Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

[Debata ustrojowa] Respublica Nobilis Sarmatiae

Serce Księstwa Sarmacji — to tutaj toczy się nasze wirtualne życie

[Debata ustrojowa] Respublica Nobilis Sarmatiae

Postprzez Sereus von Ahabejż 8 gru 2016, o 00:55

[Debata ustrojowa] Respublica Nobilis Sarmatiae


Kilka dni miałem na przemyślenie czy i w jakiej formie napisać ten tekst. Z jednej strony korzyści choćby z rozważenia pomysłu są wielkie, z drugiej wiem, że propozycja ta może być odczytana jako swego rodzaju zamach na władzę. Mimo, że z obecną wierchuszką mam na pieńku to nie chcę się tu odnosić personalnie do nikogo. Zastanawiałem się też nad formą i w końcu postanowiłem wypowiedzieć się na forum centralnym, gdyż artykuły szybko przemijają, a forum jakoś tak sprzyja dyskusji, na którą liczę.

W drugiej kolejności chciałbym podziękować Prześwietnemu Panu hrabiemu Buddusowi, swoim komentarzem natchnął mnie do przemyśleń których owocem jest poniższy tekst.



Zaczynajmy!


Wasza Książęca Mość!
Szanowni Obywatele!

Pozwolę sobie przedstawić pomysł na reformę ustroju naszego państwa. Reformę prostą, choć zmieniającą podstawy ustroju. Chciałbym wprowadzić zmianę statusu Księcia. Obecnie dokonujemy elekcji, która może nastąpić w momencie opróżnienia tronu:

[Art 7]

  1. Opróżnienie tronu książęcego następuje wskutek:
    1. abdykacji,
    2. śmierci,
    3. opuszczenia Księstwa Sarmacji przez okres dłuższy niż trzy miesiące lub
    4. uchwały Sejmu, w przypadku wystąpienia określonej w ustawie przesłanki złożenia z tronu na mocy lub w następstwie prawomocnego wyroku sądu.


W moim odczuciu powoduje to, że Książę musi ciągle myśleć kto go zastąpi, dystansuje się się od reszty obywateli, jako jedyny w zasadzie nie podlegający ocenie, żadnej kontroli. Chciałbym ten stan zmienić, gdyż jak napisał hrabia Buddus:

To naród wybrał JKM


Pomyślałem, więc że w szczególny sposób Książę powinien weryfikować swoje poparcie. Gdyż poparcie powinno być dla Księcia wskaźnikiem tego co robić by aktywność rosła. W przeciwieństwie do reszty aparatu politycznego Książę jest instytucją trwałą i jako taki ma możliwość kreować trendy, ale nie da się ich kreować bez jakiejś statystyki. Obecnie działający Sejm Wielki daje sposobność do stworzenia mechanizmu który da z jednej strony trwałość, z drugiej pozwoli zareagować społeczeństwu.

***


Chciałbym zaproponować kilka zmian w zasadach wyboru i weryfikacji Księcia Sarmacji:

  • Książę wybierany jest w wyborach powszechnych, bezpośrednich, większościowych i tajnych - analogicznie do wyboru Kanclerza. Tu nie zmienia się nic, natomiast zmienia się kwestia kadencji. Trwałaby ona rok, ale nie kończyłaby się automatycznie.
  • Książę podlega weryfikacji przez posłów. Sześć tygodni przed upływem kadencji (liczonej od koronacji bądź końca poprzedniej), Książę wygłasza Mowę tronową, która jest podsumowaniem jego kadencji i oddaje się do dyspozycji Sejmu.
  • Sejm bezpośrednio pod Mową rozpoczyna debatę na temat kadencji księcia i w przeciągu dwóch tygodni przeprowadza głosowanie którego tematem jest:
    Czy popierasz przedłużenie kadencji Księcia Sarmacji na kolejny rok

