrolować ekwipunek oraz poznają zasady opuszczania samolotu. Uczą się także jak składać spadochron. W trzecim tygodniu oddawany jest pierwszy skok. Odbywa się on bez plecaka , zakładany jest jedynie spadochron główny i zapasowy. Po pierwszym skoku spadochroniarz przygotowuje się do zrzutu z plecakami z wysokości 300 m. Kolejne skoki odbywają się przez pozostałe dni kursu.

Ostatni etap trwa półtora miesiąca i obejmuje podstawowe szkolenie nurkowe. Rekruci poznają podstawy teoretyczne nurkowania, zapoznają się z wykorzystywanym sprzętem i jego obsługą. Uczą się nurkowania spędzając przez ten czas co najmniej 30 godzin pod wodą. Początkowo w specjalistycznych basenach zwanych potocznie " spluwaczkami "a następnie w wodach otwartych.

Obrazek


Uczą się też podstaw pływania na azymut i sztuki minerskiej. Cały cykl szkoleń kończy się po pół roku, a rekruci po zdaniu egzaminów i zaliczeniu " Krwawego Marszu" składają przysięgę i stają się prawdziwymi Gwardzistami.


O samym Krwawym Marszu napiszę w następnym poście. Będę też uzupełniać informacje dotyczące dalszego szkolenia i wyposażenia. Zarys ustawy przedstawię jak wspominałem w piątek lub sobotę Pozdrawiam Serdecznie
martes
martes
Królestwo Teutonii
 

Re: Teutońska Gwardia Rycerska

Postprzez martes 30 gru 2014, o 13:27

P.S. Rozpocząłem także współpracę z Adamem Jerzym Cartonwhisky, który zgodził się przejąć na siebie stronę graficzną i historyczną Teutońskiej Gwardii, myślę że razem uda nam się wiele zbudować. Oczywiście jeśli ktoś ma jakiś pomysł piszcie, każda pomoc będzie mile widziana.
martes
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
martes
Królestwo Teutonii
 

Re: Teutońska ... z uzbrojenia coś jeszcze

Postprzez martes 30 gru 2014, o 15:42

W skład uzbrojenia TLGK wchodzić będzie też SMX-25; trzy sztuki. Są to jednostki podwodno-nawodne produkcji francuskiej. Wypierają w zanurzeniu 5,5 tyś. ton. Mają ostry dziób i rufę ze statecznikami jak w rakiecie. Długość to 109 m. Szybkość na powierzchni to 38 do 40 węzłów, jest to istotne bo współczesne niszczyciele osiągają maksymalnie do 33 węzłów. W zanurzeniu jednostka osiąga 11 węzłów. Zasięg to 8000 mil morskich. Załoga liczy 27 osób ale w Teutońskich jednostkach ograniczona jest do 15, reszta miejsca przeznaczona jest dla Króla i Gwardzistów. Może zanurzyć się do 100m. Jego celem jest przeniknięcie pomiędzy wrogimi jednostkami i wywiezienie Króla i Jego rodziny w bezpieczne miejsce w razie zagrożenia. W czasie walki ma się kryć pod wodą i ma być niewidoczny dla radarów. W czasie ataku ma być w pozycji wpół zanurzonej; na powierzchnię ma wystawać tylko odbijająca promienie radaru nadbudówka. Dzięki temu jednostka będzie mogła poruszać się bez zużywania energii z akumulatorów. W nadbudówce zainstalowane są też wyrzutnie rakiet woda woda dla odparcia ataku i obrony. W razie ataku przez nieprzyjaciela jednostka będzie mogła błyskawicznie się zanurzyć.

Obrazek

P.S. Jednostki te naprawdę istnieją. Pozdrawiam Serdecznie
martes
martes
Królestwo Teutonii
 

Krwawy Marsz

Postprzez martes 1 sty 2015, o 22:22

Cały cykl szkoleniowy, zakończony jest tzw. " Krwawym Marszem ", po ukończeniu którego wręczany jest beret w kolorze krwistej czerwieni, symbol Gwardzistów.
Do marszu dopuszczani są kandydaci po półrocznym cyklu szkoleniowym, posiadający odpowiednio wysokie wyniki ze szkolenia, fizycznego, ogniowego i specjalistycznego, zgodę lekarza i ci, których prośba pisemna została pozytywnie zaakceptowana przez przełożonych. Egzamin skonstruowano tak, by uczestniczący w nim wykazali oczekiwaną wytrzymałość fizyczną i psychiczną podczas kilkuetapowego testu. Składa się z czterech części; marszobiegu terenowego, pokonania specjalnego toru przeszkód, zjazdu po linie z budynku oraz sprawdzianu z akrobatyki i walki wręcz. Przez cały czas egzaminowanym towarzyszą instruktorzy, którzy decydują później o tym, czy poszczególni uczestnicy zasłużyli na prawo noszenia czerwonego beretu.

