Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Akcja BOCIEK — etap I

Serce Księstwa Sarmacji — to tutaj toczy się nasze wirtualne życie

Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez Konrad Jakub 26 lut 2018, o 18:11

Kochani,

dzięki dobrodziejstwu Gripexu, udało się nabrać sił do działania. Wobec tego warto wreszcie ogarnąć to, co było zapowiadane już od dawna. Niniejszym rozpoczynamy akcję o kryptonimie Bociek.

Na tym etapie należy opracować mapę drogową naszych działań, zebrać niezbędne siły i ludzi, a następnie obmyślić co należałoby zrobić (i w jaki sposób) na każdym z etapów. Są to wszystkie te zadania, jakie należy przedsięwziąć na gruncie czysto sarmackim, jeszcze zanim dokładnie opracujemy szczegóły. Plan trzeba przepuścić przez konsultację społeczne i w ramach narodowej debaty ustalić rozwinięcia głównych, nakreślonych kierunków.

Na pewno, tak na teraz, pochyliłbym się nad następującymi punktami tego etapu:

  • przeprowadzenie "spisu powszechnego" w formie ankiety, w którym moglibyśmy zebrać i uporządkować obywateli pod względem:
    a) ich umiejętności realnych, które mogłyby się przydać w wirtualu,
    b) czasu jaki mogą poświęcić na Sarmację,
    c) uwagi dotyczące realizacji tych zadań, do jakich mogliby być przeznaczeni,
    d) ich chęci i możliwości co do pomocy w programie,
    e) określenia ile realnie i kiedy (w tym — do kiedy) mogliby zająć się swoją działką — o ile oczywiście wyrażą wcześniej zgodę na pomoc.
  • określenie terminów realizacji poszczególnych zadań i etapów;
  • zebranie porozrzucanych zewsząd pomysłów na politykę demograficzną;
  • ustalić, czy angażujemy do akcji realne pieniądze.

Tutaj można się zaznajomić z całością założeń akcji. Zachęcam do czytania, żebyśmy wszyscy wiedzieli o co tak właściwie chodzi w tym etapie i co potrzebujemy ustalić na przyszłość. Swoje spostrzeżenia opisałem właśnie w tym artykule, czekam więc na Wasze.

W toku dyskusji będę się do wszystkiego odnosił i oczywiście proponował własne rozwiązania.

Na początek trzeba odpowiedzieć na następujące pytania:

  1. Mentorzy przydzielani indywidualnie — wskrzeszamy? Jeżeli tak, to na jakich warunkach i jak powinien wyglądać proces wdrażania nowych w nasz Świat? Może warto orpacować spójny i ogólny schemat, typu:

    1. Napisać do nowo zarejestrowanego obywatela,
    2. zachęcić do przywitania się na Forum,
    3. przedstawić odpowiednie poradniki,
    4. zrobić krótki wywiad środkowiskowy — dowiedzieć się a) skąd dana osoba dowiedziała się o nas b) dlaczego się zarejestrowała c) komu nas może polecić i czy oczywiście to zrobi d) spytać co ją u nas interesuje.
    5. na podstawie danych z wywiadu, przekierować nowych pod skrzydła odpowiednich ludzi, którzy pomogliby rozwiać nowemu jego mikropasje — wojsko, Rząd, Sejm, Dwór Księżacy, organizacje sportowe, naukowe, dyplomatyczne, redakcje gazet, badania opinii społecznej, instytucje finansowe, archiwa, gildie artytyczne et cetera,
    6. w miarę możliwości — odpowiadać na zadane pytania bądź przekierowywać do tych osób, które mogłyby to zrobić.

  2. Jakie zmiany w prawie i w systemie są potrzebne? Które przepisy czy akty prawne w istotny sposób zniechęcają do nas ludzi? Może wymóg aktywności albo posiadanie obywatelstwa?

  3. Czy przyznajemy jakieś specjalne bonusy za ściąganie do nas ludzi? Premie pieniężne, wyróżnienia, odznaczenia. Może jakiś system reflinków?