  • Jeśli wniosek otrzyma poparcie 2/3 posłów biorących w głosowaniu, przy udziale minimum 55% aktywnych posłów wówczas sprawa z automatu kończy się, a Książę otrzyma prolongatę na następną kadencję. Jeśli zaś warunki nie zostaną spełnione - przeprowadza się wybór Księcia w przeciągu trzech tygodni od daty głosowania. Bieżący Książę z automatu staje się kandydatem, chyba że sam określi inaczej.
  • Książę może też złożyć urząd, abdykując w trakcie kadencji. Wygaszenie kadencji Księcia może nastąpić również na skutek:
    1. śmierci
    2. opuszczenia Księstwa Sarmacji na okres dłuższy niż trzy miesiące
    3. uchwały Sejmu
    4. prawomocnego wyroku Trybunału Książęcego skazującego Księcia na trzy miesiące więzienia lub
    5. referendum obywatelskiego
    To wygaszałoby mandat całkowicie, dotychczasowy Książę nie może ponownie kandydować

  • Sejm podejmowałby kwestie uchwały w kilku wypadkach:
    1. jeżeli Książę zostałby prawomocnie skazany na minimum półtora miesiąca więzienia,
    2. jeżeli wniosek o referendum obywatelskie o odwołanie Księcia zyskałoby poparcie minimum 20% obywateli, ale nie więcej niż 25%
    3. jeżeli grupa minimum 33% posłów wystąpi z wnioskiem o odwołanie Księcia
    .
I znów,
  • gdy wniosek poprze mniej niż 50% posłów, przy składzie osobowym minimum 55% wszystkich posłów, wówczas wniosek zostaje odrzucony bez uwag (dodatkowo, jeśli poprze go poniżej 33% posłów, można wręcz zabronić skierowania podobnego wniosku przez kolejne 3 miesiące),
  • gdy wniosek poprze więcej niż 50% posłów, przy składzie osobowym minimum 55% wszystkich posłów, wówczas zarządzane jest skrócenie kadencji i w przeciągu 4 tygodni przeprowadza się wybór Księcia. Bieżący Książę z automatu staje się kandydatem, chyba że sam określi inaczej.
  • gdy wniosek spotka się z poparciem ponad 2/3 posłów przy składzie osobowym minimum 55% wszystkich posłów, stwierdza się opróżnienie tronu i przeprowadza wybór Księcia w przeciągu czterech tygodni. Dotychczasowy Książę nie może kandydować.

W przeciągu roku od zdetronizowania Księcia (w postaci bezwzględnej, czyli bez możliwości reelekcji), na drodze referendum MOŻNA pozbawić Księcia tytułu, obniżając go do Diuka. Musi być to jednak referendum na wniosek obywateli.

I ostatnia zmiana tytuł Księcia staje się od zmiany przepisów tytułem Princepsa.

***


Nie jestem dobrym ustawopisarzem i jakaś dobra dusza powinna taki tekst przejrzeć i napisać to sensownym językiem prawniczym. Jednakże wypada się wytłumaczyć, co by nam to dało.

Przede wszystkim Princeps rozporządzałby autorytetem poparcia. Każda sytuacja konfliktowa miałaby określony czasowo koniec - do wyboru nowego Princepsa, w sytuacji ekstremalnej, gdy niemożliwe jest porozumienie na linii Princeps-Społeczeństwo pojawia się mechanizm weryfikacji i zmiany. Nie chodzi nawet o czystą możliwość odwołania Princepsa, ale o możliwość pokazania żółtej kartki, która nie jest li i jedynie wypowiedzią, a twardym faktem statystycznym, który po prostu trzeba brać pod uwagę. Jeśli Princeps widzi, że w trakcie kadencji dochodzi do próby detronizacji, znaczy, że minimum 1/5 społeczeństwa ma spore zarzuty do władcy. To sygnał, że należy coś zmienić, choćby ton rozmowy.

