Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Serce Księstwa Sarmacji — to tutaj toczy się nasze wirtualne życie
Ambasady, ogłoszenia

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Aluś 8 cze 2011, o 15:28

Ale, ale.. Tylko tacy doświadczeni spamerzy jak ja, albo Swarzewski możemy sobie pozwalać na posta pod postem.
Rooshoffy Byczeq,

Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Aluś
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Alojzy Pupka 8 cze 2011, o 15:32

Towarzyszu, jeszcze żeście na v-świecie nie byli, kiedy ja 5 postów jeden pod drugim pisałem! ;)
Zresztą to listowe przyzwyczajenie, nie przywkłem do tych burżujskich, forumowych obyczajów.
ppłk Alojzy Pupka h. Magnitogorsk
mandragor-senior

non è ancora finita
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Aluś 8 cze 2011, o 15:42

Pupa napisał(a):Towarzyszu, jeszcze żeście na v-świecie nie byli, kiedy ja 5 postów jeden pod drugim pisałem! ;)


Sranie w banie.

Pupa napisał(a):Zresztą to listowe przyzwyczajenie, nie przywkłem do tych burżujskich, forumowych obyczajów.


Babka mi opowiadała, jak to ci wandusi przyszli do Teutonii i podpisywali się trzema krzyżykami. Więc nic dziwnego, że i obsługa forum jest dla nich zbyt trudna.
Rooshoffy Byczeq,

Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Aluś
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Alojzy Pupka 8 cze 2011, o 16:05

Czcigodny baronie Byczequ, popełniliście litrerówkę w moim nazwisku; jestem Pupka, nie Pupa.

Nie jest również sraniem w banie, że kiedy was murzyńska matka przewijała w Samundzie i kiedy potem gołowąsem jeszcze będąc wysławialiście urodę Hrabstwa Gellonii, ja już z dawna zasiedziałym na Liście Dyskusyjnej Mandragoratu Wandystanu byłem.

Teutońska babka z rodziny adopcyjnej mogła wam, oczywiście, różne rzeczy opowiadać, warto jednak wziąć poprawke na to, że starcom często pamięć nie służy. Obawiam się że niestety tym razem nie miała racji, naród wandejski bowiem od lat promował wysokie standardy kultury i sztuki mikronacyjnej, nieskrępowanej monarchofaszystowską wiktoriańską pruderią i opasłymi kodeksami służacymi do ucisku intelektualnego. Analfabetyzm wtórny (tudzież swarzewszczyzna) nawet pokonawszy barierę listy dyskusyjnej nie dawał rady dopasować się do poziomu intelektualnego. Takie osoby szybko rezygnowały i szły szukać odpowiadających im poziomem forumnacji, bądź cywilizowały się. Smutno mi kiedy widzę że w narodzie teutońskim, tak bliskim przed laty wandejskiemu w wierze, kulturze i polityce, szerzy się wandofobia. Propagowana zresztą w dodatku przez samundzko-gellońsko-ciprofloksacyjnych przechrztów.
ppłk Alojzy Pupka h. Magnitogorsk
mandragor-senior

non è ancora finita
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Andrzej Swarzewski 8 cze 2011, o 16:15

Alojzy Pupka napisał(a):(tudzież swarzewszczyzna)

Odpieprzcie się ode mnie, Towarzyszu!
Andrzej Swarzewski
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Aluś 8 cze 2011, o 16:16

upierdliwy mandragor napisał(a):Czcigodny baronie Byczequ, popełniliście litrerówkę w moim nazwisku; jestem Pupka, nie Pupa.


Skoro jesteśmy przy literówkach, to e w moim nazwisku jest e ruchomym. Poprawną formą wołacza jest Byczqu, a nie Byczequ.

upierdliwy mandragor napisał(a):Nie jest również sraniem w banie, że kiedy was murzyńska matka przewijała w Samundzie i kiedy potem gołowąsem jeszcze będąc wysławialiście urodę Hrabstwa Gellonii, ja już z dawna zasiedziałym na Liście Dyskusyjnej Mandragoratu Wandystanu byłem.
Teutońska babka z rodziny adopcyjnej mogła wam, oczywiście, różne rzeczy opowiadać, warto jednak wziąć poprawke na to, że starcom często pamięć nie służy.


Murzyńska matka? Teutońska babka z rodziny adopcyjnej? Co to za kalumnie? Żądam satysfakcji!

upierdliwy mandragor napisał(a):Obawiam się że niestety tym razem nie miała racji, naród wandejski bowiem od lat promował wysokie standardy kultury i sztuki mikronacyjnej, nieskrępowanej monarchofaszystowską wiktoriańską pruderią i opasłymi kodeksami służacymi do ucisku intelektualnego.


W ramach tej nieskrępowanej wolności pojawiały się takie rzeczy, jak publiczne pisanie o ejakulowaniu na twarz, konsumowaniu ejakulatu, stosunkach homoseksualnych, które są Durniowi nie miłe i innych obrzydliwych rzeczach, które normalny człowiek czytał z obrzydzeniem na granicy oburzenia.

upierdliwy mandragor napisał(a):Analfabetyzm wtórny (tudzież swarzewszczyzna) nawet pokonawszy barierę listy dyskusyjnej nie dawał rady dopasować się do poziomu intelektualnego. Takie osoby szybko rezygnowały i szły szukać odpowiadających im poziomem forumnacji, bądź cywilizowały się.


Jak widać, swarzewszczyzna zdaje się być uleczalna, zaś rokowania chorych napawają nas optymizmem.

upierdliwy mandragor napisał(a):Smutno mi kiedy widzę że w narodzie teutońskim, tak bliskim przed laty wandejskiemu w wierze, kulturze i polityce, szerzy się wandofobia.


Wandyzm jest teutonofobiczny. Teraz właśnie widać, jak brudne teutonofoby powyłaziły ze swych ohydnych nor i próbują szerzyć zepsucie w Narodzie, odciągając ich od prawdziwego posłannictwa Mancalagi.
Rooshoffy Byczeq,

Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Aluś
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Alojzy Pupka 11 cze 2011, o 03:01

8 czerwca 2011 AV o godzinie 16:16 baron Byczeq raczył napisać:

> Skoro jesteśmy przy literówkach, to e w moim nazwisku jest e ruchomym. Poprawną formą wołacza
> jest Byczqu, a nie Byczequ.

Czcigodny baronie Byczqu, w przeciwieństwie do was (powtórzona kilkakrotnie literówka w mianowniku
uwiarygodniałaby tezę o złej woli, gdybym zamierzał się jej doszukiwać) mam na swoje usprawiedliwienie
nietypową formę waszego nazwiska, które kończy się praktycznie niewystępującą w polskich nazwiskach
literą 'q'. Odmieniłem nazwisko tak, jak polska ortografia radzi postępować z tak kończącymi się nazwiska-
mi obcymi.

> Murzyńska matka? Teutońska babka z rodziny adopcyjnej? Co to za kalumnie? Żądam satysfakcji!

Nie znam szczegółowo rodowodu czcigodnego barona, niemniej mam chyba prawo sądzić, że skoro, jak
powszechnie wiadomo, urodziliście się w Samundzie, to wasza matka pochodziła z jednego z tamtejszych
plemion. Chyba że była zabłąkaną w tych rejonach Teutonką; w to nie wnikam, jednakże historia przy-
sposobienia was przez towarzysza Hergemona jest powszechnie znana i stąd sądziłem że to o babce z tej
właśnie rodziny (adopcyjnej) mówicie. Dania satysfakcji na drodze honorowej odmawiam ze względów
ideologicznych, jako mandragorowi nie wolno mi tego rodzaju zabobonów kultywować, ale jestem gotów
stanąć przed sądem jeśli czcigodny baron naprawdę uważa się za znieważonego przytoczonymi faktami
z jego biografii, a nie tylko próbuje odwrócić uwagę od swojej wcześniejszej impertynencji.

> W ramach tej nieskrępowanej wolności pojawiały się takie rzeczy, jak publiczne pisanie o ejakulowaniu
> na twarz, konsumowaniu ejakulatu, stosunkach homoseksualnych, które są Durniowi nie miłe i innych
> obrzydliwych rzeczach, które normalny człowiek czytał z obrzydzeniem na granicy oburzenia.

Nie chcę cytować tu wypowiedzi z Biednej Republiki Ciprofloksji, bronić estetycznych wartości seksu oral-
nego, ani oburzać się z kolei na heteroseksualną ohydę panoszącą się tu i ówdzie, bo widzę że do tego
próbujecie mnie sprowokować. Ograniczanie swobody wypowiedzi, a zwłaszcza cenzura sztuki, to działania
jednoznacznie barbarzyńskie; na tle takiego, powszechnego w krajach monarchofaszystowskich, ucisku,
Mandragorat od zawsze świecił jako oaza artystów i miejsce ucieczki prześladowanych. Wasza babka, czy
adopcyjna, czy rodzona, obiektywnie nie miała racji.

> Jak widać, swarzewszczyzna zdaje się być uleczalna, zaś rokowania chorych napawają nas optymizmem.

Pozostawmy ocenę rokowań chorych społeczeństwu, które wciąż wydaje się nie mieć nadziei i nie widzieć
rzekomych postępów. Wiem że ciężko to zaakceptować, bo przemawia to na niekorzyść forum jako drogi
komunikacji, a zabawy w kota Emila czyni tym bardziej żenującymi, ale czasem wart spojrzeć w oczy praw-
dzie.

> Wandyzm jest teutonofobiczny. Teraz właśnie widać, jak brudne teutonofoby powyłaziły ze swych ohydnych
> nor i próbują szerzyć zepsucie w Narodzie, odciągając ich od prawdziwego posłannictwa Mancalagi.

Jak już raczyłem zauważyć, czcigodny baron uczył się chodzić w Samundzie i pisać w Gellonii, kiedy narody
Wandejski i Teutoński szły ręka w rękę. Niektórych rzeczy nie uzyskuje się wraz z przysposobieniem, nawet
przy niesprzyjających trendach demograficznych, a należy do nich zrozumienie ducha narodu.

--
z socjalistycznym pozdrowieniem
akć mdgr ppłk Alojzy Pupka
komisarz - elektron - esencjat

„Głównego źródła zła należy doszukiwać się w liberalizacji
poglądów i stanowisk odnośnie szeregu ważnych spraw.
I to zło musimy wykorzenić od podstaw.”
– Enwer Hodża na IV plenum KC APP
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Aluś 11 cze 2011, o 15:12

upierdliwy mandragor napisał(a):
my, baron Byczeq napisał(a):Skoro jesteśmy przy literówkach, to e w moim nazwisku jest e ruchomym. Poprawną formą wołacza jest Byczqu, a nie Byczequ.


Odmieniłem nazwisko tak, jak polska ortografia radzi postępować z tak kończącymi się nazwiskami obcymi.


Nigdy nie sądziłem, że osoba tak światła i wykształcona będzie spoglądała w kierunku Rzeczypospolitej Obojga Narodów jako na wzór normy językowej.

upierdliwy mandragor napisał(a):
my, baron Byczeq napisał(a):Murzyńska matka? Teutońska babka z rodziny adopcyjnej? Co to za kalumnie? Żądam satysfakcji!


Nie znam szczegółowo rodowodu czcigodnego barona, niemniej mam chyba prawo sądzić, że skoro, jak powszechnie wiadomo, urodziliście się w Samundzie, to wasza matka pochodziła z jednego z tamtejszych plemion. Chyba że była zabłąkaną w tych rejonach Teutonką;


W istocie moją matką jest Calisto diuszesa Kami-Chojnacka, która w tamtym okresie pracowała w charakterze członka-korespondenta Ciprofloksjańskiej Akademii Nauk. Jak łatwo można sprawdzić, nie jest ona czarna, ani nawet opalona.

upierdliwy mandragor napisał(a):w to nie wnikam, jednakże historia przysposobienia was przez towarzysza Hergemona jest powszechnie znana i stąd sądziłem że to o babce z tej właśnie rodziny (adopcyjnej) mówicie.


Rzeczone przysposobienie miało charakter subsumpcyjny, a nie prawotwórczy.

upierdliwy mandragor napisał(a):Dania satysfakcji na drodze honorowej odmawiam ze względów ideologicznych, jako mandragorowi nie wolno mi tego rodzaju zabobonów kultywować, ale jestem gotów stanąć przed sądem jeśli czcigodny baron naprawdę uważa się za znieważonego przytoczonymi faktami z jego biografii, a nie tylko próbuje odwrócić uwagę od swojej wcześniejszej impertynencji.


Dupą jesteście wołową, a nie mandragorem.

dupa wołowa, nie mandragor napisał(a):
my, baron Byczeq napisał(a):W ramach tej nieskrępowanej wolności pojawiały się takie rzeczy, jak publiczne pisanie o ejakulowaniu na twarz, konsumowaniu ejakulatu, stosunkach homoseksualnych, które są Durniowi nie miłe i innych obrzydliwych rzeczach, które normalny człowiek czytał z obrzydzeniem na granicy oburzenia.


Nie chcę cytować tu wypowiedzi z Biednej Republiki Ciprofloksji, bronić estetycznych wartości seksu oralnego, ani oburzać się z kolei na heteroseksualną ohydę panoszącą się tu i ówdzie, bo widzę że do tego próbujecie mnie sprowokować. Ograniczanie swobody wypowiedzi, a zwłaszcza cenzura sztuki, to działania
jednoznacznie barbarzyńskie; na tle takiego, powszechnego w krajach monarchofaszystowskich, ucisku, Mandragorat od zawsze świecił jako oaza artystów i miejsce ucieczki prześladowanych. Wasza babka, czy adopcyjna, czy rodzona, obiektywnie nie miała racji.


Nie zgodzę się. Gdy ostatnio byłem na wakacjach w Las Wandas to z powodu pewnego niedomagania urologicznego zmuszony byłem odwiedzić szpital w stolicy Wandystanu, tj. Genosse-Wanda-Stadt jako, iż jest to jedyny szpital w całym tym kraju. Dyżurujący, z braku lepszego słowa określę go mianem lekarza, polecił mi czytanie pism wandowych i okłady z kociego kału, jakoby miało to stanowić skutecznie remedium na moją dolegliwość. Nie muszę chyba tłumaczyć, że okładanie kocim kałem okolic cewki moczowej może prowadzić do rozwinięcia się zakażenia. Niestety, ale moja babka miała rację. Gdy poprosiłem o stosowny lek na moje dolegliwości, to jest ciprofloksacynę wasz uzdrowiciel bezradnie rozłożył ręce i wypisał mi skierowanie do... szpitala w Prokto-Hemolan.

dupa wołowa, nie mandragor napisał(a):
my, baron Byczeq napisał(a):Jak widać, swarzewszczyzna zdaje się być uleczalna, zaś rokowania chorych napawają nas optymizmem.


Pozostawmy ocenę rokowań chorych społeczeństwu, które wciąż wydaje się nie mieć nadziei i nie widzieć rzekomych postępów. Wiem że ciężko to zaakceptować, bo przemawia to na niekorzyść forum jako drogi komunikacji, a zabawy w kota Emila czyni tym bardziej żenującymi, ale czasem wart spojrzeć w oczy prawdzie.


Odnoszę wrażenie, że nie macie żadnego doświadczenia w zakresie resocjalizacji i terapii ciężkich przypadków.

dupa wołowa, nie mandragor napisał(a):
my, baron Byczeq napisał(a):Wandyzm jest teutonofobiczny. Teraz właśnie widać, jak brudne teutonofoby powyłaziły ze swych ohydnych nor i próbują szerzyć zepsucie w Narodzie, odciągając ich od prawdziwego posłannictwa Mancalagi.


Jak już raczyłem zauważyć, czcigodny baron uczył się chodzić w Samundzie i pisać w Gellonii, kiedy narody Wandejski i Teutoński szły ręka w rękę. Niektórych rzeczy nie uzyskuje się wraz z przysposobieniem, nawet przy niesprzyjających trendach demograficznych, a należy do nich zrozumienie ducha narodu.


W ciemności nawet dupa zdaje się jasno świecić. Dopiero posłannictwo Mancalagi pozwolało ten mrok rozjaśnić.
Rooshoffy Byczeq,

Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Aluś
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Simon Liberi 11 cze 2011, o 17:30

Yaraeh napisał(a):Nie zgodzę się. Gdy ostatnio byłem na wakacjach w Las Wandas to z powodu pewnego niedomagania urologicznego zmuszony byłem odwiedzić szpital w stolicy Wandystanu, tj. Genosse-Wanda-Stadt jako, iż jest to jedyny szpital w całym tym kraju. Dyżurujący, z braku lepszego słowa określę go mianem lekarza, polecił mi czytanie pism wandowych i okłady z kociego kału, jakoby miało to stanowić skutecznie remedium na moją dolegliwość. Nie muszę chyba tłumaczyć, że okładanie kocim kałem okolic cewki moczowej może prowadzić do rozwinięcia się zakażenia. Niestety, ale moja babka miała rację. Gdy poprosiłem o stosowny lek na moje dolegliwości, to jest ciprofloksacynę wasz uzdrowiciel bezradnie rozłożył ręce i wypisał mi skierowanie do... szpitala w Prokto-Hemolan.


Ładna historyjka, zawsze mieliście bujną wyobraźnię i talent do wymyślania pierdół by tylko kogoś udupić.
A za "Dupa wołowa, nie Mandragor" mógłby rozwinąć się konflikt na linii Sarmacja-Wandystan.
Z wyrazami szacunku,
Simon Peter Liberi
Minister Promocji i Informacji
Poseł na Sejm LVII kadencji
Markiz Rychtowic
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: 5 minut nienawiści do narodu szkolandzkiego

Postprzez Aluś 11 cze 2011, o 18:23

Spierdalaj stąd śmieciu.
Rooshoffy Byczeq,

Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Aluś
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Polityka, zagranica

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość

cron