  4. Wprowadzamy jakieś parytety dla młodych? Miejsca na listach, preferencyjne możliwości dostania się na wybrany urząd i tak dalej.

  5. Może warto napisać interaktywny tutorial zastępujący zadania z Orderów Wschodzącej Gwiazdy? Taki mały box wyświetlany podobnie jak okienko messengera na facebooku — tam byłaby lista "to do", gdzie można by zrobić mini-questy które by się odfjakowywały. Wiadomo, przywitaj się na forum, ustaw avatar, znajdź link do Dziennika Praw, napisz pierwsze 10 postów, uzyskaj jakąś liczbę serduszek i tak dalej. Za zrobienie — odznaczenie i jakieś inne nagrody.

  6. Realizujemy jakiś filmik promocyjny? Może wystąpienie kogoś ważnego, typu Książę czy Kanclerz (obym do tego czasu już nim nie był, bo średnio lubię pokazywać się na kamerkach ;) )

Na ten moment to wszystkie pytania jakie mam. Z czasem będzie ich więcej, jak również mam nadzieję, że wynikną one same z siebie w trakcie dyskusji. Zachęcam do licznego udziału, bo chyba nikt nie ma wątpliwości co do tego,
że warto podziałać w kierunku wzrostu demograficznego.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Sejm Księstwa Sarmacji
Dobry Obywatel
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez NSdC 26 lut 2018, o 18:26

Et ceatera jak już.

Pomysły wybitnie awangardowe. :)Propsik.
Trener reprezentacji Loardii
Trener SKSV Loardia Auterra

W Sarmacji nikt :)
NSdC
Królestwo Teutonii
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ 26 lut 2018, o 18:40

Młody Sedrovski napisał(a):Et ceatera jak już.

Nie. ;)
Ceterum censeo Teutoniam liberandam esse.

Torkan Ingawaar (ᑐᕐᑳᓐ ᐃᖓᕚᕐ)
Dziekan wydziału skytyistyki Almersko-Złotogrodzkiego Uniwersytetu Lingwistycznego
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez Gauleiter Kakulski 27 lut 2018, o 03:16

Czy przyznajemy jakieś specjalne bonusy za ściąganie do nas ludzi? Premie pieniężne, wyróżnienia, odznaczenia. Może jakiś system reflinków?


Tak, tak i tak. Byłbym zwolennikiem specjalnego orderu dla rekruterów oraz nagród finansowych za rekrutowanie i utrzymywanie nowych mieszkańców.

Wprowadzamy jakieś parytety dla młodych? Miejsca na listach, preferencyjne możliwości dostania się na wybrany urząd i tak dalej.


Lista Młodych nieszczególnie się sprawdziła. Zamiast tego widziałbym ścieżki kariery i bogatą ofertę stażopodobnych miejsc pracy. Na przykład rządowej i samorządowej pracy urzędniczej niższego szczebla, która dawałaby czas na zorientowanie się w realiach przed sięganiem po wyższe stanowiska.

Młody Sedrovski napisał(a):Et ceatera jak już.


Jak już to caetera, od caeterus. To inna forma ortograficzna tego samego słowa, z dyftongiem zamiast e.
Płk. Gauleiter Komendant Koniunktura-Kakulski von Salvepol
Poseł
Ostatni Prefekt Elfidias
Wielki Armin Republiki Scholandzkiej
Suchar-San

Lepiej być zerem, niż Gauleiterem
Obrazek
Avatar użytkownika
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez RCA 1 mar 2018, o 09:00

Wielmożny Panie Kanclerzu,
Szanowni Państwo,

obiecywałem, że się odniosę wcześniej, lecz... no odpisuję dziś. Na wstępie chcę gorąco podziękować Panu Kanclerzowi i Radzie Ministrów za przedłożenie tego pomysłu. Cieszę się z kompleksowego podejścia i wierzę, że uporządkowanie pewnych spraw pozwoli nam przygotować się na przyszły demograficzny baby boom.

Konrad Friedman napisał(a):Mentorzy przydzielani indywidualnie — wskrzeszamy? Jeżeli tak, to na jakich warunkach i jak powinien wyglądać proces wdrażania nowych w nasz Świat? Może warto opracować spójny i ogólny schemat, typu:
1. Napisać do nowo zarejestrowanego obywatela,
2. zachęcić do przywitania się na Forum,
3. przedstawić odpowiednie poradniki,
4. zrobić krótki wywiad środkowiskowy — dowiedzieć się a) skąd dana osoba dowiedziała się o nas b) dlaczego się zarejestrowała c) komu nas może polecić i czy oczywiście to zrobi d) spytać co ją u nas interesuje.
5. na podstawie danych z wywiadu, przekierować nowych pod skrzydła odpowiednich ludzi, którzy pomogliby rozwiać nowemu jego mikropasje — wojsko, Rząd, Sejm, Dwór Księżacy, organizacje sportowe, naukowe, dyplomatyczne, redakcje gazet, badania opinii społecznej, instytucje finansowe, archiwa, gildie artytyczne et cetera,
6. w miarę możliwości — odpowiadać na zadane pytania bądź przekierowywać do tych osób, które mogłyby to zrobić.

Generalnie nie uważam by system, który umarł śmiercią naturalną miało sens wdrażać. By być mentorem w formie zinstytucjonalizowanej trzeba mieć ku temu powołanie. Tak jak trzeba mieć powołanie by leczyć, uczyć czy chodzić w czarnej sukience i chlapać wodą za pomocą kropidła. Mentor w warunkach wirtualnych jest trochę takim jednorożcem - każdy by chciał go widzieć, mało komu się to udaje. Przede wszystkim dlatego, że brakuje osób, które żywo by owymi mentorami były, które by nawiązywały i podtrzymywały kontakt z nowymi mieszkańcami, i cierpliwie wprowadzały w arkana. Chwilowe rozwiązanie tego problemu nie pomoże. Uważam więc, że lepiej odejść od drogi mentorów na rzecz dobrze napisanego FAQ i prowadzenia nowego za rękę za pomocą forumowych i stronowych kierunkowskazów (a teraz kliknij tu, a teraz zobacz to, a teraz zrób tamto).

Konrad Friedman napisał(a):Jakie zmiany w prawie i w systemie są potrzebne? Które przepisy czy akty prawne w istotny sposób zniechęcają do nas ludzi? Może wymóg aktywności albo posiadanie obywatelstwa?

Wymóg aktywności najbardziej. Obywatelstwo nie sądzę. Natomiast każdy kij ma dwa końce i nie możemy na aktywność patrzeć zero jedynkowo i tylko od strony nowego mieszkańca. Wymóg aktywność wszak odpowiada na żywotne interesy społeczności.

Konrad Friedman napisał(a):Czy przyznajemy jakieś specjalne bonusy za ściąganie do nas ludzi? Premie pieniężne, wyróżnienia, odznaczenia. Może jakiś system reflinków?

Obecnie jest odznaczenie za pomoc we wdrażaniu, ale można i chyba należy to rozbudować. Premie pieniężne? Nie ma na co wydawać. Wyróżnienia? Jeśli tak to jakie? Reflinki? Co mają dawać?

Konrad Friedman napisał(a):Wprowadzamy jakieś parytety dla młodych? Miejsca na listach, preferencyjne możliwości dostania się na wybrany urząd i tak dalej.

Żadnych parytetów. System staży w działach administracji państwa/samorządu tak. Upośledzanie nie.

Konrad Friedman napisał(a):Może warto napisać interaktywny tutorial zastępujący zadania z Orderów Wschodzącej Gwiazdy? Taki mały box wyświetlany podobnie jak okienko messengera na facebooku — tam byłaby lista "to do", gdzie można by zrobić mini-questy które by się odfjakowywały. Wiadomo, przywitaj się na forum, ustaw avatar, znajdź link do Dziennika Praw, napisz pierwsze 10 postów, uzyskaj jakąś liczbę serduszek i tak dalej. Za zrobienie — odznaczenie i jakieś inne nagrody.

