Forum Centralne

Wspólne forum Księstwa Sarmacji i jego prowincji

Przejdź do zawartości

W przypadku problemów z zalogowaniem usuń ciasteczka.

Rozprawy wokół wniosku o referendum

Serce Księstwa Sarmacji — to tutaj toczy się nasze wirtualne życie
Ambasady, ogłoszenia

Rozprawy wokół wniosku o referendum

Postprzez Andronik 18 paź 2019, o 20:31

@Helwetyk

Helwetyk napisał(a):
Korzystając z okazji, ponieważ powyższy apel też jest okazją, niezbyt chętnie przypomnę i podkreślę, w jak złej sytuacji się obecnie znajdujemy. Ze swojej strony apeluję więc o opamiętanie. To nie jest czas na referendum w sprawie opróżnienia tronu. To zdecydowanie nie jest czas na wolną elekcję.


Czy na pewno nie? Jego Książęca Mość nie wykazywał w trakcie swoich rządów przesadnej aktywności. Jeden z Sarmatów słusznie zauważył, że "Żelaźni Regenci" zrobili dla Sarmacji zaskakująco wiele w okresie władzy książęcej. Wspomniał Wasza Książęca Wysokość we wniosku o tym, że nie potrzebujemy teraz "niepewności co do kształtu najwyższych władz państwowych". W mojej opinii tę niepewność mamy serwowaną na talerzu każdego dnia.

Dlaczego nie powinno nam zależeć na ukróceniu jej i wybraniu osoby dobrze rokującej i aktywnej na urząd Księcia?
/—/ Andronik, Konsul Sclavinii
Minister Kultury, Poseł na Sejm LXII kadencji, honorowy obywatel Baridasu

Zmęczony dekadencją liberalizmu?
Dołącz do Purpurowej Krucjaty.
Avatar użytkownika
Konsulat Sclavinii
Sejm Księstwa Sarmacji
Kościół Diuczej Wiary
Rada Ministrów
 

Re: Rozprawy wokół wniosku o referendum

Postprzez Helwetyk 18 paź 2019, o 20:59

Andronik napisał(a):Dlaczego nie powinno nam zależeć na ukróceniu jej i wybraniu osoby dobrze rokującej i aktywnej na urząd Księcia?

Ponieważ jesteśmy w stanie głębokiego kryzysu, a to oznacza, że potrzebujemy jak najszybszego wyłonienia sprawnego rządu, który z poparciem większości sejmowej niezwłocznie przystąpi do niezbędnych reform. Możemy poświęcić czas i starania albo na te reformy, albo na kolejne debaty związane z referendum i wolną elekcją. Nie możemy mieć obu tych rzeczy. To po pierwsze.

Po drugie, z każdej wolnej elekcji wychodzimy przeorani. Tę metodę wyłaniania monarchy mamy w spadku jeszcze po Mandragoracie Wandystanu. W naszych warunkach kończy się jak się kończy — źle, zniechęceniami i odejściami. Moja ocena (mam nadzieję, że błędna, ale zdecydowanie nie chcę się przekonywać) jest taka, że nie ma obecnie w naszym gronie następcy, który cieszyłby się wystarczającym autorytetem. Nie mamy też do czynienia z przypadkiem monarchy polaryzującego społeczność. Rozwiązaniem obecnych bolączek o charakterze czysto formalnym nie jest zmiana panującego, a zmiana procedur: jakkolwiek mało seksownie by to nie brzmiało.
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 

Re: Rozprawy wokół wniosku o referendum

Postprzez Andronik 18 paź 2019, o 21:19

Helwetyk napisał(a):Możemy poświęcić czas i starania albo na te reformy, albo na kolejne debaty związane z referendum i wolną elekcją. Nie możemy mieć obu tych rzeczy.


Odpowiem WKW cytatem:

Największymi ryzykantami są często ludzie bardzo ostrożni, bo oni sobie nie potrafią wyobrazić jakie ryzyko jest związane z alternatywnym wariantem, odkładania radykalnej decyzji. Nie zdają sobie sprawy, że jak ją odsuwają, to nie powodują, że ryzyko nie zanika, tylko rośnie. To można porównać do decyzji podejmowanej przez chirurga w sprawie operacji. On nie może powiedzieć „poczekajmy”. Musi działać szybko. Ja jako analityczny ekonomista wiem, że trzeba podejmować decyzję na czas i że są sytuacje w których szybkie, radykalne, ale dobrze przygotowane decyzje, mają o wiele większe szanse sukcesu, niż odsuwanie podejmowania decyzji, albo robienie czegoś stopniowo, albo cząstkowo.
źr. prof. Leszek Balcerowicz


Jeżeli zaczniemy zmiany wprowadzać zbyt opieszale i zbyt późno, może się okazać, że żadne zmiany już nam nie pomogą. Jeżeli bierzemy się za reformy, powinniśmy brać się za wszystko naraz. Natomiast system elekcji, na którego krytykę już odpowiem w drugiej części responsy, mamy; więc technicznie nie potrzebowalibyśmy go w żaden sposób reformować, gdybyśmy chcieli obrać nowego Księcia.


