Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

O aktywności

Serce Księstwa Sarmacji — to tutaj toczy się nasze wirtualne życie
Ambasady, ogłoszenia

Re: O aktywności

Postprzez Michał 24 kwi 2015, o 13:01

anglov napisał(a):Skala. Teutończyków, którzy w ten sposób spamują jest o niebo mniej. Natomiast w tamtym wątku jest tego znacznie więcej, a ponadto używają tego też ważni urzędnicy państwowi.


Punktem kluczowym całej dyskusji jest to, czy wszystkie wypowiedzi, które (zdaniem prefektury, rządzących, trybunałów, etc.) uznawane są za "niebezpieczny spam", rzeczywiście nim są? Trzeba dostrzec pewną różnicę - inną rzeczą jest "spam towarzyski" - podtrzymanie dyskusji na bardzo luźny temat, często dyskusji odstresowującej wobec różnych mikroświatowych wydarzeń, a inną jest spam w celu zachowania aktywności. To drugi jest niebezpieczny bo prowadzi do słupingu, a czasem wydaje mi się, że w niektórych kręgach gorzej postrzega się ten pierwszy... Chociaż generalnie pierwszy już więcej wnosi, bo wypowiedzi typu (cyt.) „Ciekawy artykuł”, „Piękny artykuł”, „Ciekawe opowiadanie” czy nawet „Super to wyszło” są nam jeszcze mniej potrzebne niż kompendium stosunków baridajsko-teutońskich.

Występuje u nas bardzo ciekawy fenomen. Osoby świeżo co powracające i nowi obywatele zbierają punkty aktywności krótkimi wypowiedziami przy społecznej aprobacie i przyklasku. Po zdobyciu obywatelstwa, pierwszych stanowisk i tytułów, gdy coś takiego się powtarza, jest to już oceniane agresywnie i negatywnie. To oczywiście przez pryzmat tego, że nowa osoba się uczy i dopiero wchodzi głębiej w sarmackie realia, potrzebuje czasu. Ale jaka tak naprawdę jest różnica pomiędzy obywatelami - powracającym, nowym i obecnym? Pierwszego chcemy zwabić, żeby u nas pozostał. Drugiego do siebie przekonać i często mu folgujemy. Trzeciemu wystarczy poświęcić najmniejszą ilość uwagi, bo już tutaj jest i często działa. To oczywiście rodzi nierówność, oczywistym przykładem jest porównanie hrabiego de Ruth i Wiernego Obywatela Sucio Vipsa sprzed kilku miesięcy. Jednego ocenia się krytycznie, a przy drugim zaciska się zęby i mówi: jeszcze się nauczy. Dlaczego? Spam to spam, jeśli chcemy na niego narzekać, to miejmy przynajmniej na tyle przyzwoitości, żeby tak nowego w jego pierwszym dniu w KS jak i powracającego obywatela wsadzić za kratki na trzy dni.

Oczywiście, to wsadzanie za kratki to nonsens. Tylko by każdego zniechęciło. Trzeba znaleźć inne rozwiązanie, najlepiej gdzieś pomiędzy karaniem wszystkiego co się rusza a olewaniem. Na dopełnienie:


Statystyki Bryenniosa napisał(a):Najaktywniejszy w wątku: 1000 argumentów za Wielkim Murem Baridajskim
(Wypowiedzi: 36 / 3.62% Twoich wypowiedzi)


Nawet będąc prefektem uczestniczyłem w dyskusjach towarzyskich w powyższym wątku i szczerze mówiąc nie uważam tego za coś złego. Jak już wielokrotnie padło w tym temacie, nic niewnoszące wypowiedzi raczej powinny być w jednym dziale/temacie niż rozwleczone po całym forum.

A my jesteśmy tutaj na dodatek dla własnej przyjemności i nie mamy na celu tworzenia technofaszystowskiego systemu kar i nagradzania. Chyba? Nagrody pozostawmy Księciu i prowincjom, a kary Trybunałowi.
/—/ Michał Pséftis, daw. Bryennios.
Avatar użytkownika
Więzień Jego Książęcej Mości
 

Re: O aktywności

Postprzez MAP 24 kwi 2015, o 13:40

anglov napisał(a):
Skala. Teutończyków, którzy w ten sposób spamują jest o niebo mniej. Natomiast w tamtym wątku jest tego znacznie więcej, a ponadto używają tego też ważni urzędnicy państwowi. Wyłącz hipokryzję, Jaśnie Wielmożny. Nazywania rzeczy nie po imieniu nie zaczęli Teutończycy. Tak samo jak oskarżenia o spamowanie.

A tak na boku - ja mam na myśli inny wątek. Świeższy.


Szanowny Anglovie,

Czy naprawdę nie widzisz różnicy, między wątkiem tworzonym przez kilka-kilkanascie osób, w celach rozrywkowych, satyrycznych, relaksu i zacieśnienia wspólnoty samorządowej a np. Wypowiedziami Sławka, które zaczęły się czterokrotnie wcześniej niż np. Wątek muru?

Czy mam przygotować zestawienie wszystkich komentarzy Sławomira, od początku obowiązywania wymogu aktywności (czyli ostatnie 3-4 lata).

Czy nie uważasz, że liczy się intencja z którą umieszcza się wypowiedź?

Nie mialbym żadnych zastrzeżeń, gdyby np, Sławomir (bo nie tylko jego problem dotyczy) był super aktywny w wątku "1000 argumentów Dlaczego diuk MAP jest najmniej fajnym arystokratą z kaesów", i zamieszczałby tam błyskotliwe wypowiedzi albo mniej błyskotliwe, ale w celu podtrzymania relacji z osobami biorącymi udział w takim wątku.

Przy okazji, jestem przeciwnikiem karania za spam w celu aktywności. Prawo jest potężnym narzędziem, ale nie zawsze adekwatnym do celu który chce się osiągnąć. Moim zdaniem w przypadku takich wypowiedzi skuteczniejsza będzie konsekwentna presja społeczna, wywierana przez najbliższe otoczenie delikwenta.

Wyrabianie w taki sposób licznika jest po prostu niefair i jako takie powinno spotkać się ze zdecydowanym oporem społecznym, a nie z poklaskiem, próbami rozgrzeszania albo bagatelizowaniem.
Mikołaj Torped
diuk, markiz, renegat
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: O aktywności

Postprzez anglov 28 kwi 2015, o 02:59

Wielmożny Panie Bryenniosie,

pozwolę sobie odpowiedzieć wyłącznie na wypowiedź diuka Torpeda. Jako iż Wasze wypowiedzi, w kwestii merytoryki dotyczyły dość podobnych spraw. Jeśli to będzie za mało, proszę nie krępować i wskazać to. Oczywiście, proszę nie brać do siebie ostrych słów, kierowanych do Diuka Torpeda – te są zarezerwowane specjalnie dla Niego.

Jaśnie Oświecony Diuku Torpedzie,

odpowiadając na pytanie – tak, widzę różnicę. Odpowiadając na kolejne – jak Ci się chce, to możesz przygotować. Nie wiem tylko w jakim celu. Odpowiadając na trzecie – tak, tak właśnie uważam. Ale… Co to ma do rzeczy?

Fakty są proste. Przyczepiacie się do Teutończyków, że piszą krótkie, czasem bezsensowne wypowiedzi. Ja osobiście nigdy nie byłem ich zwolennikiem, jednakże… No cóż. Ludzie mają różną wizję udziału w życiu Księstwa. Jakoś Laurencjusza (jednego z sercujących) nikt się nie czepia, że większość jego aktywności, to krótkie wypowiedzi. Czasem nawet krótsze od „fajny artykuł”. Dlaczego?

W Teutonii w ostatnim czasie mieliśmy jeden przypadek ukaraniem za spamowanie i jedno upomnienie. Owszem, to dużo. Jednakże czy to powód na nagonkę? Bo to co robicie, to ewidentna nagonka na całą społeczność Teutonii – nie tylko tych co czyn dany wykonują. Nagonkę od osób, które w taki sam sposób tworzą i bawią się w wątkach na swoich forach.

Mówisz, że to coś innego. Że liczą się intencje… Jak przeczytałem tę wypowiedź, to myślałem, że we mnie coś eksploduje. Na litość, jak bardzo można relatywizować? Podczas gdy ja walczyłem o to, by ten bezsensowny licznik aktywności przeestał dotyczyć tak bardzo ważnych rzeczy, usłyszałem od Helwetyka Romańskiego, że to, że są krótkie wypowiedzi to jest ok. Że teraz są krótkie, ale są, że moe to wyciągnie do większej aktywności. Źródła w tym momencie nie podam.

Podczas gdy ja mówiłem „ludzie, co Wy z Sarmacją robicie”, odpowiadaliście „wszystko w normie”. A teraz co? Czepiacie się paru osób, połączonych jedną narodowością, samemu nie zauważając, że robicie dokładnie to samo, tylko w innym wydaniu. I na zasadzie Kalego, próbujecie uzasadniać swoje poglądy. Nie popieram tego, co robią Teutończycy, którzy w taki sposób wyrabiają sobie aktywnośc, ale nie popieram też nikogo innego kto tak robi. Wy problem widzicie tylko u Teutończyków. Wszystkich. Biorąc jednego, czy dwóch za przykład.

I mam tego zwyczajnie dość. Nie chcę słyszeć narzekań na „spamtonię” od robiących to samo Baridajczyków. Nie chcę słyszeć uogólniania. Nie chcę więcej słyszeć, jaka to Teutonia zła, a jak Baridas się super integruje. Bądźcie kreatywniejsi. Hipokryci.
Andrzej Fryderyk
Były Król Teutonii
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Trybunał Koronny
 

Re: O aktywności

Postprzez MAP 28 kwi 2015, o 18:19

anglov napisał(a):Wielmożny Panie Bryenniosie,

pozwolę sobie odpowiedzieć wyłącznie na wypowiedź diuka Torpeda. Jako iż Wasze wypowiedzi, w kwestii merytoryki dotyczyły dość podobnych spraw. Jeśli to będzie za mało, proszę nie krępować i wskazać to. Oczywiście, proszę nie brać do siebie ostrych słów, kierowanych do Diuka Torpeda – te są zarezerwowane specjalnie dla Niego.


Spodziewałem się srogich batów Drogi Anglovie :D


Fakty są proste. Przyczepiacie się do Teutończyków, że piszą krótkie, czasem bezsensowne wypowiedzi. Ja osobiście nigdy nie byłem ich zwolennikiem, jednakże… No cóż. Ludzie mają różną wizję udziału w życiu Księstwa. Jakoś Laurencjusza (jednego z sercujących) nikt się nie czepia, że większość jego aktywności, to krótkie wypowiedzi. Czasem nawet krótsze od „fajny artykuł”. Dlaczego?


Mówię w swoim imieniu. Wskazałem też imiennie osobę, której wypowiedzi ze względu na schematyczność, są najlepszym zobrazowaniem zjawiska. Wskazałem, że nie jest jednym przypadkiem takich zachowań, nie wspominając ani słowem o Teutonii. Nie wiem skąd założenie, że wypowiadałem się w imieniu Baridasu o Teutończykach.
Sprawy Laurencjujsza nie znam, nie śledzę jego działalności. Jeśli jest tak jak mówisz, to nie popieram.

Doskonale rozumiem, że możemy mieć różne wizje życia w KS. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że użycie tego argumentu w tym kontekście to podejście skrajnie indywidualistyczne. Rozumiem, że chcąc uniknąć "relatywizacji", i realizując indywidualistyczną politykę konsekwentnie, dopuściłbyś komentarze zawierające wyłącznie emotikony albo piktogramy.

W Teutonii w ostatnim czasie mieliśmy jeden przypadek ukaraniem za spamowanie i jedno upomnienie. Owszem, to dużo. Jednakże czy to powód na nagonkę? Bo to co robicie, to ewidentna nagonka na całą społeczność Teutonii – nie tylko tych co czyn dany wykonują. Nagonkę od osób, które w taki sam sposób tworzą i bawią się w wątkach na swoich forach.


Pisząc poprzednią wypowiedź nie słyszałem o tej sprawie. Ponownie - wypowiadam się tylko we własnym imieniu, i szerzej o problemie społecznym. Cieszy mnie jednak, że Teutonia ma sprawnie działający aparat władz!

Mówisz, że to coś innego. Że liczą się intencje… Jak przeczytałem tę wypowiedź, to myślałem, że we mnie coś eksploduje. Na litość, jak bardzo można relatywizować? Podczas gdy ja walczyłem o to, by ten bezsensowny licznik aktywności przeestał dotyczyć tak bardzo ważnych rzeczy, usłyszałem od Helwetyka Romańskiego, że to, że są krótkie wypowiedzi to jest ok. Że teraz są krótkie, ale są, że moe to wyciągnie do większej aktywności. Źródła w tym momencie nie podam.


Ponownie, poglądy Helwetyka, są poglądami Helwetyka. To, że z JKW Helwetykiem współpracowałem nie oznacza przecież że jestem republikaninem. Ja akurat dostrzegam w wymogu aktywności głębszy sens. Po pierwsze, premiuje tych, którzy są faktycznie aktywni i daje narzędzie - aktualnie - do badania stanu Sarmacji oraz - w przyszłości - rewelacyjny współczynnik systemowy, np. w systemie gospodarczym. Po drugie, chroni nas przed sytuacją, w której armia słupów może mieć decydujący wpływ na wynik wyborów. Taka sytuacja zdarzyła się już w historii KS, o czym masz Drogi Anglovie prawo nie wiedzieć. Po trzecie, tak jest fair w stosunku do tych, którzy faktycznie są zaangażowani na bieżąco, choćby przez chwilę w KS. Bo to ci aktywni budują KaeSy.

Zastanawiam się, czy "relatywizacja" to odpowiednie słowo w sytuacji, o której mówisz. Wydaje mi się, że odpowiedniejsza byłaby "ocena". Sytuacja, o której rozmawiamy - uwaga: argumentum ad realum - jest pokroju "czy będąc w parku należy sprzątnąć kupę pupila".

Podczas gdy ja mówiłem „ludzie, co Wy z Sarmacją robicie”, odpowiadaliście „wszystko w normie”. A teraz co? Czepiacie się paru osób, połączonych jedną narodowością, samemu nie zauważając, że robicie dokładnie to samo, tylko w innym wydaniu. I na zasadzie Kalego, próbujecie uzasadniać swoje poglądy. Nie popieram tego, co robią Teutończycy, którzy w taki sposób wyrabiają sobie aktywnośc, ale nie popieram też nikogo innego kto tak robi. Wy problem widzicie tylko u Teutończyków. Wszystkich. Biorąc jednego, czy dwóch za przykład.


Nie zrozumiałem tego fragmentu, jeśli mogę, to proszę o rozjaśnienie.

I mam tego zwyczajnie dość. Nie chcę słyszeć narzekań na „spamtonię” od robiących to samo Baridajczyków. Nie chcę słyszeć uogólniania. Nie chcę więcej słyszeć, jaka to Teutonia zła, a jak Baridas się super integruje. Bądźcie kreatywniejsi. Hipokryci.


A jednak sam uogólniasz. Chyba, że twoją intencją jest zarzucenie mi, że spamuję.
I jeśli mogę, życzę mniej nastawienia wszystko-jest-źle-i-będzie-gorzej, a więcej nastawienia przekujmy-marazm-w-orgazm.

From Almera with love.
Mikołaj Torped
diuk, markiz, renegat
Avatar użytkownika
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: O aktywności

Postprzez Helwetyk 28 kwi 2015, o 19:55

anglov napisał(a):Podczas gdy ja walczyłem o to, by ten bezsensowny licznik aktywności przestał dotyczyć tak bardzo ważnych rzeczy, usłyszałem od Helwetyka Romańskiego, że to, że są krótkie wypowiedzi to jest ok.

Czy mogę prosić o źródło? To, że popieram wymóg aktywności i jego ścisłe egzekwowanie to jedno. To, że krótkie wypowiedzi są lepsze od braku wypowiedzi to drugie. Ale żebym użył sformułowania „OK” — jak rozumiem, w znaczeniu „krótkie wypowiedzi są dobre” — to mi się nie wydaje…
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: O aktywności

Postprzez anglov 29 kwi 2015, o 23:40

WKW,
oczywiście chodziło mi o kontekst tej rozmowy. Słowo OK rozumiem jako „w porządku”, czyli akceptowalne, mające pozytywny charakter.

JO,

Spodziewałem się srogich batów Drogi Anglovie :D


Nie jestem taką osobą, pod której palcami ostre słowa są niczym sos tabasco w rękach Karoliny.

Mówię w swoim imieniu. Wskazałem też imiennie osobę, której wypowiedzi ze względu na schematyczność, są najlepszym zobrazowaniem zjawiska. Wskazałem, że nie jest jednym przypadkiem takich zachowań, nie wspominając ani słowem o Teutonii. Nie wiem skąd założenie, że wypowiadałem się w imieniu Baridasu o Teutończykach.
Sprawy Laurencjujsza nie znam, nie śledzę jego działalności. Jeśli jest tak jak mówisz, to nie popieram.

Doskonale rozumiem, że możemy mieć różne wizje życia w KS. Mam nadzieję, że zdajesz sobie sprawę, że użycie tego argumentu w tym kontekście to podejście skrajnie indywidualistyczne. Rozumiem, że chcąc uniknąć "relatywizacji", i realizując indywidualistyczną politykę konsekwentnie, dopuściłbyś komentarze zawierające wyłącznie emotikony albo piktogramy.


Och. No cóż… Przypominam, że JO Diuk odpowiadał na moją wiadomość, będącą odpowiedzią do odpowiedć JW Markusa Arpeda. Że przypomnę…

To, że wątek „1000 argumentów za Wielkim Murem Baridajskim” uwiera Teutończyków bardziej niż kamień w bucie, już wiemy. Wiemy też, że osoby w nim piszące wykazują się nierzadko większą kreatywnością niż to grono Teutończyków, które nabija sobie licznik komentarzami typu: „Ciekawy artykuł”, „Piękny artykuł”, „Ciekawe opowiadanie” czy nawet „Super to wyszło” (to, rzecz jasna, prawdziwe przykłady).


Wiadomość tę JO Diuk zasercował. Z takimi, czy innymi, mniej lub bardziej sensownymi wypowiedziami spotykam się niemal wszędzie. I szczerze mam ich dość. W tym wątku antagonizm baridajsko-teutoński rozpoczął Markiz Arped. Owszem – JO Diuk zachował się w tej sprawie wyjątkowo w porządku, podając konkretny przykład. Jak dla mne jednak jest to przykład jednostkowy – podobne, choć oczywiście o innej specyfice można też znaleźć po drugiej stronie Muru.

Co do wizji KS – mam wątpliwości w tym momencie w umiejętności w zdolności poznawcze JO. Od zawsze byłem przeciwnikiem spamowania i krótkich wypowiedzi, co kilkukrotnie podkreślałem także i w tym wątku, gdyż zwyczajnie mnie one mierżą. Mam jednak nadzieję, że to ze strony Diuka wyłącznie zagalopowanie się.

Pisząc poprzednią wypowiedź nie słyszałem o tej sprawie. Ponownie - wypowiadam się tylko we własnym imieniu, i szerzej o problemie społecznym. Cieszy mnie jednak, że Teutonia ma sprawnie działający aparat władz!


Obie sytuacje wymagały interwencji Prefektury KS.

Ponownie, poglądy Helwetyka, są poglądami Helwetyka. To, że z JKW Helwetykiem współpracowałem nie oznacza przecież że jestem republikaninem. Ja akurat dostrzegam w wymogu aktywności głębszy sens. Po pierwsze, premiuje tych, którzy są faktycznie aktywni i daje narzędzie - aktualnie - do badania stanu Sarmacji oraz - w przyszłości - rewelacyjny współczynnik systemowy, np. w systemie gospodarczym. Po drugie, chroni nas przed sytuacją, w której armia słupów może mieć decydujący wpływ na wynik wyborów. Taka sytuacja zdarzyła się już w historii KS, o czym masz Drogi Anglovie prawo nie wiedzieć. Po trzecie, tak jest fair w stosunku do tych, którzy faktycznie są zaangażowani na bieżąco, choćby przez chwilę w KS. Bo to ci aktywni budują KaeSy.

Zastanawiam się, czy "relatywizacja" to odpowiednie słowo w sytuacji, o której mówisz. Wydaje mi się, że odpowiedniejsza byłaby "ocena". Sytuacja, o której rozmawiamy - uwaga: argumentum ad realum - jest pokroju "czy będąc w parku należy sprzątnąć kupę pupila".


Żałuję zatem, że w mediach próg aktywności, a później ranking prowincji tłumaczył JKW Romański, za rządów JO. Wielokrotnie, do znudzenia spierałem sie z JKW Romańskim na ten temat, gdy zostało to wprowadzane, aż w końcu doszedłem do etapu, gdy ujawniły się inne wizje Księstwa. Moja – porządnej aktywności i Księcia Romańskiego – bylejakości po całości. Myślę, że gdyby to JO Diuk prowadził debaty publiczne, to dziś nie mielibyśmy tak bezsensownej sytuacji prawnej. I tu kolejny raz muszę przyznać rację JO – nawet i w źródle dla JKW, Diuk przedstawiał kompletnie inną wizję. Pozostaje mi przeprosić za niedopatrzenie.

Nie kwestionuję też jakoś specjalnie rozgraniczenia ilości głosów osób aktywnych i nieaktywnych – choć tak jak i w każdym innym przypadku jest to straszne bzdurne kryterium i przed niczym tak naprawdę nie chroni. No ale – takie rozważania już przedstawiałem wielokrotnie w przeszłości.

Analogii do parku i psa nie rozumiem.

Nie zrozumiałem tego fragmentu, jeśli mogę, to proszę o rozjaśnienie.


Ależ oczywiście. W dość rewolucyjnych słowach przedstawiłem ostatni trend nagonki mieszkańców Królestwa Baridasu na wszystko co związane z Królestwem Teutonii – jej bardziej lub mniej zasłużonych mieszkańców, jej ustrój, aktywność Króla itp. Tymczasem w Baridasie wcale lepiej nie jest. Opisałem tu poruszany w tym wątku kontekst tzw. spamowania (bo na pewno nie spamowania w konteśkcie art 44 KS.), niesłusznie (erystycznie) uogólniając. Jednakże byłbym w stanie wskazać też i tego typu rzeczy na bardziej ogólnym obrazie sytuacji.


A jednak sam uogólniasz. Chyba, że twoją intencją jest zarzucenie mi, że spamuję.
I jeśli mogę, życzę mniej nastawienia wszystko-jest-źle-i-będzie-gorzej, a więcej nastawienia przekujmy-marazm-w-orgazm.


Uogólniam. To fakt. Nie było to skierowane bezpośrednio do Ciebie. Wciąż mam w myślach wypowiedź JW Arpeda.

A co do nastawienia – wolę być realistą niż niepoprawnym optymistą.

Pozdrawiam chłodno ze Srebrnego Rogu.
Andrzej Fryderyk
Były Król Teutonii
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Trybunał Koronny
 

Re: O aktywności

Postprzez Helwetyk 30 kwi 2015, o 09:37

anglov napisał(a):WKW, oczywiście chodziło mi o kontekst tej rozmowy. Słowo OK rozumiem jako „w porządku”, czyli akceptowalne, mające pozytywny charakter.

Ale gdzie tu jest „w porządku”? Ze zdania, że lepsze od braku wypowiedzi są nijakie wypowiedzi — które w całej rozciągłości podtrzymuję — nie można wyprowadzić wniosku, że od nijakich wypowiedzi nie są oczywiście lepsze sensowne wypowiedzi. Non sequitur.

anglov napisał(a):[…] w końcu doszedłem do etapu, gdy ujawniły się inne wizje Księstwa. Moja — porządnej aktywności i Księcia Romańskiego — bylejakości po całości.

Czasami człowiek usłyszy zarzut tego rodzaju pod swoim adresem, że aż nie wie, co powiedzieć. Więc może zapytam o to, gdzie owa wizja „porządnej aktywności” jest realizowana? Tak, żebyśmy mogli porównać.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: O aktywności

Postprzez anglov 1 maja 2015, o 00:58

Helwetyk napisał(a):Ale gdzie tu jest „w porządku”? Ze zdania, że lepsze od braku wypowiedzi są nijakie wypowiedzi — które w całej rozciągłości podtrzymuję — nie można wyprowadzić wniosku, że od nijakich wypowiedzi nie są oczywiście lepsze sensowne wypowiedzi. Non sequitur.


Skoro WKW na mnogość krótkich i bezsensownych wypowiedzi twierdził że to przecież nic złego, podczas gdy ja mówiłem „nie róbmy z Sarmacji chlewu” to tak – WKW w domyśle potwierdza, że takie coś jest jak najbardziej w porządku.


Helwetyk napisał(a):Czasami człowiek usłyszy zarzut tego rodzaju pod swoim adresem, że aż nie wie, co powiedzieć. Więc może zapytam o to, gdzie owa wizja „porządnej aktywności” jest realizowana? Tak, żebyśmy mogli porównać.


W czasach przed rządami Represji chciało mi się działać i robić coś porządnego. Przemiany polityczne w Sarmacji połączone z kwestiami życia materialnego skutecznie mnie do tego zniechęciły. Społeczeńśtwo owszem – pisało więcej. Ale mnie się nie chciało tego czytać.Bo było to zupełnie bezwartościowe. Skutkiem licznika aktywności jest bylejakość. I taką bylejakość WKW sam wspierał.
Andrzej Fryderyk
Były Król Teutonii
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Trybunał Koronny
 

Re: O aktywności

Postprzez Helwetyk 1 maja 2015, o 01:42

anglov napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Ale gdzie tu jest „w porządku”? Ze zdania, że lepsze od braku wypowiedzi są nijakie wypowiedzi — które w całej rozciągłości podtrzymuję — nie można wyprowadzić wniosku, że od nijakich wypowiedzi nie są oczywiście lepsze sensowne wypowiedzi. Non sequitur.

Skoro WKW na mnogość krótkich i bezsensownych wypowiedzi twierdził że to przecież nic złego, podczas gdy ja mówiłem „nie róbmy z Sarmacji chlewu” to tak — WKW w domyśle potwierdza, że takie coś jest jak najbardziej w porządku [podkr. moje].

Nie, najzwyczajniej i po prostu nie. Natomiast ponad wszelką wątpliwość mnogość krótkich — a nawet i bezsensownych — wypowiedzi jest lepsza od tego.

anglov napisał(a):
Helwetyk napisał(a):Czasami człowiek usłyszy zarzut tego rodzaju pod swoim adresem, że aż nie wie, co powiedzieć. Więc może zapytam o to, gdzie owa wizja „porządnej aktywności” jest realizowana? Tak, żebyśmy mogli porównać.

W czasach przed rządami Represji chciało mi się działać i robić coś porządnego. Przemiany polityczne w Sarmacji połączone z kwestiami życia materialnego skutecznie mnie do tego zniechęciły. Społeczeństwo owszem — pisało więcej. Ale mnie się nie chciało tego czytać. Bo było to zupełnie bezwartościowe. Skutkiem licznika aktywności jest bylejakość. I taką bylejakość WKW sam wspierał. [podkr. moje]

Znaczy się, aktywność Barona jest warunkiem zarówno koniecznym, jak i wystarczającym „porządnej aktywności”, a okres strupienia Sarmacji przed rządami Represji był czasem lepszym aniżeli czasy późniejsze. Seems legit.
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: O aktywności

Postprzez anglov 1 maja 2015, o 06:45

Cały czas nam było daleko od tego. Ludzie zwyczajnie bawili się w swoim tempie i jakoś to działało. I aż chciało się udzielać. Owszem. Została pobudzona też i sensowna aktywność, ale dodane zostało mnóstwo takiej śmieciowej. I ta naturalna konsekwencja mi mocno nie odpowiada. A z nią się WKW nie liczył.

A tak bezsensownej interpretacji moich słów to już dawno nie widziałem.
Andrzej Fryderyk
Były Król Teutonii
Obrazek
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Królestwo Teutonii
Trybunał Koronny
 

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Polityka, kultura, sport, zagranica

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Igor Krzysztofowicz i 1 gość