Order Wschodzącej Gwiazdy zostanie zmieniony, natomiast na pewno interaktywny tutorial to to co może znacząco pomóc! Czy natomiast były prowadzone rozmowy z tymi młodymi, którzy w ostatnim roku przybyli i się wdrożyli by określić co spowodowało, że zostali?

Konrad Friedman napisał(a):Realizujemy jakiś filmik promocyjny? Może wystąpienie kogoś ważnego, typu Książę czy Kanclerz (obym do tego czasu już nim nie był, bo średnio lubię pokazywać się na kamerkach ;) )

Filmiki promocyjne by dawały efekt to nie może być wystąpienie/gadająca głowa. To musi być dynamiczna produkcja 30-60 sekundowa.
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, etc. etc.

Skontaktuj się z Księciem Sarmacji
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Książę Sarmacji
Trybunał Koronny
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Naczelna Izba Architektury
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez Zombiakov 1 mar 2018, o 16:09

RCA napisał(a):Żadnych parytetów. System staży w działach administracji państwa/samorządu tak. Upośledzanie nie.


Ja sobie pozwolę zaznaczyć tutaj zdanie odmienne.
Sarmacja jest jak podupadająca Korporacja.
A chciałaby być jak Start Up.

Jak zbierało się kilka osób bez doświadczenia w mikronacjach i tworzyły nową - to było dobrze. Każdy robił co i jak potrafił.
Jak kilkanaście lat później osoba bez doświadczenia chce zostać "X" ... to nie wystarczy już chcieć. Musi się przebić przez stetryczałe warstwy układów towarzyskich i nasłuchać, że jest nowa i nic nie wie. Wysłuchać "n" nieprzychylnych komentarzy od dowcipnych tetryków.

Kiedyś ktoś chciał zgłosić ustawę - to w próżni nie było większych problemów. Teraz jest tendencja betonowania - i przyjmowania tylko ustaw które "rozwiązują jakiś konkretny problem". Mimo, że te same osoby stworzyły wcześniej dziesiątki fatalnych ustaw stwarzających problemy. I jak ten hipotetyczny młody ma się czegokolwiek nauczyć jeżeli nie zobaczy w praktyce swojej nieszkodliwej ustawy ?

To nie jest płatna praca żeby siedzieć z mentorem i przez pół roku uczyć się do pierwszego samodzielnego projektu. To ma być start up. Człowiek przychodzi i wszystkie drzwi powinny być otwarte. Jak byłby problem z nadmiarem niekompetentnych młodych urzędników państwowych - wtedy bym się martwił.

W samorządach to były nie staże tylko od razu własne miasto albo ciekawa narracyjnie rola.
Czy ten nowy zepsuje więcej (albo zaniedba) niż robią to często i gęsto ci lepsi-doświadczeni ?
Ile kadencji Sejmu/Rządów spełzło na niczym ?
Ile pracy poszło w piach bo nikt nie kontynuował ?
Ilu Książąt wywiązało się ze swoich obowiązków należycie i nie zrobiło armagedonu na odejściu ?

Apeluję o zasadniczą zmianę podejścia do nowych mieszkańców.
Diuk Prokrust Zombiakov
... bo śmierć to nie koniec ...
Avatar użytkownika
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez Konrad Jakub 1 mar 2018, o 16:22

Ja bym jednak ostrożnie szedł z tą tendencją do równania każdego aspektu mikronacji z korporacją, firmą IT i tak dalej. Nie wszystkie prawidła jakie tutaj przynosimy z korporacji się sprawdzają. Ba, część nawet szkodzi. Tak samo jak to że coś można od razu, wcale nie uatrakcyjnia zabawy.

Przeprowadźmy takie zmiany w prawie, że nowy obywatel po 2 miesiącach zabawy może bez przeszkód zostać księciem. Na ile to uatrakcyjnia rozrywkę? A na ile posada posła w Sejmie Wielkim kogoś zachęciła do działania i sprawiła, że to osiągnięcie było atrakcyjne?

Nie przesadzajmy z tym kiwaniem głowami jak leci bez jakiejkolwiek formy krytyki. Uwalanie wszystkiego jak leci nie jest dobre, podobnie jak przyklepywanie wszystkiego co wpłynie do Sejmu. Bo rozumiem że powyższe słowa to delikatna aluzja do krytyki w Sejmie względem złożonej ustawy o działalności naukowej. Gdzieś ta granica leży, a jeżeli projekt te błędy, które w istotny sposób paraliżowały rozrywkę, to dla samej rozrywki nie możemy go zatwierdzać. Przestawianie torów w postaci wymogu zatwierdzania przez Sejm każdej nowej formy inicjatywy i przymusu istnienia przepisu żeby móc zrobić coś nowego, to nie jest droga do pobudzania tych inicjatyw.

Nie chodzi o to, że wszystkie ustawy muszą rozwiązywać problem. Tylko o to, żeby ta ustawa tych problemów nie robiła na przyszłość. To że młodzi powinni móc dużo, nie znaczy że mają móc wszystko. A uzasadnione i rozpisane na kilka stron wątpliwości to jednak nie jest betonowanie "bo tak", tym bardziej, jeżeli zgodzono się na rozwiązanie sytuacji w sposób legislacyjny, tylko zasugerowano po prostu inny tryb.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Sejm Księstwa Sarmacji
Dobry Obywatel
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez Zombiakov 1 mar 2018, o 17:49

1. Niestety ale akurat tutaj - porównanie do (złej) korporacji i przeciwstawienie startupowi - jest według mnie słuszne.

Poczucie braku wpływu,
konieczności prowadzenia never-ending debat,
ukrywania 90% aktywności za drzwiami prywatnych podforów i kanałów,
przeświadczenie że bez znajomości i dupowłażenia nic nie zrobisz ani nie zmienisz,
niepodejmowanie ryzyka i odbieranie prawa do błędnych decyzji (gdy wiadomo, że góra ciągle podejmuje złe i firma tonie),
kierowanie się martwymi wskaźnikami statystycznymi (nasz budżet) bardziej niż możliwośca rozwoju i zdrowym rozsadkiem
niezdrowe proporcje lat spedzonych w "firmie"
nowy pracownik laduje z daleka od okna ... i inni musza umrzec zeby awansowal :twisted:

można by dalej...

2. Za zestawienie "nowy mieszkaniec" <-> "upośledzenie" to polityk mógłby nawet popełnić harakiri. Dobrze, że Książę deklaruje, że nie jest politykiem. No ale to oczywiście doprecyzowanie do poprzedniej wypowiedzi.

3. Młody poseł przychodzi do Sejmu. Powinien mieć możliwość zrealizowania projektu który nie kłóci się wprost z istniejących prawodawstwem. Powinien mieć możliwość obserwować jak jego dziecko wchodzi w życie i się przyjmuje albo umiera. Powinien mieć możliwość w kolejnej kadencji (jak go wybiorą) samodzielnie złożyć projekt wycofujący poprzedni :D Jak się nie przewróci to się nie nauczy a tylko się sfrustruje, że starzy go na kiju pchają. Przecież nie dostaje do ręki granatu. Tylko co najwyżej pukawkę. I to nie dotyczy tylko tej kwestii i konkretnie tej sytuacji.

Młody mieszkaniec nie może być traktowany na równi ze starymi. Musi mieć łatwiej, lepiej, mieć wsparcie i taryfę ulgową nawet w Sejmie. Akurat Książę ma być gwarantem ciągłości więc nie przesadzajmy.