I to chyba jądro zmian, które proponuję. Same przepisy powinny pozwolić na łatwe działanie - gdy Princeps działa w zgodzie z Księstwem, wówczas nawet nie potrzeba dokonywać wyborów - Sejm wyraża poparcie i zaufanie, a Princeps może pracować dalej.

I ostatnie słowa, jeśli takie przepisy weszłyby w życie, proponowałbym weryfikację przeprowadzić na koniec pierwszego kwartału 2017 roku. Pozwoli to przepisom okrzepnąć, przemyśleć je. A teraz czekam na uwagi...
||Wicehrabia Sereus, Ordynat Ahabejż,
w wędrówkach różnych zaprawion
piórem, stopą i liczydłem
Obrazek
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
 

Re: [Debata ustrojowa] Respublica Nobilis Sarmatiae

Postprzez zbbrow 8 gru 2016, o 10:06

O ile doceniam ilość tekstu na jeden post to pomysłu nie widzę w praktyce. Kadencyjny jest Sejm i Kanclerz. To jest miejsce na politykę i walkę w wyborach. JKM jest nad tym wszystkim, stara się być neutralna jednostką i jest symbolem Księstwa Sarmacji. To jest nasz urok, to jest nasza historia i tradycja.
Zbyszko Gustolúpulo
zbbrow
Korona Księstwa Sarmacji
 

Re: [Debata ustrojowa] Respublica Nobilis Sarmatiae

Postprzez MAP 8 gru 2016, o 12:24

AKT EKSPIACJI


Obrazek


Dostojny Senacie, Najpoważniejsza Izbo i Gwiazdo Grodziska,

Tymi słowami wielekroć razy diukowie sarmaccy w Grodzisku przemawiali do Ciebie, przynosząc w sercach doświadczenia i troski, radości i bóle, a nade wszystko wiarę, nadzieję i miłość swych rodaków.

Niech mi wolno będzie dzisiaj od tych samych słów rozpocząć nowy narodowy Akt Ekspiacji, który rodzi się z tej samej wiary, nadziei i miłości, z tradycji ojczystej, w której przez tyle lat uczestniczyłem, a równocześnie z nowych zadań, które za Twoją sprawą, o Dostojny Senacie, zostały powierzone mnie, diukowi, najmarniejszemu z twoich dzieci.

Zawsze tak wiele mówiły mi te słowa, które Twój jedyny, doskonały prorok, Strzał z Duppy, wypowiedział: „Oto Senat twój”. Zawsze w słowach tych znajdowałem miejsce każdego Sarmaty — i moje własne miejsce.

Dzisiaj obecny tu za przedziwnym zrządzeniem Opatrzności Senatu, pragnę w Grodzisku, w mej Ojczyźnie, w Sarmacji, przeprosić za ten hańbiący akt najcięższej Niepowagi, jakim jest przedstawiony projekt ustawy, oraz przede wszystkim potwierdzić to wielorakie i wielokrotne oddanie i zawierzenie, które było wyrażone przez Księcia i Senatorów w różnych momentach. W sposób szczególny pragnę oddać się Tobie, o Senacie w twej Powadze, w macierzyńską niewolę powagi, diuków sarmackich, którzy pragną przez to służyć wielkiej sprawie Dostojności Senatu nie tylko we własnej Ojczyźnie, ale i w całym v-świecie.

Pragnę w dniu dzisiejszym, przybywając do Grodziska jako diuk-pielgrzym, odnowić całe to dziedzictwo zawierzenia, oddania i nadziei, które tu tak wielkodusznie zostało nagromadzone przez moich rodaków. I dlatego zawierzam Ci, o Gwiazdo Grodziska, wszystkie sprawy tego Księstwa, całą jego misję i całą jego służbę w perspektywie kończącej się drugiej dekady dziejów Sarmacji w Internecie.