Marszobieg odbywa się na trasie 10 km, biegnącej leśną drogą po pofałdowanym terenie, a więc wymagającej męczącego pokonywania wzniesień. Większość trasy należy pokonać biegiem, odcinek czołganiem, a po drodze także około 10-metrowa przeszkodę wodną w najgłębszym miejscu o głębokości co najmniej powyżej pasa i pas błota. Te urozmaicenia są najbardziej wyczerpujące, podobnie jak odcinki biegnące pod górę.


Obrazek


Na tym etapie odpadają już pierwsi, którzy nie mają wystarczającej kondycji. Towarzyszący instruktorzy i grono tych, którzy zdobyli berety wcześniej zagrzewają do wysiłku okrzykami. Prosto z trasy, bez żadnej przerwy wpada na ogniowy tor przeszkód. Pokonanie go na czas jest dostatecznie trudne nawet, jeśli się nie ma za sobą wyczerpującego marszobiegu. Na poruszających się już tylko ciężkim truchtem rekrutach nie robią już żadnego wrażenia płomienie i dym ani bliskie wybuchy petard i serie z broni maszynowej. Pierwsza przeszkoda to bieg po ułożonych w poprzek trasy ukośnie opadających rurach. Po pokonaniu betonowej ściany o wysokości ponad 3 metrów trzeba dobiec do płonącego budynku, wspiąć się po jednej z metalowych drabinek na pierwsze piętro i po przebiegnięciu przez pomieszczenia zejść inną na dół po drugiej stronie.

Obrazek


Kilkanaście metrów dalej ścieżkę przegradza framuga z ciężkimi drzwiami, które należny otwierać kopnięciem i pobiec dalej, do następnego fragmentu budynku. Tym razem trzeba wbiec po kilku betonowych stopniach, przeskoczyć wyrwę o szerokości nieco ponad metr i po dotarciu do okna zeskoczyć przez nie na zewnątrz z około 2,5 m. Kolejna przeszkoda to rząd poprzecznych belek na krótkich łańcuchach. Można je pokonać przeskakując z jednej, na drugą, a nie jest to łatwe, gdyż po przebiegnięciu poprzedniego rekruta przeszkody kołyszą się wahadłowym ruchem, często w różnych kierunkach i z różną prędkością. Przejście tego odcinka po ziemi, przekładając na zmianę nogi nad belkami jest bardziej męczące i zabiera więcej czasu.

Biegnący zygzakiem o dwóch zakrętach wąski, płonący korytarz jest po poprzednich przeszkodach stosunkowo łatwy do pokonania. Trochę więcej wysiłku wymaga "piwnica", do której wskakuje się przez wąską szczelinę, a po pokonaniu niskiego i ciemnego pomieszczenia wychodzi się po ukośnej ścianie przez podobną szczelinę na drugim końcu. Po niej pozostaje już tylko przebiec ostatni odcinek do mety.

Obrazek


Każdemu, kto nie pokonał na czas podobnego toru te kilka przeszkód może wydać się niezbyt trudnym sprawdzianem. W rzeczywistości każdy tego typu tor skonstruowany jest w sposób wymagający włożenia w pokonanie go sporego wysiłku, który szybko wyczerpuje siły. Po tym etapie odbywa się sprawdzenie, czy rekrut odpowiednio dbał o broń. Każdy odbezpiecza swój karabinek, przeładowuje go jednym ruchem i oddaje strzał w powietrze ślepym nabojem, który przez cały czas znajdował się w magazynku. Zdarza się, że rekrut niedostatecznie chronił broń i nie usłyszy wystrzału, a to jest równoznaczne z usunięciem z egzaminu.

Między drugim a trzecim etapem następuje 10- minutowa przerwa, przeznaczona na poprawienie umundurowania, opatrzenie otarć, ran i innych kontuzji.


Dwa pozostałe etapy zamieszczę jutro Pozdrawiam Serdecznie
martes
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
martes
Królestwo Teutonii
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Zamek Królewski [Úr Kongburg]

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość