Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

To co z tom Bialeniom?

Serce Księstwa Sarmacji — to tutaj toczy się nasze wirtualne życie

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez KJAF 19 mar 2019, o 14:41

Nie można mieć do nikogo pretensji, że działa według tego, co sobie zażyczyli jego mocodawcy. Jeżeli w referendum pół Sarmacji opowiedziało się za statusem prowincji, a drugimi w kolejności odpowiedziami były pełne prawa przy zachowaniu niepodległości oraz brak praw politycznych przy jej zachowaniu, to można całkiem śmiało domniemywać czy wnioskować, że w gruncie rzeczy, po dodaniu wyników, 70% Sarmatów uzależnia posiadanie praw przez Bialenię od tego, czy są prowincją czy nie.

W takim wypadku, nie mogę proponować niczego innego niż to, co właśnie zaproponowałem i co jest odzwierciedleniem wypadkowych referendum. I jak pisałem — czekam na decyzję władz bialeńskich. To jest jedyny powód tego zastoju, ja ze swojej części roboty się wywiązałem i usiadłem obok stołu, teraz rozgrywa druga strona.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Instytut Edukacji Sarmackiej
Naczelna Izba Architektury
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez Hewret 19 mar 2019, o 16:38

Konrad Jakub napisał(a):[...] teraz rozgrywa druga strona.


Druga strona właśnie wykonuje ruch, który za moment zatwierdzi na zegarze szachowym:
viewtopic.php?f=839&t=27476

Wielka szkoda, a z drugiej strony podziwiam zapał do budowania od nowa wszystkiego.
/-/ Hewret von Thorn

W Federacji Slawonii:
/-/ Herwan Thornović
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez AJ Piastowski 19 mar 2019, o 19:37

Czyli jednak Bialexit :(

Szkoda, moglibyście dąsać się i boczyć jak KT, psioczyć na wszystko co tam sobie centrala wymyśli i stworzyć w pewnym sensie z tego narracje działając na zasadach prowincji. Widziałbym nawet współpracę w ruchach separatystycznych 8-) Może jakaś banicja i rzucenie tytułami dałoby trochę aktywnościowej pożywki. Szkoda również potencjału, który Bialenia mogłaby wnieść do KS przy odrobinie wytrwałości.

Pozostanie bezcenne doświadczenie i ciekawa notka historyczna. Mimo wszystko życzę powodzenia w odnalezieniu własnej drogi.
ObrazekObrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Dobry Obywatel
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez Hewret 19 mar 2019, o 20:34

Na pocieszenie dodam, że część Bialeńczyków postanowiła zostać w "Kaesach" i zaangażować się w pozostałych prowincjach, głównie w Konsulacie.
/-/ Hewret von Thorn

W Federacji Slawonii:
/-/ Herwan Thornović
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez Andrzej Swarzewski 19 mar 2019, o 21:06

Piotr Paweł I napisał(a):Mając w pamięci stowarzyszenie Hasselandu z Bialenią, powiem tak: każdy ma prawo do nadziei na rozwój i sukces. Ja w pewnym momencie doszedłem do wniosku, że życie nadziejami ma ograniczony sens; Hasseland samodzielnie nie miał szans. Stowarzyszenie z Bialenią się nie powiodło, stąd przyłączenie się do Sarmacji. W okresie stowarzyszenia, to Bialenia była "starszą siostrą". Hasseland był "młodszym bratem". Z naszego punktu widzenia dziś jest zdecydowanie lepiej, bo Sarmacja jako "starsza siostra" jest o wiele silniejsza niż Bialenia. Natomiast w przypadku Bialenii sytuacja się zmieniła. Łatwiej było być "starszą siostrą" i z tej pozycji podejmować decyzje. Niestety, obecnie to Bialenia musi zadecydować, czy chce być "młodszą siostrą" Sarmacji.
Ja osobiście doradzam pozytywną decyzję. Miło mieć pełną samodzielność. Miło, ale jeśli są szanse na funkcjonowanie w co najmniej kilkanaście osób. Natomiast w gronie kilku znajomych nie ma to większego sensu. Tymczasem w Sarmacji Bialeńczycy mają przyjaciół. Ja jestem pozytywnie nastawiony do wielu Bialeńczyków. Stowarzyszenie miało swoje nienajlepsze ale i liczne dobre strony. Radzę więc - pomyślcie, zastanówcie się, bo można sporo zyskać!

Obecnie poza Sarmacją i Dreamlandem żadna mikronacja nie ma kilkunastu aktywnych osób. Myślę jednak, że gdyby wszystkie mniejsze mikronacje przełączyły się do KS i KD, to tylko przyspieszyłoby to nieuchronny upadek mikroświata.
Jest grupa Bialeńczyków, która chce się bawić nawet w mniejszym gronie, ale na swoich zasadach, niezależnie. Myślę, że nawet taka mała mikronacja będzie fajna, bo każdy z nas ma jakieś pomysły na rozwój naszego kraju. A może jak będziemy się dobrze bawić w swoim gronie, to przybędą do nas nowi ludzi, a byli obywatele powrócą. Chcemy spróbować. Co absolutnie nie oznacza, że nie chcemy bawić się też z innymi, w tym także z Sarmacją. A może i bezpośrednio z Hasselandem? Ale wolimy być niezależni.
Konrad Jakub napisał(a):Nie można mieć do nikogo pretensji, że działa według tego, co sobie zażyczyli jego mocodawcy. Jeżeli w referendum pół Sarmacji opowiedziało się za statusem prowincji, a drugimi w kolejności odpowiedziami były pełne prawa przy zachowaniu niepodległości oraz brak praw politycznych przy jej zachowaniu, to można całkiem śmiało domniemywać czy wnioskować, że w gruncie rzeczy, po dodaniu wyników, 70% Sarmatów uzależnia posiadanie praw przez Bialenię od tego, czy są prowincją czy nie.

W takim wypadku, nie mogę proponować niczego innego niż to, co właśnie zaproponowałem i co jest odzwierciedleniem wypadkowych referendum. I jak pisałem — czekam na decyzję władz bialeńskich. To jest jedyny powód tego zastoju, ja ze swojej części roboty się wywiązałem i usiadłem obok stołu, teraz rozgrywa druga strona.

Nie mam pretensji. Sarmaci podjęli swoją decyzję, a Bialeńczycy podjęli swoją. Obie strony miały do tego prawo i nie powinniśmy się na siebie obrażać. Liczę na dalszą współpracę w ramach Paktu Gellońskiego, może nawet uda się nam ten pakt rozszerzyć na inne państwa i poszerzyć działalność na kwestie niemilitarne? Byłoby bardzo fajnie, my jesteśmy chętni. Ale prowincją, ani protektoratem bez praw politycznych nie chcemy być i proszę o zrozumienie. Myślę, że gdyby w Sarmacji doszło do kataklizmu, to i tak nie chcielibyście zostać prowincją np. dreamlandzką.
Hewret napisał(a):Wielka szkoda, a z drugiej strony podziwiam zapał do budowania od nowa wszystkiego.

Nie całkiem od nowa. Wiele już jest gotowe, dziedzictwo nie zostało utracone. Naszym głównym zadaniem jest odbudowa stabilności (a to się uda z pewnością, bo kadencja prezydenta została przedłużona do 6 miesięcy, a obecni obywatele są osobami opanowanymi, więc nie będą robili burd) i potencjału demograficznego. Liczymy na powrót starych obywateli (a na to jest duża szansa, nawet mamy pewne deklaracje) i na to, że ludzie z innych państw zainteresują się naszymi inicjatywami i wybiorą nas na swoją "drugą ojczyznę", która może z czasem stanie się nawet tą pierwszą. Wbrew pozorom nasza decyzja nie jest szaleństwem, tylko kalkulacją szans i zagrożeń.
AJ Piastowski napisał(a):Czyli jednak Bialexit :(

Szkoda, moglibyście dąsać się i boczyć jak KT, psioczyć na wszystko co tam sobie centrala wymyśli i stworzyć w pewnym sensie z tego narracje działając na zasadach prowincji. Widziałbym nawet współpracę w ruchach separatystycznych 8-) Może jakaś banicja i rzucenie tytułami dałoby trochę aktywnościowej pożywki. Szkoda również potencjału, który Bialenia mogłaby wnieść do KS przy odrobinie wytrwałości.

Pozostanie bezcenne doświadczenie i ciekawa notka historyczna. Mimo wszystko życzę powodzenia w odnalezieniu własnej drogi.

Serdecznie dziękuję za życzenia! Myślę, że Bialenia i Sarmacja wciąż mają sobie wiele do zaoferowania, a działanie na osobnych forach wcale tego nie przekreśla.
A co do ruchów separatystycznych, to naszym patronem jest Kaddafi, a on finansował takie ruchy. :twisted: Możliwości wzajemnej wymiany aktywności jest wiele. Bialexit może być miękki, ja szansy na dalszą współpracę upatruję w aktywizacji i rozszerzeniu kompetencji Paktu Gellońskiego. Wszystko zależy od tego, czy Sarmacja również jest tym zainteresowana.
Andrzej Swarzewski
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez Piotr Paweł I 19 mar 2019, o 21:29

Jest grupa Bialeńczyków, która chce się bawić nawet w mniejszym gronie, ale na swoich zasadach, niezależnie.


Cóż. Szkoda. Wasza decyzja.
Piotr de Zaym
Arcyksiążę KH, Król-Senior Hasselandu
prof. dr net. Rektor HAN, Kustosz Muzeum Hasselandzkiego
Diuk Sarmacki
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Hasselandu
Dobry Obywatel
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez AJ Piastowski 19 mar 2019, o 21:52

Andrzej Swarzewski napisał(a):Bialexit może być miękki, ja szansy na dalszą współpracę upatruję w aktywizacji i rozszerzeniu kompetencji Paktu Gellońskiego.


Teutoński kod DNA każe trzymać się z dala od wszystkiego co w nazwie ma wzmiankę o gelloni. Słownik, który i tak dość łagodnie i dyplomatycznie wyjaśnia zagadnienie tylko potwierdza moje obawy: http://slownik.sarmacja.org/teu/pol/gellon.
ObrazekObrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Dobry Obywatel
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez Zombiakov 19 mar 2019, o 21:53

Wirtualne państwo z natury ma problem bo nie dysponuje aparatem przymusu na którym opiera się realna "państwowość".

Jeżeli dodamy do tego demokrację i podejmowanie decyzji sankcjonujacych rozpad przez "większość" to zostaje kupa niczego.

Czym w zasadzie Księstwo się staje. Obrośnięty nowotworami, niesterowalny moloch dający jakąkolwiek radość mało już komu. Bez tożsamości, bez liderów, bez sensu.

Bialenia nie mogła podjąć innej decyzji.
Diuk Prokrust Zombiakov
Grabarz Koronny
Posłaniec Starych Bogów
... bo śmierć to nie koniec ...
Avatar użytkownika
Naczelna Izba Architektury
Starosarmacja
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez Andrzej Swarzewski 19 mar 2019, o 22:21

AJ Piastowski napisał(a):Teutoński kod DNA każe trzymać się z dala od wszystkiego co w nazwie ma wzmiankę o gelloni. Słownik, który i tak dość łagodnie i dyplomatycznie wyjaśnia zagadnienie tylko potwierdza moje obawy: http://slownik.sarmacja.org/teu/pol/gellon.

Wiem, działałem jakiś czas w Teutonii. ;) Nie wiem czy wiesz, ale Dżamahirija, protoplastka Republiki Bialeńskiej, próbowała nawiązywać do teutońskiej tradycji walk o niepodległość. Nawet cesarz Jakob rozważał poparcie Powstania Marcowego, ale się wycofał, bo stwierdził, że to nie jego klimaty (rzeczywiście poszliśmy w kierunku całkiem nieteutońskim; ciekawe co by było, gdyby chociaż część starszych Teutończyków stanęła po naszej stronie). Do dziś w Bialenii mamy Nową Auterrę i Nowy Ab'Dorst.
Zombiakov napisał(a):Wirtualne państwo z natury ma problem bo nie dysponuje aparatem przymusu na którym opiera się realna "państwowość".

Jeżeli dodamy do tego demokrację i podejmowanie decyzji sankcjonujacych rozpad przez "większość" to zostaje kupa niczego.

Czym w zasadzie Księstwo się staje. Obrośnięty nowotworami, niesterowalny moloch dający jakąkolwiek radość mało już komu. Bez tożsamości, bez liderów, bez sensu.

Bialenia nie mogła podjąć innej decyzji.

Diagnoza brutalna, ja jestem daleki od takiego atakowania Sarmacji (bo i mi nie wypada, jako Bialeńczykowi, który wkrótce będzie kierował dyplomacją niepodległej Bialenii), ale coś w tym jest.
Ja, nawiązując do Dugina i Baudrillarda powiedziałbym, że Sarmacja weszła w stan post-liberalizmu i post-historii. Nie ma debat politycznych, bo między politykami i partiami nie ma istotnych różnic. Z sarmackiej polityki całkowicie wycięto monarchofaszyzm (czy jego złagodzoną już wersję, khandyzm) i komunizm. Nawet jeśli od czasu do czasu ktoś próbuje nawiązać do tych pojęć, to robi to tylko w celu nadania klimatu, a nie alternatywy ideologicznej.
A liberalizm, republikanizm, demokratyzm, czy jakkolwiek byśmy nazwali obecnie dominujące poglądy (niby większość w Sejmie mają monarchiści, ale nie przeprowadzają monarchistycznych reform, więc co to za monarchiści?) nie mają z czym się ścierać. Przyznaję rację Carlowi Schmittowi, że w polityce wróg jest niezbędny. W Sarmacji wroga nie ma i nie ma polityki.
Zrezygnowałem z kanclerstwa i poparłem kandydaturę Konrada Jakuba (o której wiedziałem już przed rezygnacją), bo liczyłem na to, że tak wyrazisty polityk spolaryzuje scenę polityczną. Ale tak się nie stało, bo chce utrzymać jakiś mityczny status quo, który spowodował, że liczba "Dobrych obywateli" spadła do 10, a kryteria aktywności spełnia już tylko 29 osób. Z tego co obserwuję niektóre dyskusje w Baridasie, to tam też jest wola do tego, żeby być czymś więcej niż zwykłą prowincją. I gdyby Konrad Jakub nie był wyznawcą mitycznego status quo, to Baridas i Bialenia mogłyby razem postawić Sarmacji ultimatum: albo uznajecie nas za państwa stowarzyszone, albo odchodzimy i tworzymy swoją własną konfederację. Jestem pewny, że i Sejm i obywatele w referendum by się ugięli.
Mam nadzieję, że chociaż jakiś sensowny nowy traktat podpiszemy, a nie zaczniemy udawać nawzajem, że Sarmacja/Bialenia nie istnieją.
Andrzej Swarzewski
Avatar użytkownika
 

Re: To co z tom Bialeniom?

Postprzez VAT 19 mar 2019, o 23:10

Andrzej Swarzewski napisał(a):Nie wiem czy wiesz, ale Dżamahirija, protoplastka Republiki Bialeńskiej, próbowała nawiązywać do teutońskiej tradycji walk o niepodległość. Nawet cesarz Jakob rozważał poparcie Powstania Marcowego, ale się wycofał, bo stwierdził, że to nie jego klimaty (rzeczywiście poszliśmy w kierunku całkiem nieteutońskim; ciekawe co by było, gdyby chociaż część starszych Teutończyków stanęła po naszej stronie). Do dziś w Bialenii mamy Nową Auterrę i Nowy Ab'Dorst.


Nie kpij. Do teutońskiej tradycji nawiązywaliście wbrew władzom Teutonii i woli Teutończyków. Wycieraliście sobie wasze młodzieńcze, zapryszczone, bialeńskie gęby nie swoim dziedzictwem i robiliście to pomimo oburzenia ze strony Narodu Teutońskiego i nawoływań do porzucenia tego typu narracji.

Bialenia ma tyle wspólnego z Teutonią,co pewien król pewnego królestwa z bujną czupryną.

Andrzej Swarzewski napisał(a):Z tego co obserwuję niektóre dyskusje w Baridasie, to tam też jest wola do tego, żeby być czymś więcej niż zwykłą prowincją.


Baridas nie jest prowincją.

Andrzej Swarzewski napisał(a): I gdyby Konrad Jakub nie był wyznawcą mitycznego status quo, to Baridas i Bialenia mogłyby razem postawić Sarmacji ultimatum: albo uznajecie nas za państwa stowarzyszone, albo odchodzimy i tworzymy swoją własną konfederację.


Abstrahując już od tego, że naprawdę mało kogo obchodzi, czy Bialenia będzie niepodległa, podległa, czy może jej w ogóle nie będzie, to pomysł zostawienia KS przez Baridas po to, żeby budować konfederację z Bialenią, jest pociągający niczym wizja wyprowadzenia się od nudnej żony i związania się z mającą pstro w głowie panną lekkich obyczajów z syfilisem.
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste

Obrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Trybunał Koronny
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Polityka i społeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: LdR i 4 gości