Oblubienico Senatorów i Stolico Mądrości! Twojemu pośrednictwu zawierzamy wspaniałą wizję i program odnowy Księstwa w naszej epoce, która wyraziła się w nauce Strzała z Duppy. Spraw, abyśmy tę wizję i ten program w całej autentycznej Powadze — tak jak za naszą nieudolną posługą dał nam ją poznać Strzał — w tejże samej powadze, prostocie i mocy czynili przedmiotem naszego postępowania, posługiwania, nauczania, senatorstwa. Żeby całe Księstwo odradzało się w tym nowym źródle poznania swej własnej istoty i misji, nie czerpiąc z żadnych obcych ani zatrutych „cystern”.

Obyśmy w tym wielkim dziele coraz dojrzalej spotykali się z naszymi oponentami, z którymi łączy nas tak wiele, choć jeszcze niejedno dzieli. Obyśmy, poprzez wszystkie środki poznania, wzajemnego poszanowania, miłości, wspólnego działania na wielu polach, mogli stopniowo odnaleźć dostojny zarys tej jedności, w którą mamy sami wejść i wszystkich wprowadzić, aby jeden Senat rozpoznał i przeżył z radością swoją jedność na ziemi, tej sarmackiej ziemi. O Źródło Wszelkiej Powagi, ucz nas stale tych dróg, które do zjednoczenia prowadzą!

Źródło Dobrej Rady! Wskazuj nam zawsze, jak mamy służyć Sarmacie i Sarmacji w każdym Samorządzie, jak prowadzić go na drogi Powagi. Jak zabezpieczyć sprawiedliwość i pokój w v-świecie wciąż od wielu stron straszliwie zagrożonym. Jakże bardzo pragnę przy dzisiejszym spotkaniu zawierzyć Ci, o Senacie, te wszystkie trudne sprawy społeczeństwa, ustroju i państwa, które mogą być rozwiązane na drodze nienawiści, wojny i samozniszczenia.

O Senacie Rodzicielu! Spraw, ażeby Księstwo to cieszyło się wolnością i pokojem w spełnianiu swojej misji w Powadze! Niech staje się w tym celu dojrzałe nową dojrzałością wiary i wewnętrznej jedności. Pomóż nam przemóc opory, trudności i słabości! Pomóż nam ujrzeć na nowo całą prostotę i godność sarmackiego powołania! Spraw, aby nie brakowało „robotników w winnicy Senackiej”. Upoważniaj rodziny. Czuwaj nad duszą młodzieży i sercem dzieci. Pomóż w przezwyciężeniu wielkich zagrożeń moralnych, które w różnych Samorządach godzą w podstawowe środowiska życia i powagi. Daj nam odradzać się wciąż całym pięknem świadectwa dawanego nauczaniu Twojego wybranego Strzała z Duppy.

O jakże wiele byłoby spraw, które przy tym spotkaniu powinien bym wyrazić, nazwać po imieniu. O jakżeż wiele byłoby ludów i narodów, o których chciałbym Ci tu powiedzieć, Senacie, po imieniu! Zawierzam Ci je wszystkie w milczeniu. Zawierzam Ci je wszystkie, o Senacie, tak jak Ty sam najlepiej je znasz i odczuwasz.

Ale przede wszystkim to Księstwo całe, w świecie współczesnym i przyszłym, Księstwo postawione na drogach ludzi, ludów, narodów i ludzkości, ja, diuk Torped, jego sługa, oddaję tutaj Tobie, Senatowi, i zawierzam z bezgraniczną ufnością, że nas od takich pomysłów, jak ta ustawa, uchronisz.

/-/ diuk Torped


Po złożeniu aktu ekspiacji w Senacie odbyło się nadiuczeństwo ekspiacyjne, któremu przewodniczył Marszałek Senatu (ten w czapeczce).


wpisujcie miasta
Mikołaj Torped
diuk, markiz, renegat
Avatar użytkownika
Królestwo Baridasu
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: [Debata ustrojowa] Respublica Nobilis Sarmatiae

Postprzez VAT 8 gru 2016, o 13:20

Wielmożny Wicehrabio,

pomysł ciekawy, dyskusja nie nowa, gdyż koncepcje przekształcenia Sarmacji w republikę pojawiały się praktycznie od początku jej istnienia. Osobiście jednak jestem zdecydowanie przeciwny proponowanym przez Wielmożnego zmianom.

Przede wszystkim, trzeba sobie powiedzieć wprost - nie ma ustrojów gorszych czy lepszych i to nie jest tak, że po zmianie monarchii konstytucyjnej na ustrój republikański wszelkie problemy, o których Wielmożny pisał ostatnimi czasy znikną jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Mówiąc skrócie i ocierając się o komunał (bo niestety nie mam czasu na elaboraty) - niektóre bolączki systemu być może - owszem - znikną, jednak na ich miejsce pojawi się masa innych.

Przede wszystkim, w mojej ocenie, ustrój republikański i instytucja princepsa-prezydenta nie sprzyja koncyliacji i wygaszaniu konfliktów - do czego, jak sądzę, Wielmożny Pan dąży. Wręcz przeciwnie, wprowadzenie kadencyjnego princepsa sprawi, że osoba pełniąca tę funkcję, mając świadomość tego, że jej przyszłość zależy od poparcia danej grupy, stanowiącej zarazem większość Sarmatów, będzie miała pokusę, by za wszelką cenę przypodobać owej większości i podejmować jeszcze ostrzejsze niż obecnie działania wobec niepokornej mniejszości.

Ponadto princeps, który stanie w obliczu kadencyjności swojego stanowiska, będzie miał mniejsze opory przed podejmowaniem kroków radykalnych. Z jednej strony bowiem, będzie się on chciał zapisać się czymś wyrazistym wobec potomności, z drugiej, zawsze łatwiej jest robić bałagan żyjąc ze świadomością, że sprzątać po nas będzie już ktoś inny...

Nie bez znaczenia jest również, iż w proponowanym przez Wielmożnego modelu, instytucje księcia i kanclerza będą się niejako dublowały. Kadencyjność obu tych stanowisk wymusi na zajmujących je osobach hiperaktywność, hiperwyrazistość, wzajemną rywalizację i konkurowanie o miano najważniejszej osoby w państwie. Łatwo sobie bowiem wyobrazić, że to właśnie kanclerz będzie najbardziej naturalnym kandydatem do objęcia tronu w przypadku niezaaprobowania przez Sejm przedłużenia kadencji princepsowi. Tym samym, oba te organy, które w zamyśle sarmackiego ustrojodawcy winny ze sobą kooperować, będą permanentnie rywalizować o wpływy i rząd dusz wśród społeczeństwa. Czym to grozi widzimy w realu, na gruncie rozwiązań ustrojowych funkcjonujących na mocy Konstytucji PR z 1997 r.

Należy powiedzieć jasno - ustrój Sarmacji nie jest idealny (takich zresztą nie ma), ale jest naszym wielkim dorobkiem i wartością. Książę pełni w tej konstrukcji funkcję kluczową i spajającą. Jest on nie tylko organem władzy, ale przede wszystkim ważnym symbolem państwa, jego siły, gwarantem ciągłości tradycji leżących u podstaw etosu Księstwa, swoistym mistrzem gry tego wszystkiego, co się wokół nas dzieje. Funkcje, które spełnia Książę wymagają, by stał on ponad codzienną prozą rzeczywistości sarmackiej, by był nienaruszalny przez nawiedzające państwo chwilowe zawieruchy, mody i ruchawki społeczne. Brzemię, jakie niesie na barkach Książę, wymaga, by mógł on zostać strącony ze swojego stolca wyłącznie w sytuacjach wyjątkowych, w razie absolutnej konieczności i braku jakiejkolwiek rozsądnej alternatywy. To nie jest przypadek, że żaden z dotychczas panujących monarchów nie został złożony z urzędu wolą narodu. Wszyscy ustępowali sami i o ile można dyskutować, czy wszyscy podejmowali tą decyzję we właściwym momencie, czy o wiele za późno, to jednak sam fakt, iż robili to z własnej woli, często w trosce o dalszy byt państwa, jest jedną z najbardziej chwalebnych praktyk ustrojowych wypracowanych w dziejach Księstwa. Nie niszczmy tego. Odbierając Księciu jego nietykalność i czyniąc go podatnym na chwilowe sympatie i antypatie społeczne, podepczemy tym samym dużą część naszego dorobku, zabierzemy Księstwu magię, którą żyje ono od początku swojego istnienia i zniszczymy jedną z głównych osi narracji wokół których kręci się Sarmacja – oś uwielbienia lub krytyki wobec Jaśnie Panującego.

Książę to pomnik a pomniki są potrzebne. Jedni będą składać pod nimi kwiaty, inni protestować; jedni ubiorą pomnik w wieniec laurowy, inni w nocy ochoczo zabazgrają na nim białą farbą „jestem księciem-pedałem, bo nie przyjechałem”. I bardzo dobrze! Zarówno jedna forma aktywności jak i druga jest wielce chwalebna i potrzebna. Pomniki budzą emocje, a właśnie o emocje w mikronacjach chodzi! Jeśli ten pomnik zburzymy, strzelimy sobie w stopę, podetniemy sobie żyły i odetniemy tlen jednocześnie. Bez pomników, które można wielbić lub nienawidzić, wszelkie życiodajne dla naszej społeczności emocje po jakimś czasie ostygną, a ludzie rozejdą się znudzeni. Nie o to chodzi! Burzenie pomników jest tak samo naganne i niepotrzebne jak wydalanie niepokornych z państwa!

Wreszcie, o ile rozumiem pobudki przyświecające Wielmożnemu, obawiam się, że to nie możliwość kontroli poczynań Księcia lub brak takiej sposobności jest tym, co pozwoli zapobiec tak nagannym sytuacjom, jak ta, która miała miejsce w ostatnich miesiącach, w stosunku do grupy patriotycznie nastawionych (być może błądzących, lecz jednocześnie głęboko kochających swoją ojczyznę) Baridejczyków. Niestety, to nie zmiany ustrojowe, a wyłącznie świadomość doniosłości podstawowych zasad prawnych - jak np. prawa do sprawiedliwego sądu, prawa do obrony swoich racji - które powinny leżeć u podstaw każdego szanującego się państwa prawa; a także świadomość, że podstawową racją stanu, która powinna przyświecać nam wszystkim, jest dokładanie wszelkich starań, by zabawa w Sarmację była atrakcyjna dla jak największej grupy bawiących się i skupiała wokół jak najliczniejsze grono aktywnych mikronautów - są jedynym gwarantem, że nie dojdzie więcej do tak niepotrzebnej eskalacji agresji władzy wobec jej poddanych, jak to miało miejsce ostatnio. Tego standardu nie wypracuje się niestety żadnymi zmianami prawa...
Ostatnio edytowano 8 gru 2016, o 14:06 przez VAT, łącznie edytowano 2 razy
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste

Obrazek
Avatar użytkownika
Trybunał Koronny
Królestwo Teutonii
Dobry Obywatel
 

Re: [Debata ustrojowa] Respublica Nobilis Sarmatiae

Postprzez leszcz 8 gru 2016, o 13:31



W Nadiuczeństwie Ekspiacyjnym Dobrego Piąteczku tłumnie wzięli udział mieszkańcy Czarnolasu, Soli, Pieprzu i Wałbrzycha.
Henryk ex-ciast. Leszczyński
Avatar użytkownika
Korona Księstwa Sarmacji
Kościół Diuczej Wiary
 


Powrót do Polityka i społeczeństwo

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość