Strona 2 z 3

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 18:25
przez Jakub Bakonyi
Nie wiem, o co cały ten spektakl. Cóż, takie spektakle są już działaniem swoistym dla v-hr. Hergemona każdorazowo w przypadku procesów sądowych, jednakże nie rozumiem dlaczego angażują się w to kolejne osoby, jakby rzecz miała charakter sporu. Ja tu sporu nie widzę, a przynajmniej uważam go za nierzeczowy.

Odnoszę wrażenie, że v-hr. Hergemonowi wydaje się, że jak wygra przeciw komuś sprawę, to tegoż skazanego należy niezwłocznie pogrzebać, zapomnieć, najlepiej z dołączeniem klauzuli nieodtwarzalności i wiecznego potępienia. Tymczasem na reputację danej osoby składa się nie tylko wyrok sądu, lecz przede wszystkim całokształt jej działalności. Działalności, która w przypadku hr. Lipy ma charakter wieloletni. Działalności, która obfituje w zasługi.

Zestawienie tych dwóch sprzecznych elementów poznawczych (wyroku i stanu sprzed wyroku) powinno w normalnych warunkach wywoływać u ludzi dyskomfort i - zgodnie z teorią dysonansu poznawczego - dążyć do redukcji poprzez choćby wyrażenie przykrości. Przykrość to wyraz dyskomfortu, a nie sprzeciwu. Rządzący mają obowiązek egzekucji wyroków władzy sądowniczej, ale nie mają obowiązku udawania, że jest to dla nich łatwe.

Tak więc jest to normalne. I bardzo bym prosił, by ani osobom prywatnym, ani osobom publicznym, ani - przede wszystkim - ludziom nie odbierać prawa do reakcji, które są dla nich właściwe, normalne. Tak, jak normalne jest dla v-hr. Hergemona chorobliwe czepialstwo.

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 18:29
przez Leszke
Jakub Bakonyi napisał(a):Nie wiem, o co cały ten spektakl. Cóż, takie spektakle są już działaniem swoistym dla v-hr. Hergemona każdorazowo w przypadku procesów sądowych, jednakże nie rozumiem dlaczego angażują się w to kolejne osoby, jakby rzecz miała charakter sporu. Ja tu sporu nie widzę, a przynajmniej uważam go za nierzeczowy.

Odnoszę wrażenie, że v-hr. Hergemonowi wydaje się, że jak wygra przeciw komuś sprawę, to tegoż skazanego należy niezwłocznie pogrzebać, zapomnieć, najlepiej z dołączeniem klauzuli nieodtwarzalności i wiecznego potępienia. Tymczasem na reputację danej osoby składa się nie tylko wyrok sądu, lecz przede wszystkim całokształt jej działalności. Działalności, która w przypadku hr. Lipy ma charakter wieloletni. Działalności, która obfituje w zasługi.

Zestawienie tych dwóch sprzecznych elementów poznawczych (wyroku i stanu sprzed wyroku) powinno w normalnych warunkach wywoływać u ludzi dyskomfort i - zgodnie z teorią dysonansu poznawczego - dążyć do redukcji poprzez choćby wyrażenie przykrości. Przykrość to wyraz dyskomfortu, a nie sprzeciwu. Rządzący mają obowiązek egzekucji wyroków władzy sądowniczej, ale nie mają obowiązku udawania, że jest to dla nich łatwe.

Tak więc jest to normalne. I bardzo bym prosił, by ani osobom prywatnym, ani osobom publicznym, ani - przede wszystkim - ludziom nie odbierać prawa do reakcji, które są dla nich właściwe, normalne. Tak, jak normalne jest dla v-hr. Hergemona chorobliwe czepialstwo.

A ja się pytam - gdzie jest przycisk "Lubię To"? Podzielam pogląd hrabiego Bakonyia, zgadzam się co do słowa.

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 18:32
przez Simon Liberi
Jakub Bakonyi napisał(a):Tak więc jest to normalne. I bardzo bym prosił, by ani osobom prywatnym, ani osobom publicznym, ani - przede wszystkim - ludziom nie odbierać prawa do reakcji, które są dla nich właściwe, normalne. Tak, jak normalne jest dla v-hr. Hergemona chorobliwe czepialstwo.


Orzekam oficjalnie, że właśnie Cię znowu polubiłem. (teraz część dla prefektury, żeby nie było, że wypowiedź jednozdaniowa) Lubię małe zwierzaczki ich futerka są miłe w dotyku, a Piotr Mikołaj jest uparty, ale na pewno nie jest hipokrytą (nie sprawdzałem stanu jego futerka).

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 19:07
przez Camel
Leszek Żółtowski napisał(a):A ja się pytam - gdzie jest przycisk "Lubię To"? Podzielam pogląd hrabiego Bakonyia, zgadzam się co do słowa.

No własne gdzie? Też bym kliknął "Lubię to!"

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 20:21
przez Natalia Wittelsbach
A gdzie jest przycisk, "Nie lubię tego"? xD

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 22:14
przez incisive
Przepraszam wszystkich wysoko urodzonych że się wtrącam.
To moje prywatne zdanie, i liczyć się z tym nie powinien nikt, kto jest przy zdrowych zmysłach, gdyż ja jako osoba nie do końca poczytalna zostałem okrzyknięty.
Otóż moim zdaniem Książę Senior (tytuł owy został przez Księcia w chwale obecnie nam panującego zatwierdzony, poza tym kanclerz jak i poseł kadencji tej i tej, a każdy kto poszuka wiele innych tytułów osoby owej znajdzie) nie jest osobą prywatną, chyba że zrzeknie się swoich funkcji zaznaczając że mówi jako osoba prywatna. Jednak nie mówiąc tego zawsze jest osobistościami które wymieniłem wyżej, gdyż podlega pewnym prawom zawsze, gdy owych praw się nie zrzecze. Więc jeśli książę senior stwierdził, że żałuje tego że osoba skazana za sprawę karną stała się kryminalistą, to takie jest oświadczenie wszystkich instytucji które Książę senior w danym momencie reprezentuje. Nigdzie nie było zaznaczone, że robi to jako osoba prywatna, i żadna z partii, urzędów, czy jakichkolwiek innych instytucji którą Książę Senior przedstawia nie zgadza się z "nowinkami" przedstawionymi. Jeśli ktoś chce mówić w imieniu ludu, partii, czy czegokolwiek innego nie może wybiórczo mówić na temat czegokolwiek. Bo abstrahując zupełnie.... Jeśli jako osoba prywatna powiedział bym że Książę Sarmacji jest kretynem, a tego nigdy nie zrobię, to został bym pociągnięty do odpowiedzialności. Jeśli zrobił bym to jako delegat partii, to zapewne partia owa do odpowiedzialności pociągnięta by była. Bierzmy odpowiedzialność za nasze słowa. Jeśli ktoś z nas podpisując się swoim nazwiskiem, lub nazwą partii pod swoją wypowiedzią twierdzi to a to, to znaczy że i on, i jako przedstawiciel stronnictwa owego (bo właśnie podpis takowy jest pod jego "rewelacją"), przedstawia poglądy wszystkiego, pod czym się podpisuje.
Owszem. Każdy może powiedzieć zgodnie z prawdą że nie miał z tym niczego wspólnego i uzasadnić zdanie takowe. Ale za własne słowa odpowiada ten, kto je wypowiedział. Nieszczęśliwie czy też szczęśliwie. Rozumię dowcip, i wiele kontrowersji odnośnie wypowiedzi. Lecz jeśli ktoś w pełni świadom mówi o co niektórych rzeczach powinien w pełni świadomie za nie odpowiadać.
Z poważaniem,
żebrak jedyny Księstw Sarmacji:
Incisive

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 22:46
przez kaxiu
Michal_Feliks napisał(a):A ja, żeby przypadkiem ktoś sobie nie pomyślał czegoś, co byłoby sprzeczne z moimi poglądami, bardzo się z wyroku cieszę. Pan Lipa pokazał, że na Prefekta nie nadaje się w żadnym razie, poniósł łagodną moim zdaniem karę i całkiem słusznie zleciał ze stołka. (Tak, jak nie znosiłem moderacji na LDKS, tak i tu nie znoszę prefektokracji).

Vivat Książę Senior ;) Bardzo się cięszę, że ze strony ludowego koalicjanta nie ma zgody na prefekturalny faszyzm!
Hugo napisał(a):Być może dziwnym się wyda, ale... poprę v-hr. Hergemona. Jednak nie z powodów materialnych, tylko formalnych.
Książę-senior mógł sobie 'darować' taki zwrot w Gmachu Sądu. Jako osoba prywatna może żałować, że taki, a nie inny wyrok został wydany, może się nawet z nim nie zgadzać. Jednak w Gmachu Sądu osoba publiczna jaką jest Kanclerz (bez względu na personalia) powinna się powstrzymać od zwrotu 'z przykrością wykonałem wyrok'. Ja rozumiem Kanclerza, jego osobiste odczucia, kat, który wieszał przyjaciela, też na pewno się z tego nie cieszył. Ale tak sformułowana wypowiedź w Gmachu Sądu może w oczach niektórych osób być odebrana jako pewna dyskredytacja, a może nawet wstęp do rozgrywek między Władzą Wykonawczą a Sądem Najwyższym.

O to właśnie mi chodziło - prywatna teutonofobia Kanclerza jest mi znana i nie bawi mnie dyskutowanie o niej na forum. Natomiast takie a nie inne zachowanie kanclerza, powoduje, że wyroki SN są coraz mniej warte. Mógł jeszcze napisać, że do skazania doszło przez nieporozumienie, to już byłby full pakiet.
Falszerz wyborów napisał(a):ciach/zgodnie z teorią dysonansu poznawczego/ciach

LOL, a wydawało by się, że dorosłeś w między czasie.
Zółtowski napisał(a):A ja się pytam - gdzie jest przycisk "Lubię To"? Podzielam pogląd hrabiego Bakonyia, zgadzam się co do słowa

A ja się pytam - gdzie jest jeszcze więcej wazeliny?

A co do mojego czepiania się i całej nagonki na mnie, że prefekta Lipa zamknieto przez pomyłkę. NIE. Zamknięto go z racji ewidetnej prywaty jaką jako prefekt popełnił, dowodowo wynikało to z logów, zeznań moich, zeznań oskarżonego, zeznań 3 świadków, w tym jeden sam jest prefektem w dodatku synem posła Leszka "SantoSubito" Zółtowskiego.

W zasadzie to, że ktoś ma pretensje do mnie, że dążyłem do wyeliminowania takiego prefekta z urzędu świadczy o tym, że jak widzi panienke w mini na ulicy, to uważa gwałt na niej za w pełni moralny - bo w koncu ubiera się wyzywająco. To jest dokładnie taka sama logika, inna jest tylko skala - pytanie czy przedmócy udają, że tego nie pojmują - czy też po prostu są mało inteligentni.

Na marginesie - ciekawe jest to, że prefekt Suszek, którego połowa Teutonii szczerze nie znosi jakoś póki co żadnych tego typu akcji nie miał. Jest ktoś, z przedmówców, obróńców skazanego, w stanie to logiczne wytłumaczyc? Trzymając się waszych argumentów - dziwne jakoś, że wobec niego się ciągle przed sądem nie czepiam prawda?

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 29 sie 2011, o 23:06
przez incisive
ależ czepia się Pan. Nie neguję winy obywatela który został skazany, bo to nie podlega dyskusji. Ale obywatel Teutonji nie winien jakiejkolwiek przewiny w Księstwie Sarmacji jest niewinny do momentu, do którego jakiejkolwiek przewiny mu się nie udowodni. Tak samo jak obywatel Księstwa Sarmacji nie skazany prawomocnym wyrokiem.
Ja przepraszam. Może nie znam się na polityce i prawie. Ale staram się czytać. I mimo że zwolennikiem rządów władzy pod kolorem czerwonym nie jestem, to nie mogę sądom zarzucić jakichkolwiek uchybień. I dobrze by było, gdyby tak pozostało.
Żebrak jedyny Księstwa Sarmacji:
Incisive

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 30 sie 2011, o 00:09
przez Jakub Bakonyi
Kaxiu napisał(a):LOL, a wydawało by się, że dorosłeś w między czasie.


Brawo! Świetny argument!
Ja natomiast miałem nadzieję, że spokorniejesz. Ale nie, Ty - jak zwykle - jesteś w tym towarzystwie osobą najmądrzejszą, najdojrzalszą, nieomylną, a wszyscy wokół wprost czyhają na Twoje prawa i wolności.
Ja nie wiem, czy to jest element Twojej narracji, czy rzeczywiste podejście, ale zdałbyś sobie w końcu sprawę z tego, że chcącemu nie dzieje się krzywda. ;)

To jest dokładnie taka sama logika


A tym konkretniej to potwierdzasz. Prowokujesz - masz.

Re: Hipokryzja Piotra Mikołaja

PostNapisane: 30 sie 2011, o 00:49
przez incisive
kontekst, czyli krzywda sarmacka....
Przepraszam, że jak zawsze się czepiam.
Nie to żeby przedmówca racji nie miał... Ale chodzi o wykorzystanie taj racji.
Moim prywatnym zdaniem wyrwanie cytatu lub zdania z kontekstu są rzeczą karygodną.
Jeśli chcę zacytować przedmówcę, lub kogo o kogo wypowiedź mi chodzi to cytuję wszystko....
przykład:

" Kaxiu napisał(a):LOL, a wydawało by się, że dorosłeś w między czasie.
Brawo! Świetny argument!
Ja natomiast miałem nadzieję, że spokorniejesz. Ale nie, Ty - jak zwykle - jesteś w tym towarzystwie osobą najmądrzejszą, najdojrzalszą, nieomylną, a wszyscy wokół wprost czyhają na Twoje prawa i wolności.
Ja nie wiem, czy to jest element Twojej narracji, czy rzeczywiste podejście, ale zdałbyś sobie w końcu sprawę z tego, że chcącemu nie dzieje się krzywda. ;)
To jest dokładnie taka sama logika
A tym konkretniej to potwierdzasz. Prowokujesz - masz."

Teraz zaś zrobię interpretację do swojego tekstu z tej wypowiedzi:
Kaxiu na temat związku z wyrokami i interpretacją powiedział:"Brawo! Świetny argument!".
Odnośnie swojego stosunku do swej narzeczonej gdy ta mówiła o ich stosunkach wypowiedział się:
"Ty - jak zwykle - jesteś w tym towarzystwie osobą najmądrzejszą, najdojrzalszą, nieomylną, a wszyscy wokół wprost czyhają na Twoje prawa i wolności."

Przepraszam, ale nie chce mi się dalej. Oczywiście wszystkie wypowiedzi są wyrwane z kontekstu, i chyba każdy o tym wie. Moje komentarze są wyssane z palca, na potrzeby tego artykułu.
Ale widzimy tutaj stosowność cytowania jednego zdania wyrwanego z kontekstu. Tak to niestety nie działa. Jeśli chcesz oskarżać o coś co teoretycznie zrobił, zacytuj cały tekst, bo jedno zdanie może być śmieszne po prostu.
No chyba że jesteś osobą nie poważną. I chcesz więcej takich dowcipów jak ja zrobiłem wyżej zrobić komuś innemu.

Z poważaniem,
żebrak jedyny Księstwa Sarmacji:
Incisive