Helwetyk napisał(a):
Po drugie, z każdej wolnej elekcji wychodzimy przeorani. Tę metodę wyłaniania monarchy mamy w spadku jeszcze po Mandragoracie Wandystanu. W naszych warunkach kończy się jak się kończy — źle, zniechęceniami i odejściami. Moja ocena (mam nadzieję, że błędna, ale zdecydowanie nie chcę się przekonywać) jest taka, że nie ma obecnie w naszym gronie następcy, który cieszyłby się wystarczającym autorytetem. Nie mamy też do czynienia z przypadkiem monarchy polaryzującego społeczność. Rozwiązaniem obecnych bolączek o charakterze czysto formalnym nie jest zmiana panującego, a zmiana procedur: jakkolwiek mało seksownie by to nie brzmiało.


To nie powinno być w żadnym przypadku tak, że wybiera się jakieś zło, żeby nie wybrać innego. W poprzednim referendum ws. opróżnienia tronu głosowałem przeciw, bo JKM wrócił po długiej nieobecności i zabrał się do działania. To działanie nie trwało wystarczająco długo, aby dobrze rokowało na przyszłość; i tak znaleźliśmy się w dniu dzisiejszym, w obecnej sytuacji.

Ta długotrwała nieobecność w mojej ocenie jest wystarczającym syndromem potrzeby zmiany. Jeżeli tak to ma wyglądać co kilka tygodni — a nic, w szczególności praktyka, nie wskazuje na to, że miałoby być inaczej — to przecież jest to ten czynnik, który w ostatnim czasie działa na naszą niekorzyść najbardziej. W stanie agonalnym znaleźliśmy się między innymi przez zaniechania JKM w zakresie wykonywania jego obowiązków. Dlaczego chcemy kosić trawę dookoła placu budowy fabryki kosiarek zanim najpierw ją zbudujemy? Odrośnie, zanim potem cokolwiek zrobimy.

Nie zgadzam się, że nie ma potencjalnych kandydatów, którzy polaryzują ludność i którzy zyskaliby sobie dużą popularność. Być może na tronie potrzeba młodej krwi i osób takich jak Podkanclerzy, który w czasie nieobecności Księcia trwał w pogotowiu.
/—/ Andronik, Konsul Sclavinii
Minister Kultury, Poseł na Sejm LXII kadencji, honorowy obywatel Baridasu

Zmęczony dekadencją liberalizmu?
Dołącz do Purpurowej Krucjaty.
Nikt jeszcze nie polubił tej wypowiedzi
Avatar użytkownika
Konsulat Sclavinii
Sejm Księstwa Sarmacji
Kościół Diuczej Wiary
Rada Ministrów
 

Re: Rozprawy wokół wniosku o referendum

Postprzez Helwetyk 18 paź 2019, o 21:43

Andronik napisał(a):Jeżeli zaczniemy zmiany wprowadzać zbyt opieszale i zbyt późno, może się okazać, że żadne zmiany już nam nie pomogą. Jeżeli bierzemy się za reformy, powinniśmy brać się za wszystko naraz. Natomiast system elekcji, na którego krytykę już odpowiem w drugiej części responsy, mamy; więc technicznie nie potrzebowalibyśmy go w żaden sposób reformować, gdybyśmy chcieli obrać nowego Księcia.

Największym — i zasadnym — zarzutem pod adresem Jego Książęcej Mości było to, że nie rozpisał wyborów. Zarówno tych do Sejmu, jak i wcześniejszych, na urząd Prefekta Generalnego. Jakie działania podjął Sejm, aby to zmienić? Żadnych. Wystarczyło dokonać punktowej zmiany ordynacji wyborczej większością zwykłą i odczekać siedem dni, by ustawę mógł podpisać Marszałek Sejmu. To nie jest zarzut z gatunku tu quoque, to jest stwierdzenie przykrego faktu, że standardy zaangażowania w życie publiczne w naszej społeczności nie są najwyższe, że dominuje postawa wyczekująca aż do momentu, gdy można się na coś głośno nie zgodzić, bo remont drogi co prawda jest potrzebny, ale, panie, będzie hałas, i może zacznijmy od drugiej części miasta. Tym samym nie akceptuję czynienia z Jego Książęcej Mości głównego winnego obecnej sytuacji i uważam, że niedopatrzenia z jego strony zdecydowanie nie uzasadniają referendum. Zwłaszcza teraz — ponieważ owszem, mamy system elekcji, ale zły, podobnie jak ogólny stan państwa. Zamieszanie wokół głowy państwa tylko nas odciągnie od tego, co jest istotne.

Przy czym: trochę się rozpędziłem z tym, że z każdej wolnej elekcji wychodzimy przeorani. Elekcja JKW Tomasza Iwona Hugona faktycznie przebiegła, jak na nasze standardy, doskonale. W jego przypadku jednak było „wiadomo” wcześniej, że wygra, więc w całej rozciągłości podtrzymuję to, co napisałem wyżej (i co powtórzę niżej).

Andronik napisał(a):Nie zgadzam się, że nie ma potencjalnych kandydatów, którzy polaryzują ludność i którzy zyskaliby sobie dużą popularność.

Wyraziłem się nieprecyzyjnie. Miałem na myśli to, że w przypadku obecnego Księcia nie mamy do czynienia z przypadkiem monarchy polaryzującego społeczność (i słusznie!), wobec czego nie ma wystarczających powodów ku temu, by zarządzać referendum. Jestem pewny, że potencjalnych kandydatów na tron, którzy wzbudzą gorące emocje, mamy aż nazbyt wielu. Po wolnej elekcji: patrz zniechęcenia i odejścia.
Helwetyk
Kościół Diuczej Wiary
 


Powrót do Polityka, kultura, sport, zagranica

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

cron