4. Gdzie tylko da się wsadzić oficjalne preferencje dla nowych - tam powinno się to zrobić. Tam gdzie się nie da - liczę na społeczną świadomość i właśnie taką taryfę ulgową.
Diuk Prokrust Zombiakov
... bo śmierć to nie koniec ...
Avatar użytkownika
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez RCA 1 mar 2018, o 17:53

Na poziomie fundamentalnym nie zgadzam się z przekonaniem, iż młody mieszkaniec winien być w jakikolwiek sposób uprzywilejowany względem jakichkolwiek innych mieszkańców inaczej niż w formie wsparcia, mentoringu i pomocy. Każde uprzywilejowanie w formie parytetów, list dedykowanych do sejmu itp. to upośledzanie takich osób, plus nieuprawnione dzielenie mieszkańców i obywateli na lepszych i gorszych.
Pozdrawiam,
Robert Fryderyk
Książę Sarmacji, etc. etc.

Skontaktuj się z Księciem Sarmacji
Avatar użytkownika
Książę Sarmacji
Trybunał Koronny
Żołnierz Książęcych Sił Zbrojnych
Naczelna Izba Architektury
Kościół Diuczej Wiary
Dobry Obywatel
 

Re: Akcja BOCIEK — etap I

Postprzez Konrad Jakub 1 mar 2018, o 18:47

Pozwolę się nie zgodzić z większością stwierdzeń.

Przede wszystkim, porównanie do startupu jest złe, bo startupy też nie są czymś fajnym mimo wszystko. Mają wiele wad, które dyskwalifikują je w poważniejszej dyskusji ekonomicznej.

Na przykład oderwanie od rzeczywistości i brak postrzegania barier czy wiara w to, że wszystko jest możliwe i człowiek jest skazany na sukces. Zdjęcie odpowiedzialności z barków i tak dalej. Młody człowiek bawiący się w startupa, ma sponsora który za niego operuje wydatkami, stąd straty na początku istnienia firmy, zamiast być zgodnie z prawidłami rynkowymi, okazją do zastanowienia się co się robi źle i jak to poprawić, są bagatelizowane, bo to nie nasza kasa. Na początku przecież chodzi o to, żeby pozyskać pozycję, klientów, zaznaczyć obecność, nauczyć się działać na rynku i cześć, hulaj dusza piekła nie ma, bo to nie ja tracę tylko ten anioł biznesu który mnie sposnoruje. A potem okres ochronny się kończy i okazuje się, że startup jest niewydajny i plajtuje.

Dokładnie to samo można powiedzieć o Sarmacji. Nie zgadzam się aboslutnie z podejściem, że do młodych należy mieć bezkrytyczne podejście, nie wymagać niczego, zatwierdzać wszysto co podsuną nawet jeżeli jest to zbędne i może potencjalnie przynieść więcej złego niż dobrego. I żeby ignorować zdanie bardziej doświadczonych osób, które nie pierwszy raz widzą coś takiego i dobrze wiedzą jak to się może skończyć.

Startupy to dla rynku niestety rak, o czym mało osób sobie zdaje sprawę. Stawianie ich za wzór do naśladowania to IMO wypaczenie, a przykłady tego frywolnego myślenia podałem wyżej — to też się przekłada na Sarmację.

Nie można zastępować jednych problemów, problemami innymi. Jeżeli ktoś pisze że młody człowiek ma poczucie braku wpływu, to jest to słuszna uwaga. Ale doprowadzanie do sytuacji, w której ten nowy będzie miał wpływ aż olbrzymi i na dzień dobry będzie miał wszystko i każdy urząd na wyciągnięcie ręki, to wypaczenie sensu naszej zabawy i ogromna nuda. To trochę tak, jakbyśmy rozdawali każdemu młodemu kody i czity do zabawy. Odpalasz konsole i cyk — jesteś posłem. Wklepujesz kod i cyk — masz własną ustawę. Kombinacja klawiszy i cyk — jesteś Kanclerzem z większością parlamentarną.

Nie na tym to przecież polega.
Konrad Jakub, z łaski Urusa i woli Narodu Król Baridasu, Najwyższy Kapłan Málauski, wielki książę Arped etc. etc.
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Sejm Księstwa Sarmacji
Dobry Obywatel
 

Następna strona

Powrót do Polityka